Leszek Bielski (1960–2020)

14 maja 2020

W nocy z 10 na 11 maja zmarł po długiej chorobie Leszek Bielski, wybitny polski projektant graficzny, niezwykle ciepły człowiek o ogromnej wiedzy, którą dzielił się z każdym kto tego potrzebował. Zawsze można było liczyć na jego pomoc.

Leszek Bielski - in memoriam

„Leszek Bielski – in memoriam” alw

Studiował na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom zrobił w 1987 roku pracowni prof. Macieja Urbańca. Specjalizował się w projektowaniu systemów identyfikacji wizualnej, plakatów, znaków graficznych i grafice wydawniczej. Miał ogromną wiedzę na temat identyfikacji wizualnej państw, które pilnie śledził i analizował każdy ich szczegół. Był autorem wersji elektronicznych obowiązującego godła państwowego RP, opracowanych pod okiem Andrzeja Heidricha, dla Senatu Rzeczypospolitej Polskiej. Współpracował z Mateuszem Machalskim i Andrzejem Heidrichem przy projekcie rewitalizacji i digitalizacji kroju pisma Bona Nova. Był jurorem 59 edycji konkursu PTWK Najpiękniejsze Książki Roku 2018 oraz konkursu STGU Projekt Roku 2017/2018. Był także Leszek jednym z pomysłodawców comiesięcznych, międzypokoleniowych spotkań grafików (KSPG) na Jazdowie, których był dobrym duchem. Ostatnią z jego prac było opracowanie dla Biblioteki Narodowej szaty graficznej do 956-stronnicowego Katalogu zachowanych rękopisów Biblioteki Załuskich – pierwszej polskiej Biblioteki Narodowej

Gadaliśmy z Leszkiem godzinami, siedząc przy kawie w Karamello lub Amatorskiej, czasem spacerując po Warszawie lub po prostu dzwoniąc do siebie. Omawialiśmy nowości na rynku projektowym, dzieliliśmy się ciekawostkami związanymi z polskim godłem i jego historią, analizowaliśmy detale i zakresy prac identyfikacji wizualnych różnych państw, planowaliśmy wspólne działania a czasem po prostu plotkowaliśmy o sprawach codziennych i całkowicie przyziemnych.
Za ten przegadany czas dziękuję Ci Przyjacielu.


Sejm nieczytelny

12 października 2010

Trochę emocjonalnie.

Dostałem mail od Kamila i… ryknąłem śmiechem. Miały być jaja, to są.

Witam,

panie Andrzeju, zaglądam regularnie na bloga i wiem, że dużo innych ludzi też Pana czyta.
Jakieś dwie godziny temu portal wp.pl podał do wiadomości informację o konkursie na logo Sejmu.

W ramach ciekawostki wysyłam link:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Konkurs-na-logo-Sejmu-uniewazniony,wid,12749716,wiadomosc.html?ticaid=1b0c7

Myślę, że środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania, bo jeśli taki przykład idzie z góry, to nam, projektantom pozostaje chyba rozglądnąć się za innym zawodem.
Inną sprawą jest oczywiście poziom wysłanych na konkurs prac, ale zakładam, że przy 1600 zgłoszeń dałoby się z nich coś wybrać.
Bo jakoś nie wierzę, żeby wszystkie przesłane projekty były gniotami.

Pozdrawiam,
K.K.

No i dobrze pisze, że „środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania”, powinno, tyle że mnie zastanawia po co się to środowisko w takie zabawy urzędnicze pakuje, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Ale tu akurat mamy wolnych ludzi z wolną wolą. Gorzej z drugą stroną, czyli organizatorem, który najsampierw robi zadymę i wielkie halo, bez zastanowienia po co, na co i do czego, bo chyba wynurzenia o obrandowaniu porcelany trudno traktować poważnie, a potem mając czas na przemyślenia,  gdy akcja trwa i się rozkręca, dochodzi do wniosku że to jednak do czegoś więcej i… sru koniec zabawy.

Prezydium Sejmu zdecydowało o unieważnieniu konkursu na sejmowe logo – informuje RMF FM. Według nieoficjalnych informacji powodem decyzji, podjętej na zamkniętym posiedzeniu, była „nieczytelność zgłoszonych prac”.
Konkurs ogłosił w lutym ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Nadesłano ponad 1600 projektów.

(cytat z wiadomosci.wp.pl)

A co tam miało być czytelne? logotyp Sejm, czy jakaś poważniejsza idea, do której doszli organizatorzy po czasie? Pal licho. Woda spuszczona. Nie ma co płakać a wyciągać wnioski na przyszłość i nie włazić w takie konkursidła.

Refleksja 1
Agencja zrobi, będzie cacy, albo będzie afera jak z Gap, albo latawcem, czyli normalnie ino po czasie. Zastanawia mnie co innego – skąd w ogóle  i po co ten durnowaty pomysł z logo Sejmu? Rozumiem gdyby chciano robić godło, jak w Senacie, na bazie orła, i jak wypadało by tej rangi instytucji. Przykładów, jak to jest rozwiazane, nie trzeba nawet daleko szukać, wystarczy zajrzeć do sąsiada za Odrą. Bo chyba jakieś kontakty z nimi mamy i nie będzie ujmą poproszenie by pokazali, a może będzie, bo Polak wie lepiej… i będzie popularyzował Sejm logo promocyjnym. A co to atrakcja turystyczna, czy izba ustawodawcza?

Refleksja 2
od lat podnoszony jest temat kulawej „Ustawy o godle” i jakoś nikomu nie przychodzi do głowy by ją naprawić i wyprostować, zgodnie z zasadami. Księgi herbu brak, herb nazywany jest godłem, oficjalnej wersji godła (samego orła) w wersji achromatycznej nie ma, kolory specyfikowane pod tkaninę wełnianą bander itp. Lux. Wiele osób dopomina się, też jestem nieskromnie w tym gronie) a efekt i tak żaden, prowizorka rządzi. Eh…

Refleksja 3
promocja kraju jak leżała tak leży, Olins zaczął i nie dokończył, bo nie było z kim gadać. Decydenci nie zainteresowani promocją Polski. I każdy sobie rzepkę skrobie i swoja tylko działkę promuje. Eh…

Te trzy refleksje pokazują że wcale daleko od tematu Sejmowego konkursu nie odbiegamy, za to z myśleniem o urzędach państwa, w kwestii i wizerunku i znaków, biegamy jak ślepe owce po połoninie i każda sobie coś skubnie po swojemu. Żadnej myśli wiążącej wszystko do kupy, zero refleksji że to nie ino moje pole i nie moja chata z kraja, a jeden wspólny dom. Eh…

Ryba ponoć psuje się od głowy, o ile ją ma. W tym temacie mam wątpliwości czy to kogokolwiek obchodzi.

Eh… przestało mi być do śmiechu.

PS cytat za rmf24

„Pierwszy grzech konkursu polegał na tym, że w ogłoszeniu nie doprecyzowano, jakie cechy powinno mieć sejmowe logo i co miałoby ono wyrażać: czy siłę, czy rozwagę, czy też może coś jeszcze innego. W efekcie nadeszły setki amatorskich prac, z których większość budziła wyłącznie zakłopotanie.”

A sądzili ze sami profesjonaliści wyślą?

PS2  warto poczytać Krzysztofa Leskiego, na Salonie 24,  a właściwie bardziej komentarze, niektóre rozbrajają niewiedzą, jak ten niejakiego Almanzora:

„mnie, człowieka przywiązanego do tradycji, a może nie zdolnego dogonić rzeczywistości, szalenie razi zwrot „logo sejmu”.
A nie mógłbyś, trochę na przekór swoim kolegom, pisać „herb sejmu” albo „godło sejmu”?”

Mnie razi Almanzorowe pomieszanie z poplątaniem – godlo to godło, herb to herb, a logo to logo. I każde znaczy coś innego. Ale są i ciekawe głosy.


 
    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi