opowieść o gminie

12 marca 2021

W październiku 2020 gmina Janowiec Wielkopolski, rozstrzygnęła konkurs na logo i hasło promocyjne. W ramach konkursu wpłynęły 4 prace.  Wybrali, a także nagrodzili.

Janowiec Wielkopolski logo

Zajrzałem na stronę um-janowiecwlkp.pl i nie znalazłem śladu po tym wydarzeniu, ani też samego logo. Pytanie nic nie boli, więc zadzwoniłem do urzędu miasta i po rozmowie mam jasność – nie na tej stronie szukałem. Gmina postanowiła wejść na inny poziom i nową stronę umieściła w domenie gov.pl. I na stronie samorzad.gov.pl/web/gmina-janowiec-wielkopolski, w zakładce „symbole”, są: herb, flaga i nowe logo. Nowy znak został tak opisany:

„W celach promocji Gminy Janowiec Wielkopolski ustanawia się symbol graficzny – logo, które przedstawia charakter i cechy Gminy. Logo nawiązuję do położenia Gminy oraz przyrody, która ją otacza, a także do postaci z herbu Janowca Wielkopolskiego – bogini sprawiedliwości Temidy. Logo Gminy Janowiec Wielkopolski zostało wybrane w wyniku przeprowadzonego otwartego konkursu, w ramach którego Gmina nabyła prawa autorskie do zwycięskiej pracy. Logo służy celom identyfikacyjnym, popularyzatorskim oraz promocyjno-reklamowym Gminy i nie zastępuje herbu Gminy. Zaprojektowane logo Gminy jest wyłącznie identyfikującym symbolem graficznym.”

Mocno to przegadany znak – pola, rzeka, słonko chmury i ta zaskakująca Temida. jednak ona akurat jak najbardziej uzasadniona, herbem miasta.

Janowiec Wielkopolski herb z Temidą

„Taki motyw w herbie związany jest z przywilejem sądowniczym, który miasto posiadało w przeszłości. Wizerunek Temidy w herbie miasto posiada jako jedyne w Polsce.”

Logo weszło do użytku uchwałą Rady Miejskiej w Janowcu Wielkopolskim 21 grudnia 2020 r. jako symbol graficzny (logo) gminy.Co ciekawe, w tejże uchwale powołano się na art. 3 ust. 1 ustawy o odznakach i mundurach:
„UCHWAŁA NR XXII/177/20
RADY MIEJSKIEJ W JANOWCU WIELKOPOLSKIM
z dnia 21 grudnia 2020 r.

w sprawie ustanowienia symbolu graficznego (logo) Gminy Janowiec Wielkopolski

Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2020 r. poz. 713 i poz. 1378) oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 21 grudnia 1978 r. o odznakach i mundurach (Dz. U. z 2016 r., poz. 38) uchwala się co następuje :

§ 1.
1. Ustanawia się logo Gminy Janowiec Wielkopolski, obejmujące znak graficzny wraz z hasłem Gminy Janowiec Wielkopolski, jak w załączniku do niniejszej uchwały, będące podstawą wizualnej identyfikacji Gminy Janowiec Wielkopolski.”

Ciekawe to o tyle, że niedawno opisałem problemy z uchwałą dotyczącą logo, w Koninie, ze względu na właśnie powołanie się na tę ustawę.Co prawda to inne województwo i nie musi być tak samo.

Jak by nie patrzeć, ze znakiem będzie kłopot, przy skalowaniu do małych wielkości. Pierwszy zaś nawet w tej pokazanej skali nazwa gminy i hasło są mało czytelne, przez cienkość i ozdobność liter.


drugie spojrzenie na Jarosław

28 lutego 2021

Kilka miesięcy temu dostałem link, do relacji z sesji Rady Miasta Jarosławia, w dniu 21 września 2020, na której omawiano min. logo miasta (pkt. V Informacja na temat nowego logo Miasta Jarosławia.). Przesłuchałem i zapomniałem. Wracam jednak do tematu logo Jarosławia (patrz: Olśnienie = Jarosław?), bo po ponownym wysłuchaniu tej relacji, przejrzeniu raz jeszcze plików (w pdf) oraz księgi znaku, nasuwa mi się kilka dodatkowych uwag, także czysto technicznych.

Na pierwszy ogień wyłapałem niejasność w sposobie wprowadzania nowego znaku do zasobu symboli miasta. Nie wprowadzono go ani zarządzeniem burmistrza, ani uchwałą rady, po prostu wszedł, bo, jak tłumaczy burmistrz, po to powołał zespół do jego opracowania. Czyli, patrząc na pragmatykę wprowadzania nowego symbolu miasta jest, ale jakby go w zbiorze symboli miasta nie było, przynajmniej formalnie. Praktycznie też nastąpiło to, co w wielu miastach, wbrew deklaracjom o wadze i nadrzędności herbu, logo zastąpiło tenże herb. Przykładem choćby oficjalny serwis miasta miastojaroslaw.pl. Poniżej dwa nagłówki z portalu www miasta.

oficjalny portal miasta

Jedynie zakładka „przewodnik turystyczny” zachowała herb.

portal www miasta

Stara strona www – jaroslaw.pl –  z herbem, wyglądała tak.

stara strona www

Mimo uważnego słuchania wypowiedzi kierownika projektu p. Zbigniewa Chmielowskiego nie usłyszałem żadnych odniesień do jakiejkolwiek strategii miasta. A zatem znak powstał zapewne „sobie a muzom”, co akurat nie jest ewenementem, i wpisuje się w pewien trend powstawania znaków tego typu, który można określić etykietą „bo inni mają”. Ale może czegoś nie wiem.

P. Chmielewski mówił także o systemie identyfikacji wizualnej, w kontekście znaku i jego księgi. Przyjrzałem się zatem owej księdze, dostępnej na stronie http://miastojaroslaw.pl/logo-miasta i przyznam, że mam wątpliwości, o tyle zasadne, że sprawdziłem jak wyglądają pliki znaku (te do pobrania na stronie miasta). Dostępne są jedynie formaty JPG i PDF. Wydawać by się mogło, że przy tak długiej pracy sporego zespołu efekt końcowy (pliki i księga) zostanie zweryfikowany, także pod względem technicznym, ale chyba nie został. Niby nie ma może wiele tych kiksów, niemniej mogą wpływać na posługiwanie się znakiem w sposób prawidłowy, a nawet umożliwiać mimowolne zniekształcenia znaku. Mówienie o „systemie identyfikacji” też wydaje się sporo na wyrost.

Kierownik projektu dużo mówił na sesji o dobre komunikacji i miał rację, tyle, że do dobrej komunikacji potrzebne dobre narzędzia, w tym wypadku księga i pliki, a nie tylko słowa.

Po kolei przyjrzyjmy się temu co w księdze i plikach piszczy, czyli o szkolnych błędach.

Księga zawiera opis pola ochronnego wokół znaku i było by ok, gdyby nie drobiazg – w pliku pole ochronne zadano dużo większe (circa format A4, na jakim powstawał projekt) niż opisane w księdze.

pole ochronne w pliku i według księgi znaku

Aby zatem być w zgodzie z księgą trzeba sobie samemu to pole ochronne dostosować do prawidłowej wielkości. Ale tu pojawia się pytanie – czy rzeczywiście prawidłowo wyznaczono to pole, mam wątpliwości, czy nie jest zbyt małe po lewej i prawej stronie?

Oprócz zbyt dużego pola ochronnego w plikach pojawiają się i inne kiksy, np. taki z użytym, a nie zamienionym na krzywe, krojem w słowie „miasto”. Otwarłem plik i z powodu braku właściwego fontu dostałem taki efekt.

brak zamiany kroju na krzywe

Kolejna wpadka w wersji poziomej znaku – obiekty miewają kontur włosowy, zupełnie zbędny. Są i różne żółcie wypełnienia i obrysu/konturu.

niepotrzebne obrysy

W wersji granatowej apla ma biały kontur grubości 0,2 mm. Litera „i” w tej wersji ma wypełnienie CMYK 0/34/88/0 i obrys włosowy CMY 0/20/94.

