aktualia Książkursowe

25 kwietnia 2011

Aktualnie w konkursie bierze udział już 26 autorów, którzy nadesłali 51 projektów symbolu dla naszej złotówki.

Przypomnienie: nadsyłanie prac do dnia 30.04.2011.


Książkurs 2 – pierwszy znak

10 kwietnia 2011

Tak jak w poprzednim Mono Książkursie prezentuję pierwszy zgłoszony projekt. Przyznam że tempo, w jakim się pojawił, było zaskakujące – dostałem go wczoraj 9 kwietnia o 16.42, czyli około 16 godzin po ogłoszeniu konkursu. Tempo pracy iście ekspresowe.

Autor: Janusz Wójcik

projekt symbolu złotówki, autor Janusz W

„litera Z z dodatkową ukośną linią, jakby połączenie Z i L. Znak prosty w formie oraz, co wydaje mi się równie ważne, łatwy w
zapisie odręcznym.”

Ciekawe czy ta zabawa  przyniesie obfitszy plon niż wcześniejsza, przypomnę w poprzednim książkursie wzięło udział 26 autorów.

Autor tej pierwszej pracy na razie trochę już nie tajemniczy, ale mam nadzieję to się uzupełni.

Przypominam więc przy tej okazji, że maile MUSZĄ być podpisane imieniem i nazwiskiem. Umieszczajcie też proszę nazwisko lub inicjały w nazwie pliku.


Książkurs 2 – PLN

9 kwietnia 2011

Zacznijmy od nagrody – jest jedna i tak jak poprzednio książkowa, czeka na dobre ręce.
Książka jest nieużywana. Solidna pozycja do biblioteczki dizajnera:

książkurs 2 nagroda

„Profesjonalne zarządzanie barwą” Frazer, Murphy, Bunting, wydanie 2,  wyd. Helion, Nakład wyczerpany.

Przyznam że po długich deliberacjach i ważeniu argumentów wybrałem, spośród 15 w sumie propozycji, podpowiedziany w komentarzu Andrzeja,za co bardzo dziekuję, symbol złotówki.
Zatem zadanie projektowe kolejnej zabawy książkursowej   brzmi:
znak/symbol złotówki jako waluty, który mógłby zastąpić dotychczasowe „zł” i „PLN”.
Podobnie jak mamy to przy znakach dolara $, funta £, czy jena ¥.

Warunki:

– należy wykonać projekt znaku/glifu zastępującego dotychczasowe skróty „PLN” i „zł”.
– można przesłać więcej niż jedną propozycję.
– znak w tylko w wersji czarno-białej.
– znak powinien być wykonany w programie wektorowym (ai, cdr).
–  należy przesłać JPG – 450/450 px, rozdzielczość 72 dpi (do publikacji na blogu).
– propozycje nie spełniające wymogów nie biorą udziału w konkursie.
– przesyłając pracę na książkurs Autor wyraża zgodę na jej publikację na blogu, w ramach prezentacji nadesłanych prac, wraz z podaniem nazwiska autora. Autor, poza udzieleniem tej zgody na publikację zachowuje pełnię praw autorskich.

Nadsyłanie prac do dnia 30.04.2011.

Wszystkie nadesłane prace pokażę na blogu, a dwuosobowe jury wybierze Dobre Ręce, w które trafi książka.
Projekty proszę  przesyłać na  adres mailowy – alw/małpa/post.pl, w temacie zaś wpisać  „książkurs 2 pln”

O poprzednim  książkursie: Mono Książkurs – werdykt.

Aby nieco przybliżyć temat: symbol własnej waluty mają również od ubiegłego roku Indie.

symbol rupii, Indie

Oto informacja z portalu money.pl:

W Indiach wprowadzono symbol tamtejszej waluty – rupii. Jest nim połączenie litery R z alfabetu łacińskiego i znaku ra z dewanagari (pismo sylabiczne, używane m.in. do zapisu sanskrytu i hindi). Kombinacja ta przypomina nieco lustrzane odbicie symbolu euro.


Huzar symboliczny

13 lutego 2011

Kwestia „międzynarodowości” nazwy, podnoszona w komentarzu Varpho, do Husarz ksywa Huzar:

„huzar” pewnie brzmi im lepiej niż „husarz”, bo wygląda bardziej międzynarodowo [cz. „angielsko”] – nie ma „rz”….

Ano to zerknijmy na to, mamy co prawda inny zapis tej nazwy, niż używany na świecie, co łatwo sprawdzić  w Wiki.  Nie występuje jedno lub dwa S, jak w innych językach (nawet czeskim)  a Z. Zatem dla obcokrjowca obie wersje Husarz i Huzar, będą równie nieprawidłowe w zapisie, choć „husarz”  może być bardziej bliskie z racji S. Z kolei, jako że mamy do czynienia z nazwą własną firmy, to Z może być zaletą. Tu zgoda i od razu zastrzegam – mowa tylko o samej nazwie Huzar.

Angielski: 1. Huzar > Hussar,  2. Husarz > Winged Hussar
Niemiecki: 1. Hhuzar > Husar, 2. Husarz > Flügelhusar
Włoski: 1. Huzar > Ussaro, 2. Husarz > Ussaro polacco 'alato’
Francuski:   Huzar > Hussard
Węgierski: Huzar > Huszár
Czeski: Huzar > Husar
Hiszpański: Huzar > Húsar

Aliści jest i symbolika, chciał nie chciał, zakodowana mniej lub bardziej w naszych umysłach a powiązana ściśle z daną etykietą słowną. Stąd zresztą oburzenie na symbol nieadekwatny dla nas z etykietą odmienną od znanej. Mamy jednak innych krajach i inne kodowanie co za etykietą stoi , bo tam huzar to huzar,  polski zaś husarz ewenementem jest  i spécialité polonaise wyłącznie. Zatem symbolika owego „huzara”, czy też z nim powiązana,  jest w powszechnej świadomości tambylców zupełnie inna, oparta na ich wiedzy historycznej własnego kraju.

Napisałem tekst o Huzarach i Husarzach nieco z premedytacją ukrywając część symboliki huzarskiej. Byłem ciekaw czy ktoś zwróci na to uwagę. Nie zwrócił, co dziwne. A to symbolika nie najlepiej się kojarząca i przywołująca niedobre przykłady. Nieodłącznie bowiem związane z huzarami są dwie rzeczy – określenie „Huzarzy śmierci” i symbol Totenkopf. Ten ostatni z nieszczególnymi skojarzeniami, ale i jeszcze mniej dobrymi konotacjami – noszony był na czapkach przez SS i Waffen-SS w okresie II Wojny.

totenkopf

Takiej oto dużej odznaki, na czako, używali huzarzy pruscyLeib-Husaren-Regiment nr 1Leib-Husaren-Regiment „Königin Viktoria von Preußen“ Nr. 2 i jeszcze fotka huzara z Gdańska, ale nie tylko oni…. Mamy francuskich Húsar de la muerte czasu Rewolucji Francuskiej, czy chilijskich Húsares de la Muerte. Ale mamy i wcale nie odległy czasowo przykład polski – międzywojenny Dywizjon Huzarów Śmierci.

Odznaka_Dywizjonu_Huzarów_Śmierci
Odznaka Dywizjonu Huzarów Śmierci wz. 1920

Na historycy.org czytam:

Jendostka Huzarów Śmierci powstała prawdpodobnie z rozkazu J. Piłsudskiego w czasie wojny polsko-bolszewickiej.

Pierwsza jednostka polskich Huzarów Śmierci powstała w Wilnie w 1919 roku jako Dyon Huzarów Śmieci

O tajemniczych polskich huzarach śmierci nieco szerzej na  Wojenne tajemnice – WARSZAWA i OKOLICE

Po zastanowieniu i przemyśleniu doszedłem do wniosku, być może błędnego, że zarzut niezrobienia reserchu może być nietrafny. Istnieje bowiem inne wytłumaczenie tej  husarzo-huzarskiej zbitki, mające swe źródło właśnie w symbolice totenkopf. Być może, robię tu za adwokata diabła, choć mało wiarygodnie, ową symbolikę huzarską, nie najlepszą, zastąpiono z premedytacją husarzem  dobrze odbieranym w naszym kraju. Zakładając równocześnie że dla obcokrajowca ta symbolika jest nienarzucającą się automatycznie z jego kręgu, zatem jest szansa przypisania symboliki do nazwy,  i tu ok. Niestety firma na razie działa tu i teraz i widoki na międzynarodowość co najwyżej mgliste. W Polsce zaś, i dla Polaków, jastrząb to jastrząb, a orzeł to orzeł, podmienić się nie godzi.

Konkluzja jest prosta – jak się wchodzi w symbolikę narodową, naszą czy obcą, mniej lub bardziej, to jednak trzeba bardzo uważać, bo to sfera baardzo delikatna.

Na koniec 2 ciekawostki:

Formacje huzarów, jako jednostki bojowe,  przetrwały aż do II Wojny światowej i występowały również poza Europą, w Ameryce Łacińskiej.

Symbol totenkopf nie odszedł wraz z huzarami do historii,  jest nadal używany w wojsku, vide znak regimentu Queen’s Royal Lancers armii brytyjskiej.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi