ASP Kraków

25 stycznia 2011

Dostałem mail, za który bardzo dziękuję CM. Nie będę komentował.

Dzień dobry Panie Andrzeju,
Chciałbym z niekłamanym żalem powiadomić o wyborze nowego logo ASP w Krakowie.
Przy okazji chciałbym wyrazić swoje uznanie dla Pańskiej działalności.
Łączę pozdrowienia i wyrazy szacunku,

nowe logo ASP Kraków

Zwycięzki projekt, autor – Władysław Pluta

Jury konkursu w składzie:
Prof. Adam Wsiołkowski, rektor, organizator konkursu
Prof. Ryszard Otręba
Prof. Jan Nuckowski
Prof. ASP Władysław Targosz
Prof. Karol Śliwka

Z niekłamanym żalem… coś mi to logo przypomina…

Dopisek po czasie (22 marca):

warto poczytać o tym znaku i konkursie na blogu design po polsku i w Gazecie Wyborczej „Afera z logo ASP”, o forach nie wspominając, ale coś za dużo wątpliwości wyłazi, a po dotychczasowych deliberacjach i przepychankach z projektami w krakowskiej ASP optymistycznie rzeknę – no to… do kolejnego konkursiku :)


Dwa proste i…

12 stycznia 2011

Dwa proste znaki…
1. Za Logolounge prezentuję redesign znaku Children’s Miracle Network Hospitals zrobiony przez Landor.

2. Że polacy nie gorsi i now pokolenie dizajnerów daje radę świadczy rozstrzygnięty konkurs na logo Sinfinia Varsowia

Logo Sinfonia Varsovia - Mateusz Kowalski

Zwyciężył projekt Mateusza Kowalskiego, studenta Wydziału Grafiki warszawskiej ASP. Gratulacje za dobry znak.

… i opowieść o mieście, w stylu metamorfozy
Dzięki mailowi KG, wielkie dzięki, wiem że i miasto Suwałki wybiera logo. Wybiera oczywiście, jak to w konkursach na miss, przez głosowanie. Zawsze to jakieś zabezpieczenie się urzędników jest, wybraliście to macie.A wybór jest z kilku koncepcji jednego autora. Tu jest ich 8 , a tu już tylko 5.  Ciekawe czy jest trzeci portal z 2-3 tylko…

W Gazecie Współczesnej dość ciekawy passus:

Kilka miesięcy temu suwalskie władze, dzięki pozyskanym środkom unijnym, ogłosiły międzynarodowy konkurs na opracowanie logo, czyli znaku rozpoznawczego miasta. Musi on nawiązywać do architektury, położenia geograficznego, a nawet wielokulturowości. Ma też odpowiadać zapisom strategii promocji grodu nad Czarną Hańczą. A w myśl tego dokumentu, jesteśmy miastem pogodnym.

i zaraz w następnym akapicie:

Zlecenie na opracowanie logo otrzymała firma wrocławska. Wczoraj zaprezentowała kilka projektów. Trzy zawierają elementy architektury. Na jednym z projektów jest siedem wieżyczek, m.in. konkatedry św. Aleksandra, klasztoru wigierskiego, molenny, kościoła ewangelickiego i ratusza.

Czegoś nie łapię, ale ja już chyba coraz mniej kumam. Był konkurs czy zlecili?

Oczywiście co to za firma wrocławska podali półgębkiem, oględnie prezentując ją tak: „Aleksander Sikora, szef firmy projektującej logo”. Toż nie mogli od razu, że to dzieło „Metamorphosis”, tej samej która zaprojektowała logo Puław?


Głosujta na aspiracje

19 listopada 2010

Konkurs na logo Piekar Śląskich to kolejny przykład radosnej twórczości konkursowej, a raczej regulaminu i wytyczania ram projektowych, bez posiadania strategii promocyjnej. Bo chyba banały strategii nie tworzą. Jest pomysł na kwiatek do kożucha, bo tak można chyba nazwać konkursidłowe zapędy bez zerowej podbudowy strategii promocyjnej, to się ogłasza konkursidło i wali taki pasus jako punkt odniesienia dla projektantów:

§ I, pkt 3
Logo Piekar Śląskich powinno jednoznacznie kojarzyć się z miastem, wyrażać jego charakter i aspiracje. Powinno łączyć jego dobrze rozumiany tradycyjny charakter z nowoczesnymi aspiracjami, wyrażonymi hasłem promocyjnym „Piekary Śląskie – miasto z perspektywami”.*

Nooo, baaardzo treściwe i super czytelne ramy projektowe. Strategia na lata… memłania frazesów. Pewnie gdyby pracowali z wynajętym projektantem coś by tenże z nich wycisnął więcej i bardziej szczegółowo co zamierzają dalej, co warto wyakcentować konkretnie, jaka jest właściwie jedna najważniejsza cecha miasta itp. Coś zasugerował, coś dogadał, dopytał, dokonsultował i uwzględnił, a tak hulaj dusza po polach, jak w tej duszy gra.

Z drugiej strony oddaję  jury co jurorskie,  ma i zagwozdkę i łatwe wytłumaczenie. Zagwozdkę, bo każdy wie że to banały oraz ładne ogólniki. Detalicznie nie bardzo wiadomo co poeta chciał wyartykułować, o ile chciał, więc jak przykładać tę miarkę? Wszerz, wzdłuż czy mierzymy promień zgodności z banałem… Ale ma to i swoje dobre strony – można umyć ręce prostym stwierdzeniem „nie spełniają wymogu”, znaczy prace, choć aż się ciśnie na usta by rzec, że to poeta od regulamina ich nie spełnił.

Jak nie wiadomo co zrobić, to można też, jak w tym wypadku, co nieco wybrać i odwołać się do vox populi, publisia zagłosuje, publisia wybierze i będzie „chciała, to ma”. Miodzio.

Żeby publisia wiedziała że taki wybór to nie bułka z masełkiem zaserwowano „uwagi” do każdej podsuniętej publisi do głosowania pracy. Cwane.

Więc głosujta, ale poczytajta, bo na własne życzenie głosujeta i reklamacji nie będzie.

piekary-1

1. [uwaga jurorów] „W sensie ideowym i formalnym to sugerowane rozwiązanie graficzne dotyka zbyt tradycyjnych wartości. Nie udało się w tym rozwiązaniu graficznym ukazać współczesnego oblicza miasta. W tej koncepcji istnieje możliwość rozszerzenia jej o element współczesności”

piekary-2

2. [uwaga jurorów] „to rozwiązanie jest zbyt uniwersalne. Nie przenosi najistotniejszych cech miasta”

A ciekawe jakie to cechy…

piekary-3

3. [uwaga jurorów] „tu została zaakcentowana tylko dynamika miasta. Ukazano barwy śląska i Piekar. Znak mało ukazuje wartości, które założył organizator”

No pardon, jeżeli tą wartością jest „miasto z perspektywami”, to perspektywa jest jak najbardziej widoczna. Fakt, zabrakło mi wartości…  w zł….

Głosujta, jak chceta, idę poszukać kolejnych aspiracji do banału.

PS podziękowania dla Medicup za temat


Sejm nieczytelny

12 października 2010

Trochę emocjonalnie.

Dostałem mail od Kamila i… ryknąłem śmiechem. Miały być jaja, to są.

Witam,

panie Andrzeju, zaglądam regularnie na bloga i wiem, że dużo innych ludzi też Pana czyta.
Jakieś dwie godziny temu portal wp.pl podał do wiadomości informację o konkursie na logo Sejmu.

W ramach ciekawostki wysyłam link:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Konkurs-na-logo-Sejmu-uniewazniony,wid,12749716,wiadomosc.html?ticaid=1b0c7

Myślę, że środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania, bo jeśli taki przykład idzie z góry, to nam, projektantom pozostaje chyba rozglądnąć się za innym zawodem.
Inną sprawą jest oczywiście poziom wysłanych na konkurs prac, ale zakładam, że przy 1600 zgłoszeń dałoby się z nich coś wybrać.
Bo jakoś nie wierzę, żeby wszystkie przesłane projekty były gniotami.

Pozdrawiam,
K.K.

No i dobrze pisze, że „środowisko powinno zbojkotować tego rodzaju działania”, powinno, tyle że mnie zastanawia po co się to środowisko w takie zabawy urzędnicze pakuje, nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz. Ale tu akurat mamy wolnych ludzi z wolną wolą. Gorzej z drugą stroną, czyli organizatorem, który najsampierw robi zadymę i wielkie halo, bez zastanowienia po co, na co i do czego, bo chyba wynurzenia o obrandowaniu porcelany trudno traktować poważnie, a potem mając czas na przemyślenia,  gdy akcja trwa i się rozkręca, dochodzi do wniosku że to jednak do czegoś więcej i… sru koniec zabawy.

Prezydium Sejmu zdecydowało o unieważnieniu konkursu na sejmowe logo – informuje RMF FM. Według nieoficjalnych informacji powodem decyzji, podjętej na zamkniętym posiedzeniu, była „nieczytelność zgłoszonych prac”.
Konkurs ogłosił w lutym ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski. Nadesłano ponad 1600 projektów.

(cytat z wiadomosci.wp.pl)

A co tam miało być czytelne? logotyp Sejm, czy jakaś poważniejsza idea, do której doszli organizatorzy po czasie? Pal licho. Woda spuszczona. Nie ma co płakać a wyciągać wnioski na przyszłość i nie włazić w takie konkursidła.

Refleksja 1
Agencja zrobi, będzie cacy, albo będzie afera jak z Gap, albo latawcem, czyli normalnie ino po czasie. Zastanawia mnie co innego – skąd w ogóle  i po co ten durnowaty pomysł z logo Sejmu? Rozumiem gdyby chciano robić godło, jak w Senacie, na bazie orła, i jak wypadało by tej rangi instytucji. Przykładów, jak to jest rozwiazane, nie trzeba nawet daleko szukać, wystarczy zajrzeć do sąsiada za Odrą. Bo chyba jakieś kontakty z nimi mamy i nie będzie ujmą poproszenie by pokazali, a może będzie, bo Polak wie lepiej… i będzie popularyzował Sejm logo promocyjnym. A co to atrakcja turystyczna, czy izba ustawodawcza?

Refleksja 2
od lat podnoszony jest temat kulawej „Ustawy o godle” i jakoś nikomu nie przychodzi do głowy by ją naprawić i wyprostować, zgodnie z zasadami. Księgi herbu brak, herb nazywany jest godłem, oficjalnej wersji godła (samego orła) w wersji achromatycznej nie ma, kolory specyfikowane pod tkaninę wełnianą bander itp. Lux. Wiele osób dopomina się, też jestem nieskromnie w tym gronie) a efekt i tak żaden, prowizorka rządzi. Eh…

Refleksja 3
promocja kraju jak leżała tak leży, Olins zaczął i nie dokończył, bo nie było z kim gadać. Decydenci nie zainteresowani promocją Polski. I każdy sobie rzepkę skrobie i swoja tylko działkę promuje. Eh…

Te trzy refleksje pokazują że wcale daleko od tematu Sejmowego konkursu nie odbiegamy, za to z myśleniem o urzędach państwa, w kwestii i wizerunku i znaków, biegamy jak ślepe owce po połoninie i każda sobie coś skubnie po swojemu. Żadnej myśli wiążącej wszystko do kupy, zero refleksji że to nie ino moje pole i nie moja chata z kraja, a jeden wspólny dom. Eh…

Ryba ponoć psuje się od głowy, o ile ją ma. W tym temacie mam wątpliwości czy to kogokolwiek obchodzi.

Eh… przestało mi być do śmiechu.

PS cytat za rmf24

„Pierwszy grzech konkursu polegał na tym, że w ogłoszeniu nie doprecyzowano, jakie cechy powinno mieć sejmowe logo i co miałoby ono wyrażać: czy siłę, czy rozwagę, czy też może coś jeszcze innego. W efekcie nadeszły setki amatorskich prac, z których większość budziła wyłącznie zakłopotanie.”

A sądzili ze sami profesjonaliści wyślą?

PS2  warto poczytać Krzysztofa Leskiego, na Salonie 24,  a właściwie bardziej komentarze, niektóre rozbrajają niewiedzą, jak ten niejakiego Almanzora:

„mnie, człowieka przywiązanego do tradycji, a może nie zdolnego dogonić rzeczywistości, szalenie razi zwrot „logo sejmu”.
A nie mógłbyś, trochę na przekór swoim kolegom, pisać „herb sejmu” albo „godło sejmu”?”

Mnie razi Almanzorowe pomieszanie z poplątaniem – godlo to godło, herb to herb, a logo to logo. I każde znaczy coś innego. Ale są i ciekawe głosy.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi