CSK logo ma, ale

26 lipca 2015

Centrum Spotkania Kultur ogłosiło wyniki międzynarodowego konkursu na swoje logo i identyfikację. Gratuluję zwycięzcom. Sam uczestniczyłem w tym konkursie (moja prezentacja projektu jest do obejrzenia na Behance), ale po werdykcie czuję lekkie zniesmaczenie, pewnie nie ja jeden.  Jednak zanim wyjaśnię dlaczego i zaprezentuję nagrodzonych pozwolę sobie na mały wstęp o regulaminie, przyda się do weryfikacji zaprezentowanych prac.

” REGULAMIN MIĘDZYNARODOWEGO KONKURSU NA IDENTYFIKACJĘ WIZUALNĄ CENTRUM SPOTKANIA KULTUR
W LUBLINIE
I. ORGANIZATOR I PRZEDMIOT KONKURSU

2. Celem konkursu jest wybór projektu logo CSK, opartego na znaku graficznym oraz logotypie, który powinien spełniać następujące założenia:
a) być oryginalny, tzn. nie może być kopią lub bezpośrednim nawiązaniem do żadnego istniejącego i chronionego prawnie znaku graficznego,”

W moim rozumieniu tego punktu chodzi o pracę oryginalną, robioną na ten konkurs, nieinspirowaną i nie będącą plagiatem. Zasadą konkursów jest przesyłanie prac zrobionych na konkurs, nieupublicznionych. Wiem, że na takich konkursach pojawiają się też tzw. odrzuty z innych okazji, ale zasadą naczelną jest nieupublicznienie pracy przed konkursem.  Chodzi zatem o oryginalność pracy a nie oryginalność koncepcji. Może źle to rozumiem, ale praca już upubliczniona przestaje być oryginalna w tym kontekście i nie powinna być dopuszczona do konkursu. Oczywiście można odczytać słowo „oryginalnie” jako odnoszące się do waloru samej pracy, co ułatwia poniekąd wytłumaczenie dopuszczenia do konkursu a i późniejszy werdykt. Niestety jak dotąd nie spotkałem się z taką sytuacją by praca na konkurs, na projekt logo dla firmy czy instytucji, była pracą upublicznioną i nagrodzoną na innym konkursie.

„b) powinien nawiązywać do idei spotkania i dialogu kultur oraz do misji CSK jako instytucji międzykulturowej o najwyższym poziomie artystycznym, otwartej na dialog społeczny, współpracującej ze środowiskiem naukowym i biznesowym oraz zaangażowanej w inicjowanie projektów artystycznych, których syntetyczny opis – w tym brief projektowy – znajduje się od daty ogłoszenia konkursu na stronie www.spotkaniakultur.com,”

Wytłuściłem to, na co Organizator kładł nacisk, niestety jury chyba nie bardzo przejmowało się tym właśnie zapisem regulaminu, jak i briefem. Zacytuję tu jeszcze ten brief, jego końcowe podsumowanie z wytłuszczeniem tego czego nie wzięto w ocenie końcowej pod uwagę:

Docelowo, CSK to zatem coś więcej niż instytucja kultury. Więcej niż Centrum – to Spotkania Kultur. Dlatego też projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”. Logo powinno być na tyle elastyczne (otwarte, modułowe, kompatybilne), by móc z powodzeniem identyfikować przeróżne inicjatywy (modalności) Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, które – choć komunikujące się w różnych stylistykach branżowych – cechować będzie spójność.”

Wróćmy do regulaminu:

„d) projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”,

Unikanie odniesienia do nazwy mamy i w regulaminie, i w briefie, a jednak część uczestników chyba tego nie czytała, a i wysokie jury też niekoniecznie respektowało.

„f) identyfikować przeróżne inicjatywy Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, komunikujące się w różnych stylistykach branżowych”

To stwierdzenie z regulaminu jest również umieszczone w briefie (patrz cytowany fragment wyżej).

„3. Oceny prac dokona powołana przez Organizatora Komisja Konkursowa w następującym składzie:
Przewodniczący Jury: Peddy Mergui – projektant, wykładowca akademicki Członkowie Jury w kolejności alfabetycznej:
Piotr Franaszek – Dyrektor CSK, twórca marki „Lubelskie. Smakuj życie!”
Dr hab. Dawid Korzekwa – projektant, Prezes STGU
Jarosław Koziara – artysta plastyk, UMCS w Lublinie
Dr Justyna Kucharczyk – projektantka, ASP w Katowicach
Agata ENDO Nowicka – artystka, ilustratorka, Zarząd STGU
Dr Sławomir Plewko – projektant, Kontrastudio”

Preselekcja

Na konkurs nadesłano z kraju i zagranicy prawie 300 projektów i jury zastosowało preselekcję. Dziwną preselekcję, jeśli patrzeć na zaprezentowane przez CSK na stronie Facebooka prace. Każdy z jurorów rekomendował 10 projektów, co teoretycznie daje, przy 7 jurorach, zbiór w granicach 7-70 projektów. Zaprezentowanych, na wspomnianej stronie fajsbookowej CSK,  jest 25, w tym nagrodzone, bo być w tym wyborze musiały.

CSK preselekcja

I tu widać, że zasadne jest pytanie o dziwaczność tej preselekcji, w której ewidentnie są prace, których być w niej nie powinno. Raz z powodu naruszenia paragrafu I pkt 2d, dwa – nawiązań do znaków już istniejących, takie mam wrażenie. Nie tylko ja zresztą mam ten dylemat dziwności preselekcji, pojawia się on również w komentarzach, z sugestią iż taka preselekcja umożliwia wytłumaczenie wyboru laureatów. Dziwne. Prezentacja Facebooku warta obejrzenia nie tylko z racji większego formatu znaków, ale, przede wszystkim,  poczytania zarzutów merytorycznych do Organizatora i jury w komentarzach.

Dla uzupełnienia obrazu poprosiłem, na swoim fanpejdżu, o podsyłanie prac zgłoszonych na konkurs. Otrzymane projekty, dodając swoją propozycję znaku,  przy zachowaniu zasady anonimowości, jak w preselekcji, prezentuję poniżej.

CSK dodatkowe projekty

Oczywistą rzeczą jest, że oglądając prezentowane wyżej 32 znaki w takiej formie mamy sporo uboższy ogląd owych projektów niż jury oglądające całe prezentacje. Zatem nie znamy w wielu przypadkach jak znak się rozwija, staje się modularny. Choć warto tu skonstatować  nadmierną ilość znaków odwołujących się do akronimu CSK (wbrew regulaminowi) i wtórnych zabaw z architekturą budynku. Warto również zauważyć iż tych zgodnych z zapisem regulaminu, a więc odwołujących się do idei CSK, a nie formy jego siedziby czy akronimu, jest tu niewiele. Problem jest jednak zdecydowanie poważniejszy. Z jednej strony mamy nierespektowanie przez jury regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej i pozbawienie organizatora prawa do pierwszego upublicznienia pracy, co mu się należy jak psu buda.

A teraz przejdźmy do nagród.

„VI. NAGRODY
1. Komisja Konkursowa dokona wyboru 3 zwycięskich prac.
2. Autorzy zwycięskich prac otrzymają nagrody pieniężne w wysokości:
a) za I miejsce: nagroda główna 15000 PLN brutto
b) za II miejsce: 8500 PLN brutto
c) za III miejsce: 5000 PLN brutto”

NAGRODZENI
CSK nagrodzone znaki

Cytuję informację prasową CSK:

I miejsce – 15 000 PLN – Agata Wrześniewska (Lublin)
II miejsce – 8 500 PLN – Paweł Miszewski (Warszawa)
III miejsce – 5 000 PLN – Robert Król (Kraków)”

Zespół CSK postanowił dodatkowo przyznać dwa wyróżnienia po 1 tys zł dla logo projektu Pawła Hadriana i Tomasza Kwiatkowskiego. Zaskakujące nieco jest kolejne wyróżnienie dla zdobywcy drugiego miejsca. Tym bardziej iż projekt ewidentnie nawiązuje do akronimu, którego nie należało używać. Same dziwy.

„– Po burzliwej i długiej debacie doszliśmy do wniosku, że ten kształt ukazuje budynek i idee spotkania kultur. Zwróciliśmy też uwagę na brakujący element, który w pewien sposób sugeruje to, co można tu zrobić – mówił Peddy Mergui, światowej sławy projektant, przewodniczący komisji konkursowej.” Za Dziennik Wschodni

W  tym samym Dzienniku Wschodnim mamy kolejną ciekawą informację:

8,5 tys. zł oraz propozycję podpisania wartego 40 tys. kontraktu otrzyma laureatka konkursu na logo Centrum Spotkania Kultur.”

Gratuluję zatem, choć uczucia po werdykcie mam mieszane, przyznaję. Zastrzeżenie budzi preselekcja i wybór nagrodzonych. Kolejna sprawa to sam znak nagrodzony, tu mamy chyba problem etyczno-prawny, bo czytam na stronie fejsbookowej CSK takie komentarze:

„Tomasz Lachowski Odpowiem tak: zwycięska praca została wcześniej upubliczniona – w innym rzecz jasna kontekście – ale wsparcie STGU, monitorującego rynek projektowania graficznego (choć nie całego) powinno właśnie gwarantować, że jury nie będzie brało takich rozwiązań pod uwagę… W tej kwestii tyle… Mam nieodparte wrażenie, że całe przedsięwzięcie zostało zorganizowane po to, aby zrobić tzw. <szum medialny> i kształtować wizerunek instytucji kultury… Forma logotypu w takim przypadku nie ma żadnego znaczenia… Z pozdrowieniami…”

Odpowiedź zacytuję za Dziennikiem Wschodnim:

„– Regulamin dopuszczał taką możliwość – mówi Bartosz Wójcik, sekretarz komisji konkursowej. – Wszystkie prace były anonimizowane i odkodowane dopiero po podjęciu decyzji przez jurorów. Osoby zasiadające w takich komisjach widzą dziesiątki tysięcy logotypów w ciągu roku i zauważają głównie pewne trendy, nie są w stanie zapamiętać wszystkich projektów – tłumaczy.”

Ciekawe na jaki zapis, w tymże regulaminie, można się powołać twierdząc, że dopuszczał? Bartosz Wójcik, przypomnę,  odpowiadał za przyjmowanie prac i ich anonimizowanie. Było to więc pierwsze sito, przez które ta upubliczniona praca przejść nie powinna. Dlaczego? Nagrodzona praca to praca licencjacka z roku 2014. Znak był upubliczniony już rok temu na „4th International Biennial Competition LOGO 2014 Banská Bystrica” i w kategorii „studenci” zdobył 3 miejsce. Poniżej zrzut ekranu z tej nagrodzonej w Brnie prezentacji.

ASP w Krakowie pochwaliło się tym w czerwcu 2014, na swojej stronie wfp.asp.krakow.pl.

Wynika z tego fakt bezsporny znak był znany, jak i jego autorka, rok przed ogłoszeniem międzynarodowego  konkursu. Mamy tu chyba niezły pasztet. Autorka miała oczywiście prawo wysłać projekt na konkurs, jednak powinno zadziałać sito, o którym pisałem wyżej. Tym bardziej, że owa praca powstawała we współpracy z CSK (takie informacje do mnie dotarły), a zatem i sekretarz konkursu i 1 członek jury mogli ją znać. Co prawda na tę sugestię usłyszałem od organizatora iż „CSK powstało dopiero w grudniu 2014”, ale w takim wypadku potwierdza to tylko współpracę Autorki z CSK, bo na pokazanej wyżej pracy, pokazanej w czerwcu 2014 r. w Brnie, jest jak byk pełna nazwa jeszcze niepowstałej wtedy instytucji. No chyba, że Autorka wróżką jest.

Komentarz na stronie CSK na FB

„Mateusz Pośpiech Nie ma powodów by kwestionować uczciwość komisji konkursowej, aczkolwiek sam fakt, że bez żadnego problemu mogli ten projekt znać i widzieć, podważa wiarygodność konkursu i anonimowość zgłoszenia.”

Wywołałem dwa ważne, jak sądzę problemy – z jednej strony nierespektowanie przez jury konkursu jego regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej – poddaję je pod rozwagę organizatorom, członkom jury, projektantom i szczególnie STGU.

INFORMACJA z dn. 28.07.2015

Jest oświadczenie CSK w sprawie głównej nagrody. Stało się gorzej niż można było sądzić, do realizacji idzie druga nagroda. Z deszcze pod rynnę. Artykułowane wyżej, jak i na forach,  błędy jury nie były w ogóle rozpatrywane, a w II nagrodzie mamy nawiązanie do akronimu. Szkoda, że organizator i jury nie uderzyli się w piersi.


konkursowe pozbawianie praw

27 czerwca 2015

Konkursy w Polsce zadziwiają mnie niebywale. O inwencji twórców ich regulaminów pisałem wielokrotnie i nadal pewnie będę pisał, bo to, co organizatorzy w nich wymyślają,  jest wielokrotnie niczym innym jak zaborem cudzej własności intelektualnej, za friko. Wystarczy zgłosić do konkursu  pracę i tym samym pozbawić się do niej wszelkich praw. A organizator zaciera ręce, jak to cwanie zyskał X projektów, do swobodnego rozporządzania.

Mam oto przed sobą regulamin konkursu na opakowanie, podesłał Platt. Konkurs nazywa się „CHESPA PACKAGING DESIGN pierwsza edycja”, organizatorem jest Chespa Sp. z o.o. z siedzibą w Krapkowicach.

Konkurs CHESPA PACKAGING DESIGN

No to poczytajmy regulamin.

„CEL KONKURSU
Celem Konkursu jest zaprojektowanie i wykonanie opakowania, mającego szansę zaistnieć na rynku pod względem funkcjonalności, racjonalności wykorzystania materiału, efektywności zabezpieczenia produktu, innowacyjności oraz estetyki. Celem konkursu jest również wyłonienie oraz wyróżnienie oryginalnych rozwiązań konstrukcyjnych i graficznych.”

Nagroda niewątpliwie słuszna – 10.000,- złotych, ale zanim złapiecie się na ten haczyk i magię wielkiej nagrody poczytajcie o zapisach regulaminu, a jest tam sporo rzeczy mogących budzić poważne zastrzeżenia i dwuznacznych.

Już pierwszy kwiatek powinien włączyć sygnał ostrzegawczy:

„§ 5
UCZESTNICY KONKURSU
Uczestnikami Konkursu mogą być pełnoletnie osoby fizyczne: a) studenci i absolwenci uczelni artystycznych, b) projektanci-hobbyści bez fachowego przygotowania.”

Nie pytajcie kto to taki „projektant-hobbysta”, nie wiem. Do tej pory znałem tylko dwie kategorie – projektantów i hobbystów.

Brnijmy dalej, do kolejnego zapisu, po przeczytaniu którego lampka ostrzegawcza powinna się jednak zapalić, o ile nie zapaliła się wcześniej:

„§ 6
WARUNKI UDZIAŁU W KONKURSIE
8.
Zgłaszającemu udział w Konkursie oraz uczestnikowi Konkursu nie przysługują wobec Organizatora oraz członków Kapituły jakiekolwiek roszczenia. „

Czytając ten punkt mignęło mi w głowie – oho, będzie wesoło. No to jedźmy dalej, do punktu 9 tegoż paragrafu 6. A tam na bezczela już wyrywają nam nasze prawa autorskie, na dzień dobry, a co. Uwaga dłuższy cytat, bo i wymieniają szczegółowo co tracimy zgłaszając pracę do konkursu:

„9.
Z chwilą otrzymania przez Organizatora zgłoszenia, Organizator nieodpłatnie nabywa:

I. prawo własności materiałów wykorzystanych do stworzenia projektu i modelu (prototypu) opakowania, stanowiących przedmiot danego zgłoszenia, które w związku z tym nie podlegają zwrotowi osobie zgłaszającej udział w Konkursie, oraz
II. licencję niewyłączną na okres dwóch lat – liczony od daty otrzymania danego zgłoszenia – do projektu oraz modelu (prototypu) opakowania, objętych tym zgłoszeniem konkursowym, a to w zakresie obejmującym:
a) utrwalanie i zwielokrotnianie – wytwarzanie określoną techniką, w tym zapisem magnetycz­nym, techniką cyfrową lub drukarską, wprowadzenie do pamięci komputera i serwerów sieci kompute­rowych, także ogólnie dostępnych takich jak Internet, sieci telekomunikacyjnych,
b) rozpowszechnianie, wystawianie, wyświetlanie, odtwarzanie, zamieszczenie na stronie inter­netowej Organizatora bądź w innej formie publikowanie w sieci Internet, a także nadawanie i reemitowa- nie, za pomocą wizji przewodowej lub bezprzewodowej, jakąkolwiek techniką  przez stacje naziemne lub za pośrednictwem satelitów na całym świecie, dla odbiorców wszelkich systemów odbioru telewizji, zezwalanie, na zasadzie wyłączności, na równoczesne i integralne nadawanie dowolną techniką przez inne podmioty (w nieograniczonej ilości nadań), w tym w sieciach kablowych, udostępnianie bez ograni- czeń ilościowych użytkownikom sieci komputerowych i telekomunikacyjnych na całym świecie oraz przesyłanie pomiędzy serwerami i użytkownikami takich sieci wszelkimi środkami przekazu i transmisji, a także inne publiczne udostępnienie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym,”

Ten punkt  zapewne miał w zamyśle wykorzystanie przez Organizatora plonu konkursu do celów promocyjnych i takie prawo organizator ma, ale już podpunkt następny daje do myślenia czy tylko do takich celów to będzie wykorzystane:

„c) przerabianie, opracowywanie oraz umieszczanie w katalogach stron i serwisów internetowych,”
d) kompilowanie, umieszczanie w folderach i materiałach prezentacyjnych,
e) używanie we wszystkich formach reklamy lub marketingu, utrzymywania relacji inwestorskich, w tym także za pośrednictwem wszelkich środków masowego przekazu, włączając przekaz satelitarny,
f ) utrwalanie na nośnikach materialnych oraz wykonywania egzemplarzy tych utrwaleń,
g) umieszczanie utworu na dokumentach i innych materiałach reklamowych, na stronie inter­netowej oraz przy oferowaniu towarów i usług,
h) inne formy korzystania z utworu, np. poprzez umieszczanie na torbach reklamowych, w grafice plakatowej, wystroju wnętrz.”

Z tych podpunktów wyżej, jak by nie patrzeć, oprócz owej promocji własnej, wyłania się także zupełnie inna możliwość wykorzystania zgłoszonej pracy, oczywiście za friko, czysto zarobkowa dla organizatora, odpowiednie wieloznaczności wytłuściłem.

Żeby nie dać pola jakimkolwiek zastrzeżeniom uczestnika w kolejnym

„§ 7
WNIOSEK KONKURSOWY
4.
Wniosek konkursowy nie może być zgłoszony z zastrzeżeniem warunku lub terminu ani zawierać innych ograniczeń.”

Jedźmy dalej zmierzając ku nagrodzie, a otrzymanie jej także obwarowane i można jej nie dostać wygrywając:

„§ 9
KAPITUŁA KONKURSU
7.
Kapituła może pozbawić Zwycięzcę Konkursu w danej kategorii, który nie zastosował się do zalecenia wykonania określonych zmian bądź poprawek w projekcie lub modelu (prototypie) opakowania (por. § 12 ust. 2 Regulaminu), nagrody głównej – w takim wypadku Kapituła ponownie wyłoni Zwycięzcę Konkursu.”

bo

„§ 11
OGŁOSZENIE WYNIKÓW
2.
Organizator może przekazać Zwycięzcy w danej kategorii zalecenie wykonania określonych zmian bądź poprawek w projekcie lub modelu (prototypie) opakowania, warunkując przyznanie i przekazanie nagrody głównej uprzednim zrealizowaniem tego zalecenia. „

No i na koniec informacja, że trzeba odliczyć podatek od nagrody, Niby to zrozumiałe, ale wystarczyło napisać, że nagroda brutto.

„7.
Zwycięzca Konkursu ponadto:
e) oświadcza, że jest świadom i wyraża zgodę na potrącenie oraz odprowadzenie przez Organiza­tora do właściwego dla Zwycięzcy Konkursu naczelnika urzędu skarbowego podatku dochodowego od osób fizycznych w kwocie należnej od Zwycięzcy Konkursu, a nadto, że w związku z tym kwota nagrody głównej zostanie wypłacona Zwycięzcy Konkursu po jej uprzednim pomniejszeniu o wskazany podatek dochodowy.”

Rzućmy jeszcze okem do Załącznika nr 2, czyli formularza zgłoszeniowego, a tam taki kwiatek siedzi:

„Znam warunki Konkursu zawarte w Regulaminie i akceptuję je bez zastrzeżeń.
Niniejszym przyznaję Organizatorowi prawo do bezpłatnej publikacji zgłoszonych prac, w jakiejkolwiek postaci oraz wyrażam zgodę na eksponowanie prac w celu promocji konkursu.”

prawo do bezpłatnej publikacji zgłoszonych prac, w jakiejkolwiek postaci”? No to mamy pozamiatane.

I tak to widoki na 10.000 złotych, przypominają miraż, za który nie wygrywając i tak zapłacimy, utratą kontroli nad własnymi prawami do projektu.


plażowa korespondencja

15 kwietnia 2013

Przedstawiam plażową wymianę korespondencji mailowej z prezesem STGU Dawidem Korzekwą. Pozwoliłem sobie wytłuścić najważniejsze zdanie w drugiej odpowiedzi Pana prezesa, mam nadzieję, że nie ma nic przeciw.

***

Do Zarządu STGU

Szanowni Państwo,
piszę z prośbą o zajęcie stanowiska w kwestii opisanego na moim blogu, alw.pl, hurtowego pozbawiania twórców praw majątkowych regulaminem konkursowym, wymyślonym przez Gminę Wilanów? link – http://www.alw.pl/2013/04/plaza-we-lbie/

Przyznam, że jestem zbulwersowany tym regulaminem, niestety nie pierwszym i pewnie nie ostatnim, w tak drastyczny sposób, z powołaniem się na prawo, hurtowo odbierającym prawa twórcom biorącym udział w tej konkursowej zabawie. I nie jest ważne, że z biorący udział ma możliwość zrezygnowania, część z nich nie ma, bo nie rozumie i nie zna prawa autorskiego w wystarczającym stopniu, by ocenić zagrożenie. Te zapisy są moim zdaniem skandaliczne, nie tylko w kwestii hurtowego pozbawiania praw majątkowych, ale także innych obwarowań, jak i w świetle „nagrody”, której w ogóle nie ma, wszystko za friko, nawet nie za pietruszkę czy uścisk dłoni prezesa, choć, co jeszcze smutniejsze, robi to jedna z najbogatszych gmin w Polsce.

Będę wdzięczny za zajęcie jednoznacznego stanowiska w opisanej kwestii i oczekuję, że w miarę Waszych możliwości będziecie piętnować podobne
regulaminowe nadużycia w konkursach wszelkiej maści.

Z poważaniem
Andrzej-Ludwik Włoszczyński

***

Drogi Panie Andrzeju,

Dziękujemy za czujność.

Takich praktyk w Polsce jest niestety bardzo dużo. Reagujemy tylko na te największe i najbardziej zauważalne z racji ich rangi i korzyści jakie może przynieść taka reakcja dla całej branży. Najrozsądniejszą reakcją na tego typu konkursy jest zrobienie wszystkiego żeby się nie udały, czyli nie robienie niczego.

STGU od wielu lat nie wspiera medialnie takich konkursów, przez co w zdecydowanej większości nie przynoszą one dobrych efektów.
Niestety zawsze się znajdzie jakiś pseudo designerski portal, który będzie zachęcał młodych projektantów…

Ze swojej strony mogę obiecać, iż skontaktujemy się z organizatorami i spróbujemy ich przekonać do zmiany regulaminu.

Jeżeli nie będą zainteresowani – wyślemy do całej branży komunikat o nieuczciwości zasad konkursu i braku jego autoryzacji z naszej strony.

pozdrawiam
Dawid Korzekwa
Prezes Zarządu

***

Szanowny Panie Dawidzie,
bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, mam jednak wrażenie, że taktyka braku reakcji, szczególnie w dobie internetu, to nie najlepsza taktyka, patrząc na rozprzestrzenianie się fali tak konstruowanych konkursów. Potrzebna jest zdecydowana reakcja i nagłośnienie, by to ukrócić. Taki wiszący miecz ma
szansę zadziałać odstraszająco, brak reakcji utwierdza kolejnych chętnych do powielania. Tym bardziej, że wiele takich konkursów jest kierowanych do
młodych ludzi/dzieci nie mających żadnej świadomości swoich praw.

Z poważaniem
Andrzej-Ludwik Włoszczyński

***

Zgadzam się z Panem, ale tego jest tak dużo, ze na nic innego nie starczyłoby nam czasu.

Nie chcemy być tez postrzegani jako instytucja, która tylko i nieustannie krytykuje. Staramy się robić dobre konkursy z dużymi instytucjami i w ten sposób zmieniać świadomość urzędników, którzy mają wpływ na ustawodawstwo i mniejsze podmioty.

Osobiście się zajmę nagłośnieniem sprawy logo plaży, ponieważ takiego regulaminu jeszcze nie widziałem – branie udziału w tym konkursie jest niebezpieczne, a nagrody brak!

Dodatkowo to UM w Warszawie – wstyd

Dawid Korzekwa
Prezes Zarządu

***

Bardzo dziękuję za tę szybką wymianę korespondencji i zgodę Pana Dawida na jej publikację. Czekam zatem na efekty. Oczekuję, może zbyt wiele,  że Gmina Wilanów nie tylko zmieni ten skandaliczny regulamin, ale także przeprosi za niego. Mam też nadzieję, że jedna z bogatszych gmin w Warszawie wysupła choćby grosz, na lizaka, jako nagrodę. Na razie zafundowała sobie i miastu wstyd.

Dodatek z 19.04.2013

Na Facebooku pojawiła się taka informacja STGU, wytłuszczenia moje:
Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej (STGU)

Ostrzegamy Was przed bardzo nieuczciwym regulaminem w konkursie na logo plaży Wilanów! Konkurs nie przewiduje żadnej nagrody pieniężnej – Organizator poinformował nas, że nagrodą jest satysfakcja z udziału. Każdy uczestnik wysyłając propozycje logo oddaje do niego wszystkie prawa autorskie. Brakuje też wymienionego jury, a żeby w ogóle wziąć w nim udział trzeba wysłać pliki w jakości do druku i prawie podstawową księgę znaku. Jak zwykle, w takich sytuacjach, próbowaliśmy rozmawiać z Organizatorem, tłumaczyć, szukać wspólnie rozwiązania, ale niestety otrzymaliśmy odpowiedź a’la „wszystko jest zgodne z prawem i może się uda”. Bojkotujemy zdecydowanie takie inicjatywy i to samo proponujemy Wam. Jednocześnie, aby uświadomić Organizatorom na czym polega problem, zachęcamy Was do wysyłania opinii na temat tego konkursu na adres: logo@wilanow.pl. Pełna informacja o konkursie znajduje się tutaj: http://www.wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1039%3Akonkurs-na-nowe-logo-plazy-wilanow&catid=34&Itemid=197

Więc piszcie co myślicie na logo@wilanow.pl

Z ostatniej chwili :)

http://www.wilanow.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1069%3Auniewaznienie-konkursu&catid=34&Itemid=197
dzięki Panu :)
Dawid Korzekwa


plaża we łbie

13 kwietnia 2013

Uwaga: kolejny konkursowy naciągacz, żeby nie powiedzieć znacznie mocniej, czyli Gmina Wilanów  w Warszawie.

Gmina ogłosiła szumnie konkurs na logo plaży Wilanów, bo teraz każda najmniejsza gupota musi mieć logo. To, można by przeboleć, ot zabawa dla starszych dzieci, ale już przeczytanie regulaminu, tej „zabawy”, jeży włosy na głowie.

Zacznijmy punktować od końca. Organizator zabezpieczył się na wszelkie możliwe sposoby, również od gradu, ognia i wojny w Korei:

„9.5. Organizator zastrzega sobie możliwość nie rozstrzygnięcia konkursu lub w przypadku, gdy otrzymane od Uczestników zgłoszenia nie będą spełni ały oczekiwań formalnych, estetycznych czy merytorycznych.
9.6. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo zmiany postanowień niniejszego Regulaminu w przypadku zmian przepisów prawnych lub innych istotnych zdarzeń mających wpływ na organizowanie Konkursu.
9.7. Organizatorzy zastrzegają, że nie ponoszą odpowiedzialności za: zdarzenia uniemożliwiające prawidłowe przeprowadzenie Konkursu, których nie byli w stanie przewidzieć, lub którym nie mógł zapobiec, w szczególności w przypadku zaistnienia zdarzeń losowych w tym siły wyższej.”

W skrócie znaczy to tyle, że zrobi co zechce i basta. Pal ich licho. Jedźmy dalej.

Kolejne punktowanie i robi się groźnie, bo dotyczy praw autorskich, twórców uczestniczących w tym konkursie. Tu ewidentnie organizator postanowił zwyczajnie okraść uczestników, z ich własnych praw.

3.3. Poprzez zgłoszenie logo do Konkursu w sposób określony w niniejszym punkcie, Uczestnik oświadcza, że:
a) przesłane przez niego materiały stanowią przedmiot jego wyłącznych autorskich praw osobistych i majątkowych;
b) wyraża zgodę na nieodpłatne użytkowanie nadesłanych materiałów przez Organizatora w ramach Konkursu oraz prezentację materiału nadesłanego przez Uczestników Konkursu w sposób określony w niniejszym regulaminie w czasie trwania Konkursu oraz na stronach internetowych Organizatorów. Zgoda niniejsza obejmuje także prawo wykorzystania prac przez Organizatorów w tworzonej przez nich bazie danych konkursu oraz prawo do nieograniczonego w czasie korzystania przez Organizatorów z wyżej wymienionych prac (na zasadach określonych w punkcie 3.5);
c) posiada wszystkie niezbędne zgody osób, które brały udział w procesie tworzenia logo i jest uprawniony do ich reprezentowania;
d) przesłane przez niego materiały nie uzyskały dotychczas żadnych nagród ani wyróżnień w innych konkursach ani plebiscytach.
3.4. Publikacja przez Organizatorów nie będzie zagrażać ani naruszać praw osób trzecich, w szczególności nie będzie naruszać majątkowych i osobistych praw autorskich innych osób.
3.5. Uczestnik udziela Organizatorom nieodpłatnej licencji obowiązującej na terenie Rzeczpospolitej Polskiej na korzystanie z nadesłanych logotypów stanowiących utwory w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych z późn. zm. (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631, z późn. zm.) na następujących polach eksploatacji:
a) z chwilą przekazania materiałów Organizatorom (tj. z chwilą wpłynięcia poprawnie przygotowanych plików wraz z oświadczeniem, o który m mowa w punkcie 3.3.), nastąpi też jednocześnie przeniesienie na Organizatorów autorskich praw majątkowych do tych prac, w zakresie rozporządzania nimi i korzystania z nich w całości lub w części przez czas nieoznaczony na polach eksploatacyjnych obejmujących:
a) utrwalenie (sporządzenie egzemplarza, który mógł by służyć publikacji tych prac);
b) digitalizacje;
c) wprowadzenie do pamięci komputera
– udostępnienie innym Wykonawcom,
– wielokrotne wykorzystywanie do realizacji Projektu „Plaża Wilanów”,
– przetwarzanie,
– publikowanie części lub całości,
d) sporządzanie wydruku komputerowego;
e) zwielokrotnienie przez druk lub nagranie na nośniku magnetycznym w postaci elektronicznej;
f) wprowadzenie do obrotu;
g) nieodpłatne wypożyczenie lub udostępnienie zwielokrotnionych egzemplarzy;
h) wprowadzenie w całości do sieci komputerowej Internet w sposób umożliwiający transmisję odbiorczą przez zainteresowanego użytkownika łącznie z utrwaleniem materiałów w pamięci RAM.
i) wraz z prawem do dokonywania opracowań, zmian, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz poza jej granicami, a także zezwala Zamawiającemu na wykonanie zależnego prawa autorskiego.
3.6. Nieodpłatna licencja udzielona zostaje na czas nieokreślony.

Cwane, „udziela licencji”, ale jednocześnie traci wszelkie prawa zależne! Jakby tego było mało, organizator, Gmina Wilanów, poszedł na całość, a co się będą szczypać, grożąc:

„3.7. W przypadku, gdy osoba trzecia wystąpi przeciw ko Organizatorom z roszczeniami wynikającymi z naruszenia praw opisanych w pkt. 3 oraz korzystania przez Organizatorów z logotypu w sposób zgodny z zapisami niniejszego Regulaminu, Uczestnik Konkursu zobowiązany będzie pokryć koszty zastępstwa procesowego, koszty sądowe, oraz zapłaci ć zasądzone odszkodowania lub koszty polubownego załatwienia sprawy oraz pokryć poniesioną przez Organizatorów szkodę. „

To teraz wypunktujmy co uczestnik tej arcykonkursu musi przedłożyć/dostarczyć:

„3. Przebieg i warunki udziału w Konkursie
3.1. Aby wziąć udział w Konkursie „Nowe Logo Plaży Wilanów”, przy zachowaniu wszystkich warunków Regulaminu, należy w terminie do 22 kwietnia 2013 roku do godziny 16:00 przesłać logo w formatach:
a) wektorowym w plikach ai, eps, cdr,
b) rastrowym w plikach tiff, jpg, png.
wraz z określeniem: pola ochronnego logo, kolorystyki logo (przestrzeni barwnej CMYK, RGB, PANTONE, RAL)

w pliku nie przekraczającym 5MB”

A że bezczelności nigdy dość, mamy i taki zapis:

„1.Postanowienia ogólne
1.2. Konkurs „Nowe Logo Plaży Wilanów” jest organizowany na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa”

Łaskawcy dają też bonus, na otarcie łez, po wyślizganiu uczestnika z jego praw do dzieła:

„2.1. Uczestnictwo w Konkursie jest nieodpłatne.

Ktoś tu wali na chama po prawach autorskich uczestników, przy okazji robiąc z nich kompletnych idiotów. Takiego zbioru kuriozów, mówiąc eufemistycznie, dawno nie czytałem w konkursidłach. I przypominam wszystko za free, nawet lizaka nie będzie. Bierzcie i dzielcie się  światłością i głębią urzędniczego regulaminu.

Na koniec jedno zdziwienie, że w całym tym horrendum mają brać udział, w jury, przedstawiciele poważnych instytucji kultury, od których chyba można oczekiwać znajomości prawa autorskiego, a i zapisów regulaminowych:

„4.1. Powołane przez Organizatora jury, złożone jest z następujących przedstawicieli:
1) Zarządu Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy (Przewodniczący Jury z prawem decyzji w przypadku równej ilości głosów),
2) Rady Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy,
3) Wydziału Kultury, Promocji i Sportu dla Dzielnicy Wilanów m.st. Warszawy,
4) Centrum Kultury Wilanów,
5) Muzeum Plakatu w Wilanowie – Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie.

W końcu będą firmować, jakby nie patrzeć, ten regulaminowy potworek i okradanie twórców-uczestników z praw, hurtem.

Plaża już jest, na razie w niektórych głowach.

PS żeby było śmieszniej, nie dalej jak wczoraj dzwonił do mnie jeden z kolegów, opowiadając o podobnym horrendum konkursowym, skierowanym do najmłodzych przez NFZ. Niestety widać źle zanotowałem link i nie udało mi się tamtej radosnej twórczości namierzyć.

PS2 o dalszym ciągu sprawy poczytajcie w „plażowa korespondencja”.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi