księga już jest
6 listopada 2011Skończyłem wersję C i księgę, czyli jest komplet stylizacji orła. Księga herbu do obejrzenia na Orlim Domu.

Teraz znajdzie się czas na skrót wydarzeń z października, czyli co było na FB.
heraldyka identyfikacja Polska
Tagi: herb księga Orli Dom orzeł stylizacja
skomentuj
sierpniowy skrót 1/2
1 września 2011Pierwsza połowa miesiąca była nieco rozleniwiona, wakacyjnie, skupiłem się też bardziej na projekcie Orli Dom, HIT pojawił się później…
1 sierpnia
1. Krój dla dyslektyków? Na studiostudio.nl, ba, tylko czy mamy już jasność z samą dysleksją…

2. Szymon Wanatowicz o gdyńskim systemie informacji

2 sierpnia
Rozstrzygnięto konkurs w Ministerstwie Rolnictwa… wydano kasę… i konfiturka, ciekawe po co to komu było….

A Tak poważnie to mam jedno pytanie skąd ta moda na pisanie każdego wyrazu w nazwie z dużej litery? Bo przecież chyba nie chodzi o np. Rynek wrocławski, a raczej o „rynek owocowy”. Wytłumaczenia widzę dwa: 1. anglicyzowanie, 2. bo dziury wtedy nie ma w logotypie, od góry. Oba wytłumaczenia bez sensu.
3 sierpnia
1. Sztuka ekstremalna. Zacznij się bać.
2. Interesujący Pafnucek… :) koniecznie trzeba obejrzeć tę animację.
4 sierpnia
„Niektóre kraje mają dość własnego wizerunku – albo wizerunek ten jest na tyle spaprany – że podejmują wysiłek jego zmiany.” no właśnie, o ten nieszczęsny wysiłek chodzi… ;)
5 sierpnia
Kongresowa ciekawostka – logo-tik, nerwowy. Ciekawe kto jest autorem… Inna sprawa że „Kongres mobilności aktywnej” to też niezły zgrzyt w zębach.
Przepis przyrządzania: bierzesz ślad po kawie, skanujesz, powielasz, zmieniasz kolor i jest mo bilnie
2. Diabły grasują w Legnicy – jakiś wysyp przewrażliwionych w temacie „symboliki”, szczególnie tej wykoncypowanej… chyba
3. Oficjalnie wystartował „projekt Orli Dom”, są już pierwsze artykuły.

7 sierpnia
Jeszcze o znaku Dolnego Śląska
8 sierpnia
Bez słoneczek, pióreczek i ptifurków, a wiadomo o co chodzi – Hildesheim

11. sierpnia
„też grafik” czy też menda?
14 sierpnia
Dorabianie ideologii do flaszki, w ramach mistrzostw….

Skwierzyna „logo”
28 sierpnia 2011Tak przy okazji zaprezentowania nowego logo, choć to chyba za dużo powiedziane, myslę sobie że ktoś się chyba uparł spaprać co się da.
Przed wojną herb Skwierzyny wyglądał tak:

Skwierzyna herb przedwojenny
Przyzwoity lew w groźnej postawie dzierżył klucz. Ale on był poniemiecki, niesłuszny całkiem był i chyba rewizjonistyczny nawet, bo wysmażyli mu polski krój „a la badziew” heraldyczny – ni to lew ni to cudak z łbem papugi. A dla kurażu dodali koronę że niby miasto królewskie, ok, tylko co to za korona?

Skwierzyna herb aktualny
No i teraz mamy, szumnie ogłoszone w TVP, „logo promocyjne”. Jakie to pytam logo, skoro to herb, jak byk, z hasłem dodanym? na dodatek wykoślawiony, więc może to wykoślawienie ma znamionować termin „logo”…. Rewolucyjny za to, trzeba przyznać, pomysł umieszczenia tarczy barwy niebieskiej na niebieskiej apli, ho, ho….

Skwierzyna "logo"
Chociaż to może efekt kadrowania telewizorni taki wykrzywiony i niepotrzebnie się czepiam. Logotyp „Skwierzyna miasto otwarte” świadczy o dwu rzeczach:
1. z historią na bakier – miasto otwarte, to miasto poddane;
2. O tej otwartości słusznie zaświadcza dziura międzyliterowa, jak wrota od stodoły – „Skwier zyna”.
Jednak jest i co pochwalić – dobrze wyrysowany herb, mimo różnic w kilku detalach, w stosunku do wersji z Wiki. Chyba im jednak na Wiki robi koło pióra jakiś tandeciarz rysunkowy, bo nie śmiem przypuszczać że toto prezentowane pod hasłem Skwierzyna to rzeczywisty zatwierdzony herb miasta, królewskiego.
Ale wróćmy do „logo”, nie przypadkiem w cudzysłowie, bo jak w cytacie mamy takie coś:
Hasło, logo i związane z nim barwy znajdują się też na wszystkich produktach promocyjnych Skwierzyny. Są też na identyfikatorach urzędników i tabliczkach w Urzędzie Miasta.
No to ja się w końcu pytam gdzie to logo? Jest herb, bo to herb jest, nawet jak wykrzywiony. Jest hasło, są barwy. A logo gdzie? Nowa definicja miksu?
dobre i niepotrzebne
7 czerwca 2011Ogłoszono, w końcu, wyniki konkursu na logo Prokuratury Generalnej i przyznam że nawet nie jestem zaskoczony wynikiem, raczej jest mi bardzo smutno i to bardzo co wyjaśnię dalej.
Zwyciężyła Katarzyna Bojanowska. Z punktu widzenia projektowania znaku dobrze. Z punktu widzenia funkcji jaką powinien pełnić źle.

Logo jest bardzo dobre, jako logo, i należą się gratulacje Katarzynie Bojanowskiej, ale mam wrażenie że jednak to nie ten temat, a właściwie temat ten, jako wprawka na hasło „prokuratura”, jednak nie dla instytucji reprezentującej państwo i stojącej na straży jego praw. No właśnie czy w tym wypadku też stojącej?
Mam żal do organizatora jak i do jury, w którego składzie byli też ci narzekający na nijaką i pokiereszowana identyfikację polskiego rządu i instytucji państwa, żal mam za dwie rzeczy:
1. wstydzenie się przez organ państwa symboli tegoż państwa, które reprezentuje, mimo zobligowania Ustawą do posługiwania się godłem(tu się przypomnę nieśmiało hasło stania na straży prawa). Zero refleksji. Przykre.
2. Żal że zabrakło uznanym twórcom w jury, jak i współorganizatorowi STGU choćby małej refleksji nad jednolitością i poprawnością zgodnie z racją państwa a nie jednostkowej jego instytucji fundującej sobie logo, niestety, jak czytam – „w celu ujednolicenia całej identyfikacji prokuratur”, zatem godło pójdzie won. Zero refleksji. Przykre.
O ile miałem zastrzeżenia do orła Ministerstwa Gospodarki, o jego biel i formę, to tu bieli co kot napłakał a orła brak całkowicie. Choć właściwie w tym tunelu jest jakaś iskra, bo nie światełko, ujednolicania otóż idziemy w barwy narodowe, bo to już drugi po Archiwach Państwowych znak z barwami naszemi.
Tylko to raczej kwalifikuje się jako wypadek przy pracy niż jakakolwiek jednorodna idea, ot pykła iskierka nadziei i zgasła.
Wracając zaś do znaku, jest drobiazg trochę inny – symbolika kształtu i koloru, co prawda wytłumaczona przez autorkę :
„Projektowanie zaczęłam od uznania kwadratu za symbol przestrzeni prawa i jego określonych granic. Instytucja Prokuratury decyduje o tym czy dane działanie mieści się w granicy prawa czy poza nią, stąd element wysunięty na brzeg kwadratu. Dzięki takiej kompozycji udało mi się również wpisać w znak flagę Polski. Aby podkreślić tradycyjny charakter instytucji użyłam czcionki Trajan, której budowa oparta jest o kapitałę rzymską. Wybrałam kolor czerwony ponieważ w procesie karnym symbolizuje on prokuraturę.”
Ale każdy będzie sobie tłumaczył na własne kopyto i tu może się pojawić dziwne skojarzenie symboliczne – flagi na tle innej, pożegnanej już flagi…. Kolejne, związane z przestrzenią prawa, też chyba nieciekawe – cela 2×2 i wysoko zasłonięte okno. Skąd mi to w głowie, ano znikąd, zapytałem dwie osoby, dostałem dwie odpowiedzi.
Nie jestem obiektywny i to trzeba sobie jasno powiedzieć, nawet nie dlatego że sam wziąłem udział w tym konkursie, wysyłając zmieniony projekt z orłem prezentowany wcześniej na blogu.

Nie wiem czy takiej formy apli/tarczy nie zanegowaliby heraldycy, orzeł nie jest do końca taki jak bym chciał i zrozumiałbym przegraną z lepiej zrobionym orłem, inaczej wystylizowanym, np. jak orły uniwersyteckie, ale jednak Orłem Białym. Wysłałem, konsekwentnie z własnym przekonaniem a i znanymi przykładami Niemiec choćby, że identyfikacja instytucji państwa winna być jednorodna i oparta na godle Polski, bez fajerwerków i popisów dizajnerskiej kreatywności. Nie efektowna, a efektywna – pozwalająca budować jednorodny image Polski wewnątrz i na zewnątrz. Czym innym bowiem są znaki promocyjne miast funkcjonujące obok herbu, a czym innym zastępowanie herbu i godła tam gdzie tego robić się nie powinno. Był raport NIK, wytykający niewłaściwe posługiwanie się naszymi symbolami i co? Zamiast doprowadzić sytuację do poprawności komplikuje się ją zamiatając problem pod dywan kolejnymi nowymi znakami. Na ujednolicenie identyfikacji całego rządu nie ma woli politycznej, za to są pieniądze na kolejne znaki i znaczki od sasa do lasa. Na poprawienie Ustawy i rysunku Orła też nie ma woli politycznej bo… cholera wie czemu. Nie ma i już.
Wizerunek buduje się jednorodnym komunikatem, nie chaotycznymi ruchami tonącego i przeskakiwaniem do coraz to innych komunikatów i przesłań. To powinien być komunikat ponad podziałami partyjnymi i chceniami misia, stały jak skała Giblartarska i ponadczasowy, komunikat odwołujący się do Godła jako symbolu trwałości i stabilności państwa. O tej historyczności i trwałości, szacunku do symbolu Orła trąbią w wielu miejscach, ostatnio choćby w 2+3D. Wystarczy poczytać co, po co i dlaczego. Żaden z prezesów dużych korporacji nie pozwoliłby sobie na skoki „wedle misia” w swojej firmie, z prostego powodu – to jest strata, nie zysk.
Jest i inna smutna refleksja – projektanci nie znają niestety obwarowań, wymogów jakie istnieją, nie sprawdzają, robią „na hasło”.
Ryba psuje się od głowy, a ogon chce uczyć patriotyzmu i poszanowania symboli. Ogon machnął na to i płynie dalej robiąc swoje. A orzeł siedzi na puszczy i czeka szacunku.
I jak tu nie wracać do Orła….
heraldyka konkurs logo Polska różności
Tagi: Archiwa godło herb Katarzyna Bojanoska komunikat orzeł Prokuratura Generalna symbolika
komentarzy 25