Architekci i logo

19 stycznia 2008

Sprowokował mnie Aleksander Bąk wrzucając  na GL.ciepłą jeszcze bułeczkę, info z 18.01.2008 r., o rozstrzygnięciu konkursu  na logo Kongresu Architektury Polskiej.

W dzisiejszych czasach rozstrzygnięty konkurs to rzadkość, biały kruk – uśywajac bibliofilskiego określenia. Tym bardziej jeśli wysokie jury jednogłośnie typowało.

1 nagroda

No i pewnie należało by się cieszyć oraz, mimo wątlutkiej nagrody 2500,-, gratulować zwycięzcy, Tomaszowi Woźniakowi z Warszawy, gdyby nie ale… Zawsze to cholerne „ale”. Otóż mam wrażenie, może się mylę, że architekci to profesja świetnie operująca dokladnością wyrysu, wyważeniem proporcji itd. nie wiem kim z zawodu jest laureat, w jury zasiadalo jednak 3 architektów i 1 grafik (!?), chyba tylu wystarczy by zauważyć dziwnoty w konstrukcji znaku?

Sam pomysł nie jest zły, ale wykonanie fatalne. Nie rozumiem czemu obrys slupa jest drubszy niż jego wewnętrzne linie, jak widać zaznaczone strzalkami. Nie rozumiem skąd i po co wzięły się „dziury” apli za tekstem, zaznaczone kółkiem. Nie rozumiem też nijak co spowodowało różne kąty cięcia apli na jej końcu, zaznaczone liniami.

Nagrodę przyznano za czytelność charakteru pracy, jej syntetyczność, swobodę znaku graficznego i typografii, uniwersalność i duży potencjał graficzny umożliwiający dowolną interpretację wyrazu graficznego.

Fakt pełna swoboda formy z ignorowaniem typografii takoż. Znak co do czytelności już w takiej postaci jak wyżej pozostawia do życzenia. Drobiazgiem przy tym wydaje się więc pytanie co zostaje z logotypu po zmniejszeniu? ano nic, co daloby się przeczytać. Nikt tego nie zmniejszał by sprawdzić? To o jakiej czytelności mowa?
Poniżej zmniejszenie znaku do 20% – podstawa 2 cm.
logo podstawa 2 cm

I jeszcze na koniec, a propos tej dowolnej interpretacji, zapytam przewrotnie – a fallus może być?

Więcej o szczegółach i rozstrzygnięciu można poczytać na SARP Poznań


Słowo widzialne

19 stycznia 2008

Nie mogę sobie odmówić przyjemności zareklamowania. Nie, nie idzie o „reklamację” a „reklamę” i to naprawdę wartościowej pozycji. Inna sprawa, że na naszym wyposzczonym rynku wszystko dałoby się połknąć, ale to nie pieróg ruski a wykwintne danie, dla konesera. Nie dla takiego co lubi szybko zjeść i wyjść, ale takiego co nie zerka  na zegarek, doceniacza własnych zmysłów, lubiącego zatopić się i smakować, smakować długo.

Nie idzie tu jednak o kulinaria, chociem w tę meandrę porównawczą poszedł, a o książkę najwyższego lotu, z góry uprzedzam – żadna tam powieść, czy inna literatura. Zanim ją dopadłem zwiedziłem kilka księgarń, a i w końcu w „empiku” obyłbym się smakiem, gdyby nie pomoc miłych pań w poszukiwaniu zaginionej na półkach książki. Nie dziw że zaginionej skoro umieszczono ją opacznie pod szyldzikiem  „popularno-naukowe”,  miast „sztuka”.

Nawet skromny dywiz zasługuje na uwagę
Robert Bringhurst

To książka dla koneserów słowa w jego widzialnej postaci – kroju pisma, łamania, subtelności kształtów, charakteru. Herman Zapf napisał o niej znamienne zdanie – Życzyłbym sobie, aby ta książka stała się biblią typografów. No i stała się, choć to książka nie tylko dla typografów, ta niezmiernie cenna pozycja powinna koniecznie znaleźć się w rękach tak rękodzielników słowa jak i designerów. Tuzy naszej typografii – Andrzej Tomaszewski, Robert Chwałowski i Adam Twardoch nie pozostawiają w swoich recenzjach cienia wątpliwości. – to trzeba mieć! i sycić się zawartością. Ja smakuję ją już od tygodnia. Niech Was nie zwiedzie tytuł!

I oto Ona: Elementarz stylu w typografii Roberta Bringhursta.

Robert Bringhurst, Elementarz stylu w typografii

Wydawca: Design Plus
cena 78,- w księgarni, u wydawcy 69,- + 9,- przesyłka, ale Przy zakupie więcej niż jednego egzemplarza, przesyłka gratis!
ISBN: 978-83-923835-0-5, format: 135×232 mm, s. 464


Ot misz-masz masz

18 stycznia 2008

Nie aż tak dawno temu Unilever wprowadził swoją odmienioną identyfikację

i już mamy próby naśladowania tamtej idei, jak to bywa z epigonami w wersji niestety dużo gorszej

logo Świat Zdrowia

Świat Zdrowia to program marketingowy. Opracowała go w 2007 r. Agencja HealthWay cytując tekst Łukasza Szewczyka z portalu media2:

Agencja HealthWay opracowała strategię komunikacji obejmującą szereg działań, począwszy od logotypu programu poprzez przygotowanie wizualizacji aptek i zaprojektowanie narzędzi budujących relacje pomiędzy farmaceutą, a pacjentem.

Sprawa wykorzystania idei Unilevera jest bezsprzeczna, widać przy ogromie zadań zabrakło pomysłu na własną kreację. Że nie wspomnę o przemyśleniu, tej zapożyczonej. Wyszedł „worek z prezentami”, wrzucone jak wpadło pod rękę.

A skoro już się czepiam, to – co robi w samym środku krzyża waga, symbol sądu i prawa? że niby też się waży różne ingrediencje? zapewne, ale warto znać i zwracać uwagę na symbolikę używanych elementów. Bo oto mamy kolejny ciekawy element w znaku – lampa Alladyna. Miłej zabawy w szukaniu kolejnych.

Ot misz-masz masz.


Głosuj na jakikolwiek

17 stycznia 2008

Onet zorganizował konkurs na Blog Roku 2007, i dobrze, zabawa w konkursy w necie na ogół zwieksza liczbę userów, robi się szum i… promocja sama się robi. Sam też się zgłosiłem do profesjonalnych, no i zaczynam mieć letko mięszane, ale nie wstrząśnięte, odczucia.

Wchodzę na Blogfroga, a tam co drugi wpis w temacie „głosujcie na mnie”. Fajnie. Każdy się promuje jak może, tylko zamiast fury ciekawych wpisów do poczytania, mam furę tego samego namawiania. Sprawa druga, czyli samo głosowanie – no niby przez sms nie da się nabić ilości z jednej komórki, i dobrze, ale wystarczy mieć dużo znajomych, nie czytelników, a znajomych właśnie, nawet takich bez netu. Jak to się ma do konkursu na najlepszego bloga? ano nijak, liczy się ilość a nie jakość. Czemu głosowanie nie jest przez internet nie mam pojęcia, w końcu nie problem chyba wykluczyć powtarzalność głosowania, a może problem. Rozumiem szczytny cel jakim jest przekazanie pieniędzy za smsy na dzieci, tylko co na przykład ma zrobić mój czytelnik z zagranicy chcący zagłosować? a nic, niech się obejdzie smakiem. Dziwne to.

Patrząc z tej perspektywy, jak wyżej, nie liczę na załapanie się, ale jeżeli ktoś chciałby tą metodą wesprzeć Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie to zapraszam do głosowania, na jakikolwiek blog.
Nie powiem żeby miał coś przeciw jeśli to będzie akurat mój blog (na nr tel. 71222 wyślij tekst „B00100” koszt 1,22 zł) będzie mi bardzo, bardzo miło. Potraktujmy to jednak jako dobrą zabawę z radością obdarowanych dzieci w tle. W końcu akurat im do internetu ostro pod górkę i pod wiatr.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi