nowe ID Węgier

23 sierpnia 2013

Napisałem w tytule „nowe ID Węgier”, choć to tylko opracowanie koncepcyjne, jak mój Orli Dom, czy wspominane przeze mnie  w 2010 r. opracowania czeskie, prace studyjne Tomáša Brousila i Pavla Jedličky. Jak z tego wstępu widać idea uporządkowania narodowych identyfikacji (national branding) korci.

Teraz Miklos Kiss zaprezentował własną koncepcję narodowej identyfikacji wizualnej, z użyciem herbu Węgier,

Miklosz Kiss - koncepcja identyfikacji instytucji państwowych 1

Miklosz Kiss - koncepcja identyfikacji instytucji państwowych 2

rozszerzając ją o herb Budapesztu, stolicy kraju.

Miklosz Kiss - koncepcja identyfikacji instytucji państwowych 3

Więcej wizualizacji tego projektu można zobaczyć na stronie Miklosa Kissa lub na Behance

Koncepcja jest bardzo interesująca i przyznam chętnie zapoznał bym się z całością opracowania. Ciekawi mnie też jak zareagują na ten projekt koncepcyjny węgierscy decydenci. Jak mawiają „łaska pańska na pstrym koniu jeździ”, tak i wszelcy decydenci nie specjalnie palą się do zauważenia takich projektów, choć podawane są pod nos i na tacy. Zobaczymy, trzymam kciuki za Miklosa.


czeska biblioteka

16 sierpnia 2013

Nowiutki i interesujący przykład oznakowania biblioteki – identyfikacja wizualna Biblioteki Naukowej kraju pilzneńskiego (województwa) w Czechach. Projekt Jana Baboráka i Barbary Kuželovej ze studia Grafite  wygrał ogłoszony w czerwcu konkurs na kompleksową identyfikację biblioteki, pierwszą w jej historii. Autorzy Czysty stworzyli spójny i funkcjonalnie system tożsamości, umożliwiający rozwijanie go w miarę potrzeb.

Studijní a vědecká knihovna Plzeňského kraje - CI

Studijní a vědecká knihovna Plzeňského kraje - CI

Studijní a vědecká knihovna Plzeňského kraje - CI

Studijní a vědecká knihovna Plzeňského kraje - CIInfo i prezentacja wizualizacji za portalem font.cz

Minimalizm z dużymi możliwościami.

Dla tych, którzy chcieliby sobie porównać przypominam, że o polskim systemie oznakowania pisałem dwukrotnie „system dla bibliotek” i „co wyszło z biblioteki”


odlubione lubienie

12 sierpnia 2013

W zeszłym roku Agencja CzechTourism zaprezentowała nowy znak promocyjny Czech. Projektanci, studio Marvil, wyakcentowali kolorem część nazwy państwa, nawiązując do Facebookowego „Like”. Prosto i sugestywnie, wydawało by się.

znak zeszłoroczny

Aliści po roku… lubienia odlubili się  i pojawiła się inna koncepcja, bo coś tam, coś tam.

znak tegoroczny

Jest nowa koncepcja i pewnie za kolejny rok będzie kolejna. Jeśli odpuścimy sobie koszty, ponoszone za każdą zmianą, to może i jest to jakiś pomysł, tak zmieniać logo.

Przypomina mi to trochę niektóre zmiany znaków w Polsce. Choć akurat znak promocji turystycznej Polski, pas słucki, ma się dobrze. Czesi idą na minimalizm, my na „pokaż wszystko co masz”. Ciekawe kto na tym lepiej wychodzi.


chce się pracować

7 sierpnia 2013

Wszyscy projektanci gromadzą regularnie, lub co jakiś czas, rekomendacje od zleceniodawców, do pokazania innym, potencjalnym zleceniodawcom. Część z tych rekomendacji to oschłe blablabla urzędniczym tonem, według szablonu. Zdarzają się też, czasem, choć rzadko, opinie bardziej osobistej natury, pisane potocznie, od serca. W sumie jeśli już dostajemy ową rekomendację, bo czasem nie dostajemy mimo prośby,  jest to kilka, czasem kilkanaście zdań o naszej pracy i współpracy, na papierze firmowym z pieczątką i podpisem,  choć bywa, że tylko przesłane pocztą elektroniczną, w formie PDF lub JPG. Pomijanym jednak przez nas, na ogół, elementem takiego zbioru są maile i zapisy rozmów z klientem, a to właśnie tam są prawdziwe perły opinii na temat naszej pracy i układającej się współpracy, naszej fachowości etc. Mało kto zapisuje to, co mówi Klient, na nasz temat, mało kto wyłapuje takie zdania w czasie rozmów, a jak wyłapuje, to co najwyżej pierś wypina „bo głaszczą” jego ego i tyle, z pamięci to szybko  ucieka, a szkoda. Może to kwestia braku wyczucia, że warto to notować, może kwestia „słucham a nie słyszę”, ale jest przecież także korespondencja mailowa.

Z tej korespondencji elektronicznej z klientem pojawiają się, na forach różnistych, na ogół cytaty prześmiewcze, stawiające klienta w pozycji analfabety, nie znającego się i nie rozumiejącego, naszym zdaniem, oczywistych spraw, oczywistych dla nas naturalnie. Taka zabawa kosztem anonimowego klienta jakoś przyznam mnie nie bawi w swojej masie. A jednak oprócz potknięć i czasem rzeczywistego braku wiedzy na temat, pytanie kto tą wiedzę powinien mieć i czy aby nie dla tej właśnie wiedzy klient do nas przyszedł,  są tam czasem zdania bezcenne, dla nas, jako wykonawców.

Właśnie taką najwspanialszą opinię o współpracy dostałem, w mailu, od jednego z Klientów:

„Honorarium wysłane. Jest tam troszkę więcej, w ramach bonusa wdzięcznościowego za te wszystkie kłopoty i dodatkowe prośby, które tam się gdzieś naskładały.
Mam nadzieję, że współpraca jeszcze trochę potrwa z korzyścią i dla Pana i dla nas.”

Dla Takiego Klienta chce się pracować :)

Dlatego słuchaj uważnie, co mówi klient, i czytaj uważnie maile, to może Ci się przydać.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi