co z tymi flagami ?
6 października 2006Najpierw Pan prezydent jeździ z flagą Indonezji, zamiast polskiej, na samochodzie. Odwróciło się pomyłkowo. Pomyłka, niewiedza jak wygląda flaga własnego kraju, pośpiech – co za różnica? Chyba w Kancelarii jest ktoś obeznany i może dopilnować. takiego drobiazgu? moim zdaniem dość istotnego.
Teraz kolejne potknięcie na wysokim szczeblu – flaga czeska przy wizycie szefa rosyjskiego MSZ. Obie raczej trudno pomylić, trochę jednak się różnią.

Poseł Cymański sprowadza to do wymiaru lapsusu – Sprawa z flagą nie powinna się wydarzyć, ale przez zainteresowanych została przyjęta z humorem, i to jest najważniejsze – mówi.
OK, raz to może lapsus, ale dwa? i to przy tak charakterystycznych i znanych flagach? Az się boję pomyśleć co może się zdarzyć przy wizycie delegacji z jakiegoś mniej znanego kraju. Może warto zatrudnić umyślnego, by pilnował takich drobiazgów…
Która flaga?
22 września 2006Kilka miesięcy temu trochę posprzeczałem się ze znajomkiem w kwestii flagi. Jaka jest ważniejsza, jaka powinna być ważniejsza. On swoje, ja swoje. Podkręcony tematem postanowiłem sprawdzić jak to z ta naszą najważniejszą flagą jest.
Zsondowałem sobie na temat „która ważniejsza” dwie grupy – zawodowców od grafiki i reklamy oraz niezawodowców. Ci pierwsi mogą znać podstawy weksylologii a i ustawę „o ochronie godła…”. Ci drudzy na pewno sobie głowy takimi drobiazgami nie łamią. Pytania prościutkie jak w teleaudio, wybierz opcję 1 lub 2.
Który wzór polskiej flagi Polski jest NAJWAŻNIEJSZY, oficjalny i chroniony prawnie:
1. flaga białoczerwona z godłem
2. flaga białoczewona
Teoretycznie wynik winien być różny, chociaż trochę, troszeczkę, ociupinę bodaj. Nic z tego. Wynik był taki – na 37 niezawodowców, 34 wskazało flagę z godłem jako najważniejszą,.3 na wszelki wypadek optowało za obydwoma wzorami. Na 19 „zawodowców”, forum + rozmowy, w 5 wypadkach padło wskazanie na 2 wersję i w jednym zabezpieczające 1+2, reszta wybrała zdecydowanie wersję z godłem. Mało mi było tom do dzieciarni poszedł zapytać i tu większego zaskoczenia też nie było – na 12 przepytanych tylko 3 wskazało nr 2
Jak by nie liczyć kolejność według ilości odpowiedzi wychodzi taka jak poniżej

nr 1

nr 2
Zdecydowana większość wskazała więc flagę z godłem jako pierwszoplanową. A co na to „Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych.” ?
Art. 6.
- Flagą państwową Rzeczypospolitej Polskiej jest prostokątny płat tkaniny o barwach Rzeczypospolitej Polskiej, umieszczony na maszcie.
- Flagą państwową Rzeczypospolitej Polskiej jest także flaga określona w ust. 1, z umieszczonym pośrodku białego pasa godłem Rzeczypospolitej Polskiej.
- Wzory flagi państwowej Rzeczypospolitej Polskiej i flagi państwowej z godłem Rzeczypospolitej Polskiej zawiera załącznik nr 3.
OK, mamy więc dwie flagi państwowe, obie prawnie chronione i to jest jasne. W czym problem? poczytajmy więc dalej, jak ustawiono kolejność ważności obu flag:
Art. 7.
- Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnosi się na budynkach lub przed budynkami stanowiącymi siedziby urzędowe albo miejsce obrad:
- Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej;
- Senatu Rzeczypospolitej Polskiej;
- Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej;
- Rady Ministrów oraz Prezesa Rady Ministrów;
- organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego – w czasie ich sesji;
- organów administracji rządowej i innych organów państwowych oraz państwowych jednostek organizacyjnych, a także organów jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych – z okazji uroczystości oraz rocznic i świąt państwowych.
- Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą również polskie statki żeglugi śródlądowej.
- Flagę państwową Rzeczypospolitej Polskiej można umieszczać w innych miejscach niż wymienione w ust. 1 i 2, z uwzględnieniem art. 1 ust. 2.
Art. 8.
- Flagę państwową z godłem Rzeczypospolitej Polskiej podnoszą:
- przedstawicielstwa dyplomatyczne, urzędy konsularne oraz inne oficjalne przedstawicielstwa i misje za granicą na budynkach lub przed budynkami ich siedzib urzędowych, a także kierownicy tych przedstawicielstw, urzędów i misji na swych rezydencjach i środkach komunikacji – w wypadkach przewidzianych w prawie i zwyczajach międzynarodowych;
- cywilne lotniska i lądowiska;
- cywilne samoloty komunikacyjne podczas lotów za granicą;
- kapitanaty (bosmanaty) portów – na budynkach lub przed budynkami stanowiącymi ich siedziby urzędowe.
- Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady dotyczące postępowania w sprawach, o których mowa w ust. 1 pkt 1, uwzględniając praktykę i zwyczaje istniejące w państwie przyjmującym, określając sytuacje, w których podnoszenie flagi państwowej jest obowiązkowe, oraz określając szczegółowo jej usytuowanie.
- Minister Transportu i Gospodarki Morskiej określi sposób podnoszenia flagi państwowej z godłem Rzeczypospolitej Polskiej na cywilnych lotniskach i lądowiskach oraz na cywilnych samolotach komunikacyjnych podczas lotów za granicą.
Art 7. odnosi się do flagi bez godła, zaś postępujący za nim art 8 do flagi z godłem. Wynika z tego taka oto hierarchia ważności:
1. 
flaga nr 2 z mojego pytania
2. 
flaga nr 1 z mojego pytania
Czyżbyśmy się wszyscy mylili, nie wiedzieć czemu? Ależ nie. Weksylologia, nauka o flagach, podpowiada nam iż najważniejszą flagą każdego państwa jest płat sukna w barwach narodowych z godłem. To zawsze flaga najbardziej oficjalna z oficjalnych. Naturalnie istnieje zawsze wzór prostszy, nazwijmy to „ogólnodostępny”, flaga zawierająca tylko barwy narodowe. Weksylolodzy sobie tego nie wymyślili, opierają się na faktach z naszej historii i tradycji. Zresztą nie dotyczy to akurat tylko nas, to prawidłowość występująca również w innych krajach – flaga z godłem jest najważniejsza. Powinna, a u nas nie jest.
Nasza tradycja i źródła historyczne pokazują iż zawsze flaga królewska zawierała godło na płacie materii. Skąd więc ta przedziwna zamiana miejsc i odstawienie flagi z godłem na drugi plan? Oryginalność czy czeski błąd?
heraldyka identyfikacja Polska
Tagi: białoczerwona flaga godło zawodowcy
komentarze: 1
Herb-logo
2 sierpnia 2006Połączenie herb-logo jest raczej mało spotykane wśród znaków firmowych. Na ogół, jeśli się pojawia, to u firm z bardzo długą tradycją, mających swe początki w wieku XIX. Ta rzadkość występowania, w wypadku znaków biznesowych, ma swoje uzasadnienia w skojarzeniach odwołujących się do przeszłości. Chętnie za to bywa wykorzystywane przez organizacje i uczelnie, instytucje edukacyjne. To nawiązanie symboliką i charakterystycznym kształtem tarczy pozwala im przekazać takie cechy jak tradycja, ciągłość, stabilność, związanie z regionem lub miastem, w którym działają. Taka symbolika tworzy więź i wzbudza zaufanie. Stąd też wykorzystywani,e przez te instytucje, istniejących herbów miast i regionów w powiązaniu z logotypem, lub tworzenie nowych, jednak w zgodzie z zasadami heraldyki. Dla biznesu, działającego tu i teraz, takie odwołanie mogłoby być atrakcyjne, jako podkreślenie jednej z cech – tradycji. Byłoby użyteczne gdyby dało się powiązać z nowoczesnością, dynamiką, ekspansywnością, nowatorstwem itp. cechami i skojarzeniami jakich oczekuje i jakie promuje nowoczesna firma. Problem w tym, że nie daje się to bezboleśnie łączyć. Priorytety stawiane przekazowi ,poprzez znak firmowy, są odwrotnie uszeregowane co w efekcie spycha przekaz o tradycji i powiązaniu z regionem na plan dalszy. Skoro więc nie jest to priorytet to łatwiej zaakcentować te cechy mimochodem wykorzystując np.odwołanie do figury heraldycznej, umożliwiającej duży stopień modyfikacji, niż zamkniętej całości, jaką jest herb. Przeszkodą bywa także wielość elementów składowych, zawartych na tarczy herbowej. Nowoczesne znaki charakteryzuje maksymalizacja przekazu przy minimum skomplikowania formy. Minimum formy – maximum treści.
Herbowe nawiązania w logo to duże utrudnienie, tak w fazie koncepcyjnej, jak projektowej. Znajomość podstawowych zasad, jakimi kieruje się heraldyka, znajomość jej symboliki w warstwie koloru, tynktury, jak i figur, zwanych godłami. Sztywność zasad kształtu i podziału tarczy, nastręcza wystarczających problemów wielu projektantom by nie palili się do takiego tematu. Zainteresowanym polecam szerszy materiał na temat elementów składowych herbów, w serwisie bezuprzedzeń.pl, http://www.bezuprzedzen.pl/heraldyka/elementy1.html autorstwa Aleksandra M. Kuźmina. Ciekawostką jest to, jak pisze autor, iż polskie tarcze herbowe, na tle europejskim, od początku wyróżniają się odrębnością wynikającą z lekceważenia reguł tyczących ich kształtu. Stąd krok do dziwnych kształtów owych tarcz. Tę akurat nie najlepszą cechę kontynuuje niestety wiele współcześnie stworzonych herbów. Na ogół podkreślających bardziej fantazję twórcy niż owe reguły.
Próby wpisania się w tak sztywny kanon są ogromnie trudne i niekoniecznie właściwe, a i problematyczne skojarzeniowo w efekcie końcowym, stąd rzadkość takiego obrazowania w znakach firmowych Jak zwykle jednak zawsze znajdą się wyjątki, niestety na ogół potwierdzające nieprzystawalność herbu i obrazu współczesnej, dynamicznej i innowacyjnej firmy. A jak owa nieprzystawalność wygląda w praktyce?
Przykład
Na początek małe ćwiczenie wyobraźni: W mieście Kłodzku, posiadającym herb o długiej tradycji, jest firma wodociągowa „Wodociągi kłodzkie”. Jak podkreślić powiązanie firmy o tak specyficznym polu działania z miastem? Można nazwą, co akurat wykorzystano, można jakimś elementem charakteryzującym owo miasto, a można też, za zgodą władz, użyć herbu miejskiego jako wyróżnika, w czystej postaci. Jest też wyjście czwarte, w sytuacji niemożności użycia herbu właściwego, czyli taka jego modyfikacja by herbem był, odniesienia pozostały, a nie nastręczał jednocześnie problemu wymaganej zgody rajców miejskich. Dość karkołomne przyznam zadanie. Bo jak pogodzić tradycję miasta z rurą? Jak rurę uznać i zobrazować jako herbową figurę? Osobiście nie podjąłbym się takowej woltyżerki, świadom marnego efektu końcowego rodzącego skojarzenia nie najlepsze. Ktoś się jednak podjął i powstał taki oto herb-logo firmy Wodociągi kłodzkie
Dla uzmyslowienia fantazji tworcy warto przywołać właściwy herb Kłodzka
Proszę zwrócić uwagę na charakterystyczny i nietypowy wśród polskich herbów miejskich kształt tarczy. Ciekawe, że ten kształt tarczy ma też herb Sztokholmu..
Osobną sprawą jest wielorakość pomysłów na użycie herbu bez oglądania się na zgodę rady miejskiej za pomocą przekształceń kształtu tarczy i godła. To samo a nie to samo. Problem ten ma wiele miast próbujących zarządzać „własną marką” – herbem miejskim. Skoro już o herbie Kłodzku mowa, poniżej 3 przykłady jego modyfikacji


Co kto woli i jak się komu widzi..
Herbowy branding
17 lipca 2006Przy okazji ostatnich porządków w mojej bibliotece odkryłem, po raz n-ty zresztą, dziełko zacne acz już trochę starawe – „Herby, legendy, dawne mity” napisane przez Marków Derwicha i Cetwińskiego. Wydała to Krajowa Agencja Wydawnicza w 1987 roku. Polecam lekturę owego dzieła nie tylko zainteresowanym historią i heraldyką.
Książka daje bardzo ciekawą analizę powiązań polskich legend herbowych z mitami, wyjaśnienia ikonografii a i odniesienia nazewnicze. Pokazanie jak i pod jakim wpływem legendy te zmieniano przypomina mi współczesny branding. Bo i tu, jak w brandingu, budowany jest pozytywny wizerunek herbu a zarazem rodu. Podobnie kształtowane są przekazy i podobnie zmieniane niektóre elementy, owej legendy, dla uzyskania powagi i przewagi „konkurencyjnej” nad innymi rodami. Nawet mamy manipulowanie faktami, dopisywanie do panteonu przodków postaci istniejących historycznie a i miejsc chwalebnych, w sposób dogodny dla „brandu”. Nie ominęły tych legend nawet „trendy” i mody – a to na sarmackość, a to na rzymskich lub pogańskich przodków, czy wręcz biblijność. Mieszanie mitu i faktu z którego rodzi się trzeci wymiar takiej legendy – potęga i szacowność herbu = rodu. Chwytów, jakie stosowali twórcy owych legend, nie powstydziliby się pewnie współcześni spece od brandingu czy PR.
Warto czasem zajrzeć do takich książek, niby czysto historycznych, by przekonać się, że wszystko już kiedyś było. Różnica właściwie w nazewnictwie tylko.
