System Poland OK

11 czerwca 2009

Przedstawiłem ostatnio mój nowy pomysł, na promocję Polski, a właściwie jego mały fragment w postaci znaczka „Poland OK”. Ciekaw byłem opinii o samym znaczku i starałem się je zebrać i tu i ówdzie. W sumie znaczek pozytywnie jest odbierany, co nie zmienia faktu że są i uwagi krytyczne, i dobrze. Test oparty na jednym znaczku wypadł nieźle, ale tak naprawdę clou zasadza się na jego… zmienności.

Pomysł na tę promocję, nazwałem go sobie umownie „systemem Poland OK” (wersja szkicowa beta), nie opiera się bowiem na pokazanym wcześniej znaku „Poland OK”, a jedynie na jego części – literze-znaku „O „, stanowiącej jeden z klocków układanki i jego stałą.

system Poland OK - element stały

Myśląc o ambitnych strategiach promocyjnych, sążnistych badaniach i ich efektach (u nas w kraju) doszedłem do wniosku, że brakuje mi, w tym zalewie patriotyczno-historycznym z jednej, a hasłowej szczęśliwości i odwołań do pobożnych życzeń z drugiej, jednej małej, a istotnej moim zdaniem rzeczy – odwołania do pozytywnych myśli i skojarzeń odbiorcy, na różne tematy,  i próby powiązania ich z Polską. Pozytywnego, ukierunkowanego pobudzenia. Tylko tyle i aż tyle. Jak jednak ugryźć tę pozytywność? najprościej,  słowami. Słowa o pozytywnej treści, ale stanowiące samodzielny komunikat, bez dodatkowego  rozpisywania się i wyjaśniania, jak np.polskie dom, dobry, pozytywny, nowoczesny itd., czy angielskie good, wonderful, home etc. Słowa to zmienna, mają własną moc i pozwalają na przekazanie różnych komunikatów dla różnych grup odbiorców, zależnie od potrzeb. Jednak musi być łącznik, element wiążący je wszystkie w system, nadrzędną  ideę promocyjną, i tu pojawia się owa wcześniejsza stała – znak zastępujący jedną tylko literę „O”, a jednocześnie odnoszący się poprzez kształt do Polski.

system Poland OK 1

Ze względu na formę znaku, koło, jak i dostępność zastosowałem pogrubioną odmianę kroju Avant Garde, autorstwa Herba Lubalina, współautor – Tom Carnese. Krój ma odmianę cyryliczną.

Zmienność języków nie ma tu żadnego znaczenia, przynajmniej w sferze kultury łacińskiej, w każdym bowiem z nich da się znaleźć wiele słów o pozytywnym wydźwięku, do zastosowania w tym systemie.

system Poland OK 2

Problemem jest ograniczenie, a jednak, do języków posługujących się alfabetem łacińskiego lub cyrylicą, bo tylko w nich znak „O” pozwala się łatwo zastąpić zmodyfikowanym znakiem Polski. Cóż, nie wszystko i zawsze jest proste….

Zmienność słów i jednocześnie stała je łącząca pozwalają na dużą różnorodność pozytywnych komunikatów powiązanych, a właściwie sugerujących, ich treściowe odnoszenie się do Polski. Z racji częstotliwości występowania litery „O” we wszystkich językach kultury łacińskiej nie sprawia kłopotu ich dobranie zgodnie z intencją. System pozwala na stosowanie jednego tylko koloru, naturalnie czerwieni,

system Poland OK 3

jak i możliwość stosowania większej liczby kolorów dla słowa-znaku np. w kontrze, na ciemnym tle. Wtedy biel liter podkreśla czerwony kontur Polski, jako środek litery „O”,

system Poland OK 4

Możliwe jest także dowolne stosowanie wielu kolorów, oczywiście z założeniem, ograniczeniem, niezmienności koloru czerwonego dla litery-znaku „O”, tak jak to widać na przykładach poniżej

system Poland OK 5

Można też bawić się w konstruowanie bardziej złożonych komunikatów-rebusów, jak ten poniżej (ciekawe czy czytelny):

Poland ?

