po co Ci logo?
13 sierpnia 2015No to dobrnąłem do finału, czyli wydania mojej blogowej książki „PO CO CI LOGO?”. Już jest do nabycia i poczytania.
ISBN 978-83-7859-543-4
stron: 264
formaty: PDF, ePub, mobi
link do księgarni: https://www.e-bookowo.pl/poligrafia/po-co-ci-logo.html
Specjalnie dla Czytelników bloga po wpisaniu kodu „alwblog” rabat 7 zł. Najpierw trzeba się zalogować. Rabat ważny do końca sierpnia.
Może to poradnik, może nie poradnik, przeczytaj i zdecyduj sam. Książka „PO CO CI LOGO?” powstała z moich tekstów pisanych w większości tu na blogu, ale też w 2+3D, Beauty&Business i Visual Communication. Podpuszczano mnie do sprokurowania jej wielokrotnie, ale jakoś brak było czasu na przejrzenie prawie tysiąca wpisów. Impulsem do tej kompilacji moich tekstów było wydanie, w formie ebooka, innej mojej książki, pierwszego tomu opracowania koncepcyjnego herbu Rzeczypospolitej „projekt Orli Dom”. Ukazała się ta pozycja w Wydawnictwie Ebookowo, w maju tego roku. W końcu jednak nadszedł czas nieco wolniejszy i jest także ta książka, również wydana w wersji elektronicznej, póki co, w tym samym wydawnictwie. Na 264 stronach piszę o sprawach związanych nie tylko z projektowaniem znaku, ale i szerzej o wizerunku, jego zagrożeniach, a także wielu sprawach łączących się, z tym projektowaniem i budowaniem wizerunku, w sposób pośredni i bezpośredni. Jest zatem trochę do poczytania i przemyślenia. Co prawda niektóre tematy wywoławcze straciły aktualność, ale to, co przy ich okazji pisałem można spokojnie odnieść do wielu aktualnych sytuacji. Wystarczy wyciągać wnioski z cudzych błędów. I tak na to spójrz Drogi Czytelniku.
Nie ma w tej książce niestety prostych recept, w stylu „jak zostać bogatym w 5 minut” ani też, tym bardziej, „jak zrobić genialne logo przy użyciu Worda”, sądzę jednak, że jest wiele moich spostrzeżeń, które po przemyśleniu będą przydatne w życiu, dla obu stron barykady, tak dla prowadzących biznes, jak i robiących w grafice użytkowej. Książkę podzieliłem na rozdziały, jest więc o logo, wizerunku, reklamie, heraldyce, symbolice i konkursach, ale są i varia, czyli tematy nieco na uboczu. Niech Cię jednak Drogi Czytelniku nie zwiedzie ten rozdziałowy podział, częściowo jest on przypadkowy. Większość tekstów bowiem powinna znaleźć się w dwóch, a czasem w trzech rozdziałach. Opisuję bowiem sprawy mające wiele aspektów. Bo czymże jest np. samo logo, jak nie początkiem, punktem startu do budowania z jego użyciem wizerunku, no a tu już wchodzimy w reklamę, marketing i kilka jeszcze drobniejszych detali. Aliści samo logo ma też swoje początki, czy to w postaci formułowania założeń do projektu, określania własnych wizji firmy, strategii tejże firmy. Czy też, już na etapie projektowania, koncypowanie nie tylko kształtu, ale i symboliki, czasem zaś heraldycznych odniesień. A może także, z innej strony, dość modnej, ogłaszanie konkursu i jego merytoryczna ocena, nie na zasadzie podoba się/nie podoba, a właśnie merytoryczne ocenianie projektów. Bo przecież znak firmowy musi być efektywny w działaniu, a nie jedynie efektowny. Musi zapadać w naszą pamięć, a nie jedynie nam się podobać. Czasem jego siłą jest jego kontrowersyjność właśnie, a przez to zapamiętywalność, a czasem tylko jego prostota. Choć z tą prostotą, minimalizmem, chyba coraz częściej lądujemy na mieliznach nijaczenia i rafach wtórności. Ale co tu gadać, trzeba poczytać, pomyśleć i wyciągnąć wnioski, a na pewno NIE kopiować opisanych przykładów.
Patroni medialni:
http://www.marketingprzykawie.pl/
design grafika heraldyka identyfikacja konkurs książki logo
Tagi: ebook projektowanie
komentarze 2
spotkanie kultur
30 lipca 2015Mamy oto dość dynamicznie rozwijającą się sytuację z międzynarodowym konkursem na logo CSK w Lublinie, opisałem moje zastrzeżenia w tekście „CSK logo ma, ale”. Okazuje się że sytuacja jest na tyle dynamiczną, że zaczyna swąd lecieć.
Początek kolejnemu aktowi dała Autorka, obarczona I nagrodą – zrezygnowała z podpisania umowy na ciąg dalszy, czyli opracowanie identyfikacji. Przy okazji Paweł Sarliński, w komentarzu na Facebooku, wskazał na taki oto zapis z Aegulaminu Komercjalizacji ASP w Krakowie:
„Odsyłam Organizatora i Jego prawników do dokumentu: asp.krakow.pl/…/uchwała_50_regulamin_komercjalizacji.pdf
pdf do pobrania – ASP
§ 6 pkt 2
Rozpowszechniając dobro własności intelektualnej powstałe w trakcie studiów, praktyk, stypendiów lub stażu twórca zobowiązany jest wskazać Akademię jako miejsce realizacji pracy, w tym pracownię, w ramach której praca została zrealizowana wraz z nazwiskiem opiekuna naukowego lub w przypadku pracy licencjackiej, magisterskiej lub rozprawy doktorskiej nazwisko promotora.”
Zakładam, że był spełniony ten warunek i organizator wiedział. W sumie było by ok, gdyby nie oświadczenie pana Franaszka , dyrektora CSK, zwalające rezygnację Autorki na hejt wokół tej nagrody. W sumie i tak dobrze, że nie na cyklistów. Pan dyrektor raczył był nie zauważyć sporej porcji merytorycznych uwag i na forach, i w moim poprzednim tekście, pewnie to by zaprzeczyło tezie o hejcie. Niech tam, ale jednocześnie z tegoż oświadczenia jasno wynika, że informacja na stronie CSK, na Facebooku, o „konsultowaniu zastrzeżeń z prawnikami i specjalistami”, to jedynie mydlenie oczu.
Minęło kilka godzin od rezygnacji laureatki i ogłoszono, że nowym znakiem CSK zostanie spinacz, II nagroda.
A pod informacją o tym, na FB, padły mocne argumenty regulaminowe:
Kto chce może sprawdzić prawdziwość powyższych zastrzeżeń w protokole z obrad jury. W regulaminie konkursu rzeczywiście brak zapisu o quorum przy obradach jury.
Tak na marginesie owa druga nagroda wygląda mi ewidentnie na akronim, z dopisaną ideą spinacza, na co z kolei nie wygląda. Mam też wrażenie, że nie tylko w tym punkcie nie spełni oczekiwań zawartych w regulaminie. Z oryginalnością projektu też może być problem, vide projekt Eweliny Gąski z 2014 r na Behance
Grubo. Robi się gorąco. Sam nie wiem co było by w takiej sytuacji lepsze, każda bowiem decyzja organizatora będzie zła dla CSK. Z drugiej strony, jakieś uderzenie się w piersi i przeproszenie, za popełnione przez organizatora i jury błędy, było by wskazane. Chowanie głowy w piasek nic tu nie rozwiąże, ani zasłanianie się hejtem.
A najgorsze w tym wszystkim, że do takiej sytuacji nie powinno było dojść, bo przecież współorganizatorem tego konkursu było stowarzyszenie mające za jedno z zadań ochronę twórców, przed takimi, jak powyżej opisane, działaniami organizatora i jury. Tomasz Lachowski podsumował to w komentarzu na Facebooku w ten sposób:
Raz się wygrywa, raz przegrywa, jak to w zawodach. Gorzej jak przegrywa regulamin tychże zawodów.
Kiepsko to wszystko wróży temu naszemu doganianiu Europy, jeszcze bardziej kiepsko, to zawirowanie prawno-etyczne przy okazji konkursu, wygląda to pewnie wśród projektantów z zachodu, biorących udział w tym konkursie. No i mamy w sumie spotkania kultur. Kultury prawno-etycznej zachodu z naszą przaśno-aspirującym „jakoś to będzie”.
PS. na swoim profilu Facebookowym Piotr Franaszek, dyrektor CSK i juror, napisał min.:
Kierunek nierespektowania własnego regulaminu konkursowego i poszerzanie horyzontów jego interpretacji, to raczej nie jest wpisywanie się w światowe trendy. Nawet jak się umieści, dla zobrazowania, kilka znaków znanych światowych instytucji kultury.
Puenta z dn. 3.082015
Pod linkami nie można znaleźć wypowiedzi? Normalka, sprzątanie było, w trosce o wizerunek. Taki mail dostałem, na temat strony CSK: Teatr w Budowie:
„Niestety CSK zaczęło usuwać komentarze dotyczące łamania regulaminu i spraw prawnych. Zostawiają natomiast komentarze dotyczące projektu […] za wszelką ceną chcą odwrócić uwagę od siebie, a skierować ją na autorów projektów. Spotkanie kultury z brakiem kultury…”
A fe. Przypomnę
„Zadaniem naszej instytucji jest jednak wyznaczanie kierunków, rozszerzanie horyzontów i wpisywanie się w światowe trendy.”
identyfikacja konkurs logo Lublin
Tagi: CSK identyfikacja jury konkurs logo Lublin regulamin
komentarze 2
CSK logo ma, ale
26 lipca 2015Centrum Spotkania Kultur ogłosiło wyniki międzynarodowego konkursu na swoje logo i identyfikację. Gratuluję zwycięzcom. Sam uczestniczyłem w tym konkursie (moja prezentacja projektu jest do obejrzenia na Behance), ale po werdykcie czuję lekkie zniesmaczenie, pewnie nie ja jeden. Jednak zanim wyjaśnię dlaczego i zaprezentuję nagrodzonych pozwolę sobie na mały wstęp o regulaminie, przyda się do weryfikacji zaprezentowanych prac.
” REGULAMIN MIĘDZYNARODOWEGO KONKURSU NA IDENTYFIKACJĘ WIZUALNĄ CENTRUM SPOTKANIA KULTUR
W LUBLINIE
I. ORGANIZATOR I PRZEDMIOT KONKURSU
2. Celem konkursu jest wybór projektu logo CSK, opartego na znaku graficznym oraz logotypie, który powinien spełniać następujące założenia:
a) być oryginalny, tzn. nie może być kopią lub bezpośrednim nawiązaniem do żadnego istniejącego i chronionego prawnie znaku graficznego,”
W moim rozumieniu tego punktu chodzi o pracę oryginalną, robioną na ten konkurs, nieinspirowaną i nie będącą plagiatem. Zasadą konkursów jest przesyłanie prac zrobionych na konkurs, nieupublicznionych. Wiem, że na takich konkursach pojawiają się też tzw. odrzuty z innych okazji, ale zasadą naczelną jest nieupublicznienie pracy przed konkursem. Chodzi zatem o oryginalność pracy a nie oryginalność koncepcji. Może źle to rozumiem, ale praca już upubliczniona przestaje być oryginalna w tym kontekście i nie powinna być dopuszczona do konkursu. Oczywiście można odczytać słowo „oryginalnie” jako odnoszące się do waloru samej pracy, co ułatwia poniekąd wytłumaczenie dopuszczenia do konkursu a i późniejszy werdykt. Niestety jak dotąd nie spotkałem się z taką sytuacją by praca na konkurs, na projekt logo dla firmy czy instytucji, była pracą upublicznioną i nagrodzoną na innym konkursie.
„b) powinien nawiązywać do idei spotkania i dialogu kultur oraz do misji CSK jako instytucji międzykulturowej o najwyższym poziomie artystycznym, otwartej na dialog społeczny, współpracującej ze środowiskiem naukowym i biznesowym oraz zaangażowanej w inicjowanie projektów artystycznych, których syntetyczny opis – w tym brief projektowy – znajduje się od daty ogłoszenia konkursu na stronie www.spotkaniakultur.com,”
Wytłuściłem to, na co Organizator kładł nacisk, niestety jury chyba nie bardzo przejmowało się tym właśnie zapisem regulaminu, jak i briefem. Zacytuję tu jeszcze ten brief, jego końcowe podsumowanie z wytłuszczeniem tego czego nie wzięto w ocenie końcowej pod uwagę:
„Docelowo, CSK to zatem coś więcej niż instytucja kultury. Więcej niż Centrum – to Spotkania Kultur. Dlatego też projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”. Logo powinno być na tyle elastyczne (otwarte, modułowe, kompatybilne), by móc z powodzeniem identyfikować przeróżne inicjatywy (modalności) Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, które – choć komunikujące się w różnych stylistykach branżowych – cechować będzie spójność.”
Wróćmy do regulaminu:
„d) projektując logo należy unikać graficznego przetworzenia wyłącznie akronimu CSK ani też samego słowa „Centrum”,„
Unikanie odniesienia do nazwy mamy i w regulaminie, i w briefie, a jednak część uczestników chyba tego nie czytała, a i wysokie jury też niekoniecznie respektowało.
„f) identyfikować przeróżne inicjatywy Centrum Spotkania Kultur w Lublinie, komunikujące się w różnych stylistykach branżowych”
To stwierdzenie z regulaminu jest również umieszczone w briefie (patrz cytowany fragment wyżej).
„3. Oceny prac dokona powołana przez Organizatora Komisja Konkursowa w następującym składzie:
Przewodniczący Jury: Peddy Mergui – projektant, wykładowca akademicki Członkowie Jury w kolejności alfabetycznej:
Piotr Franaszek – Dyrektor CSK, twórca marki „Lubelskie. Smakuj życie!”
Dr hab. Dawid Korzekwa – projektant, Prezes STGU
Jarosław Koziara – artysta plastyk, UMCS w Lublinie
Dr Justyna Kucharczyk – projektantka, ASP w Katowicach
Agata ENDO Nowicka – artystka, ilustratorka, Zarząd STGU
Dr Sławomir Plewko – projektant, Kontrastudio”
Preselekcja
Na konkurs nadesłano z kraju i zagranicy prawie 300 projektów i jury zastosowało preselekcję. Dziwną preselekcję, jeśli patrzeć na zaprezentowane przez CSK na stronie Facebooka prace. Każdy z jurorów rekomendował 10 projektów, co teoretycznie daje, przy 7 jurorach, zbiór w granicach 7-70 projektów. Zaprezentowanych, na wspomnianej stronie fajsbookowej CSK, jest 25, w tym nagrodzone, bo być w tym wyborze musiały.
I tu widać, że zasadne jest pytanie o dziwaczność tej preselekcji, w której ewidentnie są prace, których być w niej nie powinno. Raz z powodu naruszenia paragrafu I pkt 2d, dwa – nawiązań do znaków już istniejących, takie mam wrażenie. Nie tylko ja zresztą mam ten dylemat dziwności preselekcji, pojawia się on również w komentarzach, z sugestią iż taka preselekcja umożliwia wytłumaczenie wyboru laureatów. Dziwne. Prezentacja Facebooku warta obejrzenia nie tylko z racji większego formatu znaków, ale, przede wszystkim, poczytania zarzutów merytorycznych do Organizatora i jury w komentarzach.
Dla uzupełnienia obrazu poprosiłem, na swoim fanpejdżu, o podsyłanie prac zgłoszonych na konkurs. Otrzymane projekty, dodając swoją propozycję znaku, przy zachowaniu zasady anonimowości, jak w preselekcji, prezentuję poniżej.
Oczywistą rzeczą jest, że oglądając prezentowane wyżej 32 znaki w takiej formie mamy sporo uboższy ogląd owych projektów niż jury oglądające całe prezentacje. Zatem nie znamy w wielu przypadkach jak znak się rozwija, staje się modularny. Choć warto tu skonstatować nadmierną ilość znaków odwołujących się do akronimu CSK (wbrew regulaminowi) i wtórnych zabaw z architekturą budynku. Warto również zauważyć iż tych zgodnych z zapisem regulaminu, a więc odwołujących się do idei CSK, a nie formy jego siedziby czy akronimu, jest tu niewiele. Problem jest jednak zdecydowanie poważniejszy. Z jednej strony mamy nierespektowanie przez jury regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej i pozbawienie organizatora prawa do pierwszego upublicznienia pracy, co mu się należy jak psu buda.
A teraz przejdźmy do nagród.
„VI. NAGRODY
1. Komisja Konkursowa dokona wyboru 3 zwycięskich prac.
2. Autorzy zwycięskich prac otrzymają nagrody pieniężne w wysokości:
a) za I miejsce: nagroda główna 15000 PLN brutto
b) za II miejsce: 8500 PLN brutto
c) za III miejsce: 5000 PLN brutto”
Cytuję informację prasową CSK:
„I miejsce – 15 000 PLN – Agata Wrześniewska (Lublin)
II miejsce – 8 500 PLN – Paweł Miszewski (Warszawa)
III miejsce – 5 000 PLN – Robert Król (Kraków)”
Zespół CSK postanowił dodatkowo przyznać dwa wyróżnienia po 1 tys zł dla logo projektu Pawła Hadriana i Tomasza Kwiatkowskiego. Zaskakujące nieco jest kolejne wyróżnienie dla zdobywcy drugiego miejsca. Tym bardziej iż projekt ewidentnie nawiązuje do akronimu, którego nie należało używać. Same dziwy.
W tym samym Dzienniku Wschodnim mamy kolejną ciekawą informację:
Gratuluję zatem, choć uczucia po werdykcie mam mieszane, przyznaję. Zastrzeżenie budzi preselekcja i wybór nagrodzonych. Kolejna sprawa to sam znak nagrodzony, tu mamy chyba problem etyczno-prawny, bo czytam na stronie fejsbookowej CSK takie komentarze:
Odpowiedź zacytuję za Dziennikiem Wschodnim:
Ciekawe na jaki zapis, w tymże regulaminie, można się powołać twierdząc, że dopuszczał? Bartosz Wójcik, przypomnę, odpowiadał za przyjmowanie prac i ich anonimizowanie. Było to więc pierwsze sito, przez które ta upubliczniona praca przejść nie powinna. Dlaczego? Nagrodzona praca to praca licencjacka z roku 2014. Znak był upubliczniony już rok temu na „4th International Biennial Competition LOGO 2014 Banská Bystrica” i w kategorii „studenci” zdobył 3 miejsce. Poniżej zrzut ekranu z tej nagrodzonej w Brnie prezentacji.
ASP w Krakowie pochwaliło się tym w czerwcu 2014, na swojej stronie wfp.asp.krakow.pl.
Wynika z tego fakt bezsporny znak był znany, jak i jego autorka, rok przed ogłoszeniem międzynarodowego konkursu. Mamy tu chyba niezły pasztet. Autorka miała oczywiście prawo wysłać projekt na konkurs, jednak powinno zadziałać sito, o którym pisałem wyżej. Tym bardziej, że owa praca powstawała we współpracy z CSK (takie informacje do mnie dotarły), a zatem i sekretarz konkursu i 1 członek jury mogli ją znać. Co prawda na tę sugestię usłyszałem od organizatora iż „CSK powstało dopiero w grudniu 2014”, ale w takim wypadku potwierdza to tylko współpracę Autorki z CSK, bo na pokazanej wyżej pracy, pokazanej w czerwcu 2014 r. w Brnie, jest jak byk pełna nazwa jeszcze niepowstałej wtedy instytucji. No chyba, że Autorka wróżką jest.
Komentarz na stronie CSK na FB
Wywołałem dwa ważne, jak sądzę problemy – z jednej strony nierespektowanie przez jury konkursu jego regulaminu i briefu, z drugiej strony brak etyki projektanckiej – poddaję je pod rozwagę organizatorom, członkom jury, projektantom i szczególnie STGU.
INFORMACJA z dn. 28.07.2015
Jest oświadczenie CSK w sprawie głównej nagrody. Stało się gorzej niż można było sądzić, do realizacji idzie druga nagroda. Z deszcze pod rynnę. Artykułowane wyżej, jak i na forach, błędy jury nie były w ogóle rozpatrywane, a w II nagrodzie mamy nawiązanie do akronimu. Szkoda, że organizator i jury nie uderzyli się w piersi.
identyfikacja konkurs logo Lublin
Tagi: Agata Wrześniewska CSK identyfikacja jury konkurs logo Lublin regulamin
komentarzy 12
cwane krakusy
4 lipca 2015Dostałem info o konkursie ogłoszonym w Biuletynie Informacji Publicznej. Konkurs jest na wykonanie projektu logo Województwa Małopolskiego, Organizatorem Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego Departament Turystyki, Sportu i Promocji .
„Celem konkursu jest wyłonienie projektu logo Województwa Małopolskiego. Potrzeba wyłonienia nowego projektu logo wynika z chęci unowocześnienia wizerunku regionu i zwiększenia potencjału komunikacyjnego znaku graficznego.”
Stare logo wyglądało tak
plik ze strony malopolskie.pl
Czytam więc regulamin:
„§ 4 Prace konkursowe
1. Projekt logo należy zgłosić do Konkursu w formie pracy konkursowej, na którą złożą się:
1) Opis genezy logo (idea, znaczenie, przesłanie, symbolika etc.);
2) Logo podstawowe w wersji kolorowej;
3) Logo podstawowe w wersji monochromatycznej oraz achromatycznej;
4) Wizualizacje, minimum cztery, różnych przykładów wykorzystania projektu logo (w różnych wariantach użycia, np: poziomo, pionowo, wersja podstawowa, wersja proszczona), na materiałach promocyjnych lub systemie wystawienniczym (np. roll-upie, T-shircie, pendrivie).
2. Praca konkursowa powinna być zaprezentowana w formie wydruku (materiały, o których mowa w § 4 ust. 1 pkt. 1) należy zaprezentować w formacie A4, a materiały wymienione w § 4 ust. 1 pkt. 2), 3), 4) w formacie A3 na utwardzonej planszy) oraz w wersji elektronicznej o rozdzielczości min. 300 dpi: pliki w formatach PDF lub JPG lub TIF oraz pliki otwarte w formatach PSD lub AI lub CDR lub EPS zapisane na nośniku CD/DVD.„
W dobie powszechności posługiwania się plikami elektronicznymi można było z tej formy drukowanej (koszty po stronie uczestnika) zrezygnować, szczególnie w pierwszym etapie oceny prac. Bo konkurs jest dwuetapowy. Chociaż może to taki oszczędnościowy patent na zorganizowanie wystawy pokonkursowej bez wydawania kasy na druk i podklejanie projektów?
Jako że konkurs jest dwuetapowy podano także składy obu gremiów oceniających i tu lekkie zaskoczenie:
Etap I
„§ 6 Ocena zgłoszonych prac konkursowych
3. Pierwszy etap Konkursu będzie polegał na wstępnej ocenie prac konkursowych, którą przeprowadzi Komisja Preselekcyjna w następującym składzie:
· dr hab. Ewa Pawluczuk – grafik – Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie (Katedra Komunikacji Wizualnej) – Przewodnicząca Komisji Preselekcyjnej;
· Jacek Krupa – Członek Zarządu Województwa Małopolskiego – Wiceprzewodniczący Komisji;
· Elżbieta Kantor, Dyrektor Departamentu Turystyki, Sportu i Promocji, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie;
· Gabriela Prokocka-Kazek, Departament Turystyki, Sportu i Promocji, Urząd Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie;
· Edyta Mazur, Departament Turystyki, Sportu i Promocji, Urząd Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie;
· Marek Skała – ekspert z zakresu PR i komunikacji – właściciel firmy szkoleniowej Megalit Instytut Szkoleń;
· Katarzyna Młynarczyk – ekspert social media – CEO w firmie Socjomania Sp. z o.o.;
· dr Bożena Groborz – Prezes Fundacji Rozwoju Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie „Rzecz Piękna”.”
II etap wyboru:
„1. Drugi etap Konkursu polegający na ostatecznej ocenie prac konkursowych, wyłonionych w pierwszym etapie przez Komisję Preselekcyjną, przeprowadzi Komisja Konkursowa w następującym składzie:
· Marek Sowa – Marszałek Województwa Małopolskiego – Przewodniczący Komisji;
· Jacek Krupa – Członek Zarządu Województwa Małopolskiego – Wiceprzewodniczący Komisji;
· Elżbieta Kantor – Dyrektor Departamentu Turystyki, Sportu i Promocji, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie;
· Gabriela Prokocka-Kazek – Departament Turystyki, Sportu i Promocji, Urząd Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w Krakowie;
· dr hab. Ewa Pawluczuk – grafik – Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie (Katedra Komunikacji Wizualnej);
· Marek Skała – ekspert z zakresu PR i komunikacji – właściciel firmy szkoleniowej Megalit Instytut Szkoleń;
· Katarzyna Młynarczyk – ekspert social media – CEO w firmie Socjomania Sp. z o.o.;
· dr Bożena Groborz – Prezes Fundacji Rozwoju Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie „Rzecz Piękna”.”
Dziwne trochę, że nazwiska w obu komisjach się powtarzają. Więcej zgodnie z zapisem regulaminu o kworum może się zdarzyć iż będzie to dokładnie ten sam skład. Hmmm… to po co kombinować?
Ale zaskoczenie pełne mamy dopiero przed sobą, czyli w paragrafie o nagrodzie:
„§ 7 Nagroda
1. W Konkursie zostanie przyznana jedna nagroda dla Laureata Konkursu, w formie dyplomu.
2. Laureat zobowiązany jest do wzięcia udziału w konferencji prasowej, o której mowa w § 5 ust. 3. Laureat zostanie poinformowany o dokładnym terminie konferencji na minimum 2 dni przed jej realizacją. Laureat zobowiązany jest do zachowania tajemnicy do momenty oficjalnego ogłoszenia wyników Konkursu.
3. Organizator deklaruje, że z Laureatem zostanie podpisana umowa o przeniesienie na Województwo Małopolskie autorskich praw majątkowych do nagrodzonej pracy konkursowej za wynagrodzeniem nieprzekraczającym kwoty 30 000 zł brutto.
4. Organizator zastrzega sobie prawo do ewentualnych modyfikacji zwycięskiego projektu z poszanowaniem oryginalnej formy, w celu jego skutecznego wykorzystania.”
Zaskoczenie pełne, na taki koncept, lawirowania z nagrodą, jeszcze nikt nie wpadł. Gdzie jest zagrożenie? Ano w pkt 3, bo co prawda Organizator deklaruje, ale to tylko deklaracja, której można nie dotrzymać z wielu powodów i pod byle pretekstem – np. autor chce zachować prawa osobiste. Wisienką jest sformułowanie „za wynagrodzeniem nieprzekraczającym kwoty 30 000 zł brutto. „. Kwoty nieprzekraczające zaczynają się od 1 zł brutto. Ciekawe także jaki zakres prac obejmie ta umowa – logo czy pełna identyfikacja.
Cwane krakusy dają lizaka i mają lizaka.
konkurs logo promocja
Tagi: konkurs krakusy logo Małopolskie nagroda Urząd Marszałkowski Województwo
komentarze: 1








