Souvenir dla dużych dzieci

22 lipca 2008

Stałem się posiadaczem 3 figurek z serii przedstawiającej historyczne umundurowanie i uzbrojenie armii ottomańskiej. Świetna promocja historii i kraju. W końcu nie tylko dzieci to lubią, mężczyźni to także, ponoć, duże dzieci. Mnie figurki zauroczyły na tyle, że rozglądam się za powiększeniem „kolekcji”.

figurki

Precyzyjnie odwzorowane, w soczystych kolorach, jedyne zastrzeżenie mam do mało ciekawego kartusza z nazwą na podstawie, ale… przyszła mi, przy okazji oglądania ich i kwerendy w temacie, myśl taka – czemu nie u nas? Ubiory historyczne wojsk polskich są niezmiernie atrakcyjne, a i ubiór szlachty czy karmazyna ciekawy, że o pokazaniu strojów ludowych nie wspominając. Koszt jednostkowy wykonania niewielki, skoro wykonane z tworzywa, choć ręcznie malowane. Firma wyspecjalizowana w takich produktach jest i aż się pali do roboty. Może więc przy okazji szukania pomysłów na akcje promocyjne Polski, czy też co by tu zrobić pamiątką z tejże, ktoś pomyśli o takich hobbystycznych figurkach.

Jak by co służę informacjami.

A może to ja czegoś nie wiem i już są takowe w Polsce?


Pcim and Cleese

11 czerwca 2008

Władze Pcimia nie robiły żadnego konkursu, nie opracowywały strategii promocyjnych, nie wydały złotówki, po prostu wykorzystały idealnie swoje pięć minut, jakie spadły im dosłownie z nieba. Bardziej precyzyjnie to z reklamy banku BZ WBK z udziałem Johna Cleese’a, członka legendarnej grupy Monty Pythona,. To się nazywa wyczucie i szybka orientacja.

„Pomysł bardzo się aktorowi spodobał. Wygląda na to, że Pcim powoli staje się trzecią, po Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, gdzie obecnie mieszka, ojczyzną Johna Cleese’a” – tłumaczy Anna Adrian z Departamentu Marketingu Banku Zachodniego WBK.

Fotka i cytat pochodzą ze strony Gminy Pcim.

Upiekli pieczeń, jakże smakowitą, przy cudzym ognisku. I na dodatek bank zafunduje im plac zabaw dla dzieci.

Może teraz zmieni się też frywolne podejście do Pcimia, traktowanego dotąd jako obiekt żartów lub namiastka czegoś malutkiego a beznadziejnego. Przy takim łapaniu okazji w locie jestem pewien że się uda, czego szczerze życzę Pcimianom. A inni niech zazdroszczą.


Stse’tsin ska chińszczyzna

29 maja 2008

Twórcy sławetnego logo Polska (z latawcem), agencja BNA, wierzyli że każdy człowiek na tym bożym świecie, spoza od naszych granic naturalnie i nie będący Polakiem, zna na wyrywki naszą obolałą i heroiczną historię, nawet obudzony w nocy. Ci sami twórcy, projektując nowe logo promocyjne Szczecina, poszli w swej wierze w cuda jeszcze dalej, są święcie przekonani że wszyscy nie tylko znają, ale i posługują się bez problemu Międzynarodowym Alfabetem Fonetycznym (IPA – Internatiional Phonetic Alphabet. Zaserwowali więc tym razem logo z transkrypcją zapisu nazwy Szczecin właśnie w IPA. Dla jasności – nie obok prawidłowego zapisu nazwy a zamiast niego. A czemu nie w esperanto?

Dostaliśmy rewolucyjnie wizjonerski znak-gryps, najpierw trzeba zrozumieć o co chodzi w warstwie słownej, potem sobie dopasować co to też może być i gdzie toto może być. Taka gra z odbiorcą w inteligencję i ciuciubabkę zarazem, bo jak zainteresowany znajdzie ten nieszczęsny Szczecin w takich google? ano nie znajdzie i dobrze mu tak. Żeby było zupełnie śmiesznie znak zaczął już pracować, ku chwale twórców i miasta, na bilboardach… w Polsce. No i jest super, a nawet jeszcze weselej jeszcze. Mamy oto na bilboardzie znak w tym transkrypcyjnym zapisie, obok zaś hasło „Spójrz na to inaczej. Studiuj na zachodzie”. Tyle że z racji tej formy zapisu, a i formy graficznej tej zachęty, widz może mieć kłopot ze zlokalizowaniem gdzie toto jest. Spoglądam inaczej i czeski film, a raczej chiński. Dobrze że adres strony www dodali, choć z daleka od logo, ale jest.

A w ogóle to przy okazji powstało drugie logo, mające z kolei zastępować herb miasta, bo jak mówi Wojciech Mierowski z agencji BNA

Proszę sobie wyobrazić prezydenta Szczecina opowiadającego o marinie przyszłości i posługującego się wizytówką z herbem z XVIII w. To tak, jakby ubrać we frak kogoś promującego i-phony.

Jest to niebywale odkrywcze. Że też inne europejskie miasta tego nie wiedzą. Powinny się wstydzić, uczyć i powyrzucać te starocie de mode.

To nowe logo miejskie skojarzyło się już niektórym z logo pewnej naszej partii… ale to pewnie tylko luźne skojarzenia zawistnych.

Agencja ma fart, ostatnio głośno było o niej przy okazji promocji , a jak pisze Robert Chwałowski na typografia.info:

Z czego znana jest agencja BNA (Brand Nature Access)? Przede wszystkim chyba z dwóch rzeczy, które lekko eufemistycznie można nazwać kontrowersyjnymi: z logo Polski, zaprojektowanego dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych, oraz z logo Warszawy, zaprojektowanego dla Urzędu m. st. Warszawy.

Nieco offtopowo – trzy miasta, 3 hasła promocyjne:
„Gdańsk – tu się żyje”
„Poznań – tu warto żyć”
„Leszno – tu chce się żyć”
a mnie chce się wyć… ze śmiechu.

—————-
Źródła:
www.koszalin24.info
www.mmszczecin.pl
www.gs24.pl
miasta.gazeta.pl
www.szczecin.pl
www.tur-info.pl


Europejska Stolica Kultury

19 maja 2008

W Poznaniu nareszcie wykaraskali się z dwuetapowego konkursu na logo Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pierwszy konkurs miał formułę otwartą i… nie spełnił wymagań. Drugi skierowano do profesjonalistów i jak wyjaśnił Maciej Frankiewicz, (wiceprezydent Poznania):

Tu najlepsza okazała się poznańska agencja Men at Work, która przygotowała naszym zdaniem najciekawszy projekt

Tomasz Hilt z Agencji Man at Work, cytat za money.pl, mówi tak:

Logo jest na tyle uniwersalne, by móc je odnieść do różnorodnych treści, jakie niesie za sobą projekt, a jednocześnie nawiązuje do symboli, które mają znaczenie dla poznaniaków, stąd koziołek i kolor niebieski

fotka z konferencji – Aleksander Bąk

Mnie się podoba, na pewno pozytywnie wyróżnia się w dotychczasowej konkurencji. Gdybym miał wybierać stolicę kultury, tylko po znaku, Poznań wygrywa. Na końcu dałem zestawienie znaków, dla porównania.

A co u konkurencji do miana Europejskiej Stolicy Kultury?

Warszawa aspiruje, jak zwykle. No i fajnie, z jednym zastrzeżeniem – zamiast działań mamy pozorowane ruchy. Było logo Młodoźeńca, zaprojektowane na tę okoliczność,

było, ale się zbyło. No to co, że było lepsze od nowego, że już warszawiacy je zaakceptowali? Kogo to interesuje. Nowe lubi się pokazać. Ciekawe czy, oprócz przytaczania negatywnych opinii z gazet, zrobiono jakies badania. Założę się że nie. Bo po co?

Nowa zarządzająca sprawami warszawskiej kandydatury postanowiła zabrać się ostro do roboty i… zmieniła logo. Amatorszczyzna.

Autorem tego symbolu „kultury” jest grupa artystyczna Twożywo, nb. laureat Paszportu Polityki 2006

Na stronie Urzędu Miasta czytam taki pasus:

Zarówno poprzednie logo, jak i film, były kontrowersyjne w swej wymowie i nie spotkały się z przychylnym odbiorem. Początkowa komunikacja wizualna została skrytykowana przez publicystów i mieszkańców Warszawy. Głównym celem zmiany logotypu było stworzenie pozytywnych symboli towarzyszących walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Z kolei na na wp.pl Krzysztof Libel i Mariusz Sidorek opisują swój projekt następująco:

Projekt logotypu „WARSZAWA 2016 – EUROPEJSKA STOLICA KULTURY” w pewnym stopniu nawiązuje stylistycznie do złotego rozkwitu miasta w okresie międzywojnia. Symbolicznie w znaku zawarta jest falująca dynamika odzwierciedlająca żywiołowe tempo życia miasta, jego witalność i młodość. Rosnące litery akcentują to, że proces ciągłego rozwoju jest wpisany w specyfikę miasta. Zmienność koloru napisu podkreśla współegzystowanie różnorodności tradycji i pokoleń.

Ręce opadają. To już przestaje być śmieszne, całe to dorabianie dętobzdetnych ideologii. Rozumiem że twórca czymś się inspirował, na jakimś briefie pracował, wszystko ok, ale albo to widać, bez dopowiadania, albo nie. Jak nie widać, to żadna ideologia nie pomoże. Ja bardzo przepraszam, czy jak artysta zrobi kupę i nazwie ją różą, to ona natychmiast zacznie pięknie pachnieć?

Więcej o przemyślnych działaniach pozorowanych zmianą logo na infowarszawa.pl

Konkurencja razem

A skoro wracam do tematu, pisałem o tym w listopadzie ub. roku, warto raz jeszcze pokazać konkurencję, bez Szczecina gdzie jeszcze myślą co zrobić:

Poznań 2016 Europejska Stolica Kultury Lublin 2016 Europejska Stolica Kultury

Łódź 2016 Europejska Stolica Kultury Toruń 2016 Europejska Stolica Kultury
Warszawa 2016 Europejska Stolica Kultury Gdańsk 2016 Europejska Stolica Kultury

A propos Gdańska, i jego logo Europejskiej stolicy Kultury, trafiłem, nieco spóźniony, na blog Tomasza Topy. Pozwolę sobie zacytować  wypowiedź Anny Czekanowicz, z-cy dyrektora biura prezydenta Gdańska ds. kultury, sportu i promocji. uzasadniającą wybór projektu autorstwa Moniki Krause.

Głównym kryterium wyboru była wyrazistość artystyczna, a nagrodzona praca nie tylko jest ciekawa kolorystycznie, ale przede wszystkim pobudza wyobraźnię.

No moją pobudziło nad wyraz, na wszelki wypadek zmilczę Szczególnie owa koga przypominajaca nocnik.
Warto poczytać całą notkę, bo autor pokazuje i komentuje także inne trójmiejskie znaki. Więcej zaś o wrażeniach jakie wywarł projekt  na forum.rzeczy.net

——-
Źródła Poznań:
2016poznan.pl
tutej.pl
money.pl
epoznan.pl
radiomerkury.pl
goldenline.pl

Źródła Warszawa:
Agnieszka Kowalska i Izabella Szymańska – „Logo za logo”, Gazeta Wyborcza,Stołeczna,10-11.05.2008


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi