nowa Bruksela
17 lipca 2012Jest nowe logo promocyjne Brukseli (Brüssel), Belgia. Autor Base Design, Brüssel.


Nieco de mode. Chyba rzeczywiście stylizowany irys z lat 90. był ciekawszy.

Wątpliwości budzi też hasło „be .brussels“ („być Brukselą”).
Więcej na designtagebuch.de
identyfikacja logo miasta promocja
Tagi: Belgia Bruksela Brüssel miasto promocja stlizowany
komentarze 2
teraz plagiat
16 lipca 2012Wszyscy znają znak Fundacji Teraz Polska. Program promocyjny działa pod tym znakiem od 1992, więc marka i jej znak są, jakby nie patrzeć, znane i uznane.

Autor: prof. Henryk Chyliński
Znak tak bardzo spodobał się firmie kurierskiej Kurier Polska, z Koszalina, że zapożyczyła go, sobie.

Wprowadzili nieco maskującego makijażu, jak lustrzane odbicie w poziomie, zaokrąglone zewnętrzne narożniki, zmiana proporcji, i jest nówka.
Mało, że to plagiat znaku Teraz Polska, to na dodatek podpięcie się pod renomę organizacji i sugerowanie iż firma ma jakiś związek z/ jest laureatem. Brzydko pachnie.
Ciekawe co na to prof. Chyliński i Fundacja Teraz Polska.
logo marka plagiat
Tagi: fundacja. Henryk Chyliński marka plagiat Teraz Polska
komentarzy 6
Kanada, to jest to!
15 lipca 2012Bardzo dobry przykład znaku promocji kraju.
Kanada zmienia wizualny styl promocji pod hasłem „Know Canada”. Nie ma klonowego liścia, zostały dwa paski z flagi. Te dwa paski spełniają rolę kadru, w którym prezentowane są charakterystyczne miejsca lub osoby, jak Pamela Anderson czy Graham Bell.



Rozwiązanie maksymalnie proste i efektywne, do zastosowania od filmu, plakatów, po gadżety a nawet pieczęć do paszportu.
To jest to!
Dla przypomnienia flaga Kanady.

Źródła:
www.font.cz, www.underconsideration.com, studio360.org
PS.
Tak dla porównania pasek-logo-collage promocyjny Polskiej Organizacji Turystycznej.

minimalizm do czytania
12 lipca 2012Tym razem minimalizm w wersji niemieckiej, na przykładzie zmiany znaku Petra Electric. Szerzej o tej zmianie przeczytacie na portalu Design Tagebuch.

Może nie do końca jest to dobry przykład, ale potraktujmy go, mimo to, jako przykład szerszej tendencji, panującej obecnie w projektowaniu. A właściwie tendencji najbardziej widocznej w przeprojektowywaniu znaków już istniejących. Tendencji jednocześnie najbardziej widocznej i odczuwalnej także dla klientów, z racji porównania z zakodowanym w pamięci starym znakiem.
Warto się zastanowić, czy przy okazji tego trendu nie ginie gdzieś ta wyłapywalna, na pierwszy rzut oka, charakterystyczność znaku . Czy nie zatraca się jego łatwa odróżnialność i czy się to wszystko nie ujednolica, jednak,w nowych projektach znaków w jedną, mało rozpoznawalną, masę literniczą ?
Wiem, można doszukać się niuansów w każdym z tych nowych minimalistycznych znaków, sprowadzonych coraz częściej li tylko do logotypu. Ale mam wrażenie, że sprowadza się to do niuansów czytelnych dla branży projektowej, jednocześnie nie wychwytywalnych, nie zauważalnych wręcz, dla szarego odbiorcy, operującego schematem porównawczym pary Arial/Times. Te niuanse mogą być, czasem są, genialne, jednak, w zestawieniu wielu znaków, z jakim styka się codziennie przeciętny obserwator, taki minimalizm zlewa się w jeden i ten sam „podstawowy” krój, czyli rozpoznawalny dla niego, zmienia się tylko ilość liter, tworzących kolejną nazwę do przeczytania. Kierunek, wyznaczony przez choćby Nike, zastąpienia nazwy symbolem, przywoływanej samorzutnie na jego widok w pamięci, zakodowanie zatem skrótu graficznego, jako działania mnemotechnicznego do zapamiętania tej nazwy, zostaje zaprzeczony. Więcej, zostaje dokładnie odwrócony. Teraz obserwator musi znak przeczytać. Wracamy do „literatury”.
Czy ta tendencja potrwa dłużej? Zapewne w firmach o ugruntowanej pozycji tak, natomiast w firmach młodych i dynamicznych raczej będziemy obserwować kolejne zmiany, wraz ze zmieniającymi się tendencjami projektowymi. Jednak, moim zdaniem, kierunek wyznaczony przez symbol Nike, minimalizmu formy graficznej, bez logotypu, jest łatwiejszy do zakodowania u odbiorcy i chyba bardziej mu przyjazny, przez to bardziej efektywny.