Numer z Olinsem
10 września 2009Mocno spóźniony, ale jest. Dostałem właśnie nowy sierpniowy numer Visual Communication.

Na pierwszym planie wywiad z Olinsem, o naszym brandingu narodowym „Mejd in Poland”. Dwa cytaty, skądeś znajomo brzmiące:
Polacy mają problem z przewrażliwieniem na wlasnym punkcie. Wydaje im się, że cły świat nic nie robi, tylko rozmysla o Polsce.
Brak współpracy pomiędzy poszczególnymi jednostkami uniemożliwia jakikolwiek postęp. Mam wrażenie że przepuszczana jest ogromna szansa.
Polak na zagrodzie równy wojewodzie.
Przy okazji, na doczepkę, na końcu numeru, poszła wersja felietonowa „Promocyjnej chcicy” z bloga.
W międzyczasie
6 września 2009jako ze ostatnie złodziejskie tematy nieco mnie zdenerwowały, a i znalazłem się w niedoczasie, wystąpiła luka w pisaniu. Może i dobrze. Odpocząć też trzeba i pomyśleć, ale na to konto zebrało się kilka tematów wartych odnotowania, więc upycham ten mix razem, choć waga różna.
1. Aleksander Zwycięzca
Zaczynam od gratulacji dla Aleksandra Bąka, za wygrany konkurs na logo powiatu kartuskiego. Info za Krzysztofem Bochnackim.

Okazuje się że i konkurs może się zakończyć dobrze. Kaszeby potrafią.
2. UOKiK 20
Nowe logo z okazji 20 lecia UOKiK autorstwa Małgorzaty Orzechowskiej, gratulacje, wiecej prac tutaj. Info za Krzysztofem Bochnackim.

Prosto i czytelnie.
2. Starozakonna korona
Andrzej Pągowski stworzył logo promocyjne dla naszej armii, pisałem w o tym w krótkiej notce Tajne logo. Dyskusja o znaku na wielu forach była ostra do bólu (kto ciekaw znajdzie sporo).Pojawił się w tych dyskusjach temat korony, „carskiej” korony, którą jakiś „artysta” znalazł był w tym logo, a niejaki Kali przebił jeszcze większą ignorancją stwierdzeniem „Zamknięta korona, charakterystyczna dla obrządków starozakonnych i prawosławnych, wisząca nad głową orła.” Szkoda słów, tak żenujący brak podstawowej wiedzy że ręce opadają. Dla jasności – zamknięta korona symbolizuje pełną suwerenność.
3. Z bankowej fuzji
Połączenie Banku BPH z GE Money Bank dało dość dziwny efekt w postaci nowego logo. Dyskusje „co widać w znaku?”, nie co twórca chciałby, trwają i znajdziecie je w wielu miejscach w sieci.

4. Na marginesie złodziei
Jak podaje tvn24 Wielka Anne Leibowitz, jedna z wielkich fotografii, pozwana do sądu za wykorzystanie cudzych zdjęć bez zgody autora. Autor żąda 300 tys dolarów.
5. Netyści czyli co?
Pojawiła się nowa inicjatywa ni to ruchu, ni to partii politycznej odwołująca się do internautów – Netyści. Efemeryda przypomina mi bliskodźwięczne „naturyści” a w założeniach nieco komunistyczny internacjonalizm w powiązaniu z hasłami rewolucji francuskiej, okraszeniem tego wizją netspołeczności 2.0 do sześcianu. Ale ludzie nie takie hasła kupili… Może ja czegoś na starość nie kumam…
Na razie jedyny sensowny ruch w tym kierunku został zrobiony – Partia Piratów, przynajmniej wiadomo o co biega.
6. 100W ciemnota
Zgodnie z Dyrektywa Komisji Europejskiej od 1 września 2009 mają zniknąć tradycyjne żarówki 100 W, a do 2012 reszta. Niby wszystko ok, bo ekologia, dziura ozonowa i tym podobne duperelne tłumaczenia. Nie zmienia to jednak kilku kwesti:
1. jako grafik nie jestem w stanie przy tych „ekologicznych” świetlówkach pracować, niestety oczy tego nie tolerują na dłuższą metę.
2. Szumna ekologiczność dziwi skoro w owych nowych i ekologicznych jest rtęć.
3. Ekologiczne obiżenie ciepłoty powodowanej przez żarówki może miałoby i sens, gdyby nie to że gospodarstwa domowe to ledwie ułamek procenta, a co z resztą wytwarzaczy ciepła np w przemyśle?
4. rachunek ekonomiczny podobno przemawia za świetlówkami, ale… liczony w dłuższym czasie i bez uwzględnienia fatalnego wpływu na nasze oczy, zatem kosztów leczenia, ewentualnie rent inwalidzkich.
Do wszystkiego się można ponoć przyzwyczaić… do ślepoty też. Dobrze na tym wyjdą producenci i… okuliści.
Wstęp do przeprosin?
16 sierpnia 2009Dziś dotarł do mnie taki mail:
Szanowny Panie ,
bardzo proszę o upublikowanie tej wiadomości. Chciałbym sprostować kilka rzeczy.Jakieś 2 miesiące temu założyłem moją pierwszą firmę, z nadzieją na lepsze jutro. Nieświadomy tego , że to co pojawiło się na jednej z moich aukcji wywoła taką burzę . Aukcja jest usunięta. Na kolejnej pojawią się tylko moje grafiki. Cóż, człowiek uczy się na błędach… Z drugiej strony jestem jednak wdzięczny Panu za zwrócenie uwagi. Taki zimny prysznic na pewno się przyda na początku działalności, na pewno wpłynie pozytywnie na dalsze poczynania związane z moją firmą. Pierwszy mój komentarz był lekkopowiedziawszy przesadzony. Słowo „złodziej” powiązane bezpośrednio z nazwą mojej firmy sprawiło, że naprościej na świecie… puściły mi nerwy.
Przy okazji pragę przeprosić wszystkich za zaistniałą sytuację. Owszem mogłem w ten sposób sugerować , że ja jestem autorem tych znaków. Na pewno nie w moim interesie jest projektowanie LOGO za marne 19zł. Aukcja miała być raczej (jak się okazało kiepską) próbą nawiązania kontakty z kilkowa zainteresowanymi firmami. Na pewno Pan wie, że na początku „kariery” każda znajomośc odgrywa ważną rolę. Niestety naiwne nastawienie ustawiły mnie teraz na przegranej pozycji. Wpisując w google nazwę mojej firmy, na pierwszej stronie z rezultatami ukazuje się „złodziej”. Jeden ruch może zniszczyć wielką część pracy, którą wkładam od początku istnienia mojej skromnej firmy. Jeszcze raz jednak podkreślam, że nie miałem nigdy zamiaru nikogo okraść ani urazić. Jest m Jak to powiedział mój przyjaciel- „życie jest najlepszym nauczycielem”. Sprawdziło się.
Z poważanie Przemek Schmelter
Jak autor sam napisał sprostowanie jakieś mamy, oficjalnych przeprosin, wszystkich pokrzywdzonych autorów imiennie, nadal brak. Czekam.
logo złodziej
Tagi: aukcja autor firma grafiki przeprosiny sprostowanie
komentarzy 8
Złodziej żąda
15 sierpnia 2009Otrzymałem właśnie mailem dictum takie:
Natychmiast proszę usunąć te informacje, które są w 100% nieprawdziwe. Nigdzie na aukcji nie jest napisane, że jestem autorem któregokolwiek z tych prac. Są to tylko przykłady jak logo może wyglądać, informacja dla ludzi nieobytych zbytnio z grafiką i niewiedzących czym, tak właściwie jest logo. Materiały tam przedstawione są tylko w charakterze informacyjnym i nigdy nie proponowałem ich na sprzedaż. Jest to publiczne oczernianie (między innymi za użycie słowa „złodziej” i wyciągne odpowiednie kroki prawne jeśli wpis nie zostanie natychmiast usunięty. Mało tego – żądam publicznych przeprosin na Pańskim blogu! Daję Panu czas do poniedziałku , godz. 12:00 . Będę śledził bloga i w tak jak wspominałem nie zawacham się użyć środków prawnych.
Z poważaniem
Przemysław Schmelter,
Tel: 697 423 327STUDIO-PRZEM
Małe Łunawy 3
86-200 Chełmno
www.studio-przem.pl
Wytłuszczenie w mailu moje, a poniżej fragment zrzutu aukcji.

Moja odpowiedź:
Czekam na oficjalne i publiczne przeprosiny w trybie natychmiastowym, jak i pozostali autorzy oraz firmy posiadające prawa do znaków, które to prawa zostały ewidentnie naruszone.
Andrzej-Ludwik Włoszczyński