city by night

6 kwietnia 2019

Dzisiaj nowa seria – „Miasto nocą” / series „City by night” – czyli pięć miast w czterech krajach jedną grubością linii.

PRAHA / CZECH REPUBLIC

city by night - PRAHA

© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2019

WARSAW / POLAND

city by night - WARSAW

© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2019

WROCLAW / POLAND

city by night - WROCLAW

© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2019

BERLIN / GERMANY

city by night - BERLIN

© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2019

BRATISLAVA / SLOVAKIA

city by night - BRATISLAVA

© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2019

Ciąg dalszy być może kiedyś nastąpi :)


Kraśnik ma

3 kwietnia 2019

W Kraśniku po cichu, bez fanfar i konkursowego zgiełku zrobili sobie logo promocyjne. Bez wątpienia jest to praca zespołowa, co widać, każdy dołożył co miał i proszę bardzo jest, jak ta lala.

Kraśnik logo
Od razu wiadomo że miasto murowane, na łożyskach i mieszkańcy zajadają się truskawkami. Niczego nie trzeba się domyślać. Choć to K na tle muru może przywodzić trollom myśli nieobyczajne o sentencjach, wypisywanych na murach wszelakich, na „k”, ale to w sumie drobiazg. Jednego mi brakuje – kropli wody. Toż mają własny Zalew Kraśnicki, a tu nic o nim, susza.

Nawet wersje są, co widać po poniższym, zatem rozwojowe. Choć wypunktowanie liter z murem – KYA – trochę mnie zastanawia…

Kraśnik wersja logo
Kraśnik
Kraśnik

A jak by malkontenci narzekali, że w małej skali nieczytelne, to dać odpór. W końcu nie po to logo się ma by je minimalizować, im większe tym lepiej.

Pogratulować zmysłu estetycznego całemu zespołowi tfurczemu. Tak trzymać a nie puszczać.


M jak Metropolia

11 września 2018

Metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska (GZM) zaprezentowała swoje logo. Po dwuetapowym konkursie ostatecznie wybrano projekt autorstwa Atelier Szeski Paweł Miszewski.

logo GZM

Maciej Siuda ze School of Form w Poznaniu, członek jury, ocenia:

” Wydaje mi się, że taki styl projektowania jest projektowaniem przyszłości. Tworzony jest pewien koncept, proces, który jest pewnym, skończonym, autorskim – w tym przypadku – znakiem graficznym. Ale z drugiej strony wciąż daje wiele możliwości interpretacyjnych, a także daje autorowi możliwość przeprojektowywania go w różne inne formy. Jest w tym coś bardzo przyszłościowego, jest w tym coś z myślenia procesami, partycypacyjnego, myślenia otwartego, a nie zamkniętego, dającego wyłącznie jedną odpowiedź „. https://silesion.pl/

Dla mnie dziwnym wydaje się jednak to wypunktowanie słowa „metropolia”. Bo jeśli każda kolejna też będzie stawiać na „metropolię” a co za tym idzie rozgrywać monogram M, to za chwilę, przy dużym parciu w kraju na umetrowienie miast, możemy się w tych M pogubić. Warto przypomnieć, że do Unii Metropolii Polskich należy obecnie 12 miast, a mamy jeszcze metropolie kościelne.

Jest w tej Metropolii i inna rzecz, niejako nasuwająca się samoistnie – sugestia systemu dla wszystkich polskich metropolii, a to za sprawą umieszczenia w logotypie skrótu, w górnym indeksie po słowie „Metropolia”.

logotyp GZM

Wystarczy zmienić monogram danej metropolii w tymże górnym indeksie i jest. Hmmmm… może za daleko wybiegam myślami.

Źródła:
katowice.wyborcza.pl/,
silesion.pl/,
dziennikzachodni.pl/,
pl.wikipedia.org/.


niech nam ktoś wymyśli

26 lipca 2018

Napisałem ten tekst (w większości) w marcu 2017 i mówiąc szczerze nie wiem czemu go wtedy nie puściłem na blogu. Bywa. Wbrew pozorom tekst się nie zdezaktualizował, gdyż opisany mechanizm działań samorządowców jest nadal stosowany, wystarczyło dopisać co z tego wynikło.

Kwintesencję podejścia do promocji miast, miasteczek, wsi i gmin, poprzez logo promocyjne, można pokazać na dwu przykładach, polskim i czeskim, obydwu konkursowych. W obu wypadkach mamy to samo, fundowanie sobie kwiatka do kożucha. Im mniejsza miejscowość, im bardziej bez pomysłu na siebie, tym bardziej lezie w logozę, jak mucha do miodu. Bo inni już mają, no i tak łatwo tego logosa potem upychać na wszystko co pod ręką.

Wojnicz / Polska

Burmistrz Wojnicza ogłosił konkurs na logo (w 2017 r.) z nagrodą 2 tys. zł oraz takimi oto założeniami:

„Logotyp powinien budzić skojarzenia z gminą Wojnicz, podkreślać wybrany przez autora aspekt lokalnej rzeczywistości i być zaprojektowany według standardów obowiązujących przy tworzeniu identyfikacji wizualnej. Organizatorzy pozostawiają dowolność względem zastosowania kształtów, typografii, barw itp., z jednym wyjątkiem: zasadą obowiązującą jest zakaz wykorzystania herbu gminy w projekcie.” www.wojnicz.pl

W regulaminie opisano to tak:

§ 2 Przedmiot konkursu
1. Zadanie konkursowe polega na opracowaniu projektu graficznego w dalszej części regulaminu nazywanego projektem lub logiem, lub logotypem Gminy Wojnicz, symbolicznie wyrażającego specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz, nawiązujące do dowolnego, świadomie wybranego przez autora i możliwego do opisania symbolu lub innego aspektu charakterystycznego dla gminy Wojnicz, w łatwej do rozpoznania i zapamiętania formie graficznej.
2. Logo będzie stosowane w&nbspcelu identyfikacji wizualnej i promocji Gminy, poprzez wykorzystywanie go m.in. w przekazie elektronicznym, w mediach, nośnikach reklamy zewnętrznej, drukowanych materiałach promocyjnych i innych nośnikach używanych, wydawanych i sygnowanych przez gminę Wojnicz.
3. Projekt logo może mieć dowolną formę graficzną, wykonaną przy użyciu dowolnej stylizacji literowej i kolorystyki. Logo nie może zawierać w sobie herbu Wojnicza, może natomiast nawiązywać do jego elementów. Projekt logo powinien być wykonany w wersjach: kolorowej, monochromatycznej na białym tle, monochromatycznej na czarnym tle.

To jedna z charakterystycznych rzeczy, jaka pojawia się przy takich konkursach – szczere przyznanie, pomysłu na siebie nie mamy, nawet nie wiemy czym możemy się promować, więc coś fajnego wymyślcie aby nam się spodobało. Grafik ma wymyślić sobie sam czym dało by się ich promować. Kto będzie wybierał? Ano Komisja Konkursowa, o tajnym, a może nie ustalonym jeszcze składzie. I tu ciekawostka, co prawda Komisja jest tajna lub nie ustalona, ale za to już w regulaminie wyraźne obostrzenie zawarto – jej członkowie nie mogą brać udziału w konkursie. Pewnie będą komisję wybierali z tych co nie zdążyli nadesłać prac. Jedynym pozytywem jest dopuszczenie przy projektowaniu do nawiązania do herbu. 

Po roku, ponad, od napisania tego tekstu powyżej, sprawdziłem czym się to skończyło. Sporo czasu upłynęło więc przychodzi szukać, by znaleźć. No i mam. Komisja zdecydowała się, po ciężkich naradach, i nagrodziła to logo poniżej (klikając obrazek można go powiększyć). Nie wiem czy wyraża symbolicznie „specyfikę i aspiracje gminy Wojnicz” ani też czy jest to możliwy do opisania symbol charakterystyczny dla Wojnicza, no chyba, że inicjał nazwy robi za ten charakterystyczny symbol. Jest to jakieś wyjście, choć z tej symboliki wynika mi jedno – jeno pola i staw mają. 

Autorem zwycięskiego projektu jest Piotr Felszyński. W sumie i tak jakoś wyszło, choć nie bardzo rozumiem czemu poszarpane krawędzie w znaku, czyżby Autor namalował a potem trasował z automatu? Dziwne trochę, bo to architekt robił. Mniejsza z tym, bo chyba znaku nie używają, na stronie gminy i miasta Wojnicz go nie znalazłem, poza materiałem o rozstrzygnięciu konkursu – www.wojnicz.pl/nowe-logo-gminy-wojnicz. Ale mogę się mylić, jak ktoś coś wie niech pisze.

Tak na marginesie – miasto Wojnicz ma długą historię, od 1278 r., choć mieszkańców tylko ok. 3 tysięcy.

To nieprzemyślenie własnej promocji, widać także w kolejnym przykładzie, tym razem czeskim.

Jaroměř / Czechy

Również w Czechach daje o sobie znać mocno dyskusyjne, bo bezmyślne, podejście do znaków promocyjnych. Przykład z miasta Jaroměř, mające około 12 tysięcy mieszkańców i historię sięgającą roku pańskiego 1126. Miasto ogłosiło w 2017 r. konkurs na logo z nagrodą 5 tys. koron czeskich (ok. 825 zł). Projekty mógł nadesłać każdy. Konkurs był dwuetapowy: w pierwszym etapie wybierali znak internauci, w drugim rajcowie miasta.

Do wyboru ostatecznie przedstawiono ten oto zestaw projektów (klikając obrazek można go powiększyć):

Marne wszystkie, ale w głosowaniu internetowym wygrał projekt z dwoma strzałkami (pierwszy od lewej). Rajcowie miejscy dla odmiany wybrali projekt z koroną zamiast litery M (trzeci od lewej). W sumie miasto postanowiło wykorzystywać sytuację i zadeklarowało, że oba zamierza używać. A co, kto bogatemu zabroni. Tak wyglądało to w roku 2017.

Starosta jaromirski Jiří Klepsa chwalił się wtedy ową taniością przedsięwzięcia, de facto deprecjonując w&nbspogóle potrzebę fundowania miastu logosa.

„Inne miasta zaprojektowały logo za znacznie więcej pieniędzy, ale myślę, że nie jest to potrzebne. Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta. Ale uważam za pozytywne, że jednoczy wizualnie „ [tłum. własne] hradec.idnes.cz

Z tym stwierdzeniem starosty, że „Logo nie jest najważniejszą kwestią w życiu miasta”, całkowicie się zgadzam. Bo nie jest. Znacznie ważniejszy jest pomysł na samych siebie, na promocję miejsca w oparciu o jego walory. A to już znacznie trudniejsze do zrozumienia, opracowania i&nbspwprowadzenia.

Sprawdziłem po ponad roku i jednak rajcowe wybieranie tylko się ostało. Nie bardzo też to logo widać, poza zakładką „Znak a logotyp města Jaroměře”,
na stronie miejskiej królują herby. I dobrze.

Źródła: www.wojnicz.pl, hradec.idnes.cz, www.font.cz,  www.jaromer-josefov


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi