Kontekst robi różnicę
13 grudnia 2008Meksykański Playboy poszedł na całość i ukazał się w okolicach święta Matki Boskiej z Guadalupe, najważniejszego święta katolickiego Meksyku, z kontrowersyjną okładką.

Zdjęcie samo w sobie ładne, ale… Dwuznaczność, i kontrowersyjność zarazem, wynika nie tyle z upozowania Marii Onori, co z zestawienia tytułu/charakteru pisma, hasła i daty publikacji. To samo zdjęcie w zupełnie innym profilu pisma byłoby zapewne traktowane diametralnie inaczej, może nawet niezauważone, a tak jest słuszne oburzenie katolików i padające gromy.
A może parcie na top za każdą cenę jest już tak duże, że konteksty nie maja znaczenia… byle zaszokować, byle mówili…
A może wszystko już było? W maju 2007 roku pisałem o wystawie Alfonsa Muchy, na której to wisiał plakat, reklamujący Madonną z dzieciątkiem mydełko Notre Dame, z roku 1891.
Dopiero co opisałem wpadkę Max Planck Forschung. I tu i tam zagrały konteksty, tam z niedopilnowania, tu stworzone z rozmysłem, efekt w obu wypadkach ten sam – zniesmaczenie odbiorcy.
Źródła:
news.ninemsn.com.au
www.foxnews.com
snackfeed.com
msnbc video
france24.com
Burdel w nauce?
12 grudnia 2008Szacowny Instytut Maxa Plancka, przy okazji wydania kolejnego numeru własnego periodyku, poświęconego Chinom, postanowił ozdobić okładkę piękną kaligrafią chińską. Niestety piękno bywa zdradliwe. Wspaniała kaligrafia okazała się najzwyklejszą reklamą burdelu.
Poniżej okładka pierwotna i po zmianie.

Nie czepiam się też nie znam chińskiego, ale tam mogli kogoś znającego zapytać…
Źródła:
deser.pl
The Sydney Morning Herald
Hanzi Smatter
Bocheński placek
8 grudnia 2008No i mamy kolejny szum o kolejny plagiat, a może inspirację, a może po prostu zbieg identycznego myślenia twórców…
Bohaterem jest powiat Bocheński i jego logo

Jak twierdzą splagiatowane z tego poniżej

Najpierw koledzy po fachu poszukali, zgodnie ze starą zasadą „bo nie mógł przecież wymyślić sam” no i „jest do dupy”. Poszukali, to i znaleźli. Padło gromkie Plagiat! i poszła informacja w świat, do okradzionego, niech wie, kto co mu ukradł. Rozszumiały się fora miejscowe, nawet Gazeta Wyborcza wysmarowała tekst, naturalnie jednoznaczny. Włodarze, w ramach obrony koniecznej, przybrali pozycję wyczekującą, i dobrze. Dobrze bo sprawa nie wydaje mi się ani tak prosta, jak cep, ani tak oczywista, by ferować wyrok. Ja mam jakieś mieszane uczucia akurat, że gdzieś już to widziałem, dawno temu i w tym, socjalistycznym podówczas, zakątku świata. Muszę popytać braci Czechów.
Sprawdziłem własnoręcznie wzmiankowane corpus delicti, zgadza się co do grama, ino w tym drugim placka/kołacza nie ma.


Kto z kogo ściągał i czy ściągał nie wiem, niech sąd rozstrzyga. Aliści jest drobiazg w całej tej sprawie, który mnie uwiera, otóż jeszcze w lutym portal bochnianin.pl donosił o nowym logo prezentując taką oto jego wersję:

Ciekawe co się więc stało w międzyczasie, jak zwykle czegoś nie łapię, kiedy i z czyjego pomysłu ów kołacz/placek zmienił swój wygląd? Może do bicia w piersi jest więcej niż jeden…
Warto poczytać u źródła:
Logo powiatu odgapione z usa
portal.bochnia.pl/forum/
Powiat bocheński splagiatował logo
bochnia.naszemiasto.pl
Nowe propozycje logo powiatu zobacz projekty
portal.bochnia.pl
Będzie logo promujące powiat bochenski
karol.jogger.pl