logosy Prezydenta

12 października 2011

Dopiero co napisałem o konkursie na logosy Prezydenta. Ciśnienie mi ten konkurs podniósł zdrowo i przyznaje sądziłem że wzbudzi większe zainteresowanie branży, nie udziałem w tym kuriozum a oprotestowaniem psucia symboliki narodowej i odchodzenia od posługiwania się nią przez urzędy państwowe. Nic z tego. Cisza martwa, widać 20 tysięcy nagrody ma moc zatykającą usta bardzo skutecznie. W sumie to jestem bardzo ciekaw rezultatów tego przedsięwzięcia, bo jakie się pojawią na forach dyskusje po zakończeniu już wiem, a właściwie potrafię przewidzieć – będzie na pewno o jeleniach i królikach oraz takie tam podobne bajdoopowieści z lasu, z myśliwymi w tle. Eh….

A na razie pojawił się na Goldenline i Facebook komentarz  konkursowy, w formie graficznej, przepraszam wróć, toż to projekt systemu identyfikacji wizualnej :) autorstwa Aleksandra Lenarta. Prosty, rozwojowy projekt i, moim zdaniem, można mu już przyznać nagrodę, kończąc sprawę konkursu dowcipnie.

projekt znaków Prezydenta, autor Aleksander Lenart

Projekt znaków Prezydenta, autor Aleksander Lenart. Publikacja za zgodą Autora.


Godło czy logo(!?) Prezydenta?

8 października 2011

Na stronie Pana Prezydenta kuriozum pierwszej klasy. Otóż ni mniej ni więcej urzędnicy Pana Prezydenta wymyślili … konkurs na LOGO, a właściwie 3 logosy – Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, tak jakby nie był to jeden i ten sam organizm. Paranoja jakaś totalna, normalne zlogowacenie. Oj, będzie lawina.

„… znak graficzny może pojawić się na oficjalnych publikacjach związanych z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej.”

To Godło już jest be i nie trendy?

O ile mogę zrozumieć, a nie powinienem, niewiedzę urzędników, o tyle dziwi iż członkowie jury – wybitni profesorowie ASP zgadzają się to chybione przedsięwzięcie  firmować własnymi nazwiskami.

Skład Jury:
Prof. Władysław Pluta – grafik – Akademia sztuk Pięknych w Krakowie (Katedra Komunikacji Wizualnej)
Prof. Tomasz Bogusławski – grafik – były Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku (Pracownia Podstaw Projektowania Graficznego)
Prof. zw. Mieczysław Wasilewski – grafik – Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie (Pracownia Projektowania Plakatu)
Prof. zw. Henryk Chyliński – Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie (Pracownia Podstaw Projektowania Graficznego)

Jacek Michałowski – Szef Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Maciej Klimczak – Podsekretarz Stanu Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Marek Czarnecki – Dyrektor Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Marcin Bogusławski – Główny specjalista, Gabinet Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej

Może warto Panom i Paniom z Kancelarii Prezydenta, jak i Szanownym Członkom Jury przypomnieć dwie sprawy fundamentalne:
1. Pan Prezydent jest głową państwa, tego państwa – Rzeczypospolitej Polskiej.
2. To państwo, Rzeczpospolita Polska, którą reprezentuje Pan Prezydent, ma swój znak – Godło Orła Białego.

Bardziej szczegółowo mogą Państwo poczytać na ten temat u Piotra VaGla Waglowskiego – Prezydencki konkurs na „logo” – państwo wstydzi się używać herbu (godła) Rzeczypospolitej Polskiej? Są przykłady jak robią to inni. Dobre przykłady i identyfikacji, i działań, i wreszcie rozumienia wagi spraw.

To Godło, a właściwie herb,  o którym wyżej napisałem, wygląda, dla przypomnienia Państwu, tak:

herb Rzeczypospolitej Polskiej

A wziąłem ten herb z oficjalnej strony Prezydenta, choć z miejsca mocno zakamuflowanego: wchodzi się w zakładkę Dialog (!?) > Materiały do pobrania > Inne (!?) gdzie jest do pobrania hymn, flagi i herb. W kolejności ważności, w menu, wyspecyfikowano detalicznie, nad tymi Innymi z herbem – logotyp prezydent.pl – tak jak by to było ważniejsze niż symbole państwowe.

Przy okazji przypominam też Panom i Paniom odpowiedzialnym za stronę oficjalną Pana Prezydenta że Godłem Rzeczypospolitej jest Orzeł Biały w polu czerwonym, na tarczy herbowej! nie zaś w szarowyblakłym anturażu trendy i cool.

Jaki z tego wypływa wniosek?

Podpowiadam: Prezydent posługuje się Godłem Rzeczypospolitej. Kropka.
Podpowiedź druga: symbole państwa mamy zapisane w konstytucji i ustawie „O Godle…” i szacunek dla symboli państwa wymaga by je stosować zgodnie z ich przeznaczeniem, nie szukając erzatzów, nawet jeśli sama ustawa ma błędy.

Pan Prezydent, ani Kancelaria Prezydenta to nie są jakieś prywatne firmy wymagające znakowania logo, to zupełnie inna i ranga i bajka. W dobie co i rusz podnoszonego patriotyzmu, szanowania symboli państwa, oczekiwania od obywatela tegoż szacunku dla symboli, sama władza najwyższa od tych symboli ucieka? Pojawia się nagle inicjatywa , przepraszam, zabawowa, w logosy. DO CZEGO TO POTRZEBNE? Prezydent będzie prowadził kampanię promocyjną? CZEGO?

Spokojnie, bo ciśnienie skacze… 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8…

Przestudiowałem spokojnie, literalnie, dokładnie regulamin i  i dochodzę do dziwnego wniosku – w  tytule na stronie jak byk stoi „logo”, w regulaminie to słowo się w ogóle nie pojawia, jest używane określenie  „znak”. To ja mam teraz pytanie podchwytliwe – skoro znakiem państwa jest Orzeł Biały, a Prezydent głową tego państwa reprezentującą je, to o jakim projekcie znaku mówimy? wersji godła czyli orła?  Na jaki znak jest to w końcu konkurs?

Co właściwie autorzy regulaminu tego konkursu mają na myśli pisząc o nowym  „znaku” Pana Prezydenta?

Zamiana „logo” na „znak”, czy odwrotnie, niczego nie zmienia, nadal nie wiadomo ani o co biega pod tym hasłem, ani po co toto potrzebne. Wychodzi równanie projektowe z dwoma niewiadomymi i jednym hasłem „znak”, czyli co? Znak to jednak szeroki zakres znaczeniowy – godło, logo, piktogram, znak dymny, pisarski, Morsa… etc etc. i potrzebne doprecyzowanie nawet jeśli obracamy się tylko w obszarze jego dwu znaczeń – godło i logo. Dwu bo to jednak nie to samo.

Z drugiej strony, zabawię się we wróżkę, prognozuję super popyt na projektantów. Przykład idzie z góry zatem Prezesi firm, ich kancelarie i biura obsługi tychże zaczną zamawiać gremialnie własne znaki ;) a co tam się ograniczać do firmowego. To może, choć wątpię czy to miał na myśli,  ucieszyć VaGlę, bo zmierza do znaku osobistego prościuchno jak w pysk strzelił.

Na Fejsie, na profilu Pana Prezydenta, przy wpisie o konkursie zadałem 4 pytania:

„Bardzo uprzejmie proszę o wyjaśnienie: co autorzy mają na myśli pisząc „znak” Prezydenta, logo, znak towarowy, czy chodzi o nowe wersje godła? Do czego ten/te znak ma służyć? Jak to się ma do Godła Orła Białego jako znaku państwa? Czy te trzy wymienione podmioty to nie jest jeden organizm? dziękuję z góry za odpowiedź.”

Czekam na odpowiedź, choć mam i dwa inne pytania wobec braku jakiegokolwiek briefu projektowego czy założeń choćby skrótowych – na jakiej podstawie będzie zatem Jury kwalifikowało co jest, a co już nie odpowiednim znakiem? na bazie misia – mi się podoba lub nie? I kolejna duża wątpliwość czyli pozorna anonimowość, bo co prawda

§ 14
Nadsyłane projekty nie mogą być sygnowane w jakikolwiek sposób, który umożliwiłby identyfikację autora.

ale nie ma nic o hasłach czy tym podobnym kodowaniu prac. To praca nie może być sygnowana, ale dodanie do niej karty zgłoszenia z pełnymi danymi jest obowiązkowe a regulamin nic nie mówi, że musi być to zgłoszenie ukryte w osobnej kopercie. Organizator nie podał także że prace w jakikolwiek sposób zamierza kodować zatem, przepraszam, to jakaś furteczka na wszelki wypadek? Na jaki?

Paranoja totalna, normalne zlogowacenie. Oj, będzie lawina.

PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.


Quo vadis…

3 października 2011

Po wrześniowej przerwie, na podładowanie akumulatorów bez netu i komórki, czas na temat poważniejszy, a mało znany, to i wart przypomnienia. Wracamy więc do orła wojskowego, emblematu Ministerstwa Obrony Narodowej, i po raz kolejny na łamach mojego bloga Krzysztof J. Guzek, który w latach 1992-1994 brał udział w pracach tzw. II Zespołu Ekspertów MON ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”. A przy okazji pojawi się pewna ciekawostka.

Krzysztof J. Guzek
Quo vadis, Wojsko Polskie, quo vadis ?!

Trwa radosna i niczym nieskrępowana tfu-rczość w dziedzinie logomanii. Przez internetowe witryny niczym niegdyś meandrami Narew przewijają się prześmiewcze teksty o cudacznych znakach graficznych na wyrost zwanych „logo”, a z pojęciem tym nie mającymi nic wspólnego. Zagadnienia semantyki w tym zakresie w niezwykle syntetyczny sposób ujął p. Leszek Salomon; warto zatem tamże zajrzeć do linku trochę o ….

Tymczasem fajno jest – i basta ! Wśród owych logosów niewątpliwie królują ministerialne wypociny. By wspomnieć w tym miejscu kuriozalnego orzełka Ministerstwa Gospodarki alw orla tragedia w wersji „low visibility” alw molestowanie orła.

nowe logo Ministerstwa Gospodarki

Jednakże prześmiewcy, nota bene doskonali fachowcy w branży identyfikacji wizualnej, bezpodstawnie czepiają się jednego „logo” – które „logiem” wcale nie jest ! To emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej, nie mający nic wspólnego z anarchistyczną logomanią.

Orzeł (?) Ministerstwa Obrony Narodowej [źródło: Monitor Polski, Nr 14 z 1996 r. – egz. w zbiorach KJG]

Cofnijmy się zatem nieco do historii, gdyż emblemat MON-u to prawdziwy raróg wśród współczesnych, ministerialnych bohomazów.

Twórcy ustawy z 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej przewidzieli możliwość posługiwania się przez ministerstwa własną, specyficzną symboliką – zapewne w trosce o ochronę herbu Orła Białego, godła II Rzeczypospolitej; by nie był on signum byle jakiego urzędowego pisma, lecz by służył sygnowaniu wyłącznie oficjalnych, ministerialnych druków.

W tym trybie wprowadzono w życie specyficzną symbolikę zaledwie dla pięciu urzędów centralnej administracji państwowej (określając każdy z symboli terminem „znak”): dla Ministerstwa Rolnictwa i Dóbr Państwowych, Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Ministerstwa Skarbu, Ministerstwa Poczt i Telegrafów oraz Ministerstwa Robót Publicznych.

Znaki ministerstw wprowadzone w 1922 r.: Przemysłu i Handlu (a), Poczt i Telegrafów (b) i Skarbu(c). [źródło: Dziennik Ustaw RP 1922, Nr 112 - kopia w Arch. KJG]

Znaki ministerstw wprowadzone w 1922 r.: Przemysłu i Handlu (a), Poczt i Telegrafów (b) i Skarbu(c). (źródło: Dziennik Ustaw RP 1922, Nr 112 – kopia w Arch. KJG)

W okresie II Rzeczypospolitej do grona wyżej wymienionych ministerstw dołączyło w nieco nieoficjalnej formie jeszcze Ministerstwo Spraw Wojskowych.

Winieta Dziennika Rozporządzeń Komisji Wojskowej Nr 1/1918 [kopia w Arch. KJG]

Oto już w 1918 r. w winiecie urzędowego Dziennika Rozporządzeń Komisji Wojskowej, a więc w czasie określania specyficznej dla odrodzonego Wojska Polskiego symboliki, pojawił się wizerunek oryginalnego, o interesującej koncepcji ideologicznej orła, którego rycinę zamieszczamy poniżej:

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Zwróćmy tu uwagę na niezwykle dynamiczny wizerunek tegoż orła: w koronie zamkniętej, ze wzniesionymi skrzydłami – jakby zrywał się on do wysokich lotów, wydatne łapy z pazurami – jakby wskazujące na jego bojowy charakter, a dodatkowo noszącego na piersi wstęgę z odznaką Orderu Wojennego Virtuti Militari. Czy może być w jakimkolwiek wizerunku polskiego orła tak mocno podkreślona jego siła i bojowość ?!

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Orzeł ten – nazwijmy go „orłem z VM” widniał następnie w winiecie wydawanego od 1918 r. Dziennika Rozkazów MSWojsk.– po czym na przełomie lat 1929/1930 został w tym miejscu zastąpiony orłem państwowym wg wzoru Prof. Zygmunta Kamińskiego.

Orzeł MON z OW Virtuti Militari - ryc. A. Heidrich 1994, rekonstrukcja barwna KJG. [oryginał w Arch. KJG]

Orzeł MON z OW Virtuti Militari – ryc. A. Heidrich 1994, rekonstrukcja barwna KJG. (oryginał w Arch. KJG)

W trakcie prac II Zespołu Ekspertów MON * ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych RP” niżej podpisany zgłosił wniosek, by Ministerstwo Obrony Narodowej wróciło do swej historycznej symboliki.

Emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej – wewnątrz otoku orzeł MON z OW VM. Projekt 1994 – invenit KJG, delineavit A.Heidrich (rycina w Arch. KJG)

Jednak już dużo wcześniej zaczęły się schody. Oto w październiku 1992 r. na posiedzeniu podkomisji sejmowej ds. rozpatrzenia projektu ustawy o znakach sił zbrojnych RP jeden za światłych p-osłów zadał bulwersujące pytanie: „A co to za bałagan w wojsku ? Na czapkach wojaków trzy różne orzełki, na płachcie sztandaru orzełek państwowy, a na końcu kija [czytaj: głowicy sztandaru] jeszcze inny orzeł ! Dosyć tego bałaganu !!!”

Pozostawmy tą wypowiedź światłego posła bez komentarza, bo zapewne trafił on do sejmu z … partyjnej łapanki, lecz zwróćmy uwagę, że i w blogach niezbyt zorientowani w dziejach Wojska Polskiego prześmiewcy czepiają się polskich orłów wojskowych bo jest ich aż trzy – a obecnie cztery bo doszedł tu orzeł wojsk specjalnych – czyli za dużo !

Polskie orły wojskowe: wojsk lądowych, lotnictwa wojskowego i marynarki wojennej (źródło: Dziennik Ustaw Nr 34 z 1993 r. – egz. w zbiorach KJG)

Polskie orły wojskowe: wojsk lądowych, lotnictwa wojskowego i marynarki wojennej (źródło: Dziennik Ustaw Nr 34 z 1993 r. – egz. w zbiorach KJG)

Lecz tu odpowiedzmy zdecydowanie prześmiewcom: bo taka jest 200-letnia historia Wojska Polskiego, które jest jedyna armią świata nosząca na czapkach jednolity znak – właśnie polskiego orła wojskowego (np. w armii brytyjskiej na czapkach i beretach noszone są metalowe emblematy – badge – poszczególnych pułków). A tradycja to rzecz święta ! Albo jest, albo jej nie ma; a wbrew niektórym prymitywnym żurnalistom i urzędasom – tradycji się nie tworzy !!!

Emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej w kolorystyce KJG – 2011 r. [oryginał ryciny w Arch. KJG]

Wniosek niżej podpisanego o wprowadzenie w życie specyficznej dla MON symboliki został przez Zespół ekspertów MON zaakceptowany, jednakże z powodu zadufania pewnego monowskiego urzędasa (nie podajemy jego nazwiska by nie przeszedł za darmo do historii !) – został on błędnie nazwany „orłem MON”. A wszak jest to emblemat z orłem MON-u !

Skąd jego korzenie ? Otóż on lat temu blisko 200 – w formie przepięknej litografii – na stronie tytułowej „ Rocznika Woyskowego Królestwa Polskiego Na rok 1826”.

Tak więc nie bez powodu Ministerstwo Spraw Wojskowych Drugiej Rzeczypospolitej – w poszukiwaniu własnej symboliki – sięgnęło w 1918 r. do orła ostatnich formacji niepodległego Wojska Polskiego.

Jego pełna, trójwymiarowa forma wieńczy także drzewce sztandarów jednostek WP w czasie Powstania Listopadowego – a pamiętajmy, że wówczas „… wojsko wyszło w pole pod orłami” – bo nie było czasu i pieniędzy na sporządzenie płatów do drzewców sztandarów zwieńczonych owym pięknym, dynamicznym orłem zrywającym się do boju …

Gwoli kronikarskiego obowiązku odnotujmy, iż litograficzny orzeł z tytułowej strony „Rocznika Woyskowego” z 1826 r. nie był przypadkiem – miał on bowiem swoich prekursorów. Na dowód – głowica sztandaru polskiego wojska z okresu Księstwa Warszawskiego

Głowica sztandaru Piątego Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego ( w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie)

Głowica sztandaru Piątego Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego (w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie)

Taki jest właśnie rodowód emblematu Ministerstwa Obrony Narodowej . Jest to więc jedyne wśród ministerialnych logosów, specyficzne signum ministerstwa oparte o historię i tradycje – w tym przypadku Wojska Polskiego. Dlatego w zalewie mega-logomanii o wątpliwej jakości nie powinien być on przedmiotem zabawy dla prześmiewców (!), jak również i przedmiotem krytyki przez fachowców www.officewarriors.pl.

Wspomnijmy w tym miejscu, iż podczas działającego w latach 2004/2005 przy Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej spec-zespołu ds. opracowania projektu nowej ustawy o symbolach Rzeczypospolitej (jest to zupełnie inna, niesłychanie skomplikowana problematyka) był nieformalnie zgłaszany przez niżej podpisanego postulat o powrót do ustawowej koncepcji z 1919 r. możliwości oficjalnego ustanawiania dla poszczególnych ministerstw ich własnej symboliki, z co za tym idzie – legalnego sformalizowania tego procederu. Niestety, prace tegoż zespołu zostały opanowane przez kilku „besserwisserów” – i problem ten ( i nie tylko ten) został w prosty sposób upupiony. I może o to chodziło ? Dziś bowiem widzimy, że w sytuacji braku legalnych procedur istnieje doskonała możliwość łapania w mętnej wodzie bardzo tłustych (!) rybek !!!

Lecz na tym nie koniec niniejszych dywagacji – gdyż tytuł powyższych spostrzeżeń zobowiązuje do ich podsumowania.

Oto jakby na złość świetnym znawcom zasad tworzenia znaków typu „logo” Ministerstwo Obrony Narodowej zafundowało sobie – za jedyne 22 tys. złociszów (dobrze, ze nie Euro !) – własnego logosa w pięknym stylu socrealu, jakby zapominając (?) o posiadaniu emblematu o 200-letniej historii i tradycji.

Logo WP, proj. Andrzej Pągowski

Ciekawe jest tłumaczenie faktu stworzenia owego logosa – bezlitośnie skrytykowanego nie tylko przez fachowców od brandu alw Tajne logo lecz także i przez blogerów, którzy na tym wyjątkowo nieudacznym znaku graficznym nie pozostawili suchej nitki salon24 Niezależne forum publicystów

Onego czasu wśród czarnego luda krążyła opowiastka: „Że kontrolę nad armia ma cywil ? O’key ! Że ministrem został psychiatra – można przeboleć ! Ale po cholerę zabrał on ze sobą do ministerstwa swoich pacjentów ?!!!”

W ta opowiastka wpisuje się wypowiedz monowskiego urzędasa o własnym znaku promocyjnym: „Potrzebujemy go jak każda dobra firma (podr…-KJG) XXI wieku”, zaś autor owego logobzdeta dodaje: „Chciałem stworzyć … logo, które nie kojarzyłoby się militarnymi zadaniami armii .”

I po cholerę ten logos ? Widać, że z nie mamy już Wojska Polskiego – tylko jakąś firmę, która będzie handlować, ale czym ? Bo wojskowy majątek Agencja Mienia Wojskowego już prawie całkowicie wyprzedała …

Jednakże – w świetle innych działań obecnego MON-u – nasuwają się kolejne, niestety pejoratywne wnioski.

Oto oryginalny emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej jakiś urzędniczy wykształciuch przerobił na odznakę modo Związek Młodzieży Polskiej ze stalinowskich czasów

Metalowe znaczki: emblemat MON-u z biało-czerwoną szturmówką i znaczek Organizacji Harcerskiej ZMP z okresu głębokiego PRL-u

Metalowe znaczki: emblemat MON-u z biało-czerwoną szturmówką i znaczek Organizacji Harcerskiej ZMP z okresu głębokiego PRL-u

Oto – nie wiadomo na czyj wniosek – Kompania Reprezentacyjna WP występuje oficjalnie wobec przedstawicieli obcych państw nie ze swoim sztandarem  lecz z flagą RP z godłem przytwierdzoną do kija !!!

Kompania Reprezentacyjna WP podczas defilady w Moskwie w 2011 r.

Kompania Reprezentacyjna WP podczas defilady w Moskwie w 2011 r.

W ten sposób Wojsko Polskie, którego zewnętrznym przedstawicielem – co wynika choćby z nazwy – jest właśnie Kompania Reprezentacyjna WP (podr..-KJG) została pozbawiona swojego najważniejszego, tradycyjnego i zaszczytnego znaku, jakim jest sztandar jednostki wojskowej z historyczną dla Wojska Polskiego dewizą: „Bóg, Honor i Ojczyzna” !

Sztandar 1 Pułku Pancernego 1DPanc. PSZ na Zachodzie z dewizą „Bóg Honor, Ojczyzna

Sztandar 1 Pułku Pancernego 1DPanc. PSZ na Zachodzie z dewizą „Bóg Honor, Ojczyzna”

Zauważmy, że we wrześniu 1939 r. na ponad 230 sztandarów jednostek Wojska Polskiego ani jeden nie dostał się w łapy hitlerowskich Niemców (!) – bo jednostka WP, która traciła sztandar natychmiast podlegała niechlubnemu rozformowaniu !

W kontekście powyższych faktów pozostaje jakże przykre stwierdzenie: oto nowy logos MON-u symbolizuje nie Wojsko Polskie – lecz wojsko polskojęzyczne. Bo pozbawione własnej historii i tradycji i pozbawione własnego, zaszczytnego i najbardziej honorowego znaku jakim jest sztandar jednostki wojskowej.

Wojsko Polskie i … wojsko polskojęzyczne …

Wojsko Polskie i … wojsko polskojęzyczne …

Quo vadis, Wojsko Polskie, quo vadis ?!

____________

*) Autor jako członek Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy w latach 1992-1994 brał udział w pracach tzw. II Zespołu Ekspertów MON ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”.


 

 

 


projekt Orli dom ruszył

29 sierpnia 2011

Mój projekt Orli dom dorobił się strony i kilku już tematów detalicznych, a jako że dołączył nowy autor – heraldyk Krzysztof J. Guzek z suplementem do mojego tekstu o koronie, to i można uznać że projekt ruszył, po pajęczynie sieci.

strona "projekt Orli dom"

Od tego momentu sprawy herbu RP, Orła Białego, barw i tematy powiązane będą się ukazywały właśnie tam, na stronach projektu Orli dom.

Zapraszam więc do czytania , pisania, komentowania, podpowiadania, pomocy itp. :) orlidom.pl


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi