Zimowy dizajn

22 maja 2008

Za oknem coraz bliżej do lata, a ja postanowiłem przywołać ciut zimy. Tak się składa że zimowe igrzyska olimpijskie jakoś chowają się w cieniu tych letnich. Tak samo ma się rzecz z ich znakami. Logo letnich omawiane jest na wszelkich forach i stronach, od sportowych po dizajnerskie. Zimowe logo pojawia się jak zefirek i znika. No to moze warto je  pokazać, tak poza sezonem. Tym bardziej że to ciekawy obraz zmieniającej się z upływem czasu estetyki i wagi przykładanej do znaku.

Mimo że historia Zimowych Igrzysk zaczyna się w roku 1924 w Chamonix, potem kolejno – St. Moritz 1928, Lake Placid 1932, Garmisch-Partenkirchen 1936, St. Moritz 1948, Oslo 1952 i Cortina d’Ampezzo 1956, zacznę od pierwszych igrzysk jakimi się interesowałem.

Squaw Valley 1960. Było to pierwsze logo, które usilnie w kajeciku próbowałem przerobić, za co zresztą przyszło zapłacić przepisywaniem 1500 razy  słowa „olimpiada”, w mojej wersji było niestety „olympiada”. Tak mój polonista uczył poprawności.

Innsbruck 1964 – to logo pojawi się raz jeszcze przy ponownym wyborze Innsbrucku. W historii Zimowych Olimpiad trzykrotnie rozgrywały się one w tych samych miejscach powtórnie – St. Moritz 1928, 1948; Innsbruck 1964, 1976; Lake Placid 1932, 1980, ale tylko raz użyto tego samego (prawie) znaku.
Grenoble 1968

Sapporo 1972. Ten znak odbiega stylistyką nie tylko od wcześniejszych ale i późniejszych zdecydowanie na plus.

Innsbruck 1976. Powielony znak z roku 1964 przeszedł mały lifting i po sprawie
Lake Placid 1980. Jak dla mnie zdecydowanie najbrzydszy.
Sarajewo 1984

Calgary 1988. Najpierw Sarajewo a następnie także Calgary zaprezentowały znaki jednokolorowe, sterylne i technicze

Albertville 1992

Lillehammer 1994. Znak graficzny sprawia wrażenie jakby przewracał się w lewo

Nagano 1998

Salt Lake City 2002

Turyn 2006

Tak oto dochodzimy do przyszłości  – rok 2010 Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver

W roku 2014 stolicą Zimowej Olimpiady zostało wybrane Soczi, jednak warto pokazać również znaki kontrkandydatów.

Patrząc na ten zestaw znaków widać nie tylko jak daleką drogę przeszedł dizajn, ale i jak coraz większy wpływ na Igrzyska miały rozwijające się media, przedewszystkim elektroniczne. A mają coraz większy.


Europejska Stolica Kultury

19 maja 2008

W Poznaniu nareszcie wykaraskali się z dwuetapowego konkursu na logo Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Pierwszy konkurs miał formułę otwartą i… nie spełnił wymagań. Drugi skierowano do profesjonalistów i jak wyjaśnił Maciej Frankiewicz, (wiceprezydent Poznania):

Tu najlepsza okazała się poznańska agencja Men at Work, która przygotowała naszym zdaniem najciekawszy projekt

Tomasz Hilt z Agencji Man at Work, cytat za money.pl, mówi tak:

Logo jest na tyle uniwersalne, by móc je odnieść do różnorodnych treści, jakie niesie za sobą projekt, a jednocześnie nawiązuje do symboli, które mają znaczenie dla poznaniaków, stąd koziołek i kolor niebieski

fotka z konferencji – Aleksander Bąk

Mnie się podoba, na pewno pozytywnie wyróżnia się w dotychczasowej konkurencji. Gdybym miał wybierać stolicę kultury, tylko po znaku, Poznań wygrywa. Na końcu dałem zestawienie znaków, dla porównania.

A co u konkurencji do miana Europejskiej Stolicy Kultury?

Warszawa aspiruje, jak zwykle. No i fajnie, z jednym zastrzeżeniem – zamiast działań mamy pozorowane ruchy. Było logo Młodoźeńca, zaprojektowane na tę okoliczność,

było, ale się zbyło. No to co, że było lepsze od nowego, że już warszawiacy je zaakceptowali? Kogo to interesuje. Nowe lubi się pokazać. Ciekawe czy, oprócz przytaczania negatywnych opinii z gazet, zrobiono jakies badania. Założę się że nie. Bo po co?

Nowa zarządzająca sprawami warszawskiej kandydatury postanowiła zabrać się ostro do roboty i… zmieniła logo. Amatorszczyzna.

Autorem tego symbolu „kultury” jest grupa artystyczna Twożywo, nb. laureat Paszportu Polityki 2006

Na stronie Urzędu Miasta czytam taki pasus:

Zarówno poprzednie logo, jak i film, były kontrowersyjne w swej wymowie i nie spotkały się z przychylnym odbiorem. Początkowa komunikacja wizualna została skrytykowana przez publicystów i mieszkańców Warszawy. Głównym celem zmiany logotypu było stworzenie pozytywnych symboli towarzyszących walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Z kolei na na wp.pl Krzysztof Libel i Mariusz Sidorek opisują swój projekt następująco:

Projekt logotypu „WARSZAWA 2016 – EUROPEJSKA STOLICA KULTURY” w pewnym stopniu nawiązuje stylistycznie do złotego rozkwitu miasta w okresie międzywojnia. Symbolicznie w znaku zawarta jest falująca dynamika odzwierciedlająca żywiołowe tempo życia miasta, jego witalność i młodość. Rosnące litery akcentują to, że proces ciągłego rozwoju jest wpisany w specyfikę miasta. Zmienność koloru napisu podkreśla współegzystowanie różnorodności tradycji i pokoleń.

Ręce opadają. To już przestaje być śmieszne, całe to dorabianie dętobzdetnych ideologii. Rozumiem że twórca czymś się inspirował, na jakimś briefie pracował, wszystko ok, ale albo to widać, bez dopowiadania, albo nie. Jak nie widać, to żadna ideologia nie pomoże. Ja bardzo przepraszam, czy jak artysta zrobi kupę i nazwie ją różą, to ona natychmiast zacznie pięknie pachnieć?

Więcej o przemyślnych działaniach pozorowanych zmianą logo na infowarszawa.pl

Konkurencja razem

A skoro wracam do tematu, pisałem o tym w listopadzie ub. roku, warto raz jeszcze pokazać konkurencję, bez Szczecina gdzie jeszcze myślą co zrobić:

Poznań 2016 Europejska Stolica Kultury Lublin 2016 Europejska Stolica Kultury

Łódź 2016 Europejska Stolica Kultury Toruń 2016 Europejska Stolica Kultury
Warszawa 2016 Europejska Stolica Kultury Gdańsk 2016 Europejska Stolica Kultury

A propos Gdańska, i jego logo Europejskiej stolicy Kultury, trafiłem, nieco spóźniony, na blog Tomasza Topy. Pozwolę sobie zacytować  wypowiedź Anny Czekanowicz, z-cy dyrektora biura prezydenta Gdańska ds. kultury, sportu i promocji. uzasadniającą wybór projektu autorstwa Moniki Krause.

Głównym kryterium wyboru była wyrazistość artystyczna, a nagrodzona praca nie tylko jest ciekawa kolorystycznie, ale przede wszystkim pobudza wyobraźnię.

No moją pobudziło nad wyraz, na wszelki wypadek zmilczę Szczególnie owa koga przypominajaca nocnik.
Warto poczytać całą notkę, bo autor pokazuje i komentuje także inne trójmiejskie znaki. Więcej zaś o wrażeniach jakie wywarł projekt  na forum.rzeczy.net

——-
Źródła Poznań:
2016poznan.pl
tutej.pl
money.pl
epoznan.pl
radiomerkury.pl
goldenline.pl

Źródła Warszawa:
Agnieszka Kowalska i Izabella Szymańska – „Logo za logo”, Gazeta Wyborcza,Stołeczna,10-11.05.2008


"Kładź na to lachę"

19 maja 2008

ZDROVIT zafundował internautom kampanię, reklamującą witaminy z L-karnityną i guaraną, w stylu „super-hiper-cool młodzieżowym”, choć dla mnie to raczej styl szczeniacko-lumpowski. Co zresztą stanowi dość swoiste połączenie wyobrażenia o producencie specyfików paramedycznych z tym „młodzieżowym” stylem.

Miało pewnie być odjazdowo i tak krejzi, wyszło wulgarnie – „ciągnij druta”, „czochraj bobra” „kładź na to lache” itp. No milusio jest, pełny odjazd, tyle że… do rynsztoka. Pogratulować firmie inwencji twórczej.

Poczytaj też dyskusję na GL o tej kampanii.

A swoją drogą, ciekaw jestem czy odezwą się oburzone feministki, jak przy Mobilking, i zakrzykną gromko coś o męskim szowinizmie i poniżaniu kobiet.


InTime

6 maja 2008

W kącie stoi Twój obraz,
zapakowany od lat.
Miałem go wysłać… dawno…
Tyle burz minęło,
zmieniła się pogoda
i pajęczyny pokrywają obrazy.

Your painting stands in the corner
packed up years ago.
I was to send it…long ago…
So many storms have passed.
the weather has changed
and cobwebs cover the paintings.

(napisane dawno temu…)


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi