Jest reakcja Loży

23 stycznia 2008

Dopiero co napisałem o plagiacie strony internetowej, wykonanym przez Lożę A5, a tu już na Goldenline pojawiła się wypowiedź Aleksandry Sosnowskiej, wiceprezesa Loży A5, kórą pozwolę sobie zacytować:

Witam,
nie odzywałam się, bo najpierw zbierałam informację.
W kolejności:
Loża A5 jest firmą zajmującą się całościową identyfikacją a nie agencją interaktywną. Nie jesteśmy też agencją reklamową, BTLowską etc.
1. strona www.loza-a5.pl będzie zdjęta
2. czekam na odpowiedź na pismo od Pana Jonathana Yuen.
3. jutro będzie szersza informacją firmy. Potrzebuję zebrać jeszcze dane.
4. Zostanie także umieszczona informacja właściciela firmy Fastwork, która stronę wykonywała.
5. chciałam podziękować – szczególnie Panu Marcinowi Wróbel, bo dopiero jego post – z wklejonymi screenshotami -dał mi informację o meritum sprawy. Na prawdę szczerze dziękuję.

Dobry początek został więc zrobiony, strusia nie ma, zobaczymy co dalej. Mam nadzieję że poznamy prawdziwą wersję wydarzeń, bez zamiatania pod dywan.

Potem pozostanie im tylko kwestia naprawy nadwyrężonego wizerunku


Żarty w Loży?

22 stycznia 2008

Myślałem że to żart, ale to naprawdę logo dużej polskiej firmy. W iście amerykanskym stylu, co prawda mnie bardziej kojarzy się z nalepką, nie wiedzieć czemu, wina owocowego J23. No ale pono o gustach się nie dyskutuje.

cytat za Gazetą Wyborczą z 7.10.2007

Czy pamiętają państwo Zeusa, który pod postacią byka porwał Europę? – pytała wczoraj dziennikarzy i potencjalnych inwestorów prezes spółki Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezentując na warszawskiej giełdzie nową nazwę i logo nawiązujące do łacińskiego słowa „taurus”, czyli byk.

Nooo, pamiętamy pse Pani, tylko czy ten byk to nie bryk? Co myślą zainteresowani, energetycy, poczytać można na cire.pl

Kompleksową zmianą wizerunku firmy zajęła się Grupa A5/Totem. No i zaczynam mieć wątpliwości, czyżby A5 tak obniżyło loty, czy też odpuściła sobie i klient (prezes?) decydował co ładne i jak ma być? to się zdarza, no ale chyba nie w takiej firmie.

A tu ciekawostka, a propos „tauron”, rysunek o tym tytule dodany na rysuj.pl 10 miesięcy wcześniej 1 stycznia 2007 r.  Był sobie także laptop – Aristo Tauron, jest też Tauron Sp. z o.o. – systemy etykietowania – ciekawe czy ją wykupi energetyczny Tauron, jak Orlen, ale to tak na marginesie.

Plagiat czy inspiracja?

Ale jeszcze nie ochłonąłem, po tamtym odkrytym dopiero teraz kwiatku, a już drugi poważnej postury chabaź/chwast na tej łące formatu A5. Oto na Goldenline i Webesteem idzie ostry atak na Lożę A5/Grupa A5/Totem, już się gubię jak oni się w końcu nazywają, z oskarżeniami o plagiat strony www.

www Jonathan Yuen

Jonathan Yuen, rzecz nie za bardzo niszowa bo strona Jonathana, zrobiona we flashu, była wymieniana na wielu serwisach publikujących linki do wyróżniających się stron internetowych. To trzeba zobaczyć w ruchu.

www Loża A5

strona Loży A5 (dawniej Grupa A5)

Ten sam gradient w tle, ten sam malarski styl „rozwijania się” grafiki i przechodzenia do następnej po także czerwonych elementach /kwestia kształtu/ i właściwie dwa elementy odróżniające styl grafiki i temat muzyczny.

W dyskusjach argumenty mocne – cytat maila od Jonathana – wychodzi że jednak coś na rzeczy. Dwa, zaprezentowane w dyskusji na GL, screenshoty  źródła też nie pozostawiają wątpliwości, skoro zostały nawet komentarze Yuen. Nie inspiracja a plagiat. Ręce opadają.

A Loża głowę w piach i strusiuje.


3 nominacje

21 stycznia 2008

Tak jak w edycji 1. konkursu Layout Roku, organizowanego przez dtp.pl, nominacje w temacie Logo dostały 3 moje projekty: Ania’s Fashion Garden, Herbalyes oraz Wydawnictwo Szkolne PWN. Głosować można tylko do 30 stycznia 2008 r. Linki pod każdym logo. Serdecznie zapraszam, każdy głos cenny.

Anias Fashion Garden logo

ANIAS

Herbalyes logo

HERBALYES

Wydawnictwo Szkolne PWN logo

SZKOLNE


7 ikon Pejota

20 stycznia 2008

Narzekam co jakiś czas na styl web 2.0 przenoszący się do projektowania logo. Zdarza się, że projekty są świetne same w sobie, jak w wypadku projektu Portugalczyka João Pacheco z 2004r. dla Grutas e Centro do Vulcanismo, zwycięzcy Euldy 2006. Podoba mi się i mam duże wątpliwości dotyczące stosowania tego znaku w druku, czy jest i jak wygląda wersja achromatyczna i monochromatyczna? Może jednak jest to logo wyłacznie dla obszaru elektronicznego, bez tych wersji i cały problem odpada. Może, ale…  zastrzeżenia co do trudności odwzorowania nie są takie bezpodstawne, nawet dla netu. Wystarczy porównać logo solo i to w przestrzeni strony www Grutas e Centro do Vulcanismo, jak by nie patrzeć strony zleceniodawcy.

Grutas e Centro do Vulcanismo logo

Gołym okiem widać różnice w odwzorowaniu koloru. Przywołałem nie bez kozery tamten znak.

Jest w Polsce grafik, którego prace, mimo tego stylu web 2.0, a może właśnie dlatego, niezmiernie cenię, zresztą nie tylko ja. Paweł Jońca, Pejot, zaprezentował właśnie siedem ikon zrealizowanych dla nowego produktu Fontlaba o nazwie Photofont.

Photofint icons by Pejot

A tak wyglądają aranżacje z ikonami na stronie Pejota i Photofont

Pejot jest świetny w tym co robi, przyznam zazdroszczę mu warsztatu, mimo że jakoś nie ciągnie mnie do projektowania takich rozbudowanych, wielokolorowych znaków. Przy okazji okazja – można pobrać darmową wersję programu photofont.com

Dlaczego porównałem obie te prace Jońcy i Pacheco? O ile ikony Pawła będą funkcjonowały w przestrzeni elektronicznej (RGB), nie ma więc znaczenia ilość kolorów, czy przejść tonalnych, o tyle logo João, znak instytucji z założenia mający operować na każdym polu eksploatacji, tak w mediach elektronicznych (RGB), jak i drukowanych (CMYK), nie tylko może sprawiać problemy w druku (wersje achromatyczna i monochromatyczna), ale przede wszystkim z racji wielokolorowości wpłynie znacząco na koszt każdego druku, od wizytówek zaczynając. Ikony Pawła znakomicie wykorzystują pełne możliwości na jakie, to określone dla nich, pole użytku pozwala. Logo Pacheco sprawdzi się za tylko w części zakreślonych pól eksploatacji, a i to, jak widać wyżej, nie do końca.

Coś co jest dobre dla jednego pola nie musi sprawdzać się na każdym innych, o ile przy projektowaniu to całe spectrum użytkowania umknie naszej uwadze.

Wrócę jeszcze do logo Grutas e Centro do Vulcanismo.  Może ta tendencja wielokolorowych przenikań i jednoznaczności, to jednak jest to zataczanie koła przez znak i powrót do bardziej ilustracyjnej opowieści, wynikającej trochę z nachalności reklamowej, trochę z wyręczania wyobraźni klienta, a i zafascynowania dostępnymi narzędziami i internetową globalnością. Podawania Klientowi znaczeń na tacy, jednoznacznie, bez zbyt wielu niuansów na domyślność. No ale skoro tak, to już wolę ogladać takie znaki, jak Vulcanismo, niż tę całą resztę dziwnie sztucznego uprzestrzenniania, jak choćby te dwa przykłady – Wacom i Swisscom.

Wacom i Swisscom

Ten drugi można sobie obejrzeć na youtube w wersji „gra i tańczy”.


20 stycznia 2008
logo
Tagi:

skomentuj
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi