symbole miasta
16 kwietnia 2012Co to są te symbole miasta? okazuje się, że wie to niewiele osób, a warto.Na tyle to pojęcie nieznane, że w poczet symboli próbuje się włożyć również logo promocyjne. Zastanówmy się więc czy takie przyporządkowanie jest nieuprawnione
Zacznijmy od wymienienia symboli podstawowych: herb, flaga, pieczęć miejska, może nim być także hejnał, znak dźwiękowy.
Gdzie, i czy, jest tu miejsce dla znaku promocyjnego? Może to dziwnie zabrzmi, ale jest, tyle że pod pewnymi warunkami.
Spójrzmy bowiem na znaki promocyjne nie en block, a rozdzielając je prostym kryterium – po co, do czego powstały. Mamy więc, w chwili obecnej, dwa rodzaje znaków promujących:
1. znak promujący miasto jako takie, bez podbudowania go żadną strategią, ani ogólną, ani szczególną, powstały z i dla samej idei promowania miasta, w oparciu o konkurs;
2. znak promocyjny opracowany jako część strategii, promocyjnej miasta, będący znacznikiem, memem tejże strategii i wynikających z niej przedsięwzięć, w konkretnych obszarach działań, z rozpisaniem jego roli i występowania, w ramach tych działań strategicznych.
Tak wiec to co z pozoru jest takie samo, de facto nie jest. Jak by na to nie patrzeć mamy dwa różne podejścia i wynikające z tego dwa zupełnie różne efekty. W wypadku pierwszym nie dziwi, może lepiej powiedzieć nie powinno dziwić, dążenie do ładności znaku, obojętne kto i co pod tym rozumie, jak i chęć umieszczenia w nim charakterystycznych, znanych mieszkańcom ina ogół tylko im, budowli. Nie dziwi też, nie powinna, mnogość górek, lasków i wody. To jest promocja miasta/gminy jako terytorium.
Dla odmiany znak tworzony do strategii promocyjnej swój związek z miastem akcentuje poprzez logotyp, z nazwą miasta, w sferze graficznej oddając cele/idee strategii, która co prawda dotyczy określonego miejsca, ale to nie miejsce jest jej priorytetem, jako takie, a konkretne działania w jego ramach.
I tu dochodzimy do konkluzji zaskakującej, ale, zaznaczam, w pełni uprawnionej, otóż znak promujący samo miasto/terytorium, patrz pkt 1. wyżej, można uznać spokojnie za kolejny symbol miasta. Dlaczego? bowiem znak taki, nie odnosząc się do żadnej strategii, a jedynie do terytorium/obszaru wpisuje się doskonale w zasób symboli miejskich/terytorialnych, spełniając dokładnie tę sama funkcję, tyle że w innej formie, co herb. Więcej, jest bowiem znakiem o nieokreślonym okresie użytkowania. Zauważmy, że znaki opracowywane dla strategii, związane z nią, mają cezurę czasową trwania, określoną przez założenia samej strategii. Możliwe jest więc i w pełni uprawnione pojawienie się, po skończeniu działań na bazie jednej strategii, pojawienie się nowej strategii dla innych obszarów działań, z zupełnie nowym jej znacznikiem wizualnym. Znak wyłaniany bez takiego przypisania strategicznego jest teoretycznie znakiem rangi herbu – trwałym w czasie.
Z powyższego wynika paradoks. Pierwszym efektem, zakwalifikowania do symboli, jest niewątpliwe podpadanie takiego logo pod kompetencje Komisji Heraldycznej, a więc określony tryb zatwierdzania znaku. Co prawda, owo logo, ani jest heraldyczne, ani, po stronie komisji, dające się oceniać na bazie kanonów heraldycznych, niemniej stając w grupie symboli ewidentnie podlega kompetencjii Komisji. Brak co prawda, w tejże komisji, specjalistów od znaków innych niż heraldyczne, by taką ocenę/opinię wydać, ale to akurat najmniejszy problem. Z drugiej strony, przyjmując takie podporządkowanie znaku, do grupy symboli, ciekawie przedstawiałby się tryb opiniowania, a i wprowadzania, uchwałą, do użytkowania, na tyle rozciągnięty w czasie i utrudniony, że być może 99% obecnie powstałych znaków nie ujrzało by nigdy światła dziennego. Pomijając jednak korowody z opiniowaniem, niewątpliwym i dobrym efektem, moim zdaniem, było by, przynajmniej w tym obszarze, wycięcie realizowanych ad hoc konkursów, w pień, a przynajmniej ich zanik, o ile nie całkowity, to znaczący, konkursy odeszły by w niepamięć.
Właściwie to szkoda, że tak nie jest, ma to bowiem swoje konsekwencje inne – w postrzeganiu każdego znaku promocyjnego, miasta, wsi, powiatu etc., na jedno kopyto, czyli właśnie sytuując go w rzędzie symboli miasta. Takie postrzeganie, nie tylko u mieszkańców, powoduje dodatkowe, a niepotrzebne, waśnie o herb, o zastępowanie znakiem tego najważniejszego z symboli. Niestety, patrząc na praktykę stosowania logo promocyjnych w wielu wypadkach jest to zarzut ciężki i w pełni prawdziwy zarazem, co z kolei wypływa z nieświadomości, braku wiedzy, zarządzających obu znakami, przemożną chęcią upchnięcia nowej zabawki gdzie się da, również kosztem i zamiast herbu.
PS. Jeśli wydaje Ci się, po przeczytaniu, że prowokuję, to masz rację.
marzec 2012
13 kwietnia 2012Marcowe njusy:
Hindusi, obecni właściciele marki, zrobili lifting logo Jaguara

