notariusz
25 lutego 2013Nowa twarz w MD+ – Marcin Wiśniewski i jego zrealizowany projekt identyfikacji dla notariusza. Warto pokazać bo temat trudny i obwarowany kilkoma koniecznościami. Jak wybrnął Marcin? zobaczcie sami.


Więcej na stronie behance.net
Tak mówi o pracy Autor:
„Najważniejszymi wartościami jakie ma przekazywać logo są osobisty charakter, tradycja oraz zaufanie. Podstawą marki notariusza, o ile o takiej można mówić jest jego nazwisko oraz podpis, który składa na dokumentach. Tak więc inicjały w stylu pisma odręcznego stały się podstawą sygnetu.
Równie ważnym atrybutem tego urzędu jest oczywiście pieczęć notarialna, która doskonale oddaje tradycję oraz powagę funkcji. Oczywistym więc było stworzenie łagodnego (znak będzie atrybutem kobiety) ,odpowiednio dopasowanego sygnetu bazującego na inicjałach.
Całość zwieńczona została silnym, stabilnym, ale nie ciężkim logotypem nazwiska urzędnika wraz z jednoznacznym wskazaniem na pełniony urząd.”
Czysto, solidnie i wzbudza zaufanie, choć Autor poszedł pod prąd dotychczasowej praktyce, lokując znak na bardzo ciemnej apli.
logo i raster
19 grudnia 2012Zaskakująca identyfikacja Hogeschool voor de Kunsten Utrecht (Wyższej Szkoły Sztuk Pięknych w Utrechcie), w skrócie HKU, przygotowana przez agencję Thonik / Amsterdam. Obejrzyjcie.
Thonik for HKU from thonik on Vimeo.
identyfikacja logo
Tagi: HKU identyfikacja Kunsthochschule raster Thonik Utrech
skomentuj
czytelny system
17 grudnia 2012Dwie czeskie identyfikacje dla uczelni. Dwa rozwiązania w podobnym duchu, operujące zmiennością koloru i kształtu a jednak jednolite, dla całej uczelni. Mamy indywidualizm poszczególnych wydziałów, z jednoczesnym brakiem tandetnej pstrokacizny i wielości stylów, o wykonaniu nie wspominając, cechującej niepotrzebnie większość uczelnianych zbiorów znaków. Zbiorów, gdyż tak, jak są projektowane, każdy w oderwaniu od reszty znaków, również znaku głównego, tworzą w zbiorze kakofonię. Różne podejście / kryteria/ cel, odrębne dla każdego ze znaków, próby odróżnienia się poszczególnych jednostek uczelni, na ile się to tylko da, dają w efekcie chaos informacyjny. Jak widać poniżej można inaczej, prościej i czytelniej.
VUT Vysoke Uceni Technicke v Brnie
Wyższa Szkoła Techniczna w Brnie
Było tak
Powyżej – stary znak główny, poniżej – stare znaki wydziałów. Niespójności znaków wydziałowych nie niweluje, a raczej potęguje, ustawienie ich na znaku głównym, jako tle.

Nowa identyfikacja.

Autorem wprowadzonej już do użytku identyfikacji VUT jest praskie studio ReDesign.




Żródła: logovut.ro.vutbr.cz, designportal.cz, designportal.cz/loga-corporate_design
Jihočeská univerzita v Českých Budějovicích
Uniwersytet Południowoczeski w Czeskich Budziejowicach
Identyfikacja dopiero co wybrana w konkursie, brak więc na razie wglądu w szersze opracowanie, autorką jest A. Radka Folprechtová.
Autorka nawiązuje bezpośrednio do sigillum uczelni, a konkretnie do pięciopłatkowej róży, na tarczy trzymanej przez lwa.

Pięcioelementowy znak główny Autorka modyfikuje, zmieniając kształt elementów i kolor, w sygnety znaków wydziałowych.


Na razie trudno wyrokować jak będzie wyglądała całość identyfikacji, moje zastrzeżenie budzi trochę nie wyważony układ bardzo dużego sygnetu i małego 4 wersowego logotypu, w dwu językach. Chyba trochę zbyt anemicznego.
Żródła: designportal.cz, font.cz, inne prace konkursowe – ci-hlasovani.jcu.cz
identyfikacja logo
Tagi: Brno identyfikacja Jihočeská univerzita Radka Folprechtová redesign system VUT
komentarze 4
Odessa kotwiczy
1 sierpnia 2012Po iluś tam prezentacjach polskich znaków miast i miasteczek, jak i tego co się pojawia u sąsiadów, w Czechach oraz Niemieckich landach, przyszła kolej na Ukrainę.
Oto projekt identyfikacji miasta Odessa, autorstwa Art. Lebedev Studio (Moskwa-Kijów-Nowy Jork).

„The logo elegantly weaves together an anchor, heart, lighthouse, waves, and power”


Podejście dość banalne: Odessa > port > statek > kotwica. Do tego wszechobecne ostatnimi czasy nawiązanie do serca, „kochania”, kolejnego miasta. Którego to już miasta…. A co z innymi portami ukraińskimi? Kotwica zajęta, chyba, że stanie się lejtmotywem, jak serce.
Tak przy okazji i na marginesie – mamy dwie różne tendencje w budowaniu znaków/identyfikacji miast. Z jednej strony identyfikacje oparte o strategie, budowane skrzętnie i celowo, oparte na mniejszych lub większych badaniach i fokusach. Z drugiej znaki budowane na hasło „jaki koń jest każdy widzi”, w trybie konkursu „na misia”. W sumie dochodzę do wniosku, że obie tendencje mają pełną rację bytu, z prostej oto przyczyny – większość tych skrzętnie pisanych strategii ląduje w szufladzie, zostawiając całą robotę ich stronie wizualnej – znakowi lub fragmentom identyfikacji. Piszę fragmentom, bo jakoś dziwnie to wprowadzane niekompletnie, na ogół, coś tu, coś tam ciapnięte. Założenia pierwotne są, nie kontynuowane, rozwijane, wchodzą kolejni poprawiacze, pod dyktando chwili preparujący kolejne odsłony etc. Sprowadza się to, jak widać, do jednego i tego samego – znaku, samego, co ma czynić cuda. Problemy pojawiają się, niestety muszą, przy tych solidniejszych opracowaniach, opartych o wypracowaną strategię, która naturalnie schowana, w szufladzie. A schowana, bo cenna, a ludzie i tak nie zrozumieją. Pozostaje więc znak/identyfikacja oderwany od treści i robiący za cudaka, jak znak merca na hulajnodze, któremu się dziwują, protestują, opluwają i dopisują interpretacje z innych epok, bajek i snów, nie mając dostępu do tej prawdziwej. Wygląda to czasem komicznie, gdy nowy znak przypisywany jest jakimś starym hasłom czy strategiom dawno minionych lat i nijak się nie chce zgadzać z nimi, w żadnej warstwie. Bo niby jak miałby się zgadzać. Tak sobie myślę, że może rzeczywiście miastom nie są potrzebne żadne strategie. Wystarczą same znaczki, jakiekolwiek, byle były ładne, podobały się wszystkim. I tak przyjdzie w sumie powyborcza zmiana i zamiecie, po swojemu.
A Odessa kotwiczy…
design logo miasta promocja
Tagi: Art Lebedev Studio identyfikacja kotwica Odessa Ukraina znak
komentarze 2