Poprawne-niepoprawne

6 kwietnia 2008

czyli pułapki kulturowe.

Temat nasunął mi się przy okazji oglądania Grand Prix Bahrajnu, a właściwie podczas wręczania trofeów zwycięzcom. Najpierw jednak pozwolę sobie na Wielkie Gratulacje dla Kubicy , za styl i zwycięstwo, bo 3 miejsce to też zwycięstwo, jakby na to nie patrzeć. Otóż gdyby ne ta jego jazda, to i pewnie nie byłoby tego tematu. O samym zwycięstwie napiszą wszyscy i wszędzie więc ja tylko o drobiazgu.

Oglądając relację w zacnym gronie, zdziwił nas taki oto drobiazg – kolejność barw polskiej flagi, wywieszonej w czasie ceremonii na torze Bahrain International Circuit. Poniżej rysunek tego układu flag, i barw:

układ flag i barw w Bahrajnie

Stosowną fotkę można obejrzeć w serwisie f1.wp.pl

Niestety, złapaliśmy się na odruchu reagowania zgodnie z odebranym wychowaniem, w kulturze łacińskiej, toż popełnili fatalny błąd, wieszając flagę odwrotnie! A powinno być tak, jak niżej.

prawidłowy łaciński uklad flag i barw

Po chwili przypomniałem sobie, że taka sytuacja już miała miejsce, niedawno, w poprzednim Grand Prix Malezji, gdzie Kubica zajął 2 miejsce! Czy oni nie potrafią powiesić tej flagi prawidłowo? Znowu Indonezja albo Monaco… Przyszło jednak zwątpienie, czy aby na pewno flagę źle powieszono?

No to zabawmy się w detektywa. Na początek kilka faktów:

Fakt 1. Zgodnie z naszą Ustawą o godle i barwach narodowych /patrz Ustawa z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 7, poz. 18, z późn. zm.)/ stosowny wzór wygląda tak:

Jak widać we fladze poziomej mamy następującą kolejność barw, licząc naturalnie od góry, 1. biel, 2. czerwień, co tworzy ich hierarchią  Zatem flaga w wersji pionowej, przy zachowaniu tejże hierarchii ma, i musi mieć, kolejność barw licząc od lewej. Aby to osiągnąć należy wykonać obrót flagi o 90 stopni przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Obrazowo tak jak poniżej.

łaciński obrót flagi

Taka kolejność ma pełne uzasadnienie w naszej, łacińskiej, kulturze opartej na zasadach czytania od lewej strony ku prawej. Tak czytamy, piszemy i porządkujemy. Zawsze zatem kolejność przedstawimy tak – 1, 2, 3, 4 itd. Przyzwyczajenie i nawyk drugą naturą czlowieka, zatem umyka nam, że na świecie istnieją inne kultury, posługujące się nie tylko odmiennym do łacińskiego alfabetem, ale i sposobem jego zapisywania i czytania.

Fakt 2. Bahrajn i Malezja /i tu/ to kraje islamu posługujące się, co zrozumiałe, językiem arabskim, bo to język świętej księgi islamu – Koranu. A zatem językiem o innym od łacińskiego alfabecie i także innym dukcie pisania i czytania. W języku arabskim, odwrotnie niż u nas, pisze się i czyta od prawej strony ku lewej. Tak też porządkuje się. Zatem zgodna z naszymi zasadami, kolejność

1, 2, 3, 4 >>>

po arabsku wyglądałaby odmiennie:

<<< 4, 3, 2, 1

Co z tego wynika? bardzo prosta zależność dla kolejności barw naszej flagi. Dla zachowania hierarchii kolejności zgodnej z arabską zasadą czytania, od prawej ku lewej, flaga wieszana w pionie musi zostać obrócona o 90 stopni, ale zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Przykład niżej.

arabski obrót flagi

Fakt 3. Aby sprawdzić poprawność tego rozumowania wystarczy przyjrzeć się fladze Brazylii, która została obrócona na tych samych zasadach, co flaga Polski.

W takim układzie wychodzi, że jednak flagę powieszono poprawnie. Dziwi natomiast, w tym kontekście, kolejność na podium, którego stopnie zbudowano zgodnie z naszymi regułami – 2-1-3, ale to już zupelnie inna bajka.

Warto pamiętać, że nie wszyscy to samo widzą i odczytują tak samo.


logo Polska w Singapurze

14 marca 2008

Dotarła do mnie właśnie mila przesyłka mailowa, z Ambasady RP w Singapurze, z fotkami stoiska z targów Career & Education 2008, które odbyły się w Singapurze w dniach 28 lutego – 2 marca tego roku. Miła, bo prezentująca aranżację stoiska z użyciem mojego logo Polska.

Career & Education 2008, Singapore 1

Career & Education 2008, Singapore 2

Fot. Delegacja Komisji Europejskiej w Singapurze.

PS. nieco offtopowo, ale trudno się nie pochwalić przy okazji – mój blog, dzięki Wam, znalazł się w pierwszej setce blogów Blogfroga. Dziękuję.


Polska Saragossa

8 stycznia 2008

W listopadzie ub. roku zostałem zaproszony przez PARP do zamkniętego konkursu na logo udziału Polski w wystawie Expo 2008 w Saragossie. Krótkie ramy czasowe, niespójności regulaminowe, a wreszcie same oczekiwania organizatorów – i promocja Polski, jako takiej, i promocja tematu przewodniego i, i, i … Ciekawy podejściem do tematu była myśl, wyrażona przez komisarza polskiej ekspozycji, o chęci uzyskania, przy okazji, znaku mogącego konkurować z logo promocyjnym Polska (?!). Wszystko w sumie dawało powody do dużych obaw o rezultat końcowy. Nim jednak zacząłem brać się za bary z tematem życie napisało mi nieco inny scenariusz i… musiałem wyłączyć się z gry. Bywa.

Pomny obaw i zastrzeżeń, jakie wtedy miałem, sprawdziłem rezultaty owego konkursu. A tu masz babo placek:

2007-12-14
Ogłoszenie wyników konkursu na logo udziału Polski w Wystawie EXPO 2008 w Saragossie
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości informuje, że Konkurs na opracowanie projektu znaku graficznego (logo) udziału Polski w Wystawie EXPO 2008, ogłoszony w dniu 19 listopada 2007 r., został rozstrzygnięty w dniu 12 grudnia 2007 r.
Sąd Konkursowy podjął uchwałę o nieprzyznaniu nagrody żadnej zgłoszonej pracy konkursowej, z powodu niespełnienia głównego założenia, jakim jest właściwa identyfikacja wizualna Polski na Wystawie EXPO 2008 w Saragossie.

Kolejny nieudany konkurs. Normalka. Pośpiech i robienie na ostatnią chwilę to do siebie mają. Zresztą pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, jak mawia prezydent Wałęsa, a konkursy najlepsze na miss mokrego podkoszulka.

Widzę jedno wyjście, zresztą już stosowane, użyć logo „z oknem” które obsłużyło już, o ile pamiętam, i Tokio, i Hannower. Logo w sumie niezłe, zaczyna mieć swoją tradycję, więc zamiast bawić się w kolejne konkursy na ostatni gwizdek raz zdecydować i przyjąć je dla kolejnych wystaw.
No chyba, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i już teraz zacznie myśleć o projekcie logo na Expo 2010 w Szanghaju.

Coś ku pokrzepieniu.

Żeby jednak powiało nieco optymizmem polecam pooglądanie efektu konkursu na projekt pawilonu polskiego na Expo 2010 w Szanghaju, na portalu Bryła. Autorami zwycięskiej koncepcji jest zespół architektów w składzie: Wojciech Kakowski, Marcin Mostafa oraz Natalia Paszkowska. Moim zdaniem kapitalny pomysł.


Państwo jak korporacja cz.2

6 stycznia 2008

Część 1 Wiadomość dobra

2. Wiadomość zła – a nam to wisi.

I to podwójnie. Po pierwsze sami nie wiemy jakiej symboliki używać i co ważniejsze. Bo niby skąd skoro ustawa jak była kulawa tak jest. Po drugie każde ministerstwo to w końcu udzielne księstwo, co należy podkreślić. Po trzecie Nie ma nikogo komu, w rządzie, pilnowanie wizerunku pod tym względem leżało na sercu. Zresztą to akurat żadna nowość, dotąd żaden  z rządów sobie głowy takim drobiazgiem nie łamał, to czemu miałby akurat ten. Zresztą to mało medialne.

Tak więc mamy misz-masz z nagłówkami portali ministerialnych niezły. Da się jednak wyodrębnić trzy podstawowe grupy:

1. Tych co używają herbu państwowego. Inna sprawa jak go używają.

Nie tylko różnie użyty herb ale i różne pomysły i szerokości nagłówka, a co za tym idzie także wielkości herbu.  Mniejszy, większy, z prawej lub lewej, cienie, paski itp.

2. Ci co uznali że lepsze samo godło.

Warianty jak widać też od lasa do sasa, nawet półorzeł się trafił.

3. No i wreszcie „samodzielne księstwa ministerialne”, bez symboli narodowych, bo i po co.

Choć nie calkiem, Ministerstwo Rolnictwa ma nie tylko symbolikę państwową, w postaci co prawda tylko flagi, ale i UE. Tyle że kolejność dość dziwna a i pomieszczenie także. Jak z tego widać nawet kolejność występowania symboliki to problem ponad siły i dla zlecających, i dla projektantów owych witryn. No i mamy swojskie „każdy sobie rzepkę skrobie”.

Liczę jednak na to, że przy okazji jakiejś kolejnej zmiany nagłówka/nagłówków, ktoś pójdzie po rozum do głowy i zastanowi się, jak takie nagłówki budują obraz rządu, obraz państwa. Może nie trzeba aż tak wiele kasy na kampanie wizerunkowe a wystarczy zrobić parę małych, niestety przemyślanych kroków. Warto brać przykład z korporacji, one już to przećwiczyły na własnych błędach. Nic tylko skorzystać.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi