SKANDAL z ASP w Warszawie

16 grudnia 2007

SKANDAL!
Po 60 latach istnienia Akademii Sztuk Pięknych w Pałacu Czapskich-Raczyńskich, w samym sercu Warszawy, w nowej Rzeczypospolitej zostanie ona wyrzucona na bruk. Zgodnie z wyrokiem niezawisłego sądu „sprawiedliwość dziejowa” wyciąga swoją rękę po budynek. Sprawiedliwość?

Symbolem sprawiedliwości jest waga, więc zważmy na szalach rację posiadania i rację 60 lat pracy dla polskiej kultury. Prawo jest prawem, ale oprócz tego są jeszcze racje wyższego rzędu, są możliwości zadośćuczynienia w inny sposób niż eksmisja załużonej uczelni.

Powtarzam więc raz kolejny SKANDAL, i protestuję wobec takiego traktowania zasłużonej dla kultury Uczelni, dla zaspokojenia czyichś, nawet słusznych, roszczeń. Zadośćuczynienie krzywdom tak, w takiej formie po stokroć NIE! Po roku 90 demokratyczne państwo zarzucało komunistom niszczenie kultury, więc jak nazwać to co się dzieje teraz z ASP w Warszawie?

Stawiam też proste pytanie – zwrot czego? tych ruin odbudowywanych pieczołowicie po wojnie pod hasłem „cały naród buduje swoją stolicę”. Płaciłem za te cegiełki SFOS, tak jak i moi rodzice. Wszystkie bilety do kina, nawet wódka, obarczone były tą daniną. To z naszych pieniędzy, ludzi w całej Polsce, m odbudowano Warszawę i ten gmach, a teraz kiedy powstał z rium i odzyskał blask ktoś darowuje to prywatnej osobie.

A może, skoro tak trzeba naprawiać niesprawiedliwosć, należy doprowadzić ten budynek do stanu tuż powojennego i wtedy oddać. Zabrać tę wartość dodaną, włożoną przez całe społeczeństwo i oddać to, co było rzeczywiście. Chyba że mamy, my wszyscy odbudowujący wtedy skladkami stolicę, zostać oszukani. W Kodeksie Karnym jest art. 286 mówiący o oszustwie poprzez doprowadzenie do niewłaciwego rozporządzenia majątkiem, a ja czuję się tak własnie – oszukany, skoro płacone przeze mnie wtedy, na szczytny cel, pieniądze, spożytkowane na odbudowę, znajdą się w prywatnych rękach.

S K A N D A L !

Wierzę jeszcze, że ktos się opamięta… oby nie była to wiara stracona.

źródło wp


25 lat :)

4 grudnia 2007

Dokładnie 25 lat temu wybrałem się z moją ukochaną Danusią do USC, ustalić datę ślubu, stan wojenny etc.. Szczęśliwym trafem… wyszliśmy małżeństwem, no i tak nam jakoś zleciało te 25 lat. Podziwiam Ją, że wytrzymała ze mną tak długo. I niech tak zostanie, najważniejsze aby w zdrowiu.

Przytulić się do Twojej małej dłoni,
jak przy kominku usiąść i podsycać iskry


4 grudnia 2007
różności
Tagi:

komentarze: 1

40 lat 125p

28 listopada 2007

Dziwny zbieg okoliczności, przeszukiwałem wczoraj szpargały w poszukiwaniu jakiegoś starego zdjęcia do projektu i znalazłem nieco więcej. Przy okazji trafiłem bowiem na steraną latami kliszę z fotkami, ze słynnego bicia rekordu jazdy na 25 tys. km., na autostradzie pod Wrocławiem. Siedmioosobowa ekipa pod wodzą Sobiesława Zasady jeżdziła non stop fiatem 125p i rekord padł.

I pomyśleć, że to już prehistoria… Dziś mija bowiem 40 lat od chwili uruchomienia produkcji tego modelu na Żeraniu. Niegdyś symbol statusu, obiekt westchnień i wzruszeń, potem „roboczy koń” do wszystkiego, dziś wraca jako kultowy wózek. Prawdę mówiąc sam bym wrócił do mojego Wacka, ciepło wspominanego przez żonę i córkę. Choćby pamiętny pierwszy nasz wyjazd na żywieczczyznę, w zimie, drogi zasypane, niezłe fury albo nie odpalały, albo lądowały w rowach, a my… jeżdziliśmy bez problemów. Eh.

Nieco o historii emblematu Nowe logo Fiata


Zwariowany pomysł

25 listopada 2007

Dostałem zaskakujący i intrygujący list o marzeniu. Na tyle intrygujący zwariowanym pomysłem, że sprowokował pytania.
Czy internet może pomóc spełnić marzenia? Czy marzenie wycenione na 2.000.000 zł to nierealne marzenie? Zapewne… a może jednak nie? Może ten pomysł jednak chwyci? Jak sądzicie?
Internet to nadal nieprzewidywalne medium o dużym potencjale, szansę na spełnienie daje każdemu. Więc szansa jest, czy i kiedy się spełni, zobaczymy.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi