Náchod vs Nespresso
15 grudnia 2016Czeskie miasta na ogół chwaliłem, ale i one miewają czasami za konkursowymi uszami.
Náchod zafundował sobie nowe logo miasta i wlazł na minę. Bo co prawda ładny storyteling wysmażyli, cytuję:
„Nowa marka wyraźnie odnosi się do tysiącletniego bogactwa, które region ten oferuje. Dlatego wybór padł na kolor zielony i niebieski, które opisują liście i wodę i wzajemnie łączą się, tworząc znaczącą literę N. Ta ikona wskazuje jednocześnie nierówny teren miasta, malownicze wzgórza i doliny, płynącej tu rzeki Metuji. Użyta w logotypie mocna litera stanowi solidny fundament historyczny miasta i jego dominującą pozycję w regionie „, powiedział burmistrz Jan Birke.” tłumaczenie własne za: www.parlamentnilisty.cz

Ale jakoś mi trudno się w tym znaku doszukać właśnie tego, o czym bajają, za to bez problemu widać nieporadne naśladownictwo znaku Nespresso, światowego lidera w produkcji i sprzedaży ekspresów do kawy, kapsułek oraz akcesoriów. I info za Google: Nestlé Nespresso S.A., Szwajcaria, wprowadziła na rynek koncepcję kawy porcjowanej, w kapsułkach. Obecna w ponad 60 krajach.

Pewnie znów zabrakło w jury kogoś, kto ogarnia temat znaku.
potworki rządzą
12 grudnia 2016Jakiś czas temu, konkretnie 14 października, wrzuciłem na Facebooku logo Witnicy, z okienkowym sygnetem. Pisząc jednocześnie:
„jak miasta nie mają pomysłu na siebie, nie mają rozeznania jak je postrzegają mieszkańcy, a jak przyjezdni, jeśli dołożymy brak jakiejkolwiek strategii nawet na 2-3 lata, to spokojnie możemy się przygotować na wiele lat dziesiątek oglądania takich logosów.”

Zresztą casus Witnicy znalazł się i w nowej książce „Wizerunek miasta – co jak dlaczego”, której jestem jednym z 12 współautorów. A to z racji nieprzemyślanego reagowania nożyczkami na krytykę znaku, na tymże FB. Znak nieprzemyślany, ale chociaż poprawnie narysowany.
Nie spodziewałem się, przyznaję, że można ten okienkowy patent zrobić znacznie gorzej. No to mnie wyprowadziła z błędu gmina Tomaszów Lubelski. Można? Można.

Cytaty z www.kronikatygodnia.pl [wytłuszczenie moje]:
„Logo gminy zawiera symbole, które charakteryzują gminę, m.in.: wiatraki, zielone lasy, nasłonecznione pola. Gmina logotypem oznacza materiały promocyjne.”
„Chcemy zastrzec je także w Urzędzie Patentowym RP – mówi Małgorzata Miecznik-Borkowska z UG w Tomaszowie Lubelskim.”
No pięknie jest. I te kolorki neonowe dające po oczach. Jest power. Koniecznie trzeba to zastrzec w Urzędzie Patentowym, żeby nikt nie ukradł Dzieła. Choć sam już raz opisałem taki paskudny logos, Łowicza, pięć lat temu w „łowicki folklor”.

