Nakazowy patriotyzm
22 lutego 2009No to mnie ruszyło i się wkurzyłem, kolejnym ekstraordynaryjnym pomysłem z czapy naszych elit politycznych, a konkretnie PiS. Cytuję za Gazetą Wyborczą:
„PiS złożył w Sejmie projekt ustawy, zgodnie z którą osoby prywatne będą miały obowiązek wywieszania flagi w dni świąt narodowych – podaje TVP Info. – Nasza ustawa ma charakter wychowawczy – wyjaśnia poseł PiS Arkadiusz Czartoryski.”
Wychowawczy? czy nakazowy patriotyzm rodem z lat prl? Szanowny Pan Poseł widać nie za bardzo wgłębił się w ustawę o godle i związane z nią problemy. Może zamiast nakazywać „ogólnospołeczne patriotyczne uniesienia flagowe” Panowie Posłowie pochylą się nad Ustawą, polikwidują bzdury typu „godło” zamiast prawidłowo „herb”. Dopracują pełną księgę tegoż herbu Polski, bo jej nie ma, wraz z pełną specyfikacja kolorów na różne pola eksploatacji. Dorobią wreszcie wersję czarno-białą herbu i godła, by skończyła się permanentna partyzantka w odtwarzaniu czegoś czego w Ustawie brak. I wtedy Panie Pośle Czartoryski będzie można mówić :
” Nowe przepisy mają pomóc w zachowaniu naszej narodowej tożsamości.”
Miały być Czyny nie cuda Panie Pośle, a jest wiara w cud… nakazu. A co do Pańskiego stwierdzenia:
„Musimy dbać o flagę”
to co prawda prawda, ale pragnę wyjaśnić, bo może nie ma Pan świadomości, że dbać to MUSIMY o całą naszą symbolikę narodową, i flagę, i herb, i hymn. I na pewno nie nakazami. Patriotyzm i poszanowanie symboli wypływa z serca, a nie z ustawy. No chyba że chcecie odfajkować kolejne „osiągnięcie”. Poza tym jeśli wymaga Pan poszanowania od przeciętnego Kowalskiego, to i wypada SZCZEGÓLNIE wymagać poszanowania, tejże symboliki, przez przedstawicieli narodu, poprzez pozbawioną błędów i dopracowaną ustawę. A skoro o symbolice i poszanowaniu, czy ktoś potrafi mi wyjaśnić dlaczego znakiem Sejmu Najjaśniejszej jest budynek przy Wiejskiej?

Senat orła ma, a Sejm się go wstydzi? Dla przypomnienia – pomysły na nowe logo Sejmu były już w 2002 roku, wtedy miała nim być… laska marszałkowska. Chyba już wtedy bali się orła. To co wtedy (2002 r.) mówili panowie posłowie, można poczytać na portalu Opoka
„Logo jest jak herb miasta czy kraju. Pomysł zmiany jest nieszczęśliwy i niepotrzebny. To tak, jakby nagle ktoś powiedział, że herbem Polski nie będzie orzeł w koronie, lecz kogut” – powiedział „Życiu” poseł Marcin Libicki z Prawa i Sprawiedliwości.
Z wypowiedzi wiceprzewodniczącego Komisji Regulaminowej Krzysztofa Oksiuty z SKL-u wynika, że członkowie Komisji dowiedzieli się od szefa Kancelarii Sejmu, że trzeba wreszcie skończyć z tym „kurnikiem”, czyli ze starym symbolem graficznym parlamentu.
I co? „kurnik” rulez?
To i tak pewnie głos wołającego na puszczy, ale przynajmniej mi ulżyło. No to jeszcze znamienna ciekawostka – wyniki sondy onet.pl na temat pomysłu PiS.
Czy jeśli prawo nakazywałoby wieszać flagę na święta państwowe, to robił(a)byś to?
Tak, jestem patriot(k)ą i zawsze wieszam flagę 6715 26%
Tak, prawa trzeba przestrzegać 3178 13%
Nie, bo nie jestem patriot(k)ą 1074 4%
Nie, to jakiś absurd 12044 47%
Nie wiem 1207 5%
Nie interesuje mnie to 1256 5%
Żeby pomysłodawcy owego nakazu zrozumieli o co tak naprawdę chodzi, może jednak jakiś tu niechcący zajrzy, podaję spis tego co przez 3 lata pisałem na tym blogu w temacie symboliki narodowej:
Która flaga?
Która flaga – odsłona II
Barwa flagi
Jaka korona w godle?
Zostaje prowizorka z symbolami
Dzień Flagi
Flaga czy bandera?
Państwo jak korporacja cz.1
Państwo jak korporacja cz.2
Niechlujny Dzień Flagi
Wełniana bielPS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.
Flagowanie
8 czerwca 2008Flagomania przed meczem Polska-Niemcy jest powszechna. Flagują się w miastach i na wsi, na stronach www i na Naszej-klasie, flagują na samochodach, w oknach, na płotach i… na kominie.

Chociaż tu akurat wywieszający chyba nie do końca uwierzył w polskie orły, flaga opuszczona na pół gwizdka, a raczej masztu, jak przy żałobie.

Fifty-fifty, wygrają, nie wygrają, jest zabezpieczony.
PS. No i wywróżył, 2:0 dla Niemiec.
Wełniana biel
2 maja 2008Po 28 latach wyjaśniła się tajemnica nie białej bieli naszej flagi, która nie chce być biała ani na ekranie ani w druku jesli zastosujemy parametry systemu CIELUV (1976) zapisane w z Ustawie o symbolach narodowych z 31 stycznia 1980 roku, załącznik nr 2. Pisałem o tej rozbieżności w swoim tekście z 2006 r. Barwa flagi. Toczyła się też interesująca dyskusja na Wikipedii
A wszystkiemu, jak się okazuje, winna jest wełna. To wcale nie jest żart.
Dzięki dociekliwości Stanisława Bajtlika i jego kwerendzie w sejmowym archiwum dostaliśmy nie tylko szersze ujęcie tego tematu, w artykule Szyjemy flagę narodową (Gazeta Wyborcza 1.05.2008 r.), ale i dokładne wyjaśnienie dlaczego w ogóle mamy taki problem z kolorami płatów flagi. Bo choć Ustawa jest precyzyjna
…dla barwy białej: x = 0,315, y = 0,320, Y = 82, ?E = 4,0, a dla barwy czerwonej: x = 0570, y = 0,305, Y = 16,0, ?E = 8,0. Określają one barwy i oświetlenie przy którym są oglądane.
Jednak, cytując dalej:
Parametry z przestrzeni CIE można przybliżyć (podkreślam, to tylko przybliżenie) parametrami CMYK lub RGB (zależy, jaki program graficzny mamy w naszym komputerze). Należy na monitorze ustalić parametry CMYK dla bieli: 4, 11, 1, 0, a dla czerwieni: 11, 100, 81, 2 (są to odpowiednio parametry dla cyjanu, magenty, żółci i czerni). Jeśli ktoś woli system RGB, to w programie graficznym powinien sobie zbudować (a ćwiczenie jest bardzo łatwe nawet dla niezaawansowanych komputerowo) barwy o takich składowych: dla bieli 240, 227, 237, a dla czerwieni 212, 29, 58 (wartości odpowiednio dla czerwieni, zieleni i niebieskiego). Jeśli ktoś pracuje w drukarni, to powinien użyć puszki farby białej Pantone 243C i czerwonej Pantone 186C.
I dostajemy właśnie ową nieszczęsną biel-nie biel.
Ale wróćmy do winowajcy całego zamieszania, czyli wełny. Na marginesie – rysunek Orła opracował nieżyjący już Szymon Kobyliński (1927-2002). Otóż w powołanym minizespole za kolorymetryczne określenie barw odpowiadał Nikodem Sobczak, specjalista w dziedzinie kolorymetrii.
Ale skąd w końcu te, a nie inne odcienie? Sobczak wyjaśnia, że biel wynikała z możliwości wyprodukowania płótna wełnianego o tej barwie. Bandery na statkach są szyte z tkanin wełnianych. Ten wymóg zadecydował o odcieniu. Czerwień powstała w drodze wielkiej ilości prób, na różnych tkaninach. Chodziło o to, by flagi szyte z różnych materiałów wyglądały możliwie podobnie, a przy tym nawiązywały do tradycji. Pamiętajmy, że tkaniny prześwitują (co rozbiela barwę). Ten sam barwnik położony na materiale i na papierze czy desce da inne rezultaty.
Polecam przeczytanie całego artykułu w GW, znajdziecie tam więcej interesujących szczegółów.
No i sprawa byłaby w końcu jasna, gdyby nie fakt… iż parametry CIELUV dotyczą precyzyjnie tylko barw flagi. Powstaje zatem pytanie – a co z herbem, zwanym zresztą w ustawie, niewiedzieć czemu, godłem? Skoro wiadomo że barwa, zgodna z parametrami, w druku da inne rezultaty dlaczego nikt tego nie wziął pod uwagę i brak specyfikacji dla herbu, w którym obie barwy, biała i czerwona, występują? Pytań pewnie można by postawić jeszcze kilka. Mamy, w tym wypadku, przykład na to, że dobór parametrów dla jednego tylko nośnika, wełniana bandera na statkach, stwarza problem odwzorowania na każdym innym nosniku. Być może gdyby określono szerszą specyfikację również dla innych pokdładów i technik druku, uwzględniając przestrzenie CMYK i RGB, problemu by nie było, ani przybliżania, ani widocznej wzrokowo różnicy. Niestety jest co jest. Tym bardziej należy jak najszybciej ponownie określić parametry barw, tak dla flagi, jak i herbu, w kilku przestrzeniach oraz poprawić przy okazji nieszczęsną ustawę.
Trudno nie zgodzić się ze z tym co powiedział, podczas tegorocznych obchodów Dnia Flagi RP na Placu Zamkowym w Warszawie, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski:
Flagę narodową należy czcić w taki sposób, by było w tym jak najwięcej miejsca na radość
Trudno jednak także mówić o szacunku dla symboli narodowych i trzymaniu się ściśle wymogów ustawy wobec wszechobecnego „przybliżania” tych narodowych barw i zgody na powszechna ich niezgodność, a więc de fakto łamanie zapisu tejże ustawy.
Post scriptum
Przy okazji Dnia Flagi pojawia się, jak zwykle, kwestia „która flaga?” – z orłem (niewłaściwa) czy bez (wlaściwa). Nie pomaga tlumaczenie ani ustawa skoro dziennikarze sami bedą uwiarygadniali użycie flagi z orłem (niewlaściwej) ilustrując teksty a nie odnosząc się ani slowem do owej nieprawidłowości. Przykład jaskrawy prezentuje onet.pl, dwa zdjęcia i na obu niewlaściwe, z punktu widzenia ustawy, flagi – przykład 1 i przykład 2. Inna sprawa że ja też uważam kolejność ważności i zakresu używania obu flag, zawartą w ustawie, za chybioną.
PS Więcej o herbie RP na stronie projektu Orli Dom.
Niechlujny Dzień Flagi
1 maja 2008Dzień flagi to także dzień refleksji nad jej używaniem. Tym razem walkę o prawidłowość nie tylko posługiwania się symbolami narodowymi, ale i miejskimi, trwającą już nb. 4 rok, można znaleźć na stronie dr Marka Nienałtowskiego z Oleśnicy. Szczególnie smakowity taki oto kwiatek, z flagami państwowymi i miejską w roli głównej:
Święto flagi w 2008 r.
Burmistrz Oleśnicy, uznał, że nie będzie wysłuchiwał opinii jakiegoś mało znaczącego mieszkańca miasta i w dalszym ciągu nakazuje zawieszania flag w sposób wskazujący na podstawową nieznajomość weksylologii, brak poszanowania dla flagi państwowej i uchwał Rady Miasta. 30 kwietnia 2008 roku powieszono flagi, jak pokazano na poniższym zdjęciu. Czyli niechlujnie i błędnie.

fot Marek Nienałtowski
Nie wiadomo dlaczego „flagę miejską” otoczono dwiema flagami państwowymi, z których jedna jest krótsza (niechlujstwo !). Powinna wisieć tylko jedna flaga państwowa z lewej strony flagi miejskiej (od patrzącego). Przypominam, że flaga państwowa nie służy do upiększania placu.
Komentarz autora jest nie tylko druzgocący ale i całkowicie zasadny.
Dla zainteresowanych – protokół flagowy, którego należy przestrzegać.
Warto przy okazji wspomnieć, a polecić uwadze stronę p. Marka Nienałtowskiego (www.olesnica.org), która „jest najobszerniejszą na Dolnym Śląsku prywatną stroną poświęconą historii miasta” i otrzymała rekomendację serwisu Album Polski nasze małe ojczyzny (jednego z poważniejszych serwisów zajmujących się heraldyką i weksylologią), jak napisano:
Za niezaprzeczalny ogrom pracy i odnajdywanie okruchów niezwykle bogatej informacji dotyczącej dziejów bliskiego sercu miasta – Oleśnicy. Za determinację w walce o jednolitość i prawidłowość stosowania wizerunków symboliki miejskiej. Za niezwykłą pasję emanującą ze stron i nietypową acz skuteczną promocję regionu. Za głębokie westchnienia, przemyślenia i wnioski aby Polska była Polską w każdym swoim zakątku.
cóż można dodać, oby więcej takich pasjonatów i stron. Autorowi zaś życzę by władze Oleśnicy traktowały go serio.