marketowe miny
2 kwietnia 2016Chodzenie na skróty we własnej identyfikacji wizualnej bywa czasem bardzo bolesne i zamiast zysku, przynosi straty. Szczególnie gdy pada słowo „plagiat”. Nie zawsze jest to oczywiście realny plagiat, czasem tylko skorzystanie z logozowego marketu, czy przerysowanie cudzej pracy nazywane eufemistycznie „inspiracją”.
Skoro już przebrnęliście przez ten dość ogólny wstęp, to zapewne zastanawiacie się po co raz kolejny powtarzam te ogólniki. Widać trzeba bo czas mamy taki, że logo nabywa się również w marketach, logozowych, za kilka zł albo dolców. I ani komu przyjdzie do głowy, z nabywających, iż ten sam obrazek kupiło już być może kilku innych, a kupi pewnie jeszcze więcej. Co za tym idzie podstawowa cecha logo oryginalność znaku, unikatowość, idzie w siną dal. No bo jak się niby wyróżnić krawatem w jelenie, jak pół wsi ma dokładnie taki sam?
Nie zastanawiają się też owi nabywcy taniochy z marketu iż na ogół praw żadnych, lub prawie żadnych nie nabywają, a co za tym idzie o ochronie „własnego” znaku mowy nie ma. No bo jak zakazać konkurencji używania znaku, jak ona kupiła w tym samym markecie i na dokładnie takich samych zasadach – szybko, tanio i bez sensu. Jeszcze śmieszniejsze, choć tragicznie smutne w sumie, jest kupowanie tychże logosów marketowych i podsyłanie ich, jako własne dzieła, na konkursy. A to wcale nie wymyślony, na użytek tego artykułu, patent. Mieliśmy już taki kwiatek konkursowy, który wygrał konkurs a potem poszedł smród. Niestety ów przypadek widocznie mało nagłośniony, bo co i rusz pojawiają się takie cwaniackie patenty w konkursach.
Przejdźmy jednak do konkretu, choć mówiąc szczerze coraz mniej chce mi się pisać o takich kfiatkach z projektowej łączki, pokazujących cwanych zleceniodawców (tanio) czy równie cwanych „projektantów”.
Przypadek 1 marketowe mnożenie
Zdarzają się w marketach znaczki, które choć same w sobie słabe, to jednak cieszą się niebywałym popytem. O gustach się nie dyskutuje, ale o ilości już można a nawet trzeba. Bo o ile zakup takiej samej kosiarki w markecie, jak sąsiada, nie przysparza nam problemu wizerunkowego, co najwyżej mamy dyskomfort bliźniaczości z nielubianym sąsiadem, o tyle zakup takiego samego znaku w tym samym markecie może nam przysporzyć strat. Wyobraźmy sobie bowiem taki obrazek – Kowalski otwiera gdzieś na osiedlu swój biznes, powiedzmy sprzedaż choinek. Biznes pomału rośnie i nagle na tymże osiedlu pojawia się Nowak, z identycznym biznesem, ale w lepszej lokalizacji, konkurencja. Ale jest coś gorszego – z takim samym znakiem! Zgroza! Jak tu walczyć z konkurencją, skoro i ona i my mamy takie same prawa do znaku, czyli żadne.
Przypadek 2 konkursowy
Stare, ale aktualne. Miasto Wadowice postanowiło mieć , zgodnie z obowiązującą modą na logozę, swoje własne miejskie logo. Ogłosiło więc stosowny konkurs i skończyło się niczym. To znaczy prac było sporo, tylko wybierać nie było w czym, jak informował Urząd Miasta. Nie zrażeni ogłosili konkurs drugi, skierowany do profesjonalistów, konkretnie do tych co sami się za profesjonalistów uważają. Efekt „nie powala” cytując burmistrza, ale jednak wybrali i nagrodzili. No i wyszła afera.
„Robert Widomski 2 sprawy dotyczące tego „Logo”: 1 – nie mam zamiaru pisać czy znak jest poprawny czy nie ale szerzej o zastosowaniu (nie tylko projektuję ale i zajmuję się marketingiem). Wystarczy usunąć logotyp i mam graficzne opracowanie litery „W”, nudny i nic nie znaczący symbol. Może to być symbol Wrocławia, Wólki, czy innego Wypierdowa … czemu projektanci, jury szukają takich prostych rozwiązań? Znak graficzny miasta, imprezy, itp, nie zyskuje poprzez samo powstanie ale nabiera wartości poprzez wartość danego „celu” dla jakiego powstał. To „cel” ma wartość a Logo tylko symbolizuje dany „cel” Wartości i rozpoznawalności może nabrać z czasem „kropka i kreska” ale wyłącznie poprzez to że wartość ma ASP w Szczecinie Emotikon smile a nie Logo. 2 – co do plagiatu lub zakupienia istniejącego szablonowego logo prze sic! projektantkę ze agencji. Jak napiętnować takich ludzi jak spowodować ostracyzm w branży, jak wykluczyć takich „projektantów” bo to trzeba zrobić. Należy czyścić rynek z pseudo projektantów„
Tak na marginesie, zaczynam się zastanawiać kiedy wreszcie organizatorzy takich konkursów zabiorą się za weryfikowanie nadesłanych projektów w internecie, choćby tylko wytypowanych kilku, Na powyższym przykładzie doskonale widać, że nie jest to specjalnie trudne, co udowodnili internauci.
zrozumieć Kraków
12 lutego 2016Próbuję zrozumieć Kraków, a właściwie, konkretnie mówiąc, ogłoszony właśnie konkurs na nowe znaki miejskich spółek Krakowa.
Jest w tym konkursie coś dziwnego i na mój gust nielogicznego. Ale o tym później. Przyjrzyjmy się na początek głównym znakom miasta Krakowa. Oczywiście jest herb miasta, jako znak urzędowy.
Kolejny znak, to już znak promocyjny.
A że, ponoć, od przybytku głowa nie boli jest jeszcze kolejny – „znak towarowy Gminy Miejskiej Kraków”. Jak zwał, tak zwał, również jest to znak promocyjny.
Przejdźmy teraz do zapisów konkursowego regulaminu.
„§ 2 Przedmiot Konkursu
1.Celem Konkursu jest wyłonienie projektu przedstawiającego Grupę logotypów dla 7 miejskich jednostek organizacyjnych w Krakowie, tj. Zarządu Infrastruktury Sportowej (ZIS), Zarządu Budynków Komunalnych (ZBK), Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu (ZIKiT), Zarządu Cmentarzy Komunalnych (ZCK), Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS), Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień (MCPU), Zarządu Zieleni Miejskiej (ZZM). Przedmiot działalności mjo przedstawia załącznik nr 1 do niniejszego Regulaminu.”
Chodzi o te znaki.
I dalej czytam:
„2.Charakter Grupy logotypów mjo:
2.1.powinna być spójna i identyfikowalna z Miastem, tj. wywodzić się ze znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków, natomiast nie może być z nim tożsama;”
Biorąc rzecz całą na logikę spodziewałem się, iż wymóg nawiązania do istniejącego znaku będzie tyczył herbu miasta, bo to znak właściciela owych spółek, nie na darmo zwanych miejskimi. W Słupsku to rozumieją. Aliści organizator z miasta Krakowa sprawił mi siurpryzę i chce by nowe znaki spółek miejskich nawiązywały do… „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków”, czyli znaku promocyjnego. Sensu w tym nie widzę, niestety. Może to efekt innego patrzenia na sprawę, na tej mazowieckiej równinie.
Jak by na to nie patrzeć spodziewam się niezłego pasztetu. Bo raz, że owo nawiązanie do tego „znaku towarowego Gminy Miejskiej Kraków” będzie bardzo trudne, z racji jego stylistyki. A dwa – diabełek do uszu szepce – unieważnią, unieważnią, i chichocze radośnie. Prac pewnie będzie sporo bo:
„Dla zwycięzcy przewidziano nagrodę w wysokości 40 000 złotych (brutto)”
Regulamin tego konkursu, wraz z załącznikami, znajduje się na stronie BIP.
EXPO Łódź 2022
28 stycznia 2016Dostałem dzisiaj, z Łodzi, informację prasową, ciekawą, bo o konkursie na logo wystawy EXPO 2022, teoretycznie mającą się odbyć w Łodzi. Ale zanim ją tu w całości przedstawię jedna uwaga musi paść – informacja jest niekompletna. Organizator pięknie co prawda opisał sprawę, ale najważniejszego linku, do Regulaminu, w niej brak. To duże niedopatrzenie, tym bardziej, że próba znalezienia tegoż tematu i regulaminu na stronie UM Łodzi zakończyłem efektem zerowym, a na podany w tekście numer telefonu niestety się nie dodzwoniłem.
Tym razem zatem regulaminu się nie czepiam, bo po prostu go nie znam. A tak na marginesie, jest to kolejny ekspresowy konkurs. Zresztą poczytajcie sami.
„Rusza konkurs na logotyp EXPO 2022 w Polsce
Zwycięski logotyp będzie służyć promocji Polski, która ubiega się o organizację International EXPO 2022 w Łodzi. Konkurs ma charakter otwarty, jest dwuetapowy i międzynarodowy. Prace można nadsyłać do 19 lutego br.
Najlepszy logotyp EXPO 2022 Łódź Polska zostanie wybrany w dwóch turach. W pierwszej Komisja Konkursowa złożona z ekspertów wyłoni trzy najlepiej ocenione projekty. W drugiej odbędzie się publiczne, internetowe głosowanie na jedną z trzech prac finałowych, które potrwa od 10 do 30 marca br.
– Organizacja wystawy EXPO w Polsce ma strategiczne znaczenie dla rozwoju kraju oraz jego promocji na świecie. Dlatego zależy nam, aby największe autorytety oraz opinia publiczna wspólnie wybrały logotyp, który będzie wizytówką naszych starań o prawo do organizacji wystawy – mówi Hanna Zdanowska, Prezydent Miasta Łodzi.
Przewodniczącą Komisji Konkursowej jest prof. Jolanta Rudzka-Habisiak, Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Wśród członków jury są także m.in. światowej sławy grafik Piotr Młodożeniec, Szymon Gutkowski, prezes Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR i Krzysztof Candrowicz, dyrektor Łódź Art Center.
– Konkurs na logotyp EXPO 2022 jest otwarty, co oznacza, że mogą wziąć w nim udział wszyscy zainteresowani z całego świata. W szczególności zapraszamy absolwentów i pracowników wyższych uczelni artystycznych oraz profesjonalnych grafików i projektantów – mówi Profesor Jolanta Rudzka-Habisiak, Rektor Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz przewodnicząca Komisji Konkursowej.
Zadaniem konkursowym jest stworzenie takiego logo, które będzie eksponować mocne strony Polski i Łodzi, jako potencjalnych organizatorów International EXPO w 2022 roku, bazując na skojarzeniach z kreatywnością, nowoczesnością i rozwojem. Logo ma także służyć wzbudzeniu zainteresowania tematem przewodnim EXPO w Łodzi, jakim jest rewitalizacja obszarów miejskich. Znak powinien również komunikować, że wystawa będzie mieć charakter festiwalu miejskości, odbywającego się na styku różnych kultur. Po przyznaniu Polsce prawa do organizacji EXPO zadaniem logo będzie zachęcenie wystawców i turystów z całego świata do wzięcia udziału w wydarzeniu.
Autor najwyżej ocenionego logo otrzyma 5 tys. złotych oraz propozycję podpisania kontraktu wartego 40 tys. złotych na przygotowanie rozszerzonej księgi znaku. Laureaci drugiego i trzeciego miejsca otrzymają nagrody pieniężne w wysokości 3 i 2 tys. złotych. Organizatorem konkursu jest Urząd Miasta Łodzi we współpracy z firmą Deloitte. Szczegółowy Regulamin konkursu dostępny jest na stronie internetowej Urzędu Miasta Łodzi.
***
EXPO to największa światowa wystawa organizowana cyklicznie, prezentująca dorobek kulturowy, naukowy i techniczny narodów świata. Mianem EXPO określa się dwa rodzaje wystaw: co pięć lat organizowana jest wystawa światowa tzw. World EXPO, drugim rodzajem są wystawy tematyczne, czyli tzw. International EXPO, organizowane pomiędzy wystawami światowymi. Rzeczpospolita Polska i Miasto Łódź podjęły decyzję o ubieganiu się o organizację wystawy International EXPO 2022.
Dodatkowe informacje:
Bartłomiej Wojdak
Dyrektor Biura Promocji i Turystyki
Urząd Miasta Łodzi
tel: +48 797 023 029
e-mail: b.wojdak@uml.lodz.pl”
Ciekawe co z tego ekspresowego tempa wyjdzie…
PS. Bardzo dziękuję Marcinowi Tkaczykowi za szybką reakcję i podanie linku do owego Regulaminu – http://www.uml.lodz.pl/get.php?id=15402
książkurs nr 6
22 listopada 2015Sporo czasu minęło od naszej ostatniej zabawy projektowej, czas więc najwyższy na nową. Zaczynamy zatem kolejną zabawę w projektowanie znaku. Tym razem trochę nietypowy, a nawet lekko zwariowany, przedświąteczny temat. Rok w rok św. Mikołaj obdziela nas podarkami, oczywiście tych co są grzeczni, przy okazji prezentując się na wielu reklamach, sam lub w otoczeniu pracowników własnej firmy. A czy widzieliście gdzieś logo firmy „Święty Mikołaj”? Nie. I to karygodne zaniedbanie trzeba naprawić. Więc naprawiajmy.
Temat: „Święty Mikołaj”
1. Znak powinien mieć, oprócz wersji polskiej, również przynajmniej 2 warianty obcojęzyczne (np. Santa Claus itp.).
2. Znak powinien być minimalistyczny, maksymalnie czytelny dla szerokiego kręgu odbiorców, przyjazny.
To tyle wytycznych, resztę zostawiam Waszej kreatywności.
Warunki udziału w książkursie:
a/ Każdy uczestnik może przesłać tylko 1 projekt.
b/ Autor pracy zgadza się, z momentem przesłania projektu, na jego opublikowanie na stronie alw.pl i fanpejdżu tej strony na Facebook ze wskazaniem Autora pracy .
c/ Książkursowicz podsyła mailowo wykonany przez siebie projekt/projekty na adres: alw/małpa/e-alw/kropka/com. W temacie maila należy wpisać – „K6”.
d/ Projekty należy przesłać w formacie AI (zapis do wersji CS-CS4) lub CDR (zapis do wersji 9-12), najdłuższy bok nie może przekraczać 10 cm.
e/ Konieczne wskazanie Autora pracy. Prace anonimowe nie będą przyjmowane.
Termin nadsyłania prac: do 5 grudnia 2015
Nagroda: nagrodą jest moja własna książka „Po co Ci logo?”, wydana drukiem przez wydawnictwo internetowe e-bookowo.pl. Oczywiście z autografem.
Więcej o książce na stronie wydawnictwa internetowego e-bookowo.pl
Jury: Jednoosobowe i arbitralnie niezależne, przy wątpliwościach zasięgające rad znajomych królika.
Uwaga: osoby kontestujące proszone są o opuszczenie pokładu i wylewanie żółci w innych miejscach, dowolnie wybranych.
Niniejszym ogłaszam książkurs nr.6 za otwarty.
***
Informacja dla potencjalnych darczyńców dodatkowych nagród:
I Ty możesz zostać mecenasem! Serio. Każdy darczyńca ofiarowujący książkę, lub inny upominek, na nagrodę, może liczyć na ciepłą wzmiankę o sobie, wraz z linkiem, oraz wdzięczność obdarowanych.





