Odpowiadając Endi-emu
16 czerwca 2009Popełniam pewnie jakiś błąd, bo linki w komentarzach nie nadają się do klikania, by obejrzeć co pod linkiem trzeba niestety kopiować . Postanowiłem więc odpowiedzieć na komentarz Endiego w osobnym wpisie, przezentując jego projekty. Ma to też tę zaletę że i mnie umożliwi obrazkowe odniesienie.
Endi napisał tak, (cały komentarz tu).
Zatem, uważam, iż pomysł, aby promować jest zacny, a Pan, jako człowiek obrazu, realizuje go z pasją, jakkolwiek sama forma zamkniętych granic Polski jest mi wroga… Odnoszę przy tym wrażenie, że broni Pan jej zbyt zaciekle, jak na grafika z potężnym bagażem doświadczeń. Jeżeli założymy, że znak promocyjny, powinien budzić pozytywne skojarzenia, Pański pomysł, może nie przejść tego „testu”. Solidne i mocne obramowanie, w dodatku czerwone (czytaj: ostrzegawcze), ma konotacje przeciwne i wskazuje raczej na silną odrębność kraju oraz ściśle zamknięte granice. Jednym słowem kraj jest obwarowany, czy raczej „nie zaprasza”…
Nie wiem czy bronię zaciekle, może tak to wygląda, raczej podpuszczam. Im więcej szczegółowych uwag krytycznych tym większa szansa na dopracowanie systemu tip-top. W kwestii czerwieni – nie przeceniałbym tej sugerowanej ostrzegawczości, co nie znaczy że jej nie biorę pod uwagę. Znak w założeniu występuje wraz z literami, zatem nie będzie odbierany tak jak w wypadku samodzielnego wystąpienia. Konotacje spowodują jednak zmianę postrzegania. Inna sprawa, czy na tyle dużą zmianę, by oderwać się od tej ostrzegawczości, tu przydałyby się badania „na żywca”. Co prawda mam już mały i wyrywkowy ogląd, jak widzą to Polacy, ale istotniejsze jak widzą to cudzoziemcy. Na razie, a propos tego odbioru przez cudzoziemca, podesłana mi wypowiedź Anglika: „jest OK i bardzo to zaznacza, zachęca i ciekawi, jest niezbadane i nieco skomplikowane, pewnie jak Wy”
Pański znak zaaranżowany w różny sposób, na różnych mediach, prezentuje się dobrze, ale tylko dlatego, że ową prezentację, przygotował doświadczony grafik. Sam znak się nie broni, a powinien. Czy zatem jest nieodpowiedni? Myślę, że w tej formie tak. Zabieg „otwarcia” znaku, mógłby wyposażyć go w furtkę, dopuszczającą pozytywne skojarzenia. Nie mnie sugerować Panu rozwiązania, ale być może warto wpuścić pozytywne emocje Helem (to także gaz rozweselający). Włóżmy rękę do „kieszonki”…:)
Muszę nad tym pomyśleć, pewnie jeszcze w tym tygodniu uda się pokazać nieco inne kształty. Mam jednak i uwagę ogólniejszą do stwierdzenia – „prezentuje się dobrze, ale tylko dlatego, że ową prezentację, przygotował doświadczony grafik” – zawsze powinien robić to projektant, bo każdy znak eksponowany nie przemyślanie i bez wyczucia traci, czasem bardzo wiele. Ale przejdźmy do Twojego znaku:

większy format tu.
Zaprojektowałem je swego czasu dla polskiego wydawnictwa. Prezentuje bardziej ukierunkowany przekaz, który miał (logo nie ujrzało światła dziennego) trafić do mieszkańców Wielkiej Brytanii. […] Poniżej tego logo, dodałem jeszcze znak, który powstał przy okazji realizacji tamtego projektu. Potraktujmy go, jako moją, skromną propozycją znaku promocyjnego dla Polski. Chciałbym go poddać Pańskiej ocenie, jako koledze z dużym stażem, napotykającego inny punkt widzenia promocji. Co prawda, po czasie uważam, że samo obramowanie znaku jest zbyt skomplikowane i wymaga uproszczenia, ale idea jest zaprezentowana czytelnie.
Jak dla mnie, wybacz, chwyt nieco już ograny, nawet bardzo, a swoją drogą ciekawe czego jeszcze w środek nie wlano. Piszesz, że idea czytelna, hm… jeśli miał być dla Anglików, to owa idea mówi co W Polsce, taka Polska pół nasza, pół angielska. Jeśli to odwrócić, czyli znak funkcjonuje w Polsce, jest już lepiej Anglia, Anglicy w Polsce. Tak to postrzegam. Tyle tylko, że mamy pewien dysonans, w postaci nieodpowiedniego tła brytyjskiej flagi – winien być granat i krzyż czerwony. Z kolei flaga samej Anglii to prosty, dwuramienny, czerwony krzyż na białym tle, jak widać poniżej. Chcemy poszanowania naszych symboli, szanujmy cudze.

I tak oto owa prostota idei, jak dla mnie, rozmyła się i straciła czytelność. Jasne że można to bronić, że sam wygląd brytyjskiego krzyża jest na tyle charakterystyczny, ale to niewielkie pocieszenie moim zdaniem. Obrys, czy jest zbyt skomplikowany? właściwie nie ma to znaczenia, gorsze że jest za cienki, co widać w znaku na czerwonej apli, i przy zmniejszeniu o połowę (a to nie koniec możliwych zmniejszeń) po prostu zniknie w sinej mgle. Przepraszam, czerwonej naturalnie.
Endi, Twoją propozycję znaku traktuję bardzo poważnie, choć idzie w zupełnie innym kierunku, niż idea systemu, jaki wydumałem. Ale zastanówmy się nad czymś co, w oparciu o Twoją propozycję, można by zrobić, by znak był dla nieco większej liczby odbiorców, niż samo UK. Mówię o prawym znaku, lewy w ogóle nie niesie żadnej treści, a jeżeli już to kompletnie nieczytelną dla mnie. Otóż moim zdaniem można zrobić tylko jedno – wlewać kolejne flagi, tu nie da się jednak uniknąć właściwych im kolorów. Ale to nadal będzie znak pokazujący związki z danym krajem U NAS w środku, nie sądzisz?
logo Polska promocja system PL
Tagi: charakterystyczny doświadczony grafik idea kształt pasja promocja symboli znak
komentarzy 6
Krój czy kroje?
15 czerwca 2009Piotr Sierżęga i Adam Twardoch w dyskusji na GL zwrócili mi uwagę na liternictwo. Jeden na zbytnią cienkość i rozświetlenie słowa Poland – z tym się w pełni zgadzam,choć założenie czasowego występowania tego slowa mnie usprawiedliwia. Drugi na krój, jako taki, czyli użycie owego Avant Garde, ze nie polski. No i tu zgody nie ma, z dwu powodów:
1. powód – alternatywą sugerowaną Przez Twardocha miałaby być solidaryca (a fuj co za nazwa) lub coś w klimacie, tu przywołał mojego ulubieńca – logo Polska z latawcem. Bo taka polska. Ani ona mi pasi w koncepcji, ani nie widzę powodu, najmniejszego, do kolejnej dewaluacji znaku Solidarność poprzez namolne zajeżdżanie konia „bo nasz ci jest”. Ani też potrzeby nijakiej nie widzę odwołań do krwi, potu i innych martyrologii jako oznaczników naszości
2. powód – bardziej istotny – to prostota koncepcji, jaką przyjąłem – nie jest aż tak ważny krój, ważniejsza jest jego ogólna dostępność, no i wersja cyryliczna.
Ale, ale, przy okazji naszła mnie myśl obrazoburcza, dla typografów, a psująca moim zdaniem do koncepcji systemu – by oprzeć go na dwu tylko obwarowaniach dotyczących kroju:
a/ krój jednoelementowy,
b/ okrągłość litery „O” zapewniająca możliwość podstawienia znaku zamkniętego w kole,
c/ tylko wersaliki.
Czy to może się sprawdzić? oto mały sprawdzian, kilka krojów spod palca i na szybko.


Jak widać nic się nie dzieje złego i te założenia mają szansę się obronić. System zyskuje większą otwartość, jak mi się wydaje, daje większe możliwości w operowaniu różnymi krojami, a nawet różną ciężkością litery. Co sądzicie?
Jeszcze jedno pytanie, które mnie jednak nurtuje – na ile ten system może być otwarty a jednocześnie spójny?
logo Polska promocja system PL
Tagi: koncepcja krój liternictwo system
komentarzy 5
Jaki wyrys granic
14 czerwca 2009Problem z wyrysem granic w znaku „systemu Poland OK” pojawił się w mailach i w dyskusji na GL, bo temat nabiera coraz żywszych rumieńców. Czy ten, użyty przeze mnie, jest adekwatny do rzeczywistości? Od razu wyjaśniam – nie jest. Ten kształt, jaki wybrałem, dobrze wpisywał się w koło i dawał wrażenie równowagi czerwieni i bieli. Czy jest idealny? zapewne jeszcze nie, warto jeszcze poszukać, choć nie będzie to proste. Pogodzić totalne uproszczenie obrysu powierzchni kraju w powiązaniu z kołem i nie zabrnąć w maliny nieczytelności, ot wyzwanie.
Poniżej 6 wersji, z wielu możliwych, jak ten obrys może wyglądać w uproszczeniu:

Zielona kropka wskazuje ten użyty przeze mnie. Jak widać jest dość dowolną swobodną interpretacją, choć dla nas, Polaków, czytelną. Ważniejsze jednak czy tak czytelny będzie dla cudzoziemca, zatem bliżej czy dalej od rzeczywistości?
Poniżej, dla odmiany, efekt wpisania tych powyższych wyrysów w czerwone koło. Zależnie od kształtu będzie to lepiej, lub gorzej, siedziało w czerwonym polu.

Zauważcie, że najbardziej zbliżone do rzeczywistości wyrysy, na samym dole, nie tylko nie siedzą dobrze w czerwonym polu, ale i sprawiają wrażenie „nie Polski”, ale może to tylko mnie się tak wydaje. Prawidłowe pochylenie też nieco zaburza, jeśli nie jest podparte literą po boku/bokach, jak w wersji „Poland OK!”
HM… Swoją drogą, ciekawostką jest fakt, iż rysując Polskę z pamięci i w uproszczeniu, bez zaglądania w mapę, zawsze wychodzi nam taka właśnie „kieszonka”. Spróbujcie sami. Czyżby jednak następowało odwołanie do zakodowanej matrycy dotychczasowych, gdzieś widzianych, uproszczeń? A może to zadziała i u cudzoziemca?
PS temat, po maluśku, staje się samograjem i zaczynam się obawiać, że zdominuje blog :) tym bardziej, że co i raz pojawiają się nowe spojrzenia, uwagi do których wartało by się odnieść, bardziej szczegółowo.
Powiązane: Polska jest OK, system Poland OK
System Poland OK
11 czerwca 2009Przedstawiłem ostatnio mój nowy pomysł, na promocję Polski, a właściwie jego mały fragment w postaci znaczka „Poland OK”. Ciekaw byłem opinii o samym znaczku i starałem się je zebrać i tu i ówdzie. W sumie znaczek pozytywnie jest odbierany, co nie zmienia faktu że są i uwagi krytyczne, i dobrze. Test oparty na jednym znaczku wypadł nieźle, ale tak naprawdę clou zasadza się na jego… zmienności.
Pomysł na tę promocję, nazwałem go sobie umownie „systemem Poland OK” (wersja szkicowa beta), nie opiera się bowiem na pokazanym wcześniej znaku „Poland OK”, a jedynie na jego części – literze-znaku „O „, stanowiącej jeden z klocków układanki i jego stałą.

Myśląc o ambitnych strategiach promocyjnych, sążnistych badaniach i ich efektach (u nas w kraju) doszedłem do wniosku, że brakuje mi, w tym zalewie patriotyczno-historycznym z jednej, a hasłowej szczęśliwości i odwołań do pobożnych życzeń z drugiej, jednej małej, a istotnej moim zdaniem rzeczy – odwołania do pozytywnych myśli i skojarzeń odbiorcy, na różne tematy, i próby powiązania ich z Polską. Pozytywnego, ukierunkowanego pobudzenia. Tylko tyle i aż tyle. Jak jednak ugryźć tę pozytywność? najprościej, słowami. Słowa o pozytywnej treści, ale stanowiące samodzielny komunikat, bez dodatkowego rozpisywania się i wyjaśniania, jak np.polskie dom, dobry, pozytywny, nowoczesny itd., czy angielskie good, wonderful, home etc. Słowa to zmienna, mają własną moc i pozwalają na przekazanie różnych komunikatów dla różnych grup odbiorców, zależnie od potrzeb. Jednak musi być łącznik, element wiążący je wszystkie w system, nadrzędną ideę promocyjną, i tu pojawia się owa wcześniejsza stała – znak zastępujący jedną tylko literę „O”, a jednocześnie odnoszący się poprzez kształt do Polski.

Ze względu na formę znaku, koło, jak i dostępność zastosowałem pogrubioną odmianę kroju Avant Garde, autorstwa Herba Lubalina, współautor – Tom Carnese. Krój ma odmianę cyryliczną.
Zmienność języków nie ma tu żadnego znaczenia, przynajmniej w sferze kultury łacińskiej, w każdym bowiem z nich da się znaleźć wiele słów o pozytywnym wydźwięku, do zastosowania w tym systemie.

Problemem jest ograniczenie, a jednak, do języków posługujących się alfabetem łacińskiego lub cyrylicą, bo tylko w nich znak „O” pozwala się łatwo zastąpić zmodyfikowanym znakiem Polski. Cóż, nie wszystko i zawsze jest proste….
Zmienność słów i jednocześnie stała je łącząca pozwalają na dużą różnorodność pozytywnych komunikatów powiązanych, a właściwie sugerujących, ich treściowe odnoszenie się do Polski. Z racji częstotliwości występowania litery „O” we wszystkich językach kultury łacińskiej nie sprawia kłopotu ich dobranie zgodnie z intencją. System pozwala na stosowanie jednego tylko koloru, naturalnie czerwieni,

jak i możliwość stosowania większej liczby kolorów dla słowa-znaku np. w kontrze, na ciemnym tle. Wtedy biel liter podkreśla czerwony kontur Polski, jako środek litery „O”,

Możliwe jest także dowolne stosowanie wielu kolorów, oczywiście z założeniem, ograniczeniem, niezmienności koloru czerwonego dla litery-znaku „O”, tak jak to widać na przykładach poniżej

Można też bawić się w konstruowanie bardziej złożonych komunikatów-rebusów, jak ten poniżej (ciekawe czy czytelny):

Czy taki system może zadziałać pozytywnie i szerzej? sądzę że tak, ma bowiem kilka atutów – jest otwarty i każdy może dołożyć własny klocek-komunikat o pozytywnym wydźwięku. System jest łatwy do stosowania technicznie i przystosowania dla konkretnego targetu, łatwość modyfikacji przy wprowadzaniu własnych komunikatów (spróbujcie sami) – zastosowany przeze mnie krój Avant Garde (wersja łacińska i cyrylica) jest powszechnie dostępny. Czy są wady? zapewne, i liczę że ich wypunktowaniem jak i uwagami zechcecie się ze mną podzielić. Szczególnie zaś liczę na komentarz Malkontenta. Może Wasze uwagi pozwolą dopracować system, a może ostanie się on jedynie jako przyczynek do dyskusji, taka jednoosobowa wizja promocji Polski, jaka mogłaby zaistnieć. .
zatem…