Od lewej – znak do roku 2002, znak funkcjonujący w latach 2002-2011, nowy znak
…
Mała herbowa historia, z której wynika że w 1895 r. było najlepiej :)

…
Słowacki związek piłki nożnej ma nowe logo, autor Milan Jursa ze studia CODES Graphics, tyle że podobne, do znaku izraelskiego związku piłki nożnej.

…
Ktoś pamięta mój książkurs na symbol złotówki? No to w temacie, symboli walut, nowy symbol tureckiej liry.

…
nowe logo miasta Tišnov, u nas by nie przeszło, „specjaliści” by opluli że miasta nie widać, historii, potencjału i innych duperelek, no i bez zabytków, słoneczka, rzeczki i lasu.

…
Węgiel ? hmmm… węgiel.

…
Grupa Paradyż z nowym logo.

…
Israeli Cultural Institute Budapest :)

…
czy za 1 100 000 marka zacznie żyć? zobaczymy, w Łodzi będą próbowali
…
Dulux się zmienia, u nas,

choć zmiana, prawdę mówiąc, z roku ubiegłego… vide brandingsource.blogspot.com
…
Warto zajrzeć digitalmash.com
…
Dzielnice Pragi (czeskiej) sukcesywnie tworzą nowe znaki promocyjne dla siebie, dziś Praha 14

warto zajrzeć na stronę autorów i zobaczyć do czego służy, także, logo, a gdzie herbu być nie powinno
…
Czego to ludzie nie zrobią dla uścisku dłoni…

…
Warto obejrzeć – Anagrama, Meksyk
…
konkurs zabezpieczony, „vox populi”, 4 tysiące do wygrania
…
Choszczno, też konkursowo daje, mniej, 2 tys.
…
Małe a cieszy, dobry pomysł na drobiazg.
…
Dla tych co znają niemiecki coś o plagiatach – Pleiten, Pech und Pannen – die Gemeinde erlangt allmählich traurige Berühmtheit!
…
Logo autorstwa mammastudio, dla N, nie kupuje, za dużo szczęścia naraz, a premium i tak nie ma

…
Jest nowe logo, tymczasowe, Mundialu 2018 w Moskwie. W ogóle to ciekawe z tymi znakami – jedna impreza a znak i kandydacki, i tymczasowy, i oficjalny… dają zarobić :) a samo logo? cóż tymczasowe, etykieta zastępcza….
…
W Lichtenstainie vox populi, dosłownie, wybierze logo, mieszkańcy dostali propozycje znaków pocztą, prawo głosowania ma ok. 30 tys.. Może nasi tak zaczną, poczta zarobi…
…
Red Dot Award 2012 i 7 polskich nagród
…
Powiat kołobrzeski, koło… logo…

…
1 konkurs, na 2 logo, w Gryficach
…
H2O
…
Nowe logo Dusznik, pomysł był, dobry, wykonanie niestety, nie dorosło, pomysłu

jakoś bardziej widzę bażanta, ogon, niż koguta z herbu.
…
O zmodyfikowanym herbie Ostrowa Wielkopolskiego, nietypowo, bo tym razem piszę na rebrandblog.pl

…
nowy znaczek Łowców Dizajnu, militarystyczny… cienka sprawa, z grubą rurą…

…
ogłosili konkurs na logo uniwersytetu, Jihočeská univerzita v Českých Budějovicích, nagroda 85 000 Kč
…
Chorzów ma nowe logo i strategię, ale jakoś to toporne na wprawianie w ruch…
nooo, wyakcentowanie symboliki, powiedział bym, dziwne, jak na logo promocyjne miasta…
…
Był konkurs, Tomaszów Mazowiecki, 8 tys. zł, do 6 kwietnia, szerzej na stronie UM
A co to ta okrąglica… trzeba było szukać, bo nie powiedzieli. Beata jednak podpowiedziała.
…
Saint Bartholomew’s Church identity

…
Bądź artystą, książki, zaprojektuj, artbook :)
…
Nowy witacz Warszawy z maziajem, bez nazwy miasta, za to z perspektywą niezauważalności, tego co na nim, przy jeździe obok z szybkości 60 km/h. Czyli pomysł dobry, do bani.

A jednak, nieco (?) poprawią.
…
Nowe szaty Radia Szczecin.

…
Będzie książka, o aktualnym dizajnie, polskim, już zbierają prace, w STGU.
…
Na koniec przypominajka, o trwającym książkursie, na sigillum własne.
design grafika identyfikacja logo miasta
Tagi: Chorzów Dulux Duszniki Zdrój herb Jaguar kołobrzeski Ostrów Wielkopolski powiat Praha węgiel witacz
komentarze 2
Książkurs – Sigillum
30 marca 2012Kolejny książkurs czas zacząć. Tym razem nagrody ufundowało Wydawnictwo Karakter, za co bardzo serdecznie dziękuję, a z racji zacności nagród temat będzie specjalny i wymagający nieco wysiłku, także intelektualnego.
…
Temat : Sigillum, czyli pieczęć autorska.
Ostateczny termin przesłania prac: 30 kwietnia 2012, do godz 24.00.
Nagroda: autor najlepszej pracy tym razem otrzyma dwie książki – Widzieć/Wiedzieć + Jak zostać dizajnerem i nie stracić duszy
+ niespodzianka – ufundowana przez firmę rakoniewski.pl gotowa pieczęć Printer R50, 50mm średnicy
Jury: Piotr VaGla Waglowski, Przemysław Rey, Rafał Sylwester Świątek, Rene Wawrzkiewicz, Karol Rakoniewski, alw
Książkurs – warunki:
Książkursowicz podsyła wykonane przez siebie i dla siebie sigillum, zgadzając się tym samym na opublikowanie pracy na blogu alw.pl, wraz z podaniem autora.
Prace wysyłamy na adres – alw/małpa/post/kropka/pl. W temacie należy wpisać – „sigillum książkurs”,
Każdy uczestnik może przesłać tylko jeden projekt.
Pieczęć musi zawierać pełne imię i nazwisko autora w wersji łacińskiej, z dodanym słowem sigillum, lub w wersji polskiej tylko imię i nazwisko autora/właściciela pieczęci. Każdy projekt musi być uzupełniony słownym opisem symboliki, zawartej w pracy. Prace bez tego opisu nie będą brane pod uwagę przy wyborze zwycięzcy.
Warunki techniczne: Czarno-biały rysunek, w jpg, max 450×450 px, rozdzielczość 72 dpi.
Po zakończeniu nadsyłania prac zostaną one przepuszczone przez tryby wysokiego jury, a następnie pokazane na blogu alw.pl ze wskazaniem zwycięzcy, Dobrych Rąk, w które trafią nagrody.
…
Temat trudny, zatem wyjaśnienie się należy. Z racji własnych zabaw z sigillum, dla Orlego Domu, był to jakby temat „na bieżąco”, naturalny i oczywisty.
Tym bardziej temat był oczywisty po otrzymaniu, z Wydawnictwa Karakter, przesyłki, z ofiarowanymi na nagrody książkami. Chociaż przyznaję roiły mi się dwa konkursy, na dwa lżejsze tematy, ale innym razem do nich wrócę.
Wróćmy do sigillum, czyli pieczęci, w tym wypadku własnej, projektowanej dla siebie i może również, po konkursie, stosowanej w życiu. Można bowiem pieczętować nią i listy, wróć, kto teraz pisze na papierze, i oznakować księgozbiór w miejsce ekslibrisu, czy, jak chińscy artyści, „podpisywać” własne prace. A nawet umieścić na koszulce.
Dlaczego napisałem, że temat trudny i wymagający wysiłku, również intelektualnego? Bo jak w wielu dziedzinach projektowania, tak i tu są pewne kanony które wypada znać, nawet jeśli chce się je łamać, a może tym bardziej. Jednym z nich jest stosowanie w tekście, na otoku, łaciny. Język to co prawda coraz mniej znany, sam mam z nim kłopot, ale, co by nie mówić, „sigillum…” brzmi dużo lepiej niż „pieczątka…”.
Biorąc udział w tym książkursie tworzysz coś użytecznego, dla siebie :) No to do roboty Panie i Panowie dizajnerzy.


