Nowy Xerox
8 stycznia 2008Wraz z nowym rokiem firma Xerox zaprezentowała swój nowy wizerunek

logo zaprojektowane zostało przez jedną z najbardziej uznanych firm brandingowych Interbrand.
Krótka historia logo Xerox
Historia firmy zaczyna się w roku 1906, nosi wtedy jeszcze nazwę Haloid

1938 r.

W roku 1948 pojawia sie po raz pierwszy nazwa Xerox, jeszcze jako marka Haloid Company

Po małym retuszu kolorystyki X, na czerwień, logo dotrwało do 1961 roku, kiedy to pojawia się zupełnie nowy znak, w granatowo-czarnej kolorystyce, sprowadzony wyłącznie do logotypu z charakterystycznymi zagięciami nóżki w literze X oraz słowem corporation.

Kolejną zmianę przynosi rok 1968. Znak zostaje uproszczony, bez słowa corporation, litera X zostaje pozbawiona charakterystycznych wydłużonych zagięć nóżki.

1993 następuje zmiana kolorystyki na czerwień i pojawia się słynne X, jako sygnet. Projektant Mark Fox.

Sygnet stał się znany nie tylko z racji bardzo charakterystycznej formy, ale i plagiatów sprzedawanych przez dwie internetowe „fabryki” logo – Instalogo.com, podaję za katzidesign, i Logoworks.com – owocność prac tej ostatniej można pooglądać na stronie LOGOWORKS.COM RIP-OFFS

W roku 1994 pojawia się sam logotyp z pełnym zapisem nazwy The Document Company Xerox. Dominuje pierwsza część The Document Company w kolorze czarnym, zaś samo Xerox w kolorze czerwonym jest nieco na doczepkę. Rok 2002 przynosi korektę wielkości w ramach logotypu, Xerox zostaje powiększony na całą szerokość wiersza The Document Company, by po kolejnych dwu lata, 2004 r., pozostał już tylko Xerox.

Źródła:
Xerox
underconsideration
cliccalastoria.it
startguiden
historia logo identyfikacja logo
Tagi: Haloid identyfikacja Interbrand wizerunek Xerox
skomentuj
Logo czy obrazek?
28 grudnia 2007Warto poczytać w Gazecie Wyborczej artykuł o kosztach identyfikacji, zrobionej dla firmy Energa. Bardzo duuuuuże pieniądze i …
Dość ciekawym fragmentem tego artykułu jest numerek, jaki wyszedł był, z prawami do logo. Dotąd sądziłem, że zapominanie o takim drobiazgu, jak autorskie prawa majątkowe do znaku, to domena „allegrowiczów”. Ich brak powoduje dość istotny problem – niemożności używania przez firmę własnego, nowo zaprojektowanego logo. Można je sobie, to logo, co najwyżej powiesić na ścianie i kontemplować w charakterze landszaftu. Albo stosując, obudzić się z koniecznością zapłacenia tantiem projektantowi, za nieprawne używanie. Warto to zapamiętać – sam projekt logo, bez przekazania praw, to tylko „obrazek”
Choć jest i druga strona tego medalu – problem konstruowanych czasami przez prawników umów. Jak podejrzewam, po własnych pierepałkach z radcami/prawnikami firmowymi, zasadza się on wielekroć na zwyczajnej nieznajomości prawa autorskiego, przez tychże prawników. Potrafią dopilnować terminów, kar umownych, odsetek karnych, obiegu informacji, formy przekazania itp. dupereli w sumie, a jednocześnie zgubić właśnie przekazanie autorskich praw majątkowych. Ten przykład wcale nie jest wyssany z palca, niestety.
identyfikacja logo
Tagi: Energa identyfikacja koszt prawa projektant tantiemy
skomentuj
Kokosy na CI
25 października 2007Dostałem takie cuś, jak niżej, mailem. Zastanawiam się czy zleceniodawca choćby ciut zastanowił się i popytał zanim wyznaczył budżet.
Jednostka budżetowa poszukuje do współpracy doświadczonego projektanta-grafika/firmę projektową z woj. śląskiego, którego zadaniem byłoby opracowanie systemu identyfikacji wizualnej. Celem systemu będzie stworzenie jednolitego i spójnego wizerunku projektu: Śląskiego Centrum Społeczeństwa Informacyjnego (SCSI) oraz podkreślenie innowacyjności podejmowanych rozwiązań i ich wagi dla mieszkańców województwa śląskiego. Stworzony system powinien zachować powagę i elegancję urzędu oraz nawiązywać do wizerunku Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Szczególnie dużą rolę w komunikacji z otoczeniem SCSI przywiązuje do czytelności i komunikatywności treści komunikatu.
System ma obejmować:
– symbol SCSI (znak i logotyp firmowy),
– kolory firmowe,
– typografię,
– druki firmowe (papier, koperty, dokumenty, prezentacje i inne),
– identyfikatory pracowników,
– stemple,
– wytyczne do materiałów drukowanych (np. katalogu, ulotki, biuletynu
informacyjnego)
– tablice i tabliczki informacyjne, szyldy reklamowe, nadruki na typowe
gadżety (np. płyta CD, pendrive, długopis).
Termin realizacji zlecenia: do 26 listopada 2007 roku logotyp i znak firmowy, określenie kolorów firmowych oraz typografię.
pozostała część zlecenia może zostać wykonana w terminie późniejszym (do ustalenia z jednostką składającą zapotrzebowanie)Wynagrodzenie przeznaczone na realizację całego projektu – 4000 zł netto.
Forma rozliczenia z projektantem – umowa o dzieło lub faktura VAT.Ponadto:
– niezbędne jest przekazanie autorskich praw majątkowych do projektu,
– praca musi zostać przekazana w formatach „ai” i „cdr” z zastosowaniem
krzywych oraz innych odpowiednich dla pracy formatach np. „ppt”,
– praca powinna zawierać instrukcję w postaci podręcznika do zaprojektowanych rozwiązań,
– praca musi zawierać czcionki oraz grafiki oparte na otwartych licencjach,
– praca ani żadne użyte w niej elementy nie mogą naruszać praw osób trzecich, co musi zostać uwzględnione w osobnym oświadczeniu.Portfolio wraz z krótkim opisem zrealizowanych projektów proszę przesyłać na adres Biura Projektu do dnia 02.11.2007r. do godz. 12.00
Biuro projektu Śląska Sieć na Rzecz Wzornictwa
tel.: (033) 851 08 21 w. 30
e-mail: <mailto:biuro@wzornictwo.net> biuro@wzornictwo.net
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie
Oprócz tego budżetu ciekawe jest to wyszczególnienie krojów na otwartych licencjach – amatorskich? a także konieczność dołączenia instrukcji, jak rozumiem instrukcji jak korzystać z księgi czyli manuala, ale może się czepiam.
Za to podsumowanie świetne:
– praca ani żadne użyte w niej elementy nie mogą naruszać praw osób trzecich, co musi zostać uwzględnione w osobnym oświadczeniu.
Pytanie więc, jak na podstawie amatorskich krojów i free klipartów zrobić oryginalne i na dodatek nienaruszające praw osob trzecich logo. Przypomnę że większość zdecydowana softu free nie jest do zastosowań komercyjnych albo, jak w wypadku krojów nie spełnia wymogów przynależnych krojowi pisma.
Ot, zagwozdka…
identyfikacja konkurs logo
Tagi: budżet identyfikacja instrukcja manual
komentarze: 1
Pilnuj własnego znaku!
4 maja 2007Z cyklu – czemu warto zwracać uwagę na drobiazgi. Triuizmem jest, że owe drobiazgi właśnie, szczególnie w identyfikacji firmy, prowadzą do rozchwiania wizerunku. Drobiazg raz niedopilnowany, raz machnięty ręką, powraca całą takich drobiazgów lawiną i z identyfikacji zostają po czasie strzępy. Również przykład na to, by nie tylko mieć Księgę Znaku, ale konsekwentnie ją stosować i weryfikować z nią wszelkie użycia znaku.
Inwencja i przemożna chęć poprawiania cudzych projektów przez twórców stron internetowych zdumiewała mnie zawsze, odkąd prowadzę utarczki o wygląd moich własnych projektów layoutu www. Dodawanie elementów, przekomponowywanie, zmiany kolorystyki itp. duperele, zawsze jakoś tłumaczone – „bo się nie da…”, „bo technicznie…” itp. itp. Próbowałem to zbijać i udowadniać, ale… czasami… rozmowa ze ścianą.
Dziś mały przykładzik takiej inwencji i chęci wykazania się tam gdzie nie trzeba, ba, nie powinno się nic grzebać, czyli w logo. A jednak… wzięła górę opcja „wiem lepiej”… Zaprojektowałem jakiś czas temu znak dla sieci aptek Vena-Vita, wraz z Księgą. W komplecie jak zwykle Księga Znaku i cały zestaw plików, również do netu.

Jak widać litery w znaku ustawione są na jednej linii bazowej. Prosta sprawa, skoro jest gotowy plik, nic tylko dopasować rozmiar i użyć we właściwym miejscu. Powstała jednak potrzeba dodania, do logo, na stronie www słów „Apteka internetowa”. Problem żaden, można to zrobić na wiele sposobów i tu akurat twórca witryny poradził sobie w miarę dobrze, ale… widać za łatwo poszło, więc dobrał się i do samego logo, co dało w sumie efekt taki:

Bo niby czemu ma się przejmować że oryginał jest na jednej linii bazowej skoro można poszaleć… Jakby nie patrzeć trzeba było trochę zachodu i samozaparcia by gotowy plik rozciąć i spasowywać po nowemu. Po co? nie wiem, bo nie tylko, że działanie nieuprawnione, ale i niedopuszczalna ingerencja. Przy okazji pooooojechała kolorystyka,.opisana w Księdze, tak dla druku, jak i netu, ale to może pójście na łatwiznę takie zajrzenie do standaryzacji znaku?


Zestawiłem próbki kolorów obu wersji. Na górze para kolorów właściwych dla znaku, na dole zaś para po efektownej przeróbce. W księdze znaku ciemnoniebieski ma przypisaną wartość #006CB8 ten sam kolor po przeróbce to #005BA2. A co tam ciemnoniebieski to ciemnoniebieski…. na oko.
Pilnuj własnego znaku! bo możesz kiedyś sam go nie poznać.