Czy taki system może zadziałać pozytywnie i szerzej? sądzę że tak, ma bowiem kilka atutów – jest otwarty i każdy może dołożyć własny klocek-komunikat o pozytywnym wydźwięku. System jest łatwy do stosowania technicznie i przystosowania dla konkretnego targetu, łatwość modyfikacji przy wprowadzaniu własnych komunikatów (spróbujcie sami) –  zastosowany przeze mnie krój Avant Garde (wersja łacińska i cyrylica) jest powszechnie dostępny. Czy są wady? zapewne, i liczę że ich wypunktowaniem jak i uwagami zechcecie się ze mną podzielić. Szczególnie zaś liczę na komentarz Malkontenta. Może Wasze uwagi pozwolą dopracować system, a może ostanie się on jedynie jako przyczynek do dyskusji, taka jednoosobowa wizja promocji Polski, jaka mogłaby zaistnieć. .

zatem…

Poland now


Polska jest OK

5 czerwca 2009

czyli mój, kolejny, prywatny pomysł na promowanie Polski

Poland OK - projekt: alw

Poland OK wersja 2 - projekt: alw

butelka Poland OK - projekt: alw

Może znajdą się i inne znakowe pomysły….


Ano przystań.

28 maja 2009

Tak a propos tej promocji i logo Koszalina znalazłem inną ciekawostkę z tego miasta. Ciekawostkę na potwierdzenie tej, wspomnianej w tytule poprzedniej notki, chcicy promocyjnej – logo promocyjne powiatu koszalińskiego wraz z opisem symboliki, całość uchwały można poczytać na stronie Starostwa Powiatowego w Koszalinie

Logo nawiązuje do charakteru i potencjałów Powiatu Koszalińskiego,- przede wszystkim związanych z rolnictwem i obszarami wiejskimi oraz turystyką i wypoczynkiem. Ponadto całość oddaje w pełni wizerunek Powiatu, jako miejsca do wypoczynku aktywnego, wypoczynku na łonie przyrody i wypoczynku rodzinnego.

a. Zawarta kolorystyka oddaje ciepły, słoneczny klimat oraz bogactwa natury:
– Kolor zielony – lasy, uprawy rolnicze, łąki, drzewa i ogólnie identyfikowana tym kolorem roślinność, jak również wszelkie inicjatywy ekologiczne.
– Różne odcienie koloru niebieskiego – nawiązanie do morza, jezior.
– Zmieszane kolory błękitny z białym identyfikują morskie fale.
– Kolor żółty jest kolorem ciepłym, słonecznym, kolorem zdrowia (w przypadku kłosa zboża)

b. Zawarte kształty i symbole oddają charakter i bogactwo Powiatu:
– Kształt przypominający drzewo oddaje bogactwo zieleni i roślinności, drzewostanu.
– Zboże identyfikuje rolniczy charakter Powiatu.
– Kształt falującej wody i morskich bałwanów oddaje turystyczny klimat i zasób, jakim jest dostępność morza.
– Kształt łódki – oddaje turystyczny klimat Powiatu i aktywnego wypoczynku przy akwenach wodnych, użycie dziecięcej papierowej łódki ponadto oddaje charakter wypoczynku rodzinnego, zabawy, bezpieczeństwa i spokoju.

c. Całość logo komponuje się tematycznie z hasłem.

Nooo, oddaje i komponuje się… szczególnie te bałwany.


Promocyjna chcica

26 maja 2009

Kolejna identyfikacja miasta czy kolejny źle odgrzany kotlet, pachnący nieświeżym olejem?

Miasto Koszalin wzięło sobie chyba do serca reformę oświaty i postawiło na 5-latki, co widać w nowym znaku promocyjnym miasta, autorstwa Metamorphosis Brand Communications z Wrocławia. Znak będzie jedną z atrakcji odbywających się właśnie Dni Koszalina. Będą achy i ochy włodarzy, jacy to oni zdolni i przewidujący a dbali o przyszłość w szczęśliwości Kochanych Koszalinian, czyli kolejny pic na wodę /czytaj: propaganda/. A niech lud ma igrzyska, po co mu chleb.
Koszalin logo promocyjne
Szerzej o sprawie można poczytać na forum koszalin24.info dyskusja na 12 stron naprawdę warta poczytania. Wszyściutko detalicznie wyłożone i zcytowane, to i powtarzać nie warto, tym bardziej że się zdrzaźniłem.

Jak już o Koszalinie, to warta wzmianki lokalna inicjatywa promocyjna Grupy MADE IN KOSZALIN lepsza, niż to co powyżej.
Made in Koszalin logo
No ale oni zapewne nie dla poklasku i wizji rzeczywistość mamiących, a dla konkretu to robią, wiedząc co i dla kogo, że o prostym „co chcemy zyskać” nie wspominając…

KONSTATACJA,
na boku,przy okazji dnia owego pamiętnego szczęśliwości promocyjnej.

Promocyjna chcica opanowała nasze miasta wsie i przysiółki, a jeszcze trochę zajrzy do stodół i wychodków. Wszyscy pędzą po identyfikacje wizualne i strategie promocyjne, kolejność obu elementów  dowolna, serio. Niektórym to i samo logo z konkursa za stówę wystarcza. Pędzą jakby w spodniach rozżarzone węgle mieli wsypane. Mus ogólnokrajowy. Taki trynd – promocja 2.0. Pędzą bez pomysłu, zastanowienia i wiedzy o własnych plusach i minusach, czasem i własnej historii. Unikalna cech (USP) kojarzy im się bardziej z biustem pani Zosi niż potrzebą jej wyartykułowania w stosunku do miasta. Ale co tam, od tego są przecież agencje (brandingowe, marketingowe, pr, reklamowe i jakie tam jeszcze sobie wymyslimy), zleci się „za parę groszy” i wszystko piknie wydumają i odprojektują. A Agencje wyczuły pismo nosem – toć żyła złota, mało że jest, to sama lezie w łapy. Lezie beznadziejnie nieprzygotowane to i kupi wszystko a drogo, byle mocno podlane sosem badawczo-strategiczno-elokwentnym i zaklinaniem rzeczywistości. Do kompletu grafik z łapanki, czasem nazywanej konkursem, odwali za rzeczywiste parę zeta łobrazkowość i wio, przyprawa gotowa. Nie kupi jeden, czasami bywa że trzeźwy, to się strategie przerobi zmieniając nazwę wsi, miasta czy przysiółka i następnemu opyknie. Włodarze cali szczęśliwi niebywale, a zadowoleni okrutnie, tłumaczą potem z radością w oku kolejny gniot, na podstawie lipy wydumanej, czyli tak zwanej szumnie symboliki znaku. Co prawda nijak jej nie można się dopatrzeć, ale skoro opisali i to na 3 bitych stronach, to musi jest. Zadowoleni tym bardziej ze pochwalić się można sobą, może nawet w tv pokażą, i własną dalekowzrocznością, no i podkładka jest na ciężką kasę wydaną na opracowanie.

Nie chcę krakać, ale znam życie, po pierwszej euforii i pobawieniu się nową zabawką, szczególnie kombinowaniem na co by to jeszcze wtrynić, przyjdzie znudzenie i całe opracowanie wyląduje w pancernej kasie, dla potomnych, niech poczytają jakie mieliśmy słomiane zapały, a może ewentualny dowód, w kolejnej kampanii, na niegospodarność poprzedników. Smutne to w sumie, bo mało że za ogólnikowe hasła i wizje senne przeputane wielkie pieniądze, to na dodatek zaśmiecenie wizualne wzrasta w tempie dramatycznym, przyprawiając na dodatek o niestrawność i odruchy nieobyczajne. Pewnie lepiej i sensowniej byłoby wywalić te pieniądze na załatanie choćby kilku dziur w drogach, albo wsparcie potrzebujących, bo to i punkty byłyby za gospodarność, a takoż wdzięczność kartkowa wyborców przy urnie, ale cóż lubimy mity, obiecanki, wizje… najlepiej za odpowiednio duże pieniądze, niestety nas wszystkich.

Do Mitu i Wizji Rodacy! Chociaż lepiej byłoby do miotły i ścierki…


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi