zrozumieć Kraków
12 lutego 2016Próbuję zrozumieć Kraków, a właściwie, konkretnie mówiąc, ogłoszony właśnie konkurs na nowe znaki miejskich spółek Krakowa.
Jest w tym konkursie coś dziwnego i na mój gust nielogicznego. Ale o tym później. Przyjrzyjmy się na początek głównym znakom miasta Krakowa. Oczywiście jest herb miasta, jako znak urzędowy.
Kolejny znak, to już znak promocyjny.
A że, ponoć, od przybytku głowa nie boli jest jeszcze kolejny – „znak towarowy Gminy Miejskiej Kraków”. Jak zwał, tak zwał, również jest to znak promocyjny.
Przejdźmy teraz do zapisów konkursowego regulaminu.
„§ 2 Przedmiot Konkursu
1.Celem Konkursu jest wyłonienie projektu przedstawiającego Grupę logotypów dla 7 miejskich jednostek organizacyjnych w Krakowie, tj. Zarządu Infrastruktury Sportowej (ZIS), Zarządu Budynków Komunalnych (ZBK), Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu (ZIKiT), Zarządu Cmentarzy Komunalnych (ZCK), Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS), Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień (MCPU), Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM). Przedmiot działalności mjo przedstawia załącznik nr 1 do niniejszego Regulaminu.”
Chodzi o te znaki.
I dalej czytam:
„2.Charakter Grupy logotypów mjo:
2.1.powinna być spójna i identyfikowalna z Miastem, tj. wywodzić się ze znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków, natomiast nie może być z nim tożsama;”
Biorąc rzecz całą na logikę spodziewałem się, iż wymóg nawiązania do istniejącego znaku będzie tyczył herbu miasta, bo to znak właściciela owych spółek, nie na darmo zwanych miejskimi. W Słupsku to rozumieją. Aliści organizator z miasta Krakowa sprawił mi siurpryzę i chce by nowe znaki spółek miejskich nawiązywały do… „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków”, czyli znaku promocyjnego. Sensu w tym nie widzę, niestety. Może to efekt innego patrzenia na sprawę, na tej mazowieckiej równinie.
Jak by na to nie patrzeć spodziewam się niezłego pasztetu. Bo raz, że owo nawiązanie do tego „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków” będzie bardzo trudne, z racji jego stylistyki. A dwa – diabełek do uszu szepce – unieważnią, unieważnią, i chichocze radośnie. Prac pewnie będzie sporo bo:
„Dla zwycięzcy przewidziano nagrodę w wysokości 40 000 złotych (brutto)”
Regulamin tego konkursu, wraz z załącznikami, znajduje się na stronie BIP.
przemyśl… obronę
28 sierpnia 2012Wracam do sprawy logo powiatu Przemyśl. Zrobiło już niewątpliwie karierę w sieci i poza nią, może nie taką, jak by chcieli twórca i decydenci, ale jest głośno i wesoło. Dzisiaj trafiłem na obronę „znaku”, przez twórcę, chyba jednak nie do końca przemyślaną i z za dużym zadęciem:
Panie Lemek, zgoda, co do samej skrótowej definicji logo, ale mam wątpliwości czy Pan ją zrozumiał. Zgadzam się też, że o gustach się nie dyskutuje, ale tu nie o gust a o warsztat idzie. O nieudolność, o ilustrację zamiast znaku i nic nie pomoże tym niespójnym perspektywom tłumaczenie o „czysto plastycznej pracy”. Tak na marginesie co to za określenie „praca czysto plastyczna”, chodzi o ołówek, grafion i ekierki? Jak rozumiem, projektowanie przy pomocy komputera to już nie jest, wedle Pana, „czysto plastyczna praca”, ciekawe. Szanowny Panie, nie ma znaczenia czym Pan to robił, ale jak to wyszło.
I jeszcze na koniec nieco dziwny cytat, z materiału na stronie Nowiny24:
Najbardziej zabolała go sugestia, że projekt wykonał odpłatnie.
To praca za pieniądze jest be, przynosi ujmę ? i kto to mówi, profesjonalista ?
przemyśl
24 sierpnia 2012Niewątpliwy hit letniego sezonu zlogowacenia, czyli kolejny znak terytorialny, pod hasłem Przemyśl. Logo gminy Przemyśl.

Niestety, czegoś nie przemyśleli.
DODATEK
Niby przemyśleli, bo oto Pan Wójt objaśnił co następuje, cytuję w całości:
„24-08-2012 r. Logo Gminy Przemyśl – wyjaśnienia.
W związku z licznymi komentarzami dotyczącymi oceny logo Gminy Przemyśl pragnę poinformować, iż powstało ono przy współpracy z artystą plastykiem- Brunonem Lemek- Członkiem Polskiego Związku Artystów Plastyków, nauczycielem i mieszkańcem naszej Gminy. Gmina Przemyśl jest położona po obydwu stronach rzeki San, a zarazem miasta Przemyśla i składa się z 16 miejscowości, które oprócz codziennej współpracy łączy historia. Na terenie Gminy Przemyśl znajduje się wiele obiektów Twierdzy Przemyśl, zwłaszcza „pierścienia zewnętrznego”. Nasz samorząd jest członkiem Związku Gmin Fortecznych, który realizuje projekt unijny, mający na celu udostępnienie turystom historycznych obiektów. Twierdza nadaje nam swego rodzaju tożsamość i odrębność, to motto wielu naszych działań i wysiłków. Dlatego też stała się przewodnim motywem naszego logo. Dziś jest to twierdza otwarta dla wszystkich.
Dziękuję wszystkim internautom za zainteresowanie, którego się nie spodziewaliśmy, za merytoryczne uwagi. Równocześnie informuję, iż na logo nie wydaliśmy ani złotówki – co być może dla niektórych jest dziwne. Powstało ono 2 lata temu, kiedy zaczęliśmy zbierać informacje na temat zabudowy fortecznej twierdzy w formie elektronicznej. Z analizy odwiedzin naszej strony w ostatnich dniach wynika, że logo spełniło swoją rolę. Dziękuję za zainteresowanie grafików z Polski, którzy zaoferowali nam swoją współpracę. Zapraszam do odwiedzin „naszej” twierdzy i udziału w imprezach organizowanych przez nasz samorząd.
Witold Kowalski
Wójt Gminy Przemyśl”
Oj Panie Wójcie, oj. No śmiesznie jest, że boki zrywać. To że darmo i że artysta ma jakoś polepszyć znak? Spełniło swoją rolę?? Panie Wójcie, z tego wniosek, że nie bardzo Pan wie po co jest w ogóle potrzebny znak i czy jest potrzebny. Pan zadzwoni, numer znajdzie Pan w zakładce Kontakt, wyjaśnię, też za friko :)
robi się straszno
6 stycznia 2012Od nowego roku tyle się rzeczy dzieje, że nie daję rady skończyć remanentu grudniowych njusów, z Facebooka, ale skończę, skończę. Kto jednak chce być na bieżąco, temu polecam zaglądanie na fanpejcz alw, warto bo i dyskusje ciekawe bywają :)
Ledwo się zaczął ten 2012 rok, a już sypnęło tfurczością, chyba w zastępstwie śniegu. Projektanci różni, od wójta po absolwentkę ASP, ale efekt taki sam.
Najpierw Dywity postraszyły, w swoim nowym logo, chyba odwetowo, rosjan, własnymi trzema rakietami, wyglądającymi zza krzaka. Tomasz M. Wróblewski opisał to detalicznie, na swoim blogu, to i poczytajcie u niego, tu dam tylko jeden cytat:

Dla odmiany miła Pani z telewizji odwyrtła sprawę, na swoje kopytko, stwierdzając autorytatywnie:
„Logo Dywit miało szczęście, bo się spodobało i nie wywołało większego zamieszania. „
Ciekawe, w takim razie czytaliśmy, o ile czytała, z Panią redaktor, zupełnie różne dyskusje o tym znaku.
Jeszcze człowiek nie podumał dobrze, nad tym zlogowaceniem z trendem militarystycznym, a powiat Gołdap zaprezentował swoje nowe logo i… zrobiło się zupełnie straszno w dzień biały.

Jak to jednak w filmach Hitchcocka bywało napięcie musi rosnąć, i rośnie, rośnie.
Gmina Mielec własnemi rękami odpowiedzialnego włodarza opracowała sobie logosa, tasiemcowego:

Ach ta finezja tasiemcowego splotu i ten wyszukany krój pisma, z wyakcentowaniem NOW… choć wydaje mi się, że NO byłoby dobitniejsze, choć pewnie zbyt oczywiste („No logo”). A jako że swoje zawsze swojsze wśród swoich, to i po prezentacji, na której znak prezentowano w formacie słusznym, bo im większe logo, tym lepsze, głos zabrała posłanka Krystyna Skowrońska stwierdzając dobitnie:
„Logo Gminy Mielec jest piękne i dobrze wpisuje się w logo województwa podkarpackiego i trafia w zamierzenia wspólnoty europejskiej, która stawia na innowacyjna gospodarkę. „
Nooo, i takie innnNOWacyjne jest, na metry. Ciekawe co na to wymieniona wspólnota europejska.
Na koniec dodam jeszcze jedną perełkę, mniejszej co prawda wagi i kalibru, niż poprzednie, logo Domu Kultury w Boguszowicach.

O autorce:
I jeszcze jeden cytacik, z tejże notki, bo mnie rozbawił:
bo u nas ci sceny występują…. Sceniczne, no może, choć kolega Karol sugeruje ob-….
No i po tej ostatniej logowaciźnie już nie ma się co dziwić radosnej tfurczości gminnej, nie tylko oni mają problem, ze zrozumieniem.
Robi się straszno, ale żeby tak na Nowy Rok….
design logo
Tagi: dom kultury Dywity gmina logowacizna Mielec powiat Gołdapski Rybnik-Boguszowice
komentarze 2



