List Otwarty SPFP i STGU
15 października 2010Sprawa ważna jak sądzę dla wszystkich więc prezentuję List Otwarty SPFP i STGU.
Projektant nie wykonuje za darmo projektów wstępnych!
Wypada tylko przyklasnąć tej inicjatywie i cieszyć się że wreszcie stowarzyszenia zauważyły problem.
Na stronie STGU trwa już dyskusja na ten temat.
Sejm nieczytelny
12 października 2010Trochę emocjonalnie.
Dostałem mail od Kamila i… ryknąłem śmiechem. Miały być jaja, to są.
Witam,
panie Andrzeju, zaglądam regularnie na bloga i wiem, że dużo innych ludzi też Pana czyta.
Jakieś dwie godziny temu portal wp.pl podał do wiadomości informację o konkursie na logo Sejmu.
W ramach ciekawostki wysyłam link:
Myślę, że środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania, bo jeśli taki przykład idzie z góry, to nam, projektantom pozostaje chyba rozglądnąć się za innym zawodem.
Inną sprawą jest oczywiście poziom wysłanych na konkurs prac, ale zakładam, że przy 1600 zgłoszeń dałoby się z nich coś wybrać.
Bo jakoś nie wierzę, żeby wszystkie przesłane projekty były gniotami.
Pozdrawiam,
K.K.
No i dobrze pisze, że „środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania”, powinno, tyle że mnie zastanawia po co się to środowisko w takie zabawy urzędnicze pakuje, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Ale tu akurat mamy wolnych ludzi z wolną wolą. Gorzej z drugą stroną, czyli organizatorem, który najsampierw robi zadymę i wielkie halo, bez zastanowienia po co, na co i do czego, bo chyba wynurzenia o obrandowaniu porcelany trudno traktować poważnie, a potem mając czas na przemyślenia, gdy akcja trwa i się rozkręca, dochodzi do wniosku że to jednak do czegoś więcej i… sru koniec zabawy.
Prezydium Sejmu zdecydowało o unieważnieniu konkursu na sejmowe logo – informuje RMF FM. Według nieoficjalnych informacji powodem decyzji, podjętej na zamkniętym posiedzeniu, była „nieczytelność zgłoszonych prac”.
Konkurs ogłosił w lutym ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Nadesłano ponad 1600 projektów.
(cytat z wiadomosci.wp.pl)
A co tam miało być czytelne? logotyp Sejm, czy jakaś poważniejsza idea, do której doszli organizatorzy po czasie? Pal licho. Woda spuszczona. Nie ma co płakać a wyciągać wnioski na przyszłość i nie włazić w takie konkursidła.
Refleksja 1
Agencja zrobi, będzie cacy, albo będzie afera jak z Gap, albo latawcem, czyli normalnie ino po czasie. Zastanawia mnie co innego – skąd w ogóle i po co ten durnowaty pomysł z logo Sejmu? Rozumiem gdyby chciano robić godło, jak w Senacie, na bazie orła, i jak wypadało by tej rangi instytucji. Przykładów, jak to jest rozwiazane, nie trzeba nawet daleko szukać, wystarczy zajrzeć do sąsiada za Odrą. Bo chyba jakieś kontakty z nimi mamy i nie będzie ujmą poproszenie by pokazali, a może będzie, bo Polak wie lepiej… i będzie popularyzował Sejm logo promocyjnym. A co to atrakcja turystyczna, czy izba ustawodawcza?
Refleksja 2
od lat podnoszony jest temat kulawej „Ustawy o godle” i jakoś nikomu nie przychodzi do głowy by ją naprawić i wyprostować, zgodnie z zasadami. Księgi herbu brak, herb nazywany jest godłem, oficjalnej wersji godła (samego orła) w wersji achromatycznej nie ma, kolory specyfikowane pod tkaninę wełnianą bander itp. Lux. Wiele osób dopomina się, też jestem nieskromnie w tym gronie) a efekt i tak żaden, prowizorka rządzi. Eh…
Refleksja 3
promocja kraju jak leżała tak leży, Olins zaczął i nie dokończył, bo nie było z kim gadać. Decydenci nie zainteresowani promocją Polski. I każdy sobie rzepkę skrobie i swoja tylko działkę promuje. Eh…
Te trzy refleksje pokazują że wcale daleko od tematu Sejmowego konkursu nie odbiegamy, za to z myśleniem o urzędach państwa, w kwestii i wizerunku i znaków, biegamy jak ślepe owce po połoninie i każda sobie coś skubnie po swojemu. Żadnej myśli wiążącej wszystko do kupy, zero refleksji że to nie ino moje pole i nie moja chata z kraja, a jeden wspólny dom. Eh…
Ryba ponoć psuje się od głowy, o ile ją ma. W tym temacie mam wątpliwości czy to kogokolwiek obchodzi.
Eh… przestało mi być do śmiechu.
PS cytat za rmf24
„Pierwszy grzech konkursu polegał na tym, że w ogłoszeniu nie doprecyzowano, jakie cechy powinno mieć sejmowe logo i co miałoby ono wyrażać: czy siłę, czy rozwagę, czy też może coś jeszcze innego. W efekcie nadeszły setki amatorskich prac, z których większość budziła wyłącznie zakłopotanie.”
A sądzili ze sami profesjonaliści wyślą?
PS2 warto poczytać Krzysztofa Leskiego, na Salonie 24, a właściwie bardziej komentarze, niektóre rozbrajają niewiedzą, jak ten niejakiego Almanzora:
„mnie, człowieka przywiązanego do tradycji, a może nie zdolnego dogonić rzeczywistości, szalenie razi zwrot „logo sejmu”.
A nie mógłbyś, trochę na przekór swoim kolegom, pisać „herb sejmu” albo „godło sejmu”?”
Mnie razi Almanzorowe pomieszanie z poplątaniem – godlo to godło, herb to herb, a logo to logo. I każde znaczy coś innego. Ale są i ciekawe głosy.
konkurs logo
Tagi: konkurs konkursidła logo nieczytelne Olins Sejm Senat środowisko
komentarzy 11
zGAPili czy GAPgate
10 października 2010Firma GAP zmieniła znak, przy pomocy agencji Laird+Partners,
i rozpętała się niezła burza na forach designerskich.
Główny zarzut to naturalnie nijakość, minimalizm godny amatora i Helvetica, w logotypie. Nie żeby ktoś coś miał przeciw samemu krojowi, jednemu z najlepiej zaprojektowanych, ale jej przesytowi w znakach, jakie się ostatnio pojawiają. Sama koncepcja tego helvetikowego redesignu została świetnie sparodiowana na stronie Gapify.
Zrobiłem mały przegląd co ciekawszych linków i tak:
Na blogu Scotta Hansena ISO50 mały konkurs pod hasłem „Jesteśmy wspólnotą projektantów i jestem pewien, że ktoś tu może wymyślić coś lepszego”, dla zabawy i z zastrzeżeniem że GAP nie ma z tym konkursem nic wspólnego. Warto obejrzeć, jest kilka ciekawych pomysłów.
Redesignrelated.com prezentując redesign GAP przywołał historię:
„Byliśmy zaskoczeni tak drastyczną przeróbką. Być może nowy projekt stara się nawiązać i przypomnieć logo sklepu z 1969 roku? […] Poniżej signage pierwszego sklepu Gap, sklep został otwarty w 1969 roku w San Francisco.”
foto cytowane za Redesignrelated.com
przyznam że podoba mi się ten stary, pierwszy Gap, z przechylonym „the”, ale jedźmy dalej.
Refinery29 pisze o nowym logo Gap:
„Po szybkim skanowaniu na blogach o projektowaniu i kontach na Twitterze, wydaje mi się, że Internet jest zdecydowanie przeciwko redesignowi typu minimal-retro. Ich stare logo wydawało się zgodnie z tym, co zawsze sądzili o Gap-ie – czyste linie, klasyczne wzory i lekko staroświecki styl, […] Teraz czuje się jak by logo utknęło w międzyprzestrzeni, która jest zbyt nowoczesna by być nostalgiczna […]”
Designer-daily.com nowe logo Gap podsumowuje krótko:
„Redesign logo Gap narobił wiele szumu w blogosferze w ciągu ostatnich tygodni, i jest dobry powód: to wygląda okropnie.”
I dalej wskazuje co ciekawsze głosy z sieci, czym się poniekąd wyręczę:
„Dwa popularne blogi o designie napisały obszerne posty na temat historii, więc tylko link do nich: w Idsgn jest dobry artykuł o reakcjach kierownictwa firmy Gap i prezydenta Aiga. Na Brand New można przeczytać obszerny post o uwagach i reakcjach projektantów. (Dodam że pod wdzięcznym tytułem „Follow-up: Gapgate”)
Wielu projektantów zareagowało wysyłając swoje propozycje lub podróbki na Dribbble.com , oportunista 99designs również zainicjowała konkurs i oferuje 500 dolarów za najlepszy projekt.”
A to tylko czubek góry lodowej, nazywanej już Gapgate. Nieźle, jak na redesign 3 liter. Jedno pewne mówią o firmie dużo, nawet bardzo i po nazwie, tylko czy akurat o to chodziło…
Info: tłumaczenia własne, więc z góry przepraszam za ewentualne pomyłki.
Frutiger w przedsprzedaży
9 października 2010Uwaga: Frutiger w d2d. Wydawnictwo d2d zaproponowało ekstra bonus cenowy w przedsprzedaży.
Ci, którzy jeszcze tego nie mają na półce, mają okazję. Pozycja obowiązkowa.

Adrian Frutiger, Człowiek i jego znaki
d2d.pl | ok. 165×240 mm | s. 296
wydanie 3 poprawione.
Każdy, kto kupi książkę Człowiek i jego znaki
w dniach od 09 do 21.10.2010 zapłaci tylko
36 złotych (+ 9 koszty wysyłki).
Promocją będą objęte zamówienia zapłacone do dnia 21.10.2010, godzina 19.00.
Wysyłka książek od 18.10.2010.
Szczerze polecam. No to biegiem.
Z tym biegiem wcale nie żartuję, nie przypuszczałem że rynek taki wyposzczony. Na GL i FB akcja meldowania o zamówieni rozwija się błyskawicznie. Jak tak dalej pójdzie to nakład się skończy w przedsprzedaży :)
