S prezydencja PL

20 lutego 2011

Prezydencja pod znakiem infantylnego bączka i kolejnego nawiązywania do znaku Solidarności? Oj chyba mamy duży problem by dorosnąć i nie sprzedawać ogranych grypsów, tylko dlatego że już znane. Trąci to kawałami z brodą. Po pięćsetnym razie przestaje to być śmieszne.

MSZ, jak widać po przygotowaniach i gadżetu i logo Prezydencji polskiej, idzie na łatwiznę, choć nie jestem pewien czy to aby tylko łatwizna.
Miał być zamknięty konkurs, cisza. Miał być przetarg na projekt logo, miał i jest, tyle że pod jednego autora ustawiony, bo czymże innym może być taki pasus z uzasadnienia MSZ, jaki czytam na eGospodarka.pl:

„Planowany przez Zamawiającego logotyp Prezydencji RP w Radzie Unii Europejskiej ma nawiązywać do rozpoznawanego na całym świecie logotypu Solidarność autorstwa pana Janiszewskiego i zawierać jego element (flagę). Opracowanie logo polskiej Prezydencji, 31 lat po zaprojektowaniu logo Solidarności przez Jerzego Janiszewskiego gwarantuje prestiż znakowi graficznemu oraz będzie miało charakter symboliczny, adekwatny do rangi wydarzenia jakim jest pierwsza w historii polska Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. W związku z powyższym jedynym twórca, który może zrealizować przedmiotowe zamówienie będące przejawem działalności twórczej jest pan Jerzy Janiszewski. Pan Jerzy Janiszewski będąc autorem znaku Solidarność posiada prawa wyłączne do logotypu. Z uwagi na ochronę praw autorskich tylko jeden wykonawca może zrealizować przedmiotowe zamówienie”

Znaczy to, ni mniej, ni więcej, że autor ma sam siebie plagiatować? No to wesoło. Jak brak pomysłu na prezydencję, to zawsze można się podeprzeć, jak kulawy laseczką, Solidarnością i wmówić że uznany twórca owego, świetnego zresztą znaku, wesprze swoim prestiżem. Pytanie tylko czy twórcę będą dołączali do jego znaku, czy też znak będzie miał opis dodany z autorstwem?

Mam nadzieję że rzeczywiście znak będzie dobry, a nawet chciałbym zobaczyć bardzo dobry, ale sam znak i cała identyfikacja to trochę mało,mimo że  zapłacimy za nią te 240 koła, pardon, to z funduszy unijnych poleci, czyli nie naszych, teoretycznie. Za mało bo znak tylko znakuje „towar” i przywołuje skojarzenia oraz emocje, albo dobre/prawidłowe, albo złe/nieprawidłowe, ciekawe więc co będzie stało za tym znakiem, w postaci tego „towaru” – nasze martyrologie? nasze wypominki historyczne, że my pierwsi ten soc obaliliśmy? bo tak mi to wygląda, że te nasze resentymenty będą górą.

Przy okazji ciśnie się jedno pytanie, do uzasadnienia wyboru autora projektu, wysmażone przez MSZ, otóż jak to się stało że mógł nawiązać prof. Kliś do znaku Solidarności i nic się szczególnego nie stało? vide znak/sygnet Europejskiego Centrum Solidarności. To może kto inny nawiązywać, czy nie może?

Jakby dla zminimalizowanie tego koturnowego nawiązania do znaku Solidarności mamy i gadżet, do zabawy, a raczej po prostu zabawkę dziecięcą zwaną bączkiem. Miodzio jest, poczytajcie na onet.pl:

W zamówieniu na stronach MSZ czytamy, że „bączki posłużą jako upominki artystyczne polskiej prezydencji, wręczane na spotkaniach organizowanych zarówno w kraju, jak i zagranicą”.
Polska to młody duch Europy. Kraj z energią i gotowy do zmian – to oficjalny przekaz MSZ na temat przesłania, które wraz z bączkami ma trafić do unijnych urzędników.

O tym, że ta młodość duchem, to raczej infantylność, a owa energia to raczej kręcenie się w kółko, wokół własnych spraw, jako skojarzeniach raczej urzędnicy nie pomyśleli, jak i zresztą kilku innych nie najciekawszych a mogących zagrać główną rolę skojarzeniach.

Szkoda że naszym decydentom zabrakło i wizji i odwagi, choćby braci Czechów i ich identyfikacji prezydencji czeskiej. Zabrakło myślenia o stworzeniu czegoś co zagra nową jakością, a  nie będzie świeciło światłem odbitym od starego symbolu. Nie lubimy iść do przodu, wolimy oglądać się wstecz i zgrywać te historyczne symbole do zanudzenia. Bo jak Polska to klęska wrześniowa, Solidarność, Wałęsa i JPII i… i nic więcej….

Oj zajeżdzimy kobyłę historii aż jej piana z pyska pójdzie i padnie wśród kręcących się bączków. Tylko po co?

PS temat nieco mi umknął i gdyby nie AL i jego info na Goldenline (grupa Identyfikacja wizualna) pewnie bym przeoczył to tasowanie kart.


Orle gniazdo

29 grudnia 2010

czyli czego mi brakuje w ustawowym wizerunku Orła Białego.

To że pełna wersja na tarczy winna nosić miano herbu to oczywista oczywistość i poza dyskusją. Nie będę się wdawał w nomenklaturowe kiksy ustawodawcy, ale przedstawię czego mi brakuje do normalnego funkcjonowania tegoż herbu RP.

Brakuje mi wersji uproszczonej, bardziej „heraldycznej”, od tej nieco obrazkowej 3d, i zarazem o mniejszej liczbie szczegółów. Przede wszystkim jednak brak mi skodyfikowanych wersji tak herbu, jak i samego godła (Orzeł Biały). Również tej pełnej wersji. Po prostu brak wersji umożliwiających prawidłowe odwzorowanie w różnych sytuacjach, różnymi metodami i na różnych nośnikach.

Zestawiłem to sobie poglądowo na rysunku:

Orzeł Biały, wersje herbu RP, rys. alw

Wersja A jest podstawową pełną wersją herbu z Ustawy o godle. Nazwałem ją sobie „herbem wielkim”, jako ze widziałbym tę wersję w zawężonym zakresie użytkowania, nazwijmy to „na wielkie okazje” lub do specjalnych celów, szczególnie odtwarzania trójwymiarowego.

Wersję uproszczoną od B do G nazwałem roboczo „herbem małym” i widziałbym takową jako roboczą, do wszelkich poruczeń. Tak samo wynikającą z niej wersję samego godła, bez tarczy, od H do J. Wszystkie one pozwalają na bezproblemowe wykorzystanie herbu lub samego godła zależnie od techniki (druku, tłoczenia, grawerowania itp.) i materiału będącego nośnikiem.

Tym sposobem pojawiły by się wersje całkowicie nieobecne teraz a potrzebne niezmiernie. Pozostała by kwestia przypisania każdej z wersji odpowiedniej roli, jaką ma pełnić.

A skoro już o kodyfikowaniu wersji, to warto popatrzeć co dzieje się z Orłem Białym przy zastosowaniu różnych kolorów tła.

Wersja tzw. „pieniężna”, obecnie stosowana, ale nie ujęta w Ustawie o godle:

Orzeł Biały, tła pod godłem w wersji "pieniężnej"

Moje wersje uproszczone (szkic)

Orzeł Biały, tła pod godłem w wersji uproszczonej aOrzeł Biały, tła pod godłem w wersji uproszczonej b

Jak widać każda z wersji inaczej zachowuje się na tłach kolorowych. Wersja aktualnie używanego godła „pieniężnego” ma tę wadę podstawową że orzeł nie chce być biały. W mojej szkicowej wersji uproszczonej biel po pierwsze jest, po drugie mniejsza ilość szczegółów czarnego konturu jej nie zabija, a w wersji bez konturu jest to ewidentnie Biały Orzeł.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


Orla mina

10 grudnia 2010

Coś ostatnio wciągnął mnie temat naszego Orła Białego, to i w wolnych chwilach sobie go kontempluję, może to orla grypa…

Patrzymy na ten herb lub godło nieomal codziennie przy różnych okazjach, a to na drukach urzędowych a to na banknotach mimochodem, czy też kątem oka. Opatrzył nam się na tyle że jest jaki jest. a jaki jest? zastanawialiście się kiedyś jaką ma minę nasz Orzeł Biały? Pewnie nie, a warto…

No to mała zagadka, nie zaglądać do źródeł, którą minę ma nasz ustawowy Orzeł Biały – 1, 2 czy 3 ? Czarne na białym, białe na czarnym, jak kto woli.

Heraldyczne przedstawienia orła, ale i lwa czy gryfa, miały za zadanie pokazać go w pozie groźnej z ostrymi pazurami, otwartym dziobem, lub pyskiem z kłami, wyciągniętym językiem. Miał straszyć, ostrzegać że jesteśmy, my pieczętujący się nim, groźni. A tu masz, minka bliskiego płaczu dziecka,  albo dobrodusznego w swej łagodności baseta, a może on zdeprymowany czym…. Nasz herbowy niestety ma minę nr 1. I jak tu się bać?. W sumie cała sprawa w oku, właściwie w rysunku oka, nie wiedzieć czemu miast groźnego mamy samą łagodność.  Może my taka kraina łagodności….

Ech, on to ma szczęście, jak nie korona niewiadomej prowieniencji, to mina… rozbrajająca.


To mi się podoba

9 grudnia 2010

czyli dobra animacja o Polsce z Expo w Szanghaju.

The Animated Guide to Polish Success

Nareszcie coś niesztampowego :)


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi