Szwendam się

22 listopada 2007

Dziś trochę ciekawostek ze szwendania po sieci:

1.
Na stronie Vector Magic udostępniono narzędzie do wektoryzacji obrazów rastrowych, JPG, GIF, PNG, BMP, TIFF. Bezpłatne. Postanowiłem przetestować tę zabawkę na dość sporym pliku ilustracji tiff 90 MB. Ładowanie trwało dość dlugo, mimo szybkiego łącza. Po 10 minutach – We have no record of any images uploaded from this computer, widać przeholowałem. Załadawalem mniejszy plik, 361 kB, jaki miałem pod ręką, logo Fiata i poszło gładko. Intuicyjny panel, łatwa obsługa, dobra szybkość obróbki.

Rezultat końcowy na 5. Po wektoryzacji obiektu przez program można jeszcze pobawić się w poprawki lub zmiany. Gotowy zrasteryzowany rysunek jest do pobrania w formatach – eps, png lub svg. Przyjemnej zabawy.

2.
Zabawę z paletą kolorów proponuje COLORlovers , taki mały ranking kolorów dla znudzonych, ale i szukających inspiracji, W tym samym temacie nieco inny typ zabawy proponuje color hunter – palety kolorów budowane na podstawie zadanej fotki. Czy przydatne oceńcie sami. Zawsze pozostaje pobawienie się.

3.
Dla odmiany trochę z innej beczki – WebAudit Blog i tekst Czego można nauczyć się z eyetrackingu?. Robert Drózd omawia, powstały na podstawie słynnego już badania eye-tracking, tekst Christian Laun z Virtual Hosting.com o wpływie owego badania na projektowanie. Ja akurat zgadzam się z Robertem, takie trochę „prawdy które znaliście, ale nikt wam nie powiedział, że się tak nazywają”
Niemniej warto poczytać.

4.
O reklamie kontekstowej Kinga Nurska pisze na Think a Head. Ciekawie napisane, o ile wytrzyma się nerwowo brak polskich liter z ogonkami w całym tekście, no ale <meta http-equiv=”content-type” content=”text/html; charset=UTF-8″ />

5.
A skoro poważnie to polecam rozważania nad słynną zasadą Pareto 80/20, najmodniejsza reguła wcale nie musi być prawdziwa… przed.

Na koniec to co dorośli chłopcy lubią najbardziej:

6.
Nie wiedziałem czym się bawią duzi chłopcy, o ile nie bawią się rajdowaniem i rajcowaniem panienek, więc już wiem – blog „Klocki Lego dla dorosłych” prezentuje Garbusy wykonane ze słynnych klocków. Chyba poszukam na strysszku klocków Lego kupowanych mojej córce.

7.
No i coś na ząb, dla preferujących dobrą zakąskę – śliwki w boczku – pycha.

Smacznego.


I kto tu spamuje?

12 lipca 2007

Zastanawiam się kto tu spamuje. No nie tu a normalnie na skrzynce mailowej. Dziennie bywa do 200 różności ewidentnie rozsyłanych przez roboty w celach spamerskich, ale spam od systemów antyspamowych? A jak. Systemy antyspamowe blokują i zawiadamiają nadawcę, niby OK, ale … wlaśnie dostałem około 3.500 takich zawiadomień. Zastanawiam się co gorsze spamer, czy system antyspamowy…


Warto przeczytać

25 sierpnia 2006

Warto przeczytać. Ciekawy artykuł o mitach użyteczności i funkcjonalności stron www ukazał się na blogu Era Lepszej Sieci http://jabba.pl/bellois/id/9613 . Szkoda jedynie że część komentujących skupiła się na literówkach w treści a nie meritum.


Wiele chałasu o Nic 2

23 sierpnia 2006

Wiele hałasu o nic czyli jak się tworzy „tryndy” – wymyśl nową etykietkę dla rzeczy dawno znanej, upowszechnij to paplając ciągle jakie to odkrywcze i nowe, znajdź wyznawców, a potem zarabiaj, zarabiaj… na iluzji, ktorą stworzyłeś.

Modny ostatnio temat Web 2, po dokładniejszym przyjrzeniu się, to ładne hasło reklamowe, za którym idzie więcej filozoficznych-wodnistych rozważań niż rozwiązań do tego upoważniających. Krzysztof Urbanowicz postawił w swoim wywiadzie http://www.internetstandard.pl/news/98029.html tezy w sumie naciągane. Z jednej strony kwalifikuje do Web 2 wszystkie serwisy, jak leci, powstałe po 2004 r.- a czemu nie 2000 albo 2002? Skąd ta cezura czasowa? Z drugiej twierdzi ze „internauci stali się społecznością a nie publicznością” – i to jest jednym z wyznaczników Web 2? i akurat zachciało im się zmienić przyzwyczajenia w 2004 roku? wierzyć się jakoś nie chce. Na dokładkę, autor klasyfikuje wszystkie blogi, in corpore, do Web 2, nawet te powstałe przed 10 laty – więc może ten Web 2 powstał wtedy kiedy blogi a nie teraz?

Wyciągam jeden wniosek z tego wywiadu – znowu odkrywamy Amerykę, ino etykieta ładniejsza. Bo skoro wszystko, co jest wyznacznikiem, lub ma niby nim być, tegoż Web2 w zakresie technologi, jest dawno znane, to pozostaje tylko hasło i dorobiona filozofia. Filozofia zresztą bardzo chwytliwa w sensie również biznesowym – z jednej strony tworzymy wizję, tego nowego weba, a z drugiej oferujemy te niby nowości na sprzedaż, po lepszej cenie naturalnie. Wymyślamy trend i zarabiamy na pozorach, ktore ludzie kupują. Czysto biznesowe zagranie podbudowane szumną filozofią. Czekam aż ktoś wymyśli Web 3 dla stron z ruchomym menu i web 15 jak na stronie jest co najmniej 15 ikonek ruchomych.

Jedni sprawdzają zawartość, a inni wierzą etykietce. To drugie pomaga czasem sprzedać mało chodliwy towar.

PS bardzo odważny i czujny Anonim napisał dziś, 30.11.2006 r., komentarz taki – a ja tez anonimowo :-> boze czlowieku, halasu a nie chalasu!!! Którego zresztą nie zamierzam, z racji anonimowości, puszczać. Czujny, ze slownikiem w ręku, nie zauważył, że skoro kpię sobie, to może zamierzenie i tak po polskiemu określam całe to zamieszanie, boć z hałasem ono ma niewiele wspólnego. Najbardziej dziwi mnie ta ANONIMOWOŚĆ odważna.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi