czeska biblioteka
16 sierpnia 2013Nowiutki i interesujący przykład oznakowania biblioteki – identyfikacja wizualna Biblioteki Naukowej kraju pilzneńskiego (województwa) w Czechach. Projekt Jana Baboráka i Barbary Kuželovej ze studia Grafite wygrał ogłoszony w czerwcu konkurs na kompleksową identyfikację biblioteki, pierwszą w jej historii. Autorzy Czysty stworzyli spójny i funkcjonalnie system tożsamości, umożliwiający rozwijanie go w miarę potrzeb.


Info i prezentacja wizualizacji za portalem font.cz
Minimalizm z dużymi możliwościami.
Dla tych, którzy chcieliby sobie porównać przypominam, że o polskim systemie oznakowania pisałem dwukrotnie „system dla bibliotek” i „co wyszło z biblioteki”
design identyfikacja
Tagi: Barbara Kuželova biblioteka Czechy Grafite identyfikacja Jan Baborák minimalizm
komentarze 3
Kabaret głosowania
25 marca 2011Czym się kończy głosowanie jako wybór logo? Ano misiem, ale częściej kabaretem. Ano bo jak inaczej nazwać to, co stało się przy okazji głosowania na logo Czeskiego Ministerstwa Szkolnictwa. Publisia widać lubi prostotę i wskazała nr 19 (1207 głosów). Ten oto projekt „logo”… logo…: no… znaczy ten znaczek.

Żarty? ależ skądże, seriozno, można sprawdzić na iDNES.cz w zakończonym już głosowaniu Następny w kolejności projekt zebrał raptem połowę głosów tego powyższego. Kabaret czy jaja? Jak kto woli, choć podejrzewam też zmowę środowiska czeskich projektantów, by pokazać czego robić nie należy. I bardzo dobrze, widzę w tym dużo potencjału ;)
Dopisek 5.04.2011
Jakby kogo to interesowało co było dalej to podpowiem – najpierw wleźli w maliny, a następnie postanowili brnąć nimi dalej ku przyszłości :) Ministerstwo ogłosiło właśnie kolejny konkurs. To się nazywa mieć samozaparcie.
Czesi też lubią
23 marca 2011Czesi też lubią konkursy piękności i głosowania na logo, nawet na poziomie ministerstwa… szkolnictwa zresztą.
Na stronie iDNES.cz głosowanie na znaczek ichniego Ministerstwa Szkolnictwa. Można i tak. Na zrzucie widać tylko 4 propozycje a jest ich aż 22.

Identyfikacja czeskich ministerstw od sasa do lasa, tak jak u nas, każdy panem na swoim ministerialnym folwarku….
Komentarze czeskich projektantów można poczytać na Font.cz
Lew czeski i jaja
4 listopada 2010Dowolność stosowania symboli państwowych przez… instytucje państwem władające i do poszanowania symboli zobligowane, a wpływającą na brak jednorodności w wizerunku tychże, jako jednego państwa, opisywałem już w „Państwo jak korporacja” i paru innych tekstach. Bo mnie to męczy.
Aliści to, co u nas, okazuje się w sumie małym piwem, w porównaniu z Czechami. Oni są specjalistami od piwa, to i nawarzyli sobie. Oto font.cz przynosi próbkę różnych używanych przez ichnie władze przedstawień i modyfikacji herbu małego Czech, tak, tak, oni maja i herb mały i duży. Modyfikacje nie tylko samej tarczy, ale i godła na nich różniaste i z wzorem urzędowym na ogół zgodne „w pobliżu”.

Co artyście (może nawet bardziej decydentowi) w duszy grało na hasło „czeski lew”. Na marginesie – przyjrzyjcie się dokładnie trzem górnym lwom, w szczególności przyrodzeniu lwa.

U pierwszego od lewej jest ok, członek zgodnie z heraldyką sterczy. Dwa pozostałe to kaleki, artyści wykastrowali członka i zostały… jaja, ale jaja.
Co z tej dowolności wynika? ano to samo co u nas, co żadną pociechą nie jest niestety.
Oprócz prezentacji herbowego mętliku jest też przykład wizytówkowego „bordelu”, jak ładnie określili to na font.cz . Może warto i nasze bilety wizytowe pokazać i tę radosną twórczość łamaczy… Warto poczytać co sądzą o problemie w komentarzach czescy graficy, ale kto by się przejmował co oni sądzą tam czy tu u nas.
Psy szczekają karawana jedzie dalej.
