Nowości z Czech
19 maja 2010Co słychać u Czechów, ano też konkursa, jak u nas, ale nie tylko.
Oto efekty dwu zakończonych właśnie konkursów na projekt logo:
1.
Projekt nowego znaku dla Muzeum w Kolíně

Na design portal można obejrzeć prace finalistów i poczytać komentarze, po czesku naturalnie.
2.
Projekt nowego znaku dla miasta Kuřim.

Finałowe prace i komentarze do obejrzenia i poczytania na stronie Font.
Jedno co dziwne, a co odróżnia te prace od naszych nabytków konkursowych, to dziwny brak luzikowych krajobrazików malowanych pędzlem…
Na koniec też czeskie, ale niekonkursowe, nowe logo Nadace Zdeňka Bakaly autorstwa Toman Graphic Design


Źródło fotek: designportal.cz, font.cz
Finisz Dominikany
30 kwietnia 2010Republika Dominikana rozstrzygnęła międzynarodowy konkurs na swój znak turystyczny. Wpłynęło ponad 1400 prac z 35 krajów i owo rozstrzygnięcie skończyło się… nierozstrzygnięciem, czyli bez zwycięzcy, ale, w odróżnieniu od naszych konkursów, organizator przyznał 5 finalistom po 1000 dolarów.
W finałowej piątce jest i akcent polski – projekt Emila Idzikowskiego z Warszawy – gratulacje.
Komunikat i pozostałe nagrodzone prace można obejrzeć na stronie Międzynarodowego konkursu na logo turystyczne Republiki Dominikany.
Rewal eee nie
22 kwietnia 2010Gmina Rewal wpadła na pomysł konkursu na logo i przysłała mi, listem poleconym, regulamin etc. Czytam sobie te warunki i zastanawiam się co z tego wyniknie.
1. W przesłanych materiałach nie ma ani słowa o strategii, cechach unikalnych ani tym podobnych głupot.
2. Prace oznaczone nazwiskiem, potem zakodują by rozkodować – jaki sens?
3. Nagroda 5000,-, ale minus podatki.
4. W paragrafie 5 – nagroda i pola eksploatacji – dziwny zapis o zastrzeżeniu sobie przez organizatora pól eksploatacji oraz drugi o opracowaniu i przeróbkach bez odrębnego wynagrodzenia. Tyle tylko, że nigdzie ani słowa o przejęciu autorskich praw majatkowych :) a zastrzeżenia owe można traktować, moim zdaniem, jako zastrzeżenie pierwokupu praw na te pola.
5. No i punkt najciekawszy – Organizator ma prawo zmienić regulamin. A co, jak zechce to zmieni wszystko i co?
Jest i drugi konkurs, też za 5000,-, na witacz, warunki regulaminowe nieomal identyczne. choć jest kilka innych ciekawostek.
Co będzie jak wygrają, w obu jednocześnie organizowanych konkursach, różne koncepcje? Ano pewnie nic, bo niby co? ma być ładniusi znaczek „oddający turystyczny charakter Gminy” i „jej dynamiczny rozwój” i witacz – „futurystyczny wygląd […] co na długo zapadnie w pamięć oglądającego”. To może taniej kij bejsbolowy?
ERA „docenia” ASP
15 kwietnia 2010Konkursy na znak potrafią jednak człowieka rozbawić do łez.
Oto ERA ogłosiła konkurs na redesign swojego znaku. Dla studentów, absolwentów i profesorów ASP. Pomijam że, jak zwykle, mamy do czynienia z ostrym przegięciem w regulaminie – KAŻDY uczestnik pozbywa się na jego mocy praw majątkowych do projektu na rzecz ERY. Nie pierwszy to i nie ostatni wypadek konkursowy i olewanie praw Twórców, sorry, pozyskiwanie za friko cudzych pomysłów.
Ciekawsze, a wywołujące mój śmiech, jest co innego. Na zapytanie jednego z zainteresowanych konkursem, dlaczego to to tak z tym przejmowaniem praw każdego uczestnika, przedstawiciel ERY wyjaśnił tak oto:
„Konkurs skierowany jest do studentów, absolwentów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych.
Profesjonalni twórcy biorą udział w konkursie, który ma formułę zamkniętą (do konkursu zaproszono wybrane agencje graficzne).”
No i sprawa prosta jak drut, wychodzi, jakby na to nie patrzeć, że absolwenci i profesorowie ASP to nie są profesjonaliści. Hahahaha. Pogratulować docenienia ASP.
O przejęciu praw majątkowych od każdego uczestnika naturalnie ani mru-mru.