pierwszy projekt
16 lutego 2015Pod koniec ubiegłego roku zdecydowałem się zebrać wszystkie swoje projekty znaków. Taka dokumentacja własnych prac w jednym zbiorze. Wszystkie, bez wybierania i prezentowania ograniczonej ilości, jak w internetowych portfolio się praktykuje. Robiąc taką dokumentację dla siebie nie muszę się krygować, że jakiś projekt słabszy, ani chować pod dywan tego, co powstało a nigdy nie były publikowane, z różnych względów.
Przy okazji tego dokumentowania własnej pracy ze znakiem, przegrzebałem swoje archiwum projektowe, stosy starych umów, szkiców i notatek, i sam siebie zaskoczyłem. No cóż wiek robi swoje i o niektórych znakach zwyczajnie zapomniałem. Inna sprawa, że te zapomniane były jeszcze z okresu przedkomputerowego, a powiedziałbym nawet z okresu gdy nie specjalnie przykładałem wagę do archiwizowania własnych projektów. Efektem tego była także konieczność odtworzenia niektórych znaków w oparciu o szkice, tym bardziej, że w niektórych wypadkach trudno nawet znaleźć ślad po dawno nie istniejących zleceniodawcach.
W miarę powiększania się zbioru znaków i cofaniu w przeszłość pojawiało się zaskoczenie, nie tyle przypomnieniem sobie znaku co datą jego powstania. Cóż, na starość wszystko wydaje się jak by było niedawno i dopiero rok powstania danego projektu uświadamia upływ czasu.
Podczas wertowania najstarszych zapisków i szkiców pojawiło się pytanie – kiedy był ten pierwszy raz, Pierwsze znakowe przymiarki? Od czego się to zaczęło?
A zaczęło się nieco dziwnie, od propozycji odświeżenia znaku Zakładu Remontowego Energetyki we Wrocławiu, przy okazji potrzeby zrobienia znaczków firmowych na sztyfcie, tzw. pinów. Pomysł odświeżenia znaku powstał, niestety, na nieco zbyt niskim poziomie decyzyjnym i nigdy nie został zrealizowany, ale projekt powstał. I był tym pierwszym. Jak dawno temu? Sporo lat upłynęło, bo projekt powstał w roku 1974. Zatem czterdziestka stuknęła, jak by na to nie patrzeć.
Wtedy bawiłem się w ręczne kreślenie znaku (ołówki, cyrkiel, ekierka, grafion i tuszem), teraz odtworzyłem go w wersji elektronicznej, nadając przy okazji zaplanowany kolor czerwony.
Mój pierwszy znak sprawił też kłopot, odnalezienie znaku używanego wtedy przez ZRE Wrocław, dla porównania, okazało się sporym problemem. W moich szpargałach go nie znalazłem, zaś w internecie odnalazłem tylko taki maleńki znaczek z tamtego okresu. Nie znam niestety autora tego znaku.
Pomysł na zebranie wszystkich znaków, jakie stworzyłem, okazał się więc, przypadkowo, dokumentowaniem mojego 40-lecia pracy ze znakami.
Wycieczka w czasie zaowocowała zbiorem obejmującym 405 znaków (logo, ikon, monogramów, herbów), na 134 stronach formatu 30×30 cm, podzielonym na dwie części: wiek XX i XXI.

Wydrukuję sobie egzemplarz, będzie pamiątka dla wnuka. Można też będzie sukcesywnie dodawać nowe projekty i mieć wszystko pod ręką, w jednym miejscu.
walentynki
14 lutego 2015z serii „znaki czasu” / a series of „signs of the times”
Walentynki / Valentine’s Day
Dzisiaj z serca, z serca / Today , with the heart , from the heart.
© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015
kroję z logotypu
12 lutego 2015Na potrzeby projektowanych logotypów powstawało czasem tylko kilka liter, wyrysowanych od zera, bywało, że jedynie 3-4. Przy takiej ilości znaków w logotypie wszystko da się zgrać bez problemu. A jak by to wyglądało w pełnym zestawie literniczym? Jakie możliwości przekształcenia tych kilku liter w krój? Postanowiłem sobie to sprawdzić, na dwu przykładach. Oba przykłady zrobiłem w ograniczonym zakresie, jedynie małe litery, tak jak w logotypach.
W ubiegłym roku zabrałem się za rozwinięcie do pełnego zestawu liter 4 literowego logotypu „bruk”.

Efekt tego można zobaczyć w szkicu poniżej, bo to jeszcze nie font, jeśli już to szablon literniczy, nazwałem go „Agnes”.
© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015
Przykładowy skład Agnes
© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015
W tym roku powstał logotyp „modo”, dla którego wystarczyło narysowanie 3 liter.
Efekt rozwinięcia tej idei, w komplet liter, na szkicu poniżej. Ten zestaw nazwałem „Filip”, pod wnuczka :)
© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015
Rozwinięcie tych 3 liter, z logotypu „modo”, w komplet liter Filipa, pokazało parę dodatkowych możliwości zabawy z literą.
© Andrzej-Ludwik Włoszczyński 2015
Na razie zabawa trwa, kroję kolejne szkice Agnes i Filipa.
SIW dla Gniezna
11 lutego 2015Ogłoszono konkurs na Systemu Identyfikacji Wizualnej Urzędu Miejskiego w Gnieźnie. Niby wszystko ok, ale tylko niby, bo włos się lekko jeży, po przeczytaniu regulaminu i obejrzeniu załączników.
Po pierwsze – system należy oprzeć na nie najlepszym logo miasta.
„2. SIW winien zostać zbudowany wokół funkjonującego już logo miasta, autorstwa pana Łukasza Kitki, pochodzącego z konkursu zorganizowanego przez Urząd Miejski w Gnieźnie 15 lutego 2007 roku (Załącznik nr 3),”

Chcą kiepskie promować, trudno.
Po drugie – znów poplątano co do czego służy, funkcje logo z funkcjami herbu miasta. Zamiast herbu, na drukachi pieczęciach urzędowych, ma funkcjonować logo promocyjne, co wynika jasno z regulaminu:
http://gniezno.eu/strona32wqf435ge/images/stories/newsy/luty2015/II/regulamin.pdf
„3. Zbudowany wokół logo „Gniezno – Pierwsza Stolica Polski” oraz jego Księgi Znaku (zaproponowanej przez Uczestnika konkursu) SIW, powinien przewidywać wzory zastosowań we wszelkich możliwych aspektach komunikacji wizualnej Urzędu oraz miasta, w tym w szczególności:
1) listownik,
2) teczkę A4,
3) segregator,
4) identyfikator,
5) wizytówkę,
6) przykładowe wzory pieczątek,
7) szablon prezentacji PowerPoint,
(…)
11) system informacji Urzędu (w tym w szczególności: tablica informacyjna, tabliczki z numerami pokojów, tabliczki przydrzwiowe, piktogramy informacyjne, etc.),”
Herb będzie wyłącznie u prezydenta miasta.
„Propozycja SIW winna również zawierać osobne wzory papeterii oraz wizytówki dla Prezydenta Miasta Gniezna (w odróżnieniu od pozostałych, w miejsce logo opartych na herbie miasta Gniezna).”
Poplątanie z pomieszaniem.Inna sprawa że herb miasta Gniezna, z jego własnej strony internetowej http://gniezno.eu/strona32wqf435ge/content/view/2547 aż się prosi o poprawne wyrysowanie.
A jeszcze mamy taki zapis:
„3) Koncepcja nowego Systemu Identyfikacji Wizualnej winna współgrać z Systemem Informacji Miejskiej Miasta Gniezna, obowiązującym od 2006 roku (Załącznik nr 2).”
Tenże System Informacji Miejskiej to osobna sprawa, inżynierska robota rodem z lat dawno minionych, ewidentnie do przeprojektowania. Jak ma z tym współgrać? Zresztą zobaczcie sami tenże załącznik nr 2 z SIM.
http://gniezno.eu/strona32wqf435ge/images/stories/newsy/luty2015/II/sim.pdf
Po trzecie – cały opracowany SIW, spory projektowo, należy przedstawić także z naruszeniem praw licencyjnych osób trzecich, bo oto w regulaminie widnieje taki zapis:
„1) zamkniętą kopertę OPATRZONĄ JEDYNIE OPISEM „PRACA KONKURSOWA” oraz adnotacją, zawierającą propozycję Księgi Znaku logo miasta oraz koncepcję plastyczną SIW, w postaci kolorowych wydruków i płyty (lub nośnika pamięci USB) zawierającej zapisaną koncepcję w formie elektronicznej, w formatach pdf, CorelDraw do wersji 11 lub Adobe Ilustrator oraz TIFF w rozdzielczości co najmniej 300 dpi, kolory CMYK. Płyta winna zawierać również pliki czcionek użytych w projekcie. Każdy wydruk ma być oznakowany w lewym górnym rogu godłem autora, płyta CD/DVD powinna być oznaczona tym samym godłem co wydruk.”
„Pliki czcionek” mają licencję, która na ogół uniemożliwia ich dalszą dystrybucję. Było by to bowiem ewidentne naruszenie praw osób trzecich. W formularzu zgłoszeniowym stoi jak byk:
„OŚWIADCZENIE
Załączysz font – źle, nie załączysz – też źle. Niezły pasztet.