Inna sprawa, że krytyka, krytyką, a oni zadowoleni, nadal używają znaku, vide www.lowiczturystyczny.eu Wykrakałem na Fejsie, potworki trzymają się mocno.
logo promocja
Tagi: logo Łowicz potworki promocja Tomaszów Lubelski Witnica
komentarze 2
mandarynki miejskie BP
10 grudnia 2016Mandarynka, niegdyś towar marzeń, deficytowy na tyle, by objawiać się w okolicach świąt jedynie. Teraz nam nie tylko spowszedniała, ale i żadnych marzeń nie budzi. No może nie do końca i nie u wszystkich. Są bowiem takie miasta, gdzie owa mandarynka kusi i podnieca wyobraźnię. Tak, tak, dobrze napisałem, miasta, a nie gaje, i o Polsce mowa, nie zagramanicy. Dokładnie o Białą Podlaską idzie. Że tam nie rosną? No tttooo co? ale w logo mają, promocyjnym. Taki sznyt, mandarynkowy, a z tych mandarynek wieża wystaje, swojska, bo miejscowa, tutejsza od kopy lat z okładem. I tak sobie egzystuje w tej mandarynkowej chmurze marzeń władz miasta.
Co prawda znak od roku już funkcjonuje, alem dopiero teraz zoczył i przeczytał taki ładny opis jego:
„- Znak graficzny nawiązuje do dwóch cech wizerunkowych miasta – otwartości i stylowości – wyjaśnia naczelnik wydziału promocji miasta Michał Romanowski” za: moje.radio.lublin.pl
Jedno mnie jednak zastanawia, ten mały elemencik, ni z gruchy, ni z pietruchy, po prawej. QR kod wstawili, czy coś bardziej na modłę krajki? Bo św. Jerzy walczący ze smokiem, z herbu, to nie jest. A może to dźwierza, do świata lepszego, mandarynkowego.
Było miasto z charakterem, jest z mandarynką. Otwarci na witaminy!

Zakończmy tym optymistyczno-witaminowym akcentem. Do następnej mandarynki.
a w Olkuszu…
19 listopada 2016A w Olkuszu trwają konsultacje nad nowym znakiem promocyjnym miasta. Po odkopaniu wcześniejszego logo z konkursu, pisałem o tym na blogu w tekście „Olkusz dojrzewa”, są nowe koncepcje rozwiązania dylematu.
Biuro Promocji zaproponował mieszkańcom zupełnie nowy projekt.

Oceny zebrał nie najlepsze, na przykład takie:
„- Jest beznadziejne. Po pierwsze nieładne, nic nie przyciąga wzroku. Po drugie nieczytelne, nie widzę żadnego związku z naszym miastem tych trzech kropelek w różnych kolorach. Bardziej przypominają mi one góralską parzenicę – uważa Robert Swędzioł.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl
Ale też pojawił się konkurencyjny projekt, zaproponowany przez mieszkańca, Tomasza Witeckiego.

„Główna linia symbolizuje zabudowę rynku. Od lewej to: stare starostwo, bazylika, wieża kościelna i urząd miasta. Do tego jest napis: „Olkusz Srebrne Miasto”. W projekcie zostały użyte szlachetne kolory – srebro i złoto, co również nawiązuje do tradycji miasta.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl
W efekcie, nie najlepszego odbioru mieszkańców propozycji własnej, Biuro Promocji skłania się ku temu drugiemu projektowi. Zapewne jednym z atutów jest też fakt, że autor obiecał przekazać miastu prawa do znaku za darmo.
Niestety, w tym miodzie jest i łyżka dziegciu, przy okazji padło takie oto stwierdzenie pracownika urzędu miejskiego:
„[…] gminie nie wystarcza herb. – Herb jest znakiem oficjalnym, niosącym tradycyjny, historyczny przekaz. Stosowanie go np. na plakatach jest nadużyciem – uważa Michał Latos. Logo umieszcza się na ulotkach, banerach informujących o imprezach czy np. na autobusach.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl
Serio? Wychodzi, że znów będziemy mieli do czynienia z zamiataniem herbu miasta pod dywan, zastępowaniem go, gdzie się tylko da, logo promocyjnym miasta. Znak niższego rzędu zastąpi (na przykład na autobusach) znak urzędowy, wyższego rzędu. Sądzę zatem, iż rzeczywistym nadużyciem jest rugowanie tegoż herbu miejskiego z należnych mu miejsc. Wiem, że rozdzielenie funkcji znaków miejskich, ich pól działania, to sprawa trudna, ale niestety konieczna dla jasności komunikatów, o czym zresztą piszę w nowej książce „Wizerunek miasta – co, jak, dlaczego” (12 współautorów, ukaże się jako ebook do końca roku)
Materiał ilustracyjny za: www.dziennikpolski24.pl
identyfikacja logo miasta promocja
Tagi: Biuro Promocji herb konsultacje logo Olkusz promocyjne Tomasz Witecki
komentarze 3