W podglądzie szkieletowym przeraziła mnie ilość węzłów, w obiektach znaku. Bo trzeba dodać, że poszczególne kolory w znaku nie są scalone w jedną krzywą złożoną, są odrębnymi obiektami i krzywymi. Nie są też zgrupowane, chyba, że rozgrupowanie to efekt otwierania u mnie. W prezentowanej niżej literze E jest 117 węzłów (!?).

117 węzłów w literze E

To jednak, co zobaczyłem w pliku „logo kontur”, przebiło wszystko. Po pierwsze, to nadal zbiór kilkunastu obiektów. Po drugie – łącznie 2468 węzłów(!) w wersji pionowej znaku i 2456 węzłów(!) w poziomej.

ilość węzłów wersja pionowa

ilość węzłów

Po trzecie, brak zdecydowania co zrobić z babolem przy literze J, w jednej wersji jest, w drugiej brak.

jest, nie ma

Ciekawostką jest też fakt manipulowania grubością (za pomocą obrysu/konturu) i wysokością (ściśnięcie w dół) liter w słowie „miasto” w dwóch wersjach znaku. Poniżej śmieci pozostałe po pogrubieniu liter w wersji konturowej pionowej i poziomej.

śmieci po pogrubianiu liter konturem

śmieci pozostałe po pogrubianiu

 

Także w wypadku wersji czarno-białej nie mamy jednego obiektu a 14 obiektów w pionowej i 13 w poziomej.

Motyw graficzny. We wcześniejszym artykule napisałem o wrażeniu ruin:

„Znak z jednej strony akcentuje ważność doznania, z drugiej zawiera symboliczne, podobno, odniesienia do zabytków miejskich, ale na mnie sprawia to wrażenie raczej symbolicznych zabytkowych ruin i miał bym problem z określeniem jakich konkretnie w rzeczywistości.” http://alw.pl/olsnienie-jaroslaw/

I pozostaję, niestety, przy tym wrażeniu, tym bardziej po zobaczeniu motywu graficznego, jaki pojawia się w księdze.

motyw dekoracyjny

Wniosek z powyższego wypływa jeden – na końcu musi być weryfikacja plików, dobrze jeśli przed upublicznieniem robiona a nie po.

A tak zupełnie na marginesie – rozbawił mnie sposób deprecjonowania mojej osoby, zaprezentowany, w wypowiedzi na sesji, przez kierownika zespołu projektowego p. Zbigniewa Chmielowskiego, który w jednym zdaniu określił mnie jako blogera-krytykanta i jednocześnie wyznał, że nie czytał mojego artykułu o znaku Jarosławia. Bomba. Pozamiatane. Tak trzymać. Z drugiej strony, szkoda, że nie czytał, może odniósł by się merytorycznie do przedstawionych tam wątpliwości. Ma okazję odnieść się teraz.


interpretacja herbu

23 lutego 2021

Niejako na marginesie ostatnich rozważań, o logo heraldycznym, prezentuję najnowsze dokonanie gminy Wilkowice w województwie śląskim, powiat bielski.

Z końcem 2019 roku wójt gminy Wilkowice ogłosił konkurs na opracowanie nowego logo gminy wraz z księgą znaku. Założenia do projektu stanowiły m.in.:

„związane ma być z wilkiem. Ponadto może kojarzyć się z historią gminy, jej dorobkiem kulturalnym, uwarunkowaniami geograficznymi i przyrodniczymi lub wizerunkiem gminy zapewniającej zrównoważony rozwój i dbającej o stały wzrost jakości życia jej mieszkańców”

W konkursie wzięło udział 47 osób. Zwycięzcą została firma Kość Visuals (Agata Kość i Sebastian Kawalec), która ostatecznie zaprojektowała nowy znak Wilkowic. Piszę znak, bo trudno jednoznacznie go przyporządkować – heraldyczny w formie, wprowadzony jako logo.

gmina Wilkowice logo

Jak czytam na portalu Wilkowic:

„Projekt logo podkreśla walory przyrodnicze gminy, jest nowoczesną interpretacją graficzną z zachowaniem tradycyjnej formy herbowej tarczy, charakterystycznej dla tradycyjnych symboli samorządowych. Elementy graficzne są na tyle proste w swojej formie, że bez problemu nadają się do powielania na różnych materiałach, nośnikach i technikach druku. Trójkąty są uproszczeniem drzewostanów – symbolizują wysokie zbocza górskie porośnięte gęsto, piękną roślinnością. Dodatkowo w kształcie gór ukryta jest litera “W”, która nawiązuje bezpośrednio do nazwy gminy Wilkowice. Dzięki temu logo jest pełne ukrytych symboli związanych z gminą – jest “uszyte na miarę”.

Tu warto przywołać jeszcze jeden cytat:

„W przypadku Gminy Wilkowice – nie mamy i nigdy nie mieliśmy herbu gminy, a jego opracowanie byłoby bardzo kosztowne i chyba niezbyt uzasadnione.”

Czyim zatem jest herb z wilkiem, prezentowany wraz z 2 innymi herbami na stronie gminy Wilkowice? Pogubiłem się.

gmina Wilkowice - herb?

Ale ok, skoro nie mieli (herbu), to teraz mają (pod postacią logo). Mamy więc ewidentne ominięcie ścieżki urzędowej, zgodnej z Ustawą o odznakach i mundurach z 1978 r. Co zresztą jasno wynika z tego cytatu powyżej. O takim własnie omijaniu ustawy wspomniałem w artykule „logo heraldyczne cz. 1”.

„Nowe logo, wraz z księgą znaku, przyjęte zostało Zarządzeniem nr 42/2021 Wójta Gminy Wilkowice z dnia 10 lutego 2021 r. i od tego dnia pozostaje jedynym dopuszczonym do stosowania w komunikacji marketingowej prowadzonej w Urzędzie Gminy w Wilkowicach, symbolem graficznym Gminy Wilkowice.”.

Jedno co mnie dziwi niezmiernie, w prezentacji, to masło maślane na fladze – po raz pierwszy widzę podwójne umieszczenie znaku na płacie flagi. Takich rzeczy się po prostu nie robi, na coś trzeba się zdecydować.

Wilkowice prezentacja

Księga znaku jest do pobrania tu: wilkowice.pl

PS – przydała by się tej księdze mała korekta.

Źródło: https://wilkowice.pl/


poplątane losy logo Konina

14 lutego 2021

W Koninie spore zamieszanie z miejskim logo. Przyjęty, w formie zarządzenia prezydenta miasta, znak promocyjny unieważnił wojewoda wielkopolski.

logo promocyjne Konina

W Przeglądzie Konińskim czytam:

„[…] wojewoda niedawno wydał rozstrzygnięcie nadzorcze, w którym mowa jest o „istotnym naruszeniu prawa”. Wynika z niego, że miasto oparło się na ustawie o samorządzie gminnym, a pominęło zapisy ustawy z dnia 21 grudnia 1978 roku o odznakach i mundurach. Na jej podstawie wprowadzenie nowego logo miasta powinno być poprzedzone procedurami, takimi jak przy wprowadzaniu herbu. W uzasadnieniu czytamy również, że właściwym organem do ustanowienia logo, jako symbolu miasta, nie jest prezydent tylko rada miasta.”

Przy okazji opisywania sprawy unieważnienia namieszano sporo. Do sprawy odniósł się, na stronie Konin. Mam prawo wiedzieć, pan Krzysztof Pietruszewski, pisząc co następuje:

„Do wprowadzenia logo lub jakiegokolwiek symbolu potrzeba zgody właściwego organu. Dokładniej tego, który wydaje uchwały. W Koninie będzie to Rada Miasta. Prezydent nie ma prawa do decydowania w tej kwestii samodzielnie. Mówi o tym ustawa o odznakach i mundurach, dokładniej art. 3 ust. 1:”

Problem w tym, że logo nie podpada pod przywołaną ustawę, czego autor nie chce zauważyć, a co klarownie wyłożył wojewoda śląski w swojej skardze, w podobnej sprawie, toczonej przed sądem administracyjnym w Gliwicach (wyrok Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach sygnatura IV SA/Gl 1248/14, dotyczący uchwały Nr XXXI/290/14 Rady Gminy Jaworze z dnia 11 lutego 2014 r. w sprawie ustanowienia znaku graficznego (logo) i hasła promocyjnego Gminy):

Z analizy postanowień zawartych w art. 3 ustawy Wojewoda wywodzi tezę, zgodnie z którą nie może być symbolem gminnym, ustanawianym na podstawie tego przepisu symbol, który nie jest tworzony o zasady sztuki heraldycznej i weksylologicznej. Jego zdaniem, aby dany wzór mógł być zgodny z zasadami heraldyki, weksylologii i miejscom tradycją historyczną, a tym samym mógł podlegać opiniowaniu przez Komisję Heraldyczną, musi swym charakterem, czy wizerunkiem do tych zasad w jakiś sposób nawiązywać. Symbol gminny, który w żaden sposób nie będzie się odnosił do takich zasad, nie będzie mógł być poddany stosownej opinii. To zaś spowoduje niewypełnienie całej dyspozycji art. 3 ustawy, co stanowi istotne naruszenie prawa. Wobec tego symbolem (odznaką), ustanawianą przez jednostkę samorządu terytorialnego w oparciu o ustawę o odznakach i mundurach, jest tylko taka odznaka, która będzie posiadała cechy wynikające z art. 3 ustawy oraz te, które wynikają z art. 2 ustawy. Tym samym odznaką gminną będzie taka, która: jest symbolem, swoim charakterem będzie realizowała cele określone w tej ustawie – czyli cele honorowe, organizacyjne, bądź okolicznościowe (art. 2 ust. 1) oraz, która z uwagi na swoje cechy nawiązujące do zasad heraldyki, weksylologii i miejscowej tradycji, będzie podlegała procedurze opiniodawczej określonej w art. 3 ust. 3 ustawy, zakończonej bezwzględnie wynikiem pozytywnym.
W kontekście poczynionych ustaleń organ nadzoru stwierdza, iż stanowione przez Radę Gminy Jaworze logo i hasło promocyjne wymogów tych nie spełniają nie stanowią bowiem symbolu w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odznakach i mundurach.”

Chodzi zatem o to, że rada miasta podejmując uchwałę dotyczącą logo powołała się na art. 3 ust. 1 ustawy o odznakach i mundurach. Zatem przyjęcie logo uchwałą jest błędne przy odwołaniu się w niej do wspomnianej ustawy. Bo:

„logo i hasło promocyjne wymogów tych nie spełniają nie stanowią bowiem symbolu w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o odznakach i mundurach.”

W Koninie sprawa nie jest analogiczna, w żadnym stopniu, wbrew temu co pisze p. Krzysztof Pietruszewski, tu logo wprowadzono rozporządzeniem prezydenta miasta oraz bez związku z ustawą o odznakach i mundurach. Więcej, zgodnie z wyrokiem gliwickim co prawda popełniono błąd, nie ma możliwości wprowadzenia logo uchwałą z powołaniem się na wspominaną ustawę, ale to wcale nie oznacza, że logo nie można wprowadzać inaczej, jak choćby rozporządzeniem, bez naruszania prawa. Ba, co istotne, a autor artykułu pominął, sąd skargę wojewody oddalił. Czyli mimo popełnionego błędu zaskarżona uchwała nadal obowiązuje.

Żeby było śmieszniej, autor artykułu o logo Konina wywiódł na własne potrzeby definicję praw autorskich do znaku. Twierdzi bowiem:

„Aby taka ochrona była zapewniona wizualizacja musi zostać zgłoszona do Urzędu Patentowego, ponieważ logo i wszelkie hasła domyślnie nie podlegają prawom autorskim.”

i dalej brnie do konkluzji:

„1. Logo nie zostało w ogóle zgłoszone do Urzędu Patentowego.
2. Logo dotychczas nie zostało zweryfikowane i zatwierdzone.
Z obydwu ewentualności wynika jednak, że logo nie jest objęte żadnymi prawami autorskimi.

Myli się otóż autor artykułu i to podwójnie. Po pierwsze – logo nie jest znakiem urzędowym, co zresztą pośrednio wynika z wyroku w sprawie gliwickiej, znakiem urzędowym jest herb miasta. Po drugie – jak każdy znak także logo jest objęte prawami autorskimi od momentu swego powstania (patrz: ustawa o prawie autorskim), a  nie w momencie zgłoszenia do Urzędu Patentowego. Rejestracja w UP to dodatkowa, silna ochrona praw własności intelektualnej, ale nie obligatoryjna i nie jedyna.

W kwestii zakazu używania znaku, wydanego przez właściciela, także szanowny autor się myli. Z racji przejęcia autorskich praw majątkowych, a co za tym idzie ich posiadania, prezydent miasta, jako przedstawiciel właściciela praw, ma wszelkie instrumenty do ochrony posiadanej własności przed nieuprawnionym użyciem.

Na koniec autor całkowicie błędnie podpowiada jak wprowadzić logo miasta:

„Jak zatem wprowadza się logo? Nie widzę powodu, by nie podpowiedzieć, skoro zauważyłem wcześniej, że zostało źle wprowadzone. Reguluje to wspomniana wcześniej ustawa o odznakach i mundurach w art. 3:

Skoro logo nie kwalifikuje się jako urzędowy symbol miasta, to i nie ma zastosowania przywołana przez autora ustawa. Jak słusznie zauważył, w sprawie gliwickiej, wojewoda śląski – ustawa stawia bardzo precyzyjne obwarowania heraldyczne, których logo nie spełnia, a co za tym idzie nie da się tą ścieżką znaku wprowadzić. Nie znam żadnego przypadku wprowadzania logo miasta, na podstawie tejże ustawy, z zatwierdzeniem ostatecznym przez ministra a pominięciem Komisji Heraldycznej, choć taka możliwość teoretycznie istnieje. Tak jak nie znam żadnej decyzji prezesa rady ministrów zezwalającej ministerstwom na wprowadzenie własnego logo, choć taka obligacja ustawowa istnieje.

Po decyzji wojewody Konin jednak przećwiczył drogę urzędową, w zgodzie z art. 3 ust. 1 ustawy o odznakach i mundurach, o czym poinformował Przegląd Koniński:

„Podczas posiedzenia komisji Agnieszka Gołębiowska, kierownik Wydziału Strategii i Marketingu Miasta wyjaśniała, że sam logotyp z wnioskiem o opinię został wysłany do departamentu administracji publicznej MSWiA. – Uznał, że logotyp nie ma zmiany herbu i nie jest tworzony w oparciu o zasady heraldyki, których dotyczy ustawa, na którą powołał się wojewoda unieważniając zarządzenie. Logotyp nie podlega zaopiniowaniu, taką otrzymaliśmy odpowiedź, czyli możemy je wprowadzać” 

I jeszcze na koniec o zaplątaniu Krzysztofa Pietruszewskiego całkowicie, czyli jego definicja co to jest logo:

„Tak więc formalnie nie jest to logo, a znak graficzny latami wykorzystywany przez Urząd Miejski w  Koninie. Dokładnie taki sam status ma też obecne logo. Jest tylko i wyłącznie znakiem graficznym (ewentualnie grafiką).”

Szanowny Panie Krzysztofie Pietruszewski, logo to właśnie znak graficzny i nie ma zmiłuj. Każde logo jest znakiem graficznym, choć nie każdy znak graficzny określamy jako logo. Powiem więcej, herb miasta to także znak graficzny i wie to każdy projektant graficzny, wystarczyło zapytać. Znak graficzny/logo może być czystym znakiem graficznym (sygnet) lub literniczym (graficznym przedstawieniem nazwy/hasła – logotyp), lub też ich kombinacją.
 
———————-
Źródła:
mpwkonin.wordpress.com
www.lm.pl/aktualnosci
sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe,
www.przegladkoninski.pl

 


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi