Kolejny tom Master Library

4 marca 2011

Logolounge Master Library – w kolejnym, czwartym już tomie serii Master,  zatytułowanym Typography, pojawią się dwa kolejne moje projekty znaków.

logo Diveland

Diveland logo

logo Speaking Faces

Speaking Faces logotyp

Książki z serii Logolounge Master Library:


Ekwadorska spirala

23 lutego 2011

Nowe logo Ekwadoru zaprezentowano pod koniec 2010 r na na targach turystycznych World Travel Market w Londynie, info za Tagebuch Design,

nowe logo Ekwador

sygnet znaku Ekwador

Jak powiedział minister turystyki Freddy Ehlers – „odzwierciedla różnorodność i bogactwo kultury”.

Dla przypomnienia poniżej stary znak promocyjny Ekwadoru.

stary znak promocyjny Ekwadoru

Podoba mi się to odejście, w nowym znaku, od tej jednoznacznej obrazkowości starego logo. Szkoda że taki kierunek myślenia ma problem z przebiciem się u nas. Warto zajrzeć na stronę ecuador.travel . Nie podoba mi się co prawda wielkość umieszczonego tam znaku, w nagłówku strony, ale proszę spojrzeć na dolny lewy róg, gdzie znak został użyty w bardzo małej wielkości jako wyróżnik. Mała skala uwydatniła ruch wirowy w logo.

I w sumie jest ok, ale… no właśnie, wchodzimy w ciekawy passus, jaki objawił się w komentarzach do tej informacji o logo Ekwadoru. Pada tam zarzut o inspirację znakiem zaprojektowanym przez prof Coordta/Mannstein dla Igrzysk Olimpijskich w Monachium w roku 1972. Mamy więc znowu odwieczną dyskusję o inspiracjach, ale przy okazji niejako wychodzi zupełnie inna kwestia i nieco zapewne zaskakująca dla niektórych – dokładnie takiego samego w formie znaku (spirala Coordta/Mannstein) dla dwu różnych podmiotów. Znak Igrzysk w Monachium’72 był czarnobiały lub w wersji jednokolorowej.

Munich 1972

Z drugiej strony ta sama forma, poniżej, tym razem w wersji wielokolorowej, jako „spirala szczęścia”, jest znakiem gry liczbowej Lotto.

spirala szczęścia

Dziwne? Mamy więc sytuację gdy ten sam znak, kształt identyczny, występuje raz w wersji czarno-białej, a raz w wersji wielokolorowej, dla dwu różnych całkowicie podmiotów, choć na tym samym obszarze Niemiec. I nie jest to, napiszę wielkimi literami dla podkreślenia – NIE JEST TO AUTOPLAGIAT. Sytuacja bowiem tylko z pozoru na taką dziwną wygląda, mając jednak podstawy prawne, nawet kilka do wyboru nie tylko w prawie niemieckim, ale i polskim, pozwalającą autorowi na taki właśnie manewr. Dla pełnej jasności oba znaki były rejestrowane. Tu warto, na marginesie, przypomnieć zadymę z Białostockim Parkiem Naukowo-Technologicznym, moim zdaniem nie uzasadnioną. Jest to w sumie dobry przyczynek do przypomnienia że warto znać prawo, w tym wypadku w zakresie własności intelektualnej.

Przy okazji znalazłem tutorial, jak sobie taką spiralę Coordta wykreślić.

Pełna nowa identyfikacja wizualna Ekwadoru ma zostać zaprezentowana w marcu, w Londynie.


S prezydencja PL

20 lutego 2011

Prezydencja pod znakiem infantylnego bączka i kolejnego nawiązywania do znaku Solidarności? Oj chyba mamy duży problem by dorosnąć i nie sprzedawać ogranych grypsów, tylko dlatego że już znane. Trąci to kawałami z brodą. Po pięćsetnym razie przestaje to być śmieszne.

MSZ, jak widać po przygotowaniach i gadżetu i logo Prezydencji polskiej, idzie na łatwiznę, choć nie jestem pewien czy to aby tylko łatwizna.
Miał być zamknięty konkurs, cisza. Miał być przetarg na projekt logo, miał i jest, tyle że pod jednego autora ustawiony, bo czymże innym może być taki pasus z uzasadnienia MSZ, jaki czytam na eGospodarka.pl:

„Planowany przez Zamawiającego logotyp Prezydencji RP w Radzie Unii Europejskiej ma nawiązywać do rozpoznawanego na całym świecie logotypu Solidarność autorstwa pana Janiszewskiego i zawierać jego element (flagę). Opracowanie logo polskiej Prezydencji, 31 lat po zaprojektowaniu logo Solidarności przez Jerzego Janiszewskiego gwarantuje prestiż znakowi graficznemu oraz będzie miało charakter symboliczny, adekwatny do rangi wydarzenia jakim jest pierwsza w historii polska Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. W związku z powyższym jedynym twórca, który może zrealizować przedmiotowe zamówienie będące przejawem działalności twórczej jest pan Jerzy Janiszewski. Pan Jerzy Janiszewski będąc autorem znaku Solidarność posiada prawa wyłączne do logotypu. Z uwagi na ochronę praw autorskich tylko jeden wykonawca może zrealizować przedmiotowe zamówienie”

Znaczy to, ni mniej, ni więcej, że autor ma sam siebie plagiatować? No to wesoło. Jak brak pomysłu na prezydencję, to zawsze można się podeprzeć, jak kulawy laseczką, Solidarnością i wmówić że uznany twórca owego, świetnego zresztą znaku, wesprze swoim prestiżem. Pytanie tylko czy twórcę będą dołączali do jego znaku, czy też znak będzie miał opis dodany z autorstwem?

Mam nadzieję że rzeczywiście znak będzie dobry, a nawet chciałbym zobaczyć bardzo dobry, ale sam znak i cała identyfikacja to trochę mało,mimo że  zapłacimy za nią te 240 koła, pardon, to z funduszy unijnych poleci, czyli nie naszych, teoretycznie. Za mało bo znak tylko znakuje „towar” i przywołuje skojarzenia oraz emocje, albo dobre/prawidłowe, albo złe/nieprawidłowe, ciekawe więc co będzie stało za tym znakiem, w postaci tego „towaru” – nasze martyrologie? nasze wypominki historyczne, że my pierwsi ten soc obaliliśmy? bo tak mi to wygląda, że te nasze resentymenty będą górą.

Przy okazji ciśnie się jedno pytanie, do uzasadnienia wyboru autora projektu, wysmażone przez MSZ, otóż jak to się stało że mógł nawiązać prof. Kliś do znaku Solidarności i nic się szczególnego nie stało? vide znak/sygnet Europejskiego Centrum Solidarności. To może kto inny nawiązywać, czy nie może?

Jakby dla zminimalizowanie tego koturnowego nawiązania do znaku Solidarności mamy i gadżet, do zabawy, a raczej po prostu zabawkę dziecięcą zwaną bączkiem. Miodzio jest, poczytajcie na onet.pl:

W zamówieniu na stronach MSZ czytamy, że „bączki posłużą jako upominki artystyczne polskiej prezydencji, wręczane na spotkaniach organizowanych zarówno w kraju, jak i zagranicą”.
Polska to młody duch Europy. Kraj z energią i gotowy do zmian – to oficjalny przekaz MSZ na temat przesłania, które wraz z bączkami ma trafić do unijnych urzędników.

O tym, że ta młodość duchem, to raczej infantylność, a owa energia to raczej kręcenie się w kółko, wokół własnych spraw, jako skojarzeniach raczej urzędnicy nie pomyśleli, jak i zresztą kilku innych nie najciekawszych a mogących zagrać główną rolę skojarzeniach.

Szkoda że naszym decydentom zabrakło i wizji i odwagi, choćby braci Czechów i ich identyfikacji prezydencji czeskiej. Zabrakło myślenia o stworzeniu czegoś co zagra nową jakością, a  nie będzie świeciło światłem odbitym od starego symbolu. Nie lubimy iść do przodu, wolimy oglądać się wstecz i zgrywać te historyczne symbole do zanudzenia. Bo jak Polska to klęska wrześniowa, Solidarność, Wałęsa i JPII i… i nic więcej….

Oj zajeżdzimy kobyłę historii aż jej piana z pyska pójdzie i padnie wśród kręcących się bączków. Tylko po co?

PS temat nieco mi umknął i gdyby nie AL i jego info na Goldenline (grupa Identyfikacja wizualna) pewnie bym przeoczył to tasowanie kart.


Guzik wygrasz

19 lutego 2011

Nowość! Kostka do gry GUZIK WYGRASZ TM

kostka do gry GUZIK WYGRASZ© design by alw 2011

Kostka GUZIK WYGRASZ TM ma opływową  formie kuli co ułatwia posługiwanie się nią, łatwość toczenia, rzucania, a nawet kopania.

Kostka GUZIK WYGRASZ TM przeznaczona jest dla dwu i więcej osób pragnących się szybko pokłócić.

GUZIK WYGRASZ TM działa stymulująco, przyspieszając produkcję adrenaliny w organizmie. Nie niesie skutków ubocznych w postaci straty czasu na uzgadnianie kto jaką opcję polityczną reprezentuje, pełna koncentracja na kostce.

Brak kantów w kostce GUZIK WYGRASZ TM uniemożliwia kantowanie współgraczy.

Zainteresowanych produkcją zapraszam do kontaktu.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi