wyrok

28 października 2020

z serii „znaki czasu” / a series of „signs of the times”

piekło kobiet / hell of women

piekło kobiet

#PiekłoKobiet #StrajkKobiet

 

 


Chopin 210

29 lutego 2020

1 marca przypada 210 rocznica urodzin Fryderyka Chopina. Parę lat temu zrobiłem taki oto spis wszystkich utworów kompozytora w formie plakatu.

Fryderyk Chopin spis utworów

Detal plakatu.

Fryderyk Chopin spis utworów - fragment

Powstał także szablon

Chopin szablon

i sygnet.

Chopin sygnet


tęczowa Madonna

8 maja 2019

Kilka przemyśleń na marginesie sprawy tęczowej Madonny.

Zacznijmy od definicji:

„Profanacja (łac. profanatio = zbezczeszczenie, znieważenie) – pojęcie odnoszące się do naruszania sfery sacrum, powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechnie czcią.”

tęczowa Madonna

Skoro – „powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechnie czcią.” – to, moim zdaniem, nieuprawnione wydaje się rozciąganie tego pojęcia sacrum na każde przestawienie nie poświęcone. Czym innym jest profanacja samego realnego obrazu Maryi, a czym innym przemalowanie/namalowanie kopii z kopii tegoż dzieła i to w formie dalece odmiennej (wydruk). Otaczanie czcią także dotyczy realnego obrazu, a już wątpliwym jest otaczanie czcią wszelkiego typu odbitek z wtórnych kopii, o ile nie zostały poświęcone. Są bowiem jedynie memo-kotwicą dla ich właściciela, przypominającą mu jego o własnej wierze. Z jednej strony modlimy się czasem do oleodrukowego obrazu, oprawionego w ramy, w naszym mieszkaniu, ale też nigdy nie modlimy się do wydrukowanego obrazka w albumie czy na plakacie, to już nie jest sacrum. Z jednej strony „obraża nas” wydruk tęczowej madonny, z drugiej strony nie obraża, a nawet bawi, pluszowa zabawka z Jesusem, majtki z Madonną z Guadalupe (usłyszałem wyjaśnienie – bo to nie Nasza!), plastikowe butelki na wodę święconą w kształcie Madonny i setki innych koszmarnie jarmarcznych gadżetów, w moim odczuciu obrażających podwójnie, bo także poczucie estetyki. Taka wybiórcza obrażalność.

gadżety

Czy tęcza w aureoli to traktowanie bez szacunku „wartości otoczonych powszechną czcią”? Toż przecież tą wartością, w tym ujęciu, jest Madonna, nie jej taka czy inna szata ani aureola, to ona, niezależnie od kolorystyki, jest tym symbolem nadal. Kolory mogą nieść przesłania dodane, ale żaden z nich, ani wszystkie razem, nie uwłacza temu symbolowi. Tak jak różny wygląd miały Madonny na przestrzeni wieków, tak róźne były stylistyki ich przedstawiania i kolorystyka szat, tym razem zmieniono kolor aureoli, co, moim zdaniem, niesie szersze przesłanie i to całkowicie chrześcijańskie – wszyscy jesteśmy ludźmi, z którymi Pan zawarł przymierze. Bez dzielenia na lepszych i gorszych.

W Tygodniku Powszechnym  znalazłem takie oto dość znamienne słowa ks. Andrzeja Draguła (2017 r.): 

„Znaki wyrażają Boga i nasze Jego doświadczanie. Duchowość jest taka, jakie są znaki, które ją wyrażają.”

„pogłębiający się kryzys funkcjonowania i rozumienia kościelnej ikonografii, która dawno już uniezależniła się od instytucji Kościoła i swobodnie dryfuje, niewiele sobie robiąc z założeń i norm teologii.”

Tych słów nie napisał ateista a kapłan. Zatem każdy z nas ma prawo do emanacji swej duchowości znakami, które są dla niego ważne. Jednocześnie Kościół w tym wypadku mówi, głosem rzecznika KEP, o profanacji, wiążąc to ściśle z ideologią LGBT,  sam ma jednak problem wewnętrzny, pozwalając na ideologizowanie, pod bieżące potrzeby, męki pańskiej, umieszczanie Jesusa w anturażu całkowicie jednostronnym, idelogicznie i politycznie zarazem. Ma też problem z akceptacją tych wszystkich koszmarków jarmarcznych wypaczających sens sacrum, infantylizujących je. Akceptacją, gdyż nie widać woli ani działań, by tę jarmarczność, rzeczywiście obrażającą sacrum, ukrócić.

Sztuka sakralna to także sztuka ludowa i pobieżne choćby przejrzenie artefaktów, na Google, pokazuje mnogość owej indywidualnej emanacji twórczej w wypadku madonn. Twórczego modelowania i barwienia owej aureoli, daleko odbiegającego od kanonicznego złota lub srebra. Twórczo znakującego ją własnymi znakami i barwami w zgodzie z własnym przeżyciem duchowym twórcy.

Równie radosne i otwarte podejście mają dzieci, co widać choćby po ilustracjach (poniżej) z konkursu organizowanego przez  redakcję „Promyczka Dobra” oraz Klasztor Ojców Paulinów z Jasnej Góry.

dziecięce madonny z konkursu

Mamy sporą ilość odłamów chrześcijaństwa, nieco odmiennie podchodzących do kwestii wizualnego wyobrażania symbolik, być może powstanie jeszcze jeden odłam – Madonny Tęczowej, a takie glosy się już pojawiają, i co wtedy? Wtedy stanie się ona sacrum, niezależnie od woli i oceny innych wyznań i ich wyznawców. I trzeba będzie to uszanować. Przez 2 tysiąclecia kościół adaptował wiele symboli spoza własnego kręgu i nie miał z tym problemu, robiąc to na tyle sprawnie, że dziś kojarzą się ściśle z kościołem. Ale z tym najstarszym z symboli chrześcijańskich ma problem. Walcząc z tęczą, zamiast o tęczę, kościół, moim zdaniem, popełnia błąd.

O tęczy już raz pisałem, pięć lat temu powstał tekst „Tęczowa zadra w oku”, warto go przeczytać. Polecam także aktualny, bardzo wyważony komentarz Piotra Sikory „O prawdziwej i pozornej profanacji” w Tygodniku Powszechnym

Z racji pokazania tu tęczowej Madonny pewnie grozi mi wizyta o 6 rano i stosowna odsiadka, co zapowiada wszem i wobec posłanka Siarkowska, ale plusem tej sytuacji będzie siedzący wespół krąg ludzi inteligentnych, a nic tak nie rozwija, jak przebywanie z mądrymi ludźmi.


Kluczbork i miód

28 kwietnia 2019

Przyznam, że przeczytawszy informację o nowym znaku promocyjnym Kluczborka byłem nieco zaskoczony jego genezą. I pewnie nie tylko ja.

Kluczbork logo, proj Alicja Patelska

W mojej pamięci nazwa miasta miała raczej przemysłowe skojarzenia (Famak) a tu nagle czytam, że autorka znaku Alicja Patelska, absolwentka ASP we Wrocławiu, zrobiła ankietę wśród mieszkańców i wyszło jasne wskazanie – litera K, pszczoła i miód. Jak sama mówi:

„- W swoim znaku starałam się połączyć wszystko w prostej, minimalistycznej formie, aby można było łatwo reprodukować ją na różnych gadżetach promocyjnych.” więcej informacji i ilustracji znajdziecie na stronie radio.opole.pl

Pamiętam z lektur o wyprawach krzyżowych, że miasto początki zawdzięcza właśnie krzyżowcom, konkretnie zakonowi szpitalników, co zresztą wynika również z genezy nazwy „Kluczbork” biorącej początek w słowach „krzyż” i „zamek”. Widać tę genezę również w herbie miasta.

Kluczbork herb

Przywilej lokacyjny miasto otrzymało w 1254 od księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. Pierwsza wzmianka, w formie Cruceburch, pochodzi zaś z 1252 roku. Nazwa ewoluowała, by w końcu zostać polskim Kluczborkiem. Ma miasto bogatą historię, również w przynależności państwowej – było w Królestwie Polskim, w księstwie oleśnickim i legnicko-brzeskim, należało do Czech, monarchii Habsburskiej, Prus i Rzeszy Niemieckiej, by ponownie wrócić do Polski. A tu pszczółki…

Po małej kwerendzie zaskoczenie minęło – toż Kluczbork i ziemia kluczborska to raj pszczelarzy, miejsce urodzenia Jana Dzierżona, światowej sławy pszczelarza i odkrywcy tajników życia pszczół, który w 1845 r. ogłosił teorię partenogenezy (dzieworództwa) pszczół, za co otrzymał w 1872 r. tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Monachijskiego. Jest w Kluczborku muzeum jego imienia, jest pomnik a w niedalekiej miejscowości Maciejów jest Pasieka Zarodowa jego imienia.

„W Pasiece, która usytuowana jest w historycznym miejscu, gdzie ostatnie lata swojego życia spędził ks. dr Jan Dzierżon, powstaje najcenniejszy miód. Głównym zadaniem Pasieki jest hodowla matek pszczelich na potrzeby pszczelarzy z całego kraju. Ponadto pozyskuje się i oferuje do sprzedaży różne produkty pszczele tj. miód, pyłek, wosk, propolis, ozdobne świece z wosku pszczelego, a także sprzęty i artykuły pszczelarskie. Na terenie Pasieki znajduje się dworek, w którym żył Dzierżon, a obok skansen pszczelarski z ulami pniowymi i figuralnymi. Pracownicy Pasieki prowadzą edukację dorosłych, młodzieży i dzieci poprzez propagowanie zdrowych produktów pszczelich. W Pasiece odbywa się każdego roku, w drugiej połowie sierpnia święto miodu pn. „Maciejowskie miodu smakowanie”.” za slaskie.naszemiasto.pl

Miód jest, dziegciu nie ma.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi