Prosto i kreatywnie
28 marca 2007na You Tube można obejrzeć krotki clip do muzyki zespołu OK Go. Prosto i kreatywnie, bez nadętej kasy.
http://www.youtube.com/watch?v=pv5zWaTEVkI
2 pytania o markę
23 listopada 2006Co można zrobić dla marki?
Oczywiście reklamować ją – można na przykład tak, za PAP/wp.pl, jak kanadyjska firma Element 21 Golf Co., producent sprzętu golfowego – jej piłeczka golfowa została umieszczona na orbicie okołoziemskiej a fakt wykonania strzału, z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, dokładnie sfilmowany. Piłeczka ma przed sobą co prawda tylko 48 okrążeń Ziemi, zanim spłonie w górnych warstwach atmosfery, ale nie o to chodzi, a właśnie o ten filmik prosto z kosmicznego pola golfowego. Lepsze to niż pomysł, bodaj Coca-Coli, umieszczenia wielkiej, widocznej z Ziemi, reklamy na Księżycu. Choć i pewnie tego doczekamy. Można by, przykładowo, mgławicę Andromedy uformować w wielki napis „Just do it”. Jakby co, bylem pierwszy z tym pomysłem.
Co można zrobić z marką?
Paweł Tkaczyk na swoim blogu serwuje temat „Rozszerzenie marki: tak, ale z głową” http://paweltkaczyk.midea.pl/598/
Przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest postrzeganą wartością marki. Dlaczego nasz markowy produkt postrzegany jest jako lepszy, od porównywalnego produktu konkurencji? Gdzie tkwi jego siła, w czym kryje się różnica? Jeśli uda nam się ją zdefiniować, powinniśmy próbować przenieść tę wartość do nowej kategorii.
Więcej na blogu Pawła. Warto poczytać, również by uświadomić sobie co, tak naprawdę, jest wartością naszej marki lub moze nią być – przykładowe Volvo jako „auto”, czy jednak bardziej „bezpieczeństwo”?
Visual Communication
8 listopada 2006Na rynku co i rusz pojawiają się nowe pisma o sztuce, designie itp. Pojawiają się i znikają. To samo zresztą tyczy ambitniejszych pism z kręgu komputerowego, a omawiających sprawy designu. Dlatego każda nowa inicjatywa jest cenna, przy coraz to uboższej ofercie, i chuchać na nią warto, by nie zniknęła z rynku jak poprzednicy. Właśnie ukazał się numer 4 magazynu Visual Communication, na który warto wydać 10 zł . Outdoor, indoor, reklama design, znakowanie i produkcja – wszystko co interesujące w obszarze komunikacji wizualnej. Cytując, za Media News, redaktora prowadzącego VISUAL COMMUNICATION Łukasza Mikołajczaka:
„Będziemy działać na styku reklamy, poligrafii, designu, eksperymentu, biznesu i sztuki wybierając z każdej z nich to, co najlepsze i najbardziej użyteczne. Mamy nadzieję, że poprzez tak duże zróżnicowanie treściowe, niewykraczające jednak poza ramy definicyjne komunikacji wizualnej, uda nam się zadowolić każdego z naszych Czytelników”.
Bardzo ciekawy był poprzedni numer – podjęcie próby oszacowania wartości reklamowej Kubicy, jedynego Polaka w F1, czy niezwykle interesujący artykuł o muzykach skazanych na sukces – „Studio 55 – dmuchając tworzą i zarabiają”. Część zawartości każdego numeru udostępniono do poczytania na stronie firmowej VC http://www.visualcommunication.pl Szkoda tylko, że numer drugi, niestety, nie pozwala obejrzeć swej zawartości, a i najnowszego numeru na razie brak.
Ostatni zaś, 4 numer, o tyle dla mnie ciekawy, że tematem przewodnim jest „sign” (jako określenie całego sektora komunikacji wizualnej), a w tym i logo. Logo i co dalej – z różnych punktów widzenia. Zwracam uwagę na artykuł „Znak to pieniądz. Jak się robi dobre logo” w najnowszym numerze – trochę po kumotersku, bo Autor chwali mego bloga, a i cytuje.
reklama interesu
17 września 2006Na portalu Goldenline toczy się wartko temat „Czy można?” oparty o, niechcący dwuznaczne, pytanie autora – czy na ogólnym forum można reklamować swój interes? http://www.goldenline.pl/thread.php?tid=1437
Przewrotnie dwuznaczne wpisy na wesoło „o interesie” stworzyły kilkustronicową reklamę interesu bez interesu. Zabawa wciągnęła wiele osób, podsycana kolejnymi wpisami wzbudziła duże zainteresowanie tematem a, co najważniejsze, samym interesem – portalem http://www.tablica.pl/
Świetny przykład reklamy bez reklamy. Zupełnie darmowej reklamy. Nic nie szkodzi, że dwuznaczność wyszła przypadkowo, z niedomówienia o jaki interes chodzi. Liczy się efekt. Wciągnięcie w zabawę opartą na dwuznaczności, tym bardziej jeżeli w domyśle jest to szeroko pojęte pojęcie seksu, co lubimy, daje jak widać świetne efekty. Nie wiem czy nie lepsze niż jednoznaczne umieszczenie przykładowych. „panienek” w reklamie firmy. Ciekawe czy ktoś wykorzysta ten pomysł świadomie, jako reklamę partyzancką?