ADISUCKS na FB

27 marca 2011

Na Facebooku duża akcja w obronie grafiitii na warszawskim Służewcu. Nie byle jakiego bo 1,5 kilometrowej galerii pod chmurką. Poczytajcie:

ADISUCKS – BOJKOT PRODUKTÓW ADIDAS

Mur wyścigów konnych to mekka graffiti warszawskiej sceny. Prawie 1,5km żywego płótna pokrytego różnokolorowego graffiti. To bardzo ważne miejsce dla polskiej sceny Hip-hop. To tam kręcono teledyski, to tam powstawały niezapomniane prace malarzy graffiti z całego świata. Kiedyś pełna blasku, ostatnio podupadła. Nie zmienia to faktu, że każdy szanujący się grafficiarz zna to miejsce, trzeba było tam być i namalować choćby jedną pracę.

Firma adidas postanowiła w miejscu naszej „miejskiej galerii” wykonać na szerokości prawie całego muru swoją reklamę!

The largest polish graffiti Hall of Fame @ Warsaw’s district Służewiec is being destroyed by adidas Poland. The proceder will start monday. Because of your massive advert, one of the most important parts of polish street-art will dissapear …. Is this how your contribution to street culture should look like???

Pisze też o tym Życie Warszawy i trwa burza na forach i blogach.

Popieram akcję choć nie jestem fanem, ani hip-hopu, ani malowanych gdzie popadnie mazańców, jednak tam dano szansę młodym twórcom zrobienia czegoś więcej niż te maziaje szpecące miasto. Powstało coś ciekawego i unikatowego, a teraz przeważyła najzwyklejsza komercha. Na dodatek robi to firma odwołująca się do tejże kultury….

Smutne.

ADISUCKS ma już  ponad 12 tysięcy zwolenników.


złota torba

4 stycznia 2011

5 stycznia 2011 roku rusza konkurs „BIG BAG” na zaprojektowanie kształtu i wzoru oficjalnej torby Złotych Tarasów  (galeria handlowa w Warszawie). Prace konkursowe można nadsyłać do 28 lutego.


Co by było gdyby…

10 listopada 2010

Komentarz Marty przy prezentacji znaków ukraińskich miast gospodarzy Euro 2012

o ile wiem, logo Lwowa to po prostu logo Lwowa a nie znak miasta – gospodarza Euro 2012.

zainspirował mnie do zastanowienia „co by było gdyby…”, gdyby nasze miasta gospodarze Euro 2012 nie kombinowały z nowymi logo. Może byłoby tak:

Po lewej wstawione przeze mnie dotychczasowe znaki promocyjne miast, Po prawej znaki oficjalnie wygłówkowane. Patrząc na to moje miksowanie dochodzę do wniosku że  byłoby nie tylko dużo lepiej, nie tylko czytelniej, ale i w zgodzie ze strategiami dotychczasowych znaków promocyjnych miast.

Jedyny problem ma Gdańsk, który jakoś nie dorobił się na razie znaku promocyjnego miasta i kombinuje na różne sposoby, co chwilę inaczej.


CzARTowski klipart

29 października 2010

Jednego autora, specjalnie nie używam słowa „twórcę”, już znam, dzięki Gazecie Wrocławskiej.  Pasztet dla Wrocławia wypichciła Izabela Świerad z wrocławskiej agencji CzART.

znak promocyjny miasta Wrocławia na Euro 2012

„- Mosty, a zwłaszcza Grunwaldzki, to bardzo charakterystyczny element architektury Wrocławia, który nie bez powodu nazywany jest Wenecją północy. Chcieliśmy pokazać coś zgodnego z charakterem miasta, a most symbolizuje spotkanie dwóch brzegów, różnych kultur, innych tradycji, skomplikowanej historii, to świetnie oddaje motto Wrocławia jako miejsca spotkań – wyjaśnia Magdalena Okulowska, kierownik zespołu promocji i PR w biurze Euro 2012. – Z kolei uśmiech rozciągnięty pomiędzy filarami mostu ma podkreślić przyjazny charakter miasta – dodaje Okulowska.”

I niby się wszystko zgadza Szanowna Pani, z jednym dużym wyjątkiem-  dizajnu. To że ktoś te koszmarności popełnił, to żaden powód by je akceptować, to że tam wszystko co założone jest nie znaczy że jest dobrze, bo jest jeleń na rykowisku w wersji jarmarcznej i mówienie o „logo” w tym wypadku wypacza sens tego terminu.  We Wrocławiu jest paru kumatych w te klocki i należało się do nich zwrócić, a nie do agencji full, a potem ból.

Wrocław ma bardzo dobre logo promocyjne, którym zapewne posługuje się Pani na co dzień. Toż wystarczyło zestawić oba znaki i zobaczyć naocznie różnicę poziomów. Tylko tyle i aż tyle by wystarczyło. Gratuluję wyczucia estetyki.

logo promocyjne miasta Wrocławia

Dziwi mnie jedno, a nie powinno, bo swoje lata mam – prezydentowi Dudkiewiczowi będącemu jednocześnie  mecenasem sztuki wyższej ręce nie drżały z zażenowania,  że osobiście musi to pokazywać?.

Na koniec ciekawa konkluzja,  dotycząca co prawda znaku promocyjnego Warszawy na to samo Euro 2012 , ale jak znalazł pasująca i do Wrocławia:

„- Warszawa nie buduje spójnej komunikacji marki. Posiada w tym momencie trzy syrenki – herb, markę miasta i logo miasta gospodarza – zwraca uwagę Aleksandra Sosnowska, ekspert od marki i wizerunku z firmy Loża a5.”
Oj można, można i jak widać po łobrazkach niektórzy już  się pogubili. Może GPS by pomógł… Warto poczytać cały artykuł pod jednoznacznym tytułem „Euro 2012:  Znów syrenka w logo. Można się pogubić”, w Wyborczej

    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi