3 znaki sprawiedliwości

6 stycznia 2019

Narzekamy na identyfikację naszych urzędów państwowych i wydawać by się mogło, że źle jest tylko u nas. A jednak czeskie przykłady znaków z obszaru instytucji stojących na straży prawa pokazują, że może być dużo gorzej. Co jednak żadnym usprawiedliwieniem nie jest, najwyżej ostrzeżeniem.

Na pierwszy ogień logo Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Czeskiej z roku ubiegłego.

logo Ministerstwa Sprawiedliwości Republiki Czeskiej

Nowe logo Trybunału Konstytucyjnego Republiki Czeskiej także z roku ubiegłego.

logo Trybunału Konstytucyjnego Republiki Czeskiej

Nowy znak Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej powstał pod koniec 2018 r.

logo Sądu Najwyższego Republiki Czeskiej

Wszystkie wyżej pokazane znaki zostały wybrane w konkursach i, jak widać gołym okiem, mamy jazdę bez trzymanki, od ściany do ściany i po bandzie.


Jihomoravsky kraj

19 grudnia 2018

Najnowszy minimalistyczny wytwór prosto z Czech – logo dla Jihomoravského kraje (województwa południowomorawskiego), od studia Dorland.

Stare loga.

stare loga
Nowe logo.

nowe logo

Jak to ktoś słusznie zauważył symbolika bez dołączonego wyjaśnienia kompletnie nieczytelna, a i z dołączonym wydaje się mocno naciągana dla wytłumaczenia zabawy literkami. Zresztą sami poczytajcie:

„Logo Moraw:
• Podstawą logo jest czysta typografia, która łączy historię, teraźniejszość i przyszłość – możemy powiedzieć, że logo jest ponadczasowe
• m – typografia, słowo, litera, komunikacja obrazkowa (pisanie jest najpotężniejszym elementem)
• typografia – logotyp i całe Morawy Południowe zasługują na ciekawe krój pisma, znanego projektanta, który pracuje tylko w Najbrt Studio
• m – połączenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości – 3 brzegi połączone w jednym punkcie
• m – wspólna ścieżka, która się rozwija – otwartość na nowe możliwości
• zakłada: unikalność, nowoczesność, tradycja, idee indywidualizmu, nieskończoność (opcjonalny), łagodność, swawola, różnorodność, spójność
• Przedłużenie linii litery M oznacza 2 rzeczy: 1. = Południowe Morawy Południowe, południowe Morawy, 2 powrót do korzeni
• m – słowa zaczynające się na literę M – plan, idea, muzeum, opcje, malownicze piękno, miłość, magia, międzynarodowy, mamuta, Mapa, Morava – rzeka, szufelka, Mikulov, Abyss Morawskiego Krasu, niebieskie piwnice …” mój dopisek do ostatniego punktu, żeby nie było, że po czesku wszystkie te rzeczy zaczynają się na literę M podaję oryginalny tekst: „plán, představa, muzea, možnosti, malebnost krajiny, láska, magie, mezinárodní, mamut, Map, Morava – řeka, kopeček, Mikulov, Abyss Moravský kras, modré sklepy …” za font.cz [tłumaczenie własne]

I tylko kraju żal.

Więcej znajdziecie tu – www.font.cz i tu –  www.lidovky.cz

Uzupełnienie za www.irozhlas.cz:

Kolorystyka, bo były niejasności, do obejrzenia w filmiku na stronie www.irozhlas.cz

kolorystyka znaku

Cena, niezła – ok. 2 mln koron czeskich czyli ok. 335 000,- zł


serduszkowe AVU

18 grudnia 2018

Akademia Sztuk Pięknych (Akademie Výtvarnýh Umění) w Pradze (Czechy) zaprezentowała swoją nową identyfikację, dość zaskakującą. Projekt studia 20YY Designers (Petr Bosák, Robert Jansa i Adam Macháček) został wybrany w dwuetapowym konkursie, zorganizowanym przez AVU we współpracy z CZECHDESIGN (czeskie stowarzyszenie grafików). Cała idea nowego znaku opiera się na zaprojektowanym na tę okazję kroju pisma z motywem serc umieszczonych w korpusie liter, cyfr i symboli, coś w stylu inktrapu.

„Od lat 90. instytucja posługiwała się logo zaprojektowanym przez prof. Milana Knížáka. Przedstawiciele AVU chcieli znaleźć kompleksowe i mocne koncepcyjne rozwiązanie odzwierciedlające misję i wartości tej prestiżowej artystycznej uczelni.” www.font.cz [tłum. własne]

Stary znak AVU.

stary znak AVU

Nowy znak AVU.

nowy znak AVUWarianty wielkości serca w literze.

warianty wielkości serca w literze

Prezentacja stosowania.

prezentacja stosowania

Ilustracje zaczerpnięte ze strony www.font.cz

„Nowa tożsamość AVU będzie żyła i ma potencjał do naturalnego rozwoju i transformacji. Projekt studia 20YY Projektanci oferuje pozornie prostą koncepcję opartą na autorskim kroju pisma i graficzną grę z ogólnie znanym motywem serca. Poprzez wykorzystanie tego specyficznego symbolu AVU jest w stanie nawiązać do tradycji i najnowszej historii, a jednocześnie transformacją przenieść się do chwili obecnej. „ www.font.cz [tłum. własne]

I jeszcze ciekawostka – stworzony font AVU ma być ogólnodostępny, do swobodnego użytku, w ramach „demokratyzacji i otwartości” (!?). Dziwne dosyć podejście.

Hmmm…. Przyznam, że po przejrzeniu prezentacji na stronie font.cz mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony modny minimalizm literniczy, z drugiej udziwnianie serduszkami. W sumie brak mi czegoś, jakiejś wizualnej kotwicy do zapamiętania, i mówiąc szczerze jestem na nie. Wydaje mi się, że te serduszka jakoś bardziej zaciągają walentynkami niż Akademią Sztuk Pięknych, są nieco plebejskim grypsem. Zaczynam odnosić wrażenie, że ostatnio powstające tego typu identyfikacje opierają się głównie na, w dużej mierze, siłowym poszukiwaniu nowoczesnej oryginalności, która niestety czytelna jest dla twórców, ale na styku z szarym odbiorcą znika jak sen złoty.


niech nam ktoś wymyśli

26 lipca 2018

Napisałem ten tekst (w większości) w marcu 2017 i mówiąc szczerze nie wiem czemu go wtedy nie puściłem na blogu. Bywa. Wbrew pozorom tekst się nie zdezaktualizował, gdyż opisany mechanizm działań samorządowców jest nadal stosowany, wystarczyło dopisać co z tego wynikło.

Kwintesencję podejścia do promocji miast, miasteczek, wsi i gmin, poprzez logo promocyjne, można pokazać na dwu przykładach, polskim i czeskim, obydwu konkursowych. W obu wypadkach mamy to samo, fundowanie sobie kwiatka do kożucha. Im mniejsza miejscowość, im bardziej bez pomysłu na siebie, tym bardziej lezie w logozę, jak mucha do miodu. Bo inni już mają, no i tak łatwo tego logosa potem upychać na wszystko co pod ręką.

Wojnicz / Polska

Burmistrz Wojnicza ogłosił konkurs na logo (w 2017 r.) z nagrodą 2 tys. zł oraz takimi oto założeniami:

„Logotyp powinien budzić skojarzenia z gminą Wojnicz, podkreślać wybrany przez autora aspekt lokalnej rzeczywistości i być zaprojektowany według standardów obowiązujących przy tworzeniu identyfikacji wizualnej. Organizatorzy pozostawiają dowolność względem zastosowania kształtów, typografii, barw itp., z jednym wyjątkiem: zasadą obowiązującą jest zakaz wykorzystania herbu gminy w projekcie.” www.wojnicz.pl

W regulaminie opisano to tak:

§ 2 Przedmiot konkursu
1. Zadanie konkursowe polega na opracowaniu projektu graficznego w dalszej części regulaminu nazywanego projektem lub logiem, lub logotypem Gminy Wojnicz, symbolicznie wyrażającego specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz, nawiązujące do dowolnego, świadomie wybranego przez autora i możliwego do opisania symbolu lub innego aspektu charakterystycznego dla gminy Wojnicz, w łatwej do rozpoznania i zapamiętania formie graficznej.
2. Logo będzie stosowane w&nbspcelu identyfikacji wizualnej i promocji Gminy, poprzez wykorzystywanie go m.in. w przekazie elektronicznym, w mediach, nośnikach reklamy zewnętrznej, drukowanych materiałach promocyjnych i innych nośnikach używanych, wydawanych i sygnowanych przez gminę Wojnicz.
3. Projekt logo może mieć dowolną formę graficzną, wykonaną przy użyciu dowolnej stylizacji literowej i kolorystyki. Logo nie może zawierać w sobie herbu Wojnicza, może natomiast nawiązywać do jego elementów. Projekt logo powinien być wykonany w wersjach: kolorowej, monochromatycznej na białym tle, monochromatycznej na czarnym tle.

To jedna z charakterystycznych rzeczy, jaka pojawia się przy takich konkursach – szczere przyznanie, pomysłu na siebie nie mamy, nawet nie wiemy czym możemy się promować, więc coś fajnego wymyślcie aby nam się spodobało. Grafik ma wymyślić sobie sam czym dało by się ich promować. Kto będzie wybierał? Ano Komisja Konkursowa, o tajnym, a może nie ustalonym jeszcze składzie. I tu ciekawostka, co prawda Komisja jest tajna lub nie ustalona, ale za to już w regulaminie wyraźne obostrzenie zawarto – jej członkowie nie mogą brać udziału w konkursie. Pewnie będą komisję wybierali z tych co nie zdążyli nadesłać prac. Jedynym pozytywem jest dopuszczenie przy projektowaniu do nawiązania do herbu. 

Po roku, ponad, od napisania tego tekstu powyżej, sprawdziłem czym się to skończyło. Sporo czasu upłynęło więc przychodzi szukać, by znaleźć. No i mam. Komisja zdecydowała się, po ciężkich naradach, i nagrodziła to logo poniżej (klikając obrazek można go powiększyć). Nie wiem czy wyraża symbolicznie „specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz” ani też czy jest to możliwy do opisania symbol charakterystyczny dla Wojnicza, no chyba, że inicjał nazwy robi za ten charakterystyczny symbol. Jest to jakieś wyjście, choć z tej symboliki wynika mi jedno – jeno pola i staw mają. 

Autorem zwycięskiego projektu jest Piotr Felszyński. W sumie i tak jakoś wyszło, choć nie bardzo rozumiem czemu poszarpane krawędzie w znaku, czyżby Autor namalował a potem trasował z automatu? Dziwne trochę, bo to architekt robił. Mniejsza z tym, bo chyba znaku nie używają, na stronie gminy i miasta Wojnicz go nie znalazłem, poza materiałem o rozstrzygnięciu konkursu – www.wojnicz.pl/nowe-logo-gminy-wojnicz. Ale mogę się mylić, jak ktoś coś wie niech pisze.

Tak na marginesie – miasto Wojnicz ma długą historię, od 1278 r., choć mieszkańców tylko ok. 3 tysięcy.

To nieprzemyślenie własnej promocji, widać także w kolejnym przykładzie, tym razem czeskim.

Jaroměř / Czechy

Również w Czechach daje o sobie znać mocno dyskusyjne, bo bezmyślne, podejście do znaków promocyjnych. Przykład z miasta Jaroměř, mające około 12 tysięcy mieszkańców i historię sięgającą roku pańskiego 1126. Miasto ogłosiło w 2017 r. konkurs na logo z nagrodą 5 tys. koron czeskich (ok. 825 zł). Projekty mógł nadesłać każdy. Konkurs był dwuetapowy: w pierwszym etapie wybierali znak internauci, w drugim rajcowie miasta.

Do wyboru ostatecznie przedstawiono ten oto zestaw projektów (klikając obrazek można go powiększyć):

Marne wszystkie, ale w głosowaniu internetowym wygrał projekt z dwoma strzałkami (pierwszy od lewej). Rajcowie miejscy dla odmiany wybrali projekt z koroną zamiast litery M (trzeci od lewej). W sumie miasto postanowiło wykorzystywać sytuację i zadeklarowało, że oba zamierza używać. A co, kto bogatemu zabroni. Tak wyglądało to w roku 2017.

Starosta jaromirski Jiří Klepsa chwalił się wtedy ową taniością przedsięwzięcia, de facto deprecjonując w&nbspogóle potrzebę fundowania miastu logosa.

„Inne miasta zaprojektowały logo za znacznie więcej pieniędzy, ale myślę, że nie jest to potrzebne. Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta. Ale uważam za pozytywne, że jednoczy wizualnie „ [tłum. własne] hradec.idnes.cz

Z tym stwierdzeniem starosty, że „Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta”, całkowicie się zgadzam. Bo nie jest. Znacznie ważniejszy jest pomysł na samych siebie, na promocję miejsca w oparciu o jego walory. A to już znacznie trudniejsze do zrozumienia, opracowania i&nbspwprowadzenia.

Sprawdziłem po ponad roku i jednak rajcowe wybieranie tylko się ostało. Nie bardzo też to logo widać, poza zakładką „Znak a logotyp města Jaroměře”,
na stronie miejskiej królują herby. I dobrze.

Źródła: www.wojnicz.pl, hradec.idnes.cz, www.font.cz,  www.jaromer-josefov


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi