Majstrowanie przy orle
2 sierpnia 2011Ponownie na łamach Gość, z opisem jak to cwaniaki szukają frajerów, by na nich zarobić, podtykając beleco.
Krzysztof J. Guzek *
Majstrowanie przy orle
Onego dnia wpadł mi do pocztowej skrzynki , tu cytuję reklamowy druk: „…prawdziwy rarytas …” . Oto jakaś firma „numizmatyczna”

przesłała druk reklamowy zachwalający swoją produkcję w postaci dość kuriozalnego medalu

Jak można wyczytać w tymże druczku owe „medallo” to prawdziwy „rarytas”, cytuję:
„… Możemy zaoferować Państwu prawdziwy rarytas: eksluzywny, pozłacany >medal z wizerunkiem banknotu 50-złotowego< – unikalną pamiątkę o niepowtarzalnym charakterze. […] Dla wytrawnych kolekcjonerów numizmat … jest wyjątkowym i jedynym w swoim rodzaju egzemplarzem o historycznym znaczeniu. […] Nakład tego cenionego na całym świecie medalu …”
i dalej tym podobne kocopoły. (podkr.-KJG).
Niby wszystko O.K., bo każdemu wolno naciągać naiwnych na swoje produkty o historycznym znaczeniu, ale tu szczególnie warto przyjrzeć się rewersowi owego medallo, bo zawiera on kuriozalny rysunek orła

I cóż my tu widzimy ?
Na orlim łepku sterczy udziwniona korona, bo rysownikowi obce jest pojęcie fleuronów, na dodatek bezpodstawnie lecz za to z fantazją zwieńczonych „bąbelkami”; wysunięty języczek zagięty niczym muchołapka – więc ptaszysko zapewne w jakiejś nowej, gatunkowej odmianie owadożercy; opierzenie pticy na piersiach ledwo zamarkowane, zaś pierwsze pióra skrzydeł zagięte jakby chciały się wyrwać z tegoż nieudolnego rysunku; ale jest i bardziej smakowity kąsek w owym orlim wizerunku – podwójne (sic !) rozety wieńczące przepaski na skrzydłach.
Pozornie wszystko gra, gdyż ów nieszczęsny orzeł-cudak na pierwszy rzut oka łudząco przypomina państwowego orzełka wz. 1990, którego codziennie widzimy na monetach będących w oficjalnym obiegu płatniczym. Fałszywy orzełek-cudak widniejący na rewersie owego „medallo” ma więc zapewne zmylić naiwnych nabywców, iż jest to niemalże produkt Mennicy Polskiej, państwowego emitenta obiegowego bilonu.
Jednakże sprawa ma głębsze dno. Tenże cudaczny orzełek jest, niestety, nieudolną przeróbką oryginalnego wzoru orła projektu Prof. Zygmunta Kamińskiego, opublikowanego w 1927 r. w Dzienniku Ustaw w postaci herbu Orła Białego, jednego z godeł Drugiej Rzeczypospolitej.
Patrząc na opublikowany wyżej firmowy nagłówek dość uzasadnione jest domniemanie iż tak pomysłodawca jak i rysownik zapadli na orlą grype …
A ręce precz od … orła Kamińskiego, basta takiemu majsrowaniu! [uwaga korekta: nie poprawiać!]
Na marginesie przyjrzyjmy się nieco baczniej firmowemu znakowi owego kantoru numizmatycznemu. Oto dla podkreślenia swojego prestiżu (i dla pewniejszego wprowadzania w błąd naiwnych wielbicieli medallo o historycznym znaczeniu o kantorek zafundował sobie równie jak orzeł kuriozalne logo w postaci niby szlacheckiego herbu

Widzimy tu w obramowanej labrami herbownej tarczy – ba ! zwieńczonej rycerskim hełmem, bo jakże by inaczej – z trzy lilie, zapewne zerżnięte z herbu Skierniewic (bo tamże ma swoją siedzibę dziwny kantorek), pod nimi zaś koronę – a jako regalium winna ona być nad liliami, chyba gotycką, bo im starsza tym więcej splendoru kantorkowi dodaje; zaś klejnot wieńczy straszydło – czarne ptaszydło wyglądające niczym polny strach na wróblei – o dziwo ! – pozbawione korony!
Opisane wyżej firmowe logo jest szkolnym przykładem coraz częściej spotykanej radosnej, pseudo heraldycznej tfu-rczości. Tego typu pseudo heraladyczny bohomaz nie dodaje, niestety, żadnego firmie splendoru – lecz jest dla niej kompromitacją.
Jaki pan – taki kram, więc do tegoż heraldycznego potworka doskonale pasuje również i cudaczny orzełek, widniejący na wyjątkowym i jedynym firmowym medallo!
Apage satana!
_______________
*) Autor jest b. członkiem Polskiego Tow. Heraldycznego; od 2006 r. jest członkiem ekskluzywnego The Heraldry Society of Scotland (Heraldycznego Towarzystwa Szkocji), grupującego światowa elitę heraldyczną. W 1990 r, brał udział w pracach powołanego przy Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej specjalnego zespołu d/s ustalenia obecnego wzoru orła państwowego.
design heraldyka
Tagi: grypa Kantor Krzysztof J. Guzek medallo Numizmatyczny orzeł-cudak Polski rarytas
komentarze 4
lipiec na fanpejczu
1 sierpnia 2011wybiórczo
4 lipca
10 lat Museums Quartier w Wiedniu, czyli kultura w dawnych stajniach cesarskich
5 lipca
problemy ze znakami miast to nie tylko nasza specjalność :) Chomutov má nové logo

6 lipca
Lasko Dzurovski stworzył portret E. Spikermanna, złożony krojem FF Meta

9 lipiec
Heyah z nowym „plakatowym” logo w buraczkach, a ze światłami w logotypie coś nie gra

Wirtualne media – Heyah z nowym logo, a bez Ryśka i Winstona w reklamach
10 lipca
Co to jest plagiat? ano to sobie obejrzyjcie – plakaty.blox.pl – Zemsta Michaela Myersa. Wróć, Fahrenheit
12 lipca
Tadeusz Gronowski (1894 – 1990) wystawa prac autora żurawia LOTu
Triki komiksiarza, z kolorem na blog.titos2k.com
13 lipca
PZU szykuje się do kompleksowej zmiany wizerunku, ciekawe co z tego wyjdzie, bo co do tej pory było opisywałem w Siermiężne PZU, nawet autora własnego znaku nie znali, za to potrafili ustawiać do pionu.
14 lipca
Ile kosztuje prestiż polskiej prezydencji?
2. Eskadra opracowała nowy Oknoplast… podobno pełen świeżości.

15 lipca
Chrzanów ma nowe logo Komunikacji Międzygminnej. czyli logo jako osłoda podwyżek cen w komunikacji…. logoosłoda? skąd my to znamy… nie czasem z Warszawy?
A mówiąc serio – do chrzanu, chyba że to komunikacja przedszkolna.
2. Dużo się mówi o plagiatach a tu proszę na Facebooku niby pastisz I Love New York, a jak byk plagiat i na dodatek zarabia na siebie, sprzedają gadżety.

Iwa Lendzion na FB – Taki żarcik zrobiony sobie nieodpłatnie, ku uciesze innych, jest OK, bo w sumie pomysł fajny. Ale zarabianie na tym, to już takie OK nie jest.
Ciekawe co na to autor Milton Glaser i właściciel znaku miasto New York.
16 lipca
„Znamy logo B2B, czyli Bydgoszcz to Business”

hmmm… niestety już znam …i nie wiem po co…
17 lipca
prostota i czytelność :) z designmadeingermany.de

2. Gdzie indziej przeczytał
„Dominujący w logotypie kolor szary wpisuje identyfikację w kod kategorialny instytucji centralnych.”
i zdębiał, bo mowa była o ministerstwie, polskim… Kod kategorialny… hm, chyba kod głupoty.
18 lipca
Kolejne Ministerstwo fundnęło sobie logo, bez sensu, o czym można poczytać u Rafiego

Dwa grzyby w barszcz – i godło Polski i logo w jednym, prawie Wash and Go. Po co jeszcze te ptifurki gradientowe i ta flaga niczym wisienka na torcie? Widać nieudany konkurs niczego nie nauczył.
21 lipca
Nowe logo powiatu Wodzisławskiego. Z konkursu.

Autor Aleksander Bąk
2. Winning design for the India Design Mark by Vasant Mehar, via ICOGRADA

22 lipca (dawniej E.Wedel)
zastanawiam się co lepsze „zrobieni w torbę” czy „puścimy was z torbami”… Polską prezydencję promuje… worek na śmieci?!
23 lipca
Polski super samochód Arrinera i jego znak

Ciekawostka – okazuje się że na prezentacji stał prototyp bez silnika… witaj Polsko :) W związku z otrzymanym wyjaśnieniem firmy Arrinera Automotive SA, dotyczącym sprawy silnika, przyznaję że umieściłem to zdanie za blogiem venowatch.blogspot.com, linkując je, jednak bez wyraźnie oznaczenia cytatu, nie weryfikując także tej informacji w innych źródłach. Powyższe nieprawdziwe zdanie mogło zatem naruszać dobre imię firmy Arrinera Automotive za co bardzo serdecznie firmę Arrinera Automotive przepraszam. Andrzej-Ludwik Włoszczyński.
27 lipca
Z cyklu radosna tfurczość w przedszkolu – tym razom Braniewo nie dostanie lizaka. Woda, żagiel i słońce? pisaki się omskły…
Po wala jące…
30 lipca
zaskoczenie, mamy Narodowy Instytut Przemysłu Konnego… Przemysłu??

31 lipca
Turek dorobił się logo
„Miasto w klimacie Mehoffera doczekało się swojego logo. To stworzony przez poznańską agencję kolorowy znak graficzny nawiązujący do malarstwa.”

Hmmm… znaczy jak Mehoffer to malarz, a jak malarz to pędzlem, a tak za przeproszeniem co on w ogóle poza witrażem ma z Turkiem po drodze? W 2009 była już propozycja znaku dla miasta, też nawiązująca do Mehoffera, ale lepsza

2. Konkurs Polski Internet dobija już samym logo… a dalej jest jeszcze weselej… http://www.polskiinternet.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=212&Itemid=135

3. Jak znikają duperele… robi się dużo czytelniej
