List Otwarty SPFP i STGU

15 października 2010

Sprawa ważna jak sądzę dla wszystkich więc prezentuję List Otwarty SPFP i STGU.

Projektant nie wykonuje za darmo projektów wstępnych!


List-Otwarty-STGU-SPFP

Wypada tylko przyklasnąć tej inicjatywie i cieszyć się że wreszcie stowarzyszenia zauważyły problem.
Na stronie STGU trwa już dyskusja na ten temat.


15 października 2010
design
Tagi:

komentarzy 13

Sejm nieczytelny

12 października 2010

Trochę emocjonalnie.

Dostałem mail od Kamila i… ryknąłem śmiechem. Miały być jaja, to są.

Witam,

panie Andrzeju, zaglądam regularnie na bloga i wiem, że dużo innych ludzi też Pana czyta.
Jakieś dwie godziny temu portal wp.pl podał do wiadomości informację o konkursie na logo Sejmu.

W ramach ciekawostki wysyłam link:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Konkurs-na-logo-Sejmu-uniewazniony,wid,12749716,wiadomosc.html?ticaid=1b0c7

Myślę, że środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania, bo jeśli taki przykład idzie z góry, to nam, projektantom pozostaje chyba rozglądnąć się za innym zawodem.
Inną sprawą jest oczywiście poziom wysłanych na konkurs prac, ale zakładam, że przy 1600 zgłoszeń dałoby się z nich coś wybrać.
Bo jakoś nie wierzę, żeby wszystkie przesłane projekty były gniotami.

Pozdrawiam,
K.K.

No i dobrze pisze, że „środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania”, powinno, tyle że mnie zastanawia po co się to środowisko w takie zabawy urzędnicze pakuje, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Ale tu akurat mamy wolnych ludzi z wolną wolą. Gorzej z drugą stroną, czyli organizatorem, który najsampierw robi zadymę i wielkie halo, bez zastanowienia po co, na co i do czego, bo chyba wynurzenia o obrandowaniu porcelany trudno traktować poważnie, a potem mając czas na przemyślenia,  gdy akcja trwa i się rozkręca, dochodzi do wniosku że to jednak do czegoś więcej i… sru koniec zabawy.

Prezydium Sejmu zdecydowało o unieważnieniu konkursu na sejmowe logo – informuje RMF FM. Według nieoficjalnych informacji powodem decyzji, podjętej na zamkniętym posiedzeniu, była „nieczytelność zgłoszonych prac”.
Konkurs ogłosił w lutym ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Nadesłano ponad 1600 projektów.

(cytat z wiadomosci.wp.pl)

A co tam miało być czytelne? logotyp Sejm, czy jakaś poważniejsza idea, do której doszli organizatorzy po czasie? Pal licho. Woda spuszczona. Nie ma co płakać a wyciągać wnioski na przyszłość i nie włazić w takie konkursidła.

Refleksja 1
Agencja zrobi, będzie cacy, albo będzie afera jak z Gap, albo latawcem, czyli normalnie ino po czasie. Zastanawia mnie co innego – skąd w ogóle  i po co ten durnowaty pomysł z logo Sejmu? Rozumiem gdyby chciano robić godło, jak w Senacie, na bazie orła, i jak wypadało by tej rangi instytucji. Przykładów, jak to jest rozwiazane, nie trzeba nawet daleko szukać, wystarczy zajrzeć do sąsiada za Odrą. Bo chyba jakieś kontakty z nimi mamy i nie będzie ujmą poproszenie by pokazali, a może będzie, bo Polak wie lepiej… i będzie popularyzował Sejm logo promocyjnym. A co to atrakcja turystyczna, czy izba ustawodawcza?

Refleksja 2
od lat podnoszony jest temat kulawej „Ustawy o godle” i jakoś nikomu nie przychodzi do głowy by ją naprawić i wyprostować, zgodnie z zasadami. Księgi herbu brak, herb nazywany jest godłem, oficjalnej wersji godła (samego orła) w wersji achromatycznej nie ma, kolory specyfikowane pod tkaninę wełnianą bander itp. Lux. Wiele osób dopomina się, też jestem nieskromnie w tym gronie) a efekt i tak żaden, prowizorka rządzi. Eh…

Refleksja 3
promocja kraju jak leżała tak leży, Olins zaczął i nie dokończył, bo nie było z kim gadać. Decydenci nie zainteresowani promocją Polski. I każdy sobie rzepkę skrobie i swoja tylko działkę promuje. Eh…

Te trzy refleksje pokazują że wcale daleko od tematu Sejmowego konkursu nie odbiegamy, za to z myśleniem o urzędach państwa, w kwestii i wizerunku i znaków, biegamy jak ślepe owce po połoninie i każda sobie coś skubnie po swojemu. Żadnej myśli wiążącej wszystko do kupy, zero refleksji że to nie ino moje pole i nie moja chata z kraja, a jeden wspólny dom. Eh…

Ryba ponoć psuje się od głowy, o ile ją ma. W tym temacie mam wątpliwości czy to kogokolwiek obchodzi.

Eh… przestało mi być do śmiechu.

PS cytat za rmf24

„Pierwszy grzech konkursu polegał na tym, że w ogłoszeniu nie doprecyzowano, jakie cechy powinno mieć sejmowe logo i co miałoby ono wyrażać: czy siłę, czy rozwagę, czy też może coś jeszcze innego. W efekcie nadeszły setki amatorskich prac, z których większość budziła wyłącznie zakłopotanie.”

A sądzili ze sami profesjonaliści wyślą?

PS2  warto poczytać Krzysztofa Leskiego, na Salonie 24,  a właściwie bardziej komentarze, niektóre rozbrajają niewiedzą, jak ten niejakiego Almanzora:

„mnie, człowieka przywiązanego do tradycji, a może nie zdolnego dogonić rzeczywistości, szalenie razi zwrot „logo sejmu”.
A nie mógłbyś, trochę na przekór swoim kolegom, pisać „herb sejmu” albo „godło sejmu”?”

Mnie razi Almanzorowe pomieszanie z poplątaniem – godlo to godło, herb to herb, a logo to logo. I każde znaczy coś innego. Ale są i ciekawe głosy.


zGAPili czy GAPgate

10 października 2010

Firma GAP zmieniła znak, przy pomocy agencji Laird+Partners,

stare i nowe logo Gapi rozpętała się niezła burza na forach designerskich.

Główny zarzut to naturalnie nijakość, minimalizm godny amatora i Helvetica, w logotypie. Nie żeby ktoś coś miał przeciw samemu krojowi, jednemu z najlepiej zaprojektowanych, ale jej przesytowi w znakach, jakie się ostatnio pojawiają. Sama koncepcja tego helvetikowego redesignu została świetnie sparodiowana na stronie Gapify.

Zrobiłem mały przegląd co ciekawszych linków i tak:

Na blogu Scotta Hansena ISO50 mały konkurs pod hasłem „Jesteśmy wspólnotą projektantów i jestem pewien, że ktoś tu może wymyślić coś lepszego”, dla zabawy i z zastrzeżeniem że GAP nie ma z tym konkursem nic wspólnego. Warto obejrzeć, jest kilka ciekawych pomysłów.

Redesignrelated.com prezentując redesign GAP przywołał historię:

„Byliśmy zaskoczeni tak drastyczną przeróbką. Być może nowy projekt stara się nawiązać i przypomnieć logo sklepu z 1969 roku? […] Poniżej signage pierwszego sklepu Gap, sklep został otwarty w 1969 roku w San Francisco.”

Pierwszy sklep Gap, rok 1969foto cytowane za Redesignrelated.com

przyznam że podoba mi się ten stary, pierwszy Gap, z przechylonym „the”, ale jedźmy dalej.

Refinery29 pisze o nowym logo Gap:

„Po szybkim skanowaniu na blogach o projektowaniu i kontach na Twitterze, wydaje mi się, że Internet jest zdecydowanie przeciwko redesignowi typu minimal-retro. Ich stare logo wydawało się zgodnie z tym, co zawsze sądzili o Gap-ie – czyste linie, klasyczne wzory i lekko staroświecki styl, […] Teraz czuje się jak by logo utknęło w międzyprzestrzeni, która jest zbyt nowoczesna by być nostalgiczna […]”

Designer-daily.com nowe logo Gap podsumowuje krótko:

„Redesign logo Gap narobił wiele szumu w blogosferze w ciągu ostatnich tygodni, i jest dobry powód: to wygląda okropnie.”

I dalej wskazuje co ciekawsze głosy z sieci, czym się poniekąd wyręczę:

„Dwa popularne blogi o designie napisały obszerne posty na temat historii, więc tylko link do nich: w Idsgn  jest dobry artykuł o reakcjach kierownictwa firmy Gap i prezydenta Aiga. Na Brand New można przeczytać obszerny post o uwagach i reakcjach projektantów. (Dodam że pod wdzięcznym tytułem „Follow-up: Gapgate”)

Wielu projektantów zareagowało wysyłając swoje propozycje lub podróbki na Dribbble.com , oportunista 99designs również zainicjowała konkurs i oferuje 500 dolarów za najlepszy projekt.”

A to tylko czubek góry lodowej, nazywanej już Gapgate. Nieźle, jak na redesign 3 liter. Jedno pewne mówią o firmie dużo, nawet bardzo i po nazwie, tylko czy akurat o to chodziło…

Info: tłumaczenia własne, więc z góry przepraszam za ewentualne pomyłki.


Frutiger w przedsprzedaży

9 października 2010

Uwaga: Frutiger w d2d. Wydawnictwo d2d zaproponowało ekstra bonus cenowy w przedsprzedaży.

Ci, którzy jeszcze tego nie mają na półce, mają okazję. Pozycja obowiązkowa.

Adrian Frutiger, Człowiek i jego znaki

Adrian Frutiger, Człowiek i jego znaki
d2d.pl | ok. 165×240 mm | s. 296
wydanie 3 poprawione.

Każdy, kto kupi książkę Człowiek i jego znaki
w dniach od 09 do 21.10.2010 zapłaci tylko
36 złotych (+ 9 koszty wysyłki).

Promocją będą objęte zamówienia zapłacone do dnia 21.10.2010, godzina 19.00.

Wysyłka książek od 18.10.2010.

Szczerze polecam. No to biegiem.

Z tym biegiem wcale nie żartuję, nie przypuszczałem że rynek taki wyposzczony. Na GL i FB akcja meldowania o zamówieni rozwija się błyskawicznie. Jak tak dalej pójdzie to nakład się skończy w przedsprzedaży :)


9 października 2010
design książki
Tagi:

skomentuj
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi