eksperyment z literami

18 grudnia 2016

eksperyment z literami
Miasto Valašské Meziříčí dostało nowe logo promocyjne od studia Najbrt i przyznam zaskoczyła mnie ta propozycja, tańczących w tarczy liter.

Valašské Meziříčí jako Valmez, logo valmez-2

Z jednej strony mamy bowiem nową niejako markę – z Valašské Meziříčí powstał skrót Valmez, który by zapadł w pamięć musi się dobrze dać czytać. A tu litery w tarczy tańczą. Z drugiej strony samo wpisanie tych liter, w tarczę herbową, nieco dziwi, jak by szukano oryginalności nieco siłowo i za wszelką cenę. Nie do końca też przekonuje identyfikacja.

Valašské Meziříčí jako Valmez, identyfikacja valmez-4

 

Z trzeciej strony, dziwi nie wykorzystanie godła heraldycznego, korony o 6 wypustkach, każda zwieńczona 3 perłami, a samą tylko tarczę.

„Značka si lehce dělá legraci z erbovní estetiky, ale Valmez je město sebevědomé a může si to dovolit,“ prohlásil autor Aleš Najbrt”
„Znak łatwo wyśmiać z punktu widzenia herbowej estetyki, ale Valmez miasto jest pewne siebie i mogą sobie na to pozwolić”, powiedział autor Aleš Najbrt” za www.valasskemezirici.cz

Być może ma rację Aleš Najbrt, że mogą sobie na to pozwolić. Zresztą to nie ewenement żaden, z tym pozwalaniem sobie miast na różne dziwne znaki. Pytanie jak to zafunkcjonuje, jak się zakoduje?

No i jeszcze jeden istotny, z mojego punktu widzenia, element – nowe logo totalnie wypiera herb miasta, sądząc po prezentacji multimedialnej na stronie miasta. To już nie najlepiej wróży.

Tylko czy zabawa w rebusy ma sens, przy milisekundowym styku obserwatora ze znakiem?

A może to dobry kierunek dla naszych dwuwyrazowych nazw miejscowości? Na przykład Kamień Pomorski skracamy do Kampo, albo Bielsko-Biała na Bielbia. Gorzej z tymi co mają w nazwie „zdrój”, bo taka Jedlina Zdrój jako Jedlizd, albo Kudowa Zdrój jako Kudozd, brzmi mało ciekawie.


Náchod vs Nespresso

15 grudnia 2016

Czeskie miasta na ogół chwaliłem, ale i one miewają czasami za konkursowymi uszami.

Náchod zafundował sobie nowe logo miasta i wlazł na minę. Bo co prawda ładny storyteling wysmażyli, cytuję:

„Nowa marka wyraźnie odnosi się do tysiącletniego bogactwa, które region ten oferuje. Dlatego wybór padł na kolor zielony i niebieski, które opisują liście i wodę i wzajemnie łączą się, tworząc znaczącą literę N. Ta ikona wskazuje jednocześnie nierówny teren miasta, malownicze wzgórza i doliny, płynącej tu rzeki Metuji. Użyta w logotypie mocna litera stanowi solidny fundament historyczny miasta i jego dominującą pozycję w regionie „, powiedział burmistrz Jan Birke.” tłumaczenie własne za: www.parlamentnilisty.cz

Nachod logo

Ale jakoś mi trudno się w tym znaku doszukać właśnie tego, o czym bajają, za to bez problemu widać nieporadne naśladownictwo znaku Nespresso, światowego lidera w produkcji i sprzedaży ekspresów do kawy, kapsułek oraz akcesoriów. I info za Google: Nestlé Nespresso S.A., Szwajcaria, wprowadziła na rynek koncepcję kawy porcjowanej, w kapsułkach. Obecna w ponad 60 krajach.

Nespresso logo

Pewnie znów zabrakło w jury kogoś, kto ogarnia temat znaku.

 


mandarynki miejskie BP

10 grudnia 2016

Mandarynka, niegdyś towar marzeń, deficytowy na tyle, by objawiać się w okolicach świąt jedynie. Teraz nam nie tylko spowszedniała, ale i żadnych marzeń nie budzi. No może nie do końca i nie u wszystkich. Są bowiem takie miasta, gdzie owa mandarynka kusi i podnieca wyobraźnię. Tak, tak, dobrze napisałem, miasta, a nie gaje, i o Polsce mowa, nie zagramanicy. Dokładnie o Białą Podlaską idzie. Że tam nie rosną? No tttooo co? ale w logo mają, promocyjnym. Taki sznyt, mandarynkowy, a z tych mandarynek wieża wystaje, swojska, bo miejscowa, tutejsza od kopy lat z okładem. I tak sobie egzystuje w tej mandarynkowej chmurze marzeń władz miasta.

Co prawda znak od roku już funkcjonuje, alem dopiero teraz zoczył i przeczytał taki ładny opis jego:

„- Znak graficzny nawiązuje do dwóch cech wizerunkowych miasta – otwartości i stylowości – wyjaśnia naczelnik wydziału promocji miasta Michał Romanowski” za: moje.radio.lublin.plBiala Podlaska nowe logo
Jedno mnie jednak zastanawia, ten mały elemencik, ni z gruchy, ni z pietruchy, po prawej. QR kod wstawili, czy coś bardziej na modłę krajki? Bo św. Jerzy walczący ze smokiem, z herbu, to nie jest. A może to dźwierza, do świata lepszego, mandarynkowego.

Było miasto z charakterem, jest z mandarynką. Otwarci na witaminy!

Biala Podlaska stare logo
Zakończmy tym optymistyczno-witaminowym akcentem. Do następnej mandarynki.


a w Olkuszu…

19 listopada 2016

A w Olkuszu trwają konsultacje nad nowym znakiem promocyjnym miasta. Po odkopaniu wcześniejszego logo z konkursu, pisałem o tym na blogu w tekście „Olkusz dojrzewa”, są nowe koncepcje rozwiązania dylematu.

Biuro Promocji zaproponował mieszkańcom zupełnie nowy projekt.

nowe logo Olkusza propozycja 1
Oceny zebrał nie najlepsze, na przykład takie:

„- Jest beznadziejne. Po pierwsze nieładne, nic nie przyciąga wzroku. Po drugie nieczytelne, nie widzę żadnego związku z naszym miastem tych trzech kropelek w różnych kolorach. Bardziej przypominają mi one góralską parzenicę – uważa Robert Swędzioł.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl

Ale też pojawił się konkurencyjny projekt, zaproponowany przez mieszkańca, Tomasza Witeckiego.

nowe logo Olkusza propozycja 2

„Główna linia symbolizuje zabudowę rynku. Od lewej to: stare starostwo, bazylika, wieża kościelna i urząd miasta. Do tego jest napis: „Olkusz Srebrne Miasto”. W projekcie zostały użyte szlachetne kolory – srebro i złoto, co również nawiązuje do tradycji miasta.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl

W efekcie, nie najlepszego odbioru mieszkańców propozycji własnej, Biuro Promocji skłania się ku temu drugiemu projektowi. Zapewne jednym z atutów jest też fakt, że autor obiecał przekazać miastu prawa do znaku za darmo.

Niestety, w tym miodzie jest i łyżka dziegciu, przy okazji padło takie oto stwierdzenie pracownika urzędu miejskiego:

„[…] gminie nie wystarcza herb. – Herb jest znakiem oficjalnym, niosącym tradycyjny, historyczny przekaz. Stosowanie go np. na plakatach jest nadużyciem – uważa Michał Latos. Logo umieszcza się na ulotkach, banerach informujących o imprezach czy np. na autobusach.” Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl

Serio? Wychodzi, że znów będziemy mieli do czynienia z zamiataniem herbu miasta pod dywan, zastępowaniem go, gdzie się tylko da, logo promocyjnym miasta. Znak niższego rzędu zastąpi (na przykład na autobusach) znak urzędowy, wyższego rzędu. Sądzę zatem, iż rzeczywistym nadużyciem jest rugowanie tegoż herbu miejskiego z należnych mu miejsc. Wiem, że rozdzielenie funkcji znaków miejskich, ich pól działania, to sprawa trudna, ale niestety konieczna dla jasności komunikatów, o czym zresztą piszę w nowej książce „Wizerunek miasta – co, jak, dlaczego” (12 współautorów, ukaże się jako ebook do końca roku)

Materiał ilustracyjny za: www.dziennikpolski24.pl


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi