pożyczona Rumunia
2 sierpnia 2010Dopiero co toczyła się na GL dyskusja o pożyczonym z internetu symbolu, użytym następnie, jako sygnet, w logo. A tu okazuje się, że przypadłość korzystania z zasobów portali typu stockphoto.com niezgodnie z ich regulaminem, to nie nasza tylko specjalność.
Font.cz donosi o nowym logo promocyjnym Rumunii, zaprezentowanym na Expo w Szanghaju, a i wprowadzonym do użytku.

No i… wpadka. Autor posłużył się w sygnecie pracą belga Toma Nulensa, sprzedawaną na stockphoto.com

A właściwie autor posłużył się ideą rysunku Nulensa, bo wyrys nieznacznie się różni, nie wspominając innego koloru w ogonku listka.

Więcej o logo, sloganie i kampanii, a także autorach, można poczytać na Brand New, blogu ad hugger i romania-insider.com
identyfikacja logo plagiat promocja
Tagi: logo praca promocja Rumunia sygnet Tom Nulens
komentarze 2
Zimny Lech i…
1 sierpnia 2010i… witajcie w paranoji.
Pod Wawelem, w Krakowie, stanęła wielkoformatowa reklama piwa Lech. Lato, najlepsza pora, najlepsza lokalizacja. „Pod Wawelem” to trochę w przenośni, w Krakowie wszystko jest „pod Wawelem” a jak pisze pardon.pl, jest stosowna dokumentacja foto na okoliczność, trzeba parę kroków specjalnie zrobić:
Kiedy krakowski turysta wyjdzie z Wawelu nad Wisłę i uda się w kierunku Skałki, widok spotka go niecodzienny. Jeśli stanie na moście Grunwaldzkim, po jednej stronie będzie miał zamek wawelski, gdzie spoczywają Maria i Lech Kaczyńscy.
A po drugiej gigantyczny baner na hotelu Forum z reklamą Lecha. Zimnego Lecha.
Bilboard jak się patrzy prezentuje in flagranti naklejkę piwa Lech i co? No i afera. PiSowscy posłowie będą bojkotować piwo, bo im się skojarzyło (sic!) ze świętej pamięci Prezydentem. Toż trzeba mieć duży problem z oczami, może okulista pomoże? Gdyby to w radiu szło, to rzeczywiście mogłyby być to aluzyjne słowa w określonym kontekście, ale z taką wizualizacją? Piszą o uwłaczaniu pamięci, tym bilboardem, ale, moim zdaniem owszem, uwłaczanie jest tyle że takimi skojarzeniami. Witajcie w paranoji. Za chwilę okaże się że niewłaściwie kojarzy się KKS Lech, bo na mecze przychodzić mogą kibole, PPHU Lech – zajmujący się utylizacją odpadów (a fe), czy hotel Lech, spanie to też może być aluzyjna sprawa. A każde dziecko urodzone po 10 kwietnia i mające na imię Lech, to na cześć…. A może tylko się podobało rodzinie, po prostu?
Spokojnie Panowie, nie wszystko odnosi się do, jest aluzją czy kpiną. Weźcie głęboki oddech i łyk zimnego Lecha, może przejdzie. Chyba, że… to marketing szeptany, choć adekwatniejsze do tych gromów będzie „marketing krzyczany”, wspomagający sprzedaż, bo nic tak nie robi dobrze sprzedaży, jak zadyma.
PS. Marek Kondrat na owsiakowym Przystanku Woodstock powiedział:
„Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie. Bo ono jest jedno. Jeżeli będziemy zadowoleni z życia, to Polska też na tym zyska”
I tak to jest.
PS (5.08.10)
Panowie posłowie, od skojarzeń niecnych, strzelili sobie zdrowo w stopę i teraz maja problem, jest nowy bilboard – „Ożyj i zwyciężaj”. I jak tu protestować? a to Panowie podejrzewam dopiero początek medialności tego miejsca. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić co się stanie, jak się znajdą obrońcy zdejmowanego za miesiąc.
śląskie Śląskie
28 lipca 2010Śląskie ma logo promocyjne od dawna, znaczy województwo Śląskie. Nawet ostatnio przy nim gmerali z racji wyprawy do Chin. Aliści okazało się że konieczne dwa grzyby w barszcz i powstało logo „marka śląskie”.

Na ogłoszony w maju br. konkurs wpłynęło w sumie siedem prac. Zgodnie z regulaminem, mogli w nim uczestniczyć dyplomowani artyści, studenci szkół artystycznych, jak i amatorzy oraz podmioty prawne. Projekt statuetki, logo oraz dyplom miał odzwierciedlać główne założenia Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego „Śląskie 2020″ , charakteryzować się wysoką wartością estetyczną; powinny też być zgodne z podstawowymi założeniami Strategii komunikacji marketingowej w zakresie atrakcyjności inwestycyjnej i gospodarczej oraz turystycznej Województwa Śląskiego, jak i z zasadami „Śląskie – Brand Map”.
Projekt którego celem jest promocja regionu, skupia się nie tylko na jego atutach przemysłowo-gospodarczych, ale także na zjawiskach społecznych, kulturalnych, politycznych czy sportowych.
A stare logo na czym się skupia?
Niby nowy znaczek jakośiś tam nawiązuje do starego, w kolorystyce, ale po co kolejny znak i na dodatek ze słowem „marka”? nie wiem, pewnie dla udowodnienia że można dobre zepsuć, a wszystko rozmyć. Niby od przybytku głowa nie boli, ale tu nie tylko boli ale i puchnie. Kołata mi sie też po głowie proste pytanie – czy logo województwa to nie marka, że stworzono osobno markę? Śląskie będzie teraz bardziej śląskie bo markowe. Pytał kto autora znaku wojewódzkiego, który koncepcję identyfikacji województwa opracował, co on na to? Chyba nie, sądząc po takiej perełce dizajnerskiej.

Projekt dyplomu z „marką śląskie” jaki jest każdy widzi, ale na miejscu prof. Klisia natychmiast bym reagował za takie deprecjonowanie znaku promocyjnego województwa. Toż to skandal robić z innego znaku kwiatek do kożucha i łozdóbkę ni pięć ni dziesięć.
A tak a propos tej perełki, dla śląskiego opracowano kiedyś ekstra ordynaryjny krój pisma? Ano opracowano, trzy lata temu Gazeta Wyborcza pisała:
Silesiana – pierwszy w Polsce krój pisma, zaprojektowany na potrzeby samorządu regionalnego jako element identyfikacji województwa, podobnie jak herb czy logo – jest już dostępna dla wszystkich, którzy chcą z niej korzystać również dla prywatnych celów.
Zaś na portalu silesia-region.pl czytamy:
Województwo Śląskie odkupiło od Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości licencję na font dla potrzeb promocji regionu. Wychodząc naprzeciw dużemu zainteresowaniu mieszkańców Zarząd Województwa 12 kwietnia 2007 podpisał aneks do umowy, pozwalający na powszechny dostęp do pisma.
Można sobie nawet pobrać ów krój, w dwu formatach – Type 1 i Open Type. Autorzy Silesiany, Henryk Sakwerda i Artur Frankowski, chyba nie sądzili iż ich ciężki trud ktoś najzwyczajniej oleje.
Zauważam coraz częstsze próby nie ujednolicania identyfikacji, w ramach jednych spójnych założeń, a rozmywania tej jednorodności wizerunku coraz to kolejnymi pomysłami znakowania, coraz drobniejszych rzeczy, na zasadzie „a my zrobimy swoje, lepsiejsze, bo nasze”. I każdy znaczek z innej bajki.
Czekam na znak „marka śląskie Śląskie”.
design identyfikacja logo
Tagi: Artur Frankowski dyplom Henryk Sakwerda marka silesiana Śląskie znak
komentarze 3
Mądre słowa
25 lipca 2010Luda, w reportażu o polskiej wsi na Syberii autorstwa Romualda Koperskiego, Polska The Times, mówi tak:
Byłam w Polsce, akurat w latach przeobrażeń politycznych, zauważyłam, że wszyscy jak jeden od razu chcieli zostać bogaczami. Patrząc na to z boku stwierdziłam, że bogactwo w większości przypadków stanowi podstawowe źródło przepotężnej siły, siły rozmnażania się głupoty, miernoty i banału.
Mądre słowa.
Poczytajcie sobie – Wcale nam tu nie żal waszego bogactwa.