kawa zawieszona

3 kwietnia 2013

Parę minut temu przeczytałem na Facebooku to co niżej i tak mi po głowie chodzi jak można by to rozpropagować, bo warto. Może jakimś znakiem specjalnie zaprojektowanym i zrozumiałym dla bezdomnych? co sądzicie? Nie mam niestety nagrody, na razie, więc nie ogłaszam książkursu, ale może coś zdobędę. Byliby chętni? Dajcie znać.

„Dobro jest proste ♥.

Wszedłem do małej kawiarni z przyjaciółką, każde z nas zamówiło dla siebie. Gdy siadaliśmy przy stoliku, dwóch ludzi podeszło do bufetu: – „Pięć kaw, dziękuję, trzy dla nas, a dwie zawieszone”. Płacą, biorą swoje trzy filiżanki i wychodzą. Pytam przyjaciółki: – „Co to są zawieszone kawy”? Ona odpowiada: – „Poczekaj, zobaczysz”.

Jeszcze kilka osób weszło do kawiarni. Dwie kobiety zamówiły kawę, zapłaciły i wyszły. Następne zamówienie to siedem kaw dla trzech adwokatów: – „Trzy dla nas i cztery zawieszone”. Rozważając co takiego zawieszone kawy, podziwiam piękny widok w słonecznej pogodzie. Nagle otwierają się drzwi. Mężczyzna w zniszczonym ubraniu wyglądający jak żebrak, podchodzi do kelnerki i pyta uprzejmie: – „Czy masz może zawieszoną kawę”?

To proste – ludzie płacą z góry za kawę przeznaczoną dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kupienie gorącego napoju.
Tradycja zawieszonej (suspended) kawy powstała w Neapolu i rozprzestrzeniła się po całym świecie. W niektórych miejscach, oprócz zawieszonej kawy, można zamówić kanapki, a nawet pełen posiłek”.

Ta historia rozgrzewa więcej niż filiżanka kawę w zimowy dzień.”


Doyald Young

2 kwietnia 2013

Od Jacka Białeckiego dostałem link do wywiadu z nieżyjącym już projektantem Doyaldem Youngiem (1926-2011). Warto poświęcić 42 minuty, tyle trwa ten wywiad a właściwie opowieść Doyalda Younga o projektowaniu kroju pisma i znaków literniczych (logotyp).

Warto także zajrzeć na stronę doyaldyoung.com


wpis 701, ciasteczkowy

22 marca 2013

Ważne, bo niektórzy ciasteczek nie lubią, więc niech poczytają, co by być w zgodzie z prawem. Patrz Ustawa z dnia 16 listopada 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw.

A jako że sam nie wszystko kumam, na starość, to wyręczę się prawnikiem czyli Vaglą. On wie wszystko i dokładnie wytłumaczy, a tu tylko ostrzeżenie, resztę doczytacie u niego, za ciasteczko i na własną odpowiedzialność.

„[…]od dziś stanowczo zabraniam ewentualnym nowym użytkownikom wchodzić do tego serwisu. Jak ktoś nowy, kto tu nigdy nie był i – siłą rzeczy – nie bywa regularnie, wejdzie tu w przyszłości, to złamie zakaz, który teraz może sobie przeczytać. Niech dobrze go przeczyta, zanim tu wejdzie. Później już nie będzie mógł przeczytać bez złamania tego stanowczego zakazu.”

Znaczy, Szanowni Nowi wchodzicie na własną odpowiedzialność. Amen.

PS. A co do ciastek-ciastek, ciast, bab, placków i innych wypieków, to i owszem, preferuję, najlepiej w postaci real. Poza zakalcami z UE.


Politechnika Gdańska

19 marca 2013

Politechnika Gdańska wprowadziła w styczniu nowe logo, autorstwa Mamastudio.

nowe logo Politechniki Gdańskiej

Na stronie PG mamy takie objaśnienie:

„Dekoracyjną formę lwów trzymających tarczę zastąpiły figury o regularnym rytmie geometrycznej linii konturu. Sylwetki lwów oraz zestawienie inicjałów nazwy uczelni z godłem miasta Gdańska w polu tarczy herbowej stanowią nierozerwalną, połączoną na poziomie symbolicznym i graficznym całość znaczeniową.

Niezbędnym dopełnieniem kompozycji jest nowoczesna typografia – bezszeryfowa, modernistyczna antykwa o klasycznym i dynamicznym kroju liter nawiązującym rysunkiem do charakteru opracowania graficznego znaku. Dzięki temu nowy znak PG jest nowoczesną i syntetyczną graficznie interpretacją dawnej konwencji herbu.”

I niby wszystko ok. Znak mi się podoba, w tej uproszczonej formie, ale jednej rzeczy jakoś nie mogę zrozumieć, bo:

„Znak został zatwierdzony podczas posiedzenia Senatu Politechniki Gdańskiej, 23 stycznia 2013. Logo należy już stosować na dokumentach, dyplomach, reklamach i innych nośnikach informacyjno-promocyjnych.”

Logiczne? Niby tak, ale jednocześnie czytam, że:

W opracowaniu jest tzw. księga znaku – dokument definiujący standardy prawidłowego używania loga PG. Księga powstanie przed wakacjami.

Czyli co? najpierw wprowadzamy na hura znak, a potem dopracujemy standardy jego stosowania? A może to ja jestem do tyłu i nie łapię o co biega? Może to taki nowy, kolejny trynd stawiania na głowie?

PS dziękuję Patrycji Świderskiej za podesłany link.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi