idą święta bo…
7 grudnia 2010To że idą święta widać na coraz większej ilości witryn. Widać też po informacjach o „pożyczkach” ilustracji, jak zwykle. Dzięki mailowi Oresta, wielkie dzięki, wiem że spodobała się moja ilustracja „Kolędnicy”, który to już raz, i aktualnie wisi sobie, zdublowana, na ukraińskim portalu z marokańską domeną platfor.ma

O podpisaniu autora i źródle, czyli tym blogu, zapomnieli napisać… bo idą święta. Nie, nie zapomnieli, co mnie cieszy, to jednak ja muszę wybrać się do okulisty, bo z rozpędu nie zauważyłem linka na czarnej apli. Przepraszam więc za własne gapiostwo i życzę właścicielom strony Wesołych Świąt.
A jako że okres przedświąteczny sprzyja podsumowaniom polecam zajrzeć na blog Rafiego i poczytać „Przegląd nowych wersji logo znanych marek” anno domini 2010.
Filipiny rżną POT
20 listopada 2010Zaczyna być coraz śmieszniej na tym świecie, Filipiny zafundowały sobie promocyjnego logosa, piszę logosa nie logo, bo to bardziej zabawa w ilustrację. Ale, ich znak, ich sprawa, gdyby nie to, że ten znak ponoć i naszą sprawą ci jest. Ledwie się pokazał już afera, z Polską w tle. My co prawda nie winni, a nawet ponoć poszkodowani.

Gazeta Wyborcza
Natychmiast jednak wielu filipińskich internautów zauważyło, że logo jest niezwykle podobne do logo polskiego. Filipiński bloger Spanky Hizon nazywa logo swojego kraju „skandalem” i na swym blogu Manila Boy przeprasza nawet Polską Organizację Turystyczną za plagiat.
Właściwie bloger nazywa się Spanky Hizon Enriquez, ale widać nerwy zagrały u redaktora że naruszyli nam cześć, a może część, to i zjadł nazwisko.
Żeby nie było, że za mało dociekliwi jesteśmy i tylko filipińczyki, nasi co dociekliwsi dopatrzyli się już 3 identycznych liter. Straszne. I jak oni tak mogli rżnąć tą naszą swojską siermiężność. Nie mieli już czego rżnąć?
PS (22.11.2010) No i jest puenta, w Wyborczej, za friko, a ile rozgłosu…
czas na zmianę
15 listopada 2010Postanowiłem zmienić logo na e-alw.com i odejść od tej starej formy podpisowej sygnaturki na rzecz czegoś prostszego. Ciężko się było zdecydować na taką zmianę, po tylu latach, ale czasem warto coś zmienić.
Jest więc teraz to samo, co i na blogu, tylko w innym kolorze. Takie małe ujednolicenie.
![]()
Jest też mniejsze od starego, co akurat nie powinno przeszkadzać, jak sądzę.

