system dla bibliotek

7 grudnia 2012

STGU udostępniło przewodnik po systemie oznakowania bibliotek. Warto zajrzeć.

Cytat z info na fejsbookowej stronie STGU:

W pakiecie projektów biblioteki mogą znaleźć do bezpłatnego wykorzystania m.in. logo, font, kierunkowskazy, tablice informacyjne, szablony dokumentów, plakaty, naklejki, gadżety, a nawet szablon strony internetowej.Jak wdrożyć system opisaliśmy w przewodniku – Można w nim znaleźć wizualizacje i opisy poszczególnych elementów, praktyczne wskazówki od STGU, relację z pilotażowego wdrożenia systemu w bibliotece w Radziechowach – Wieprzu oraz listę sprawdzającą, która pomoże zaplanować bbliotekom działania.
Z realizacji i wdrożeń systemu wykonanych w całej Polsce powstanie internetowa galeria zdjęć.

Projekt kierunek: biblioteka został zrealizowany przez Stowarzyszenie Twórców Grafiki Użytkowej (STGU) w ramach Programu Rozwoju Bibliotek.

Koordynatorzy projektu:
Angelika Gromotka, Dawid Korzekwa (STGU), Magdalena Balicka (FRSI)
Projekt systemu oznakowania:
Motor Studio (STGU): Natalia Bilska (projekt), Andrzej Leraczyk (koordynacja)


różnice w podejściu

2 listopada 2012

Dwie uczelnie wyższe, zawodowe, dwa podobnej wielkości miasta. Dwa różne kraje i dwa całkowicie różne podejścia do identyfikacji wizualnej. Do tego porównania posłużyły mi dwa nowe znaki uczelni wyższych w Elblągu (Polska) i Brandenburgu (Niemcy). Przedstawiam je na tle, nieco wybiórczo, innych znaków uczelnianych obu krajów. Dopiero bowiem takie zestawienie pokazuje zasadnicze różnice w myśleniu projektantów, ale i władz uczelnianych, jako decydentów. To także obraz postrzegania własnych uczelni przez tychże decydentów, pośrednio, zapewne, przeznaczanych na ten cel środków finansowych. Nie odnoszę się tu do zakresu prac projektowych, czy tylko projekt logo, czy też większe opracowania, pełna identyfikacja. Choć z czystym sumieniem mogę napisać właśnie o identyfikacjach niemieckich, to zakresu opracowań polskich niestety nie znam. Znając jednak nasze realia i podejście decydentów do spraw identyfikacji, pewnie nie popełnię błędu stwierdzając iż mamy do czynienia li tylko z opracowaniami samego znaku, góra z jego księgą, o identyfikacjach zapomnijmy. Porównajmy więc same znaki.

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Elblągu /Polska. Na minus.

nowe logo PWSZ w Elblągu

„Projekt nowego logo został wybrany w drodze konkursu w maju 2012 r. Autorem zwycięskiego projektu jest elblążanin Zbigniew Babiński.”

Oj, niektórym się skojarzy ta forma sygnetu, niekoniecznie dobrze.  Czy naprawdę jedyną symboliką wiedzy, jaką może operować współczesna uczelnia, to książka? trochę to już wyeksploatowany, na wszelkie sposoby i przez wszelkie instytucje oświatowe, symbol wiedzy.

A oto kilka innych logo polskich uczelni z ostatniego okresu, nazwijmy to w miarę nowoczesnych, nie odwołujących się do heraldyki czy formy sigillum, dla porównania.

znaki uczelni polskich

Czy jestem tendencyjny w doborze? Chciałem pokazać nowoczesne znaki uczelniane wspomagając się w ich znalezieniu wyszukiwarką Google. Możliwe, że pominąłem jakiś polski znak zrobiony z głową, ale z drugiej strony pominąłem w powyższym zestawieniu znaki odwołujące się, mniej lub bardziej, do heraldyki, zostawiając je na osobny temat. Pominąłem także znaki o ewidentnie zamierzchłej stylistyce rodem z lat 60. ubiegłego stulecia.

Przejdźmy zatem do drugiego bieguna.

*

Fachhochschule Brandenburg / Niemcy. Na plus

Tym razem zmiany logo dokonała Fachhochschule Brandenburg, Brandenburg an der Havel.

Fachhochschule BrandenburgAutorzy Thomas Manss & Company , Berlin

Minimalizm. Więcej o identyfikacji można poczytać i obejrzeć na www.underconsideration.com

Niemieckie uczelnie, aktualizujące swój wizerunek, konsekwentnie operują maksymalnie  prostymi formami, vide Fachhochschule Bielefeld, o którym kiedyś pisałem, czy przykłady zaprezentowane niżej.

4 logo uczelni niemieckichI jeszcze jeden ciekawy przykład znaku uczelni niemieckiej  – Fachhochschule Frankfurt.

Fachhochschule Frankfurt logoRóżnice w podejściu do projektowania logo/ identyfikacji widać gołym okiem. Tak, jak widać różnice w stworzonym wizerunku uczelni.

Porównałem wyżej Polskę i Niemcy, ale też po czasie trafiłem na font.cz czeskie przykłady nowych znaków uczelnianych. Niestety, owa wyżej opisana różnica w podejściu projektowym stanie się jeszcze większa.

*

Jihočeská univerzita,Česke Budějovice / Czechy. Na plus

Jihočeská univerzita ma nową identyfikację. Logo i identyfikacja z konkursu, na który wpłynęło 115 projektów 70 autorów. Zwyciężył projekt którego autorką jest A. Radka Folprechtová.

Jihočeská univerzita logoPrzy okazji prezentacji powyższego znaku, warto ją obejrzeć na stronie font.cz, pokazano także kilka zmian znaków czeskich uczelni.

6 logo uczelni czeskich

Znaki, które prezentuję za font.cz powyżej są także, dodatkowo, przykładem zmiany z dawnego godła uczelni, w formie sigillum, na współczesną formę znaku – logo uczelni.  Choć nie jestem do końca pewien czy aby owym starym godłom nie pozostawiono funkcji ekstra reprezentacyjnej.


trzech rozmowa o znakach

6 września 2012

Razem z Janem Tyliszczakiem i gospodarzem audycji Piotrem Wilczkowskim miałem przyjemność porozmawiać przez godzinę o znakach, skrótach, myśleniu i oczywiście orle.. Jak ktoś ma ochotę posłuchać tej wczorajszo wieczornej audycji Piotra  „Zmowy, rozmowy, namowy”, w radiu Wnet, to zamieszczam link.

„Zmowy rozmowy namowy” audycja dziesiąta


rebranding i sentymenty

5 września 2012

Na Facebooku trafiłem na taki oto obrazek

pierwsze znaki znanych marek

Zestawienie stareńkich logo, jak zestawienie, bardziej zdziwił mnie komentarz do tego obrazka

PND Futura napisał taki komentarz:

Pomnik ku czci rebrandingu i przestroga przed sentymentalizmem w komunikacji marketingowej. Jeśli komuś szkoda dawnych logotypów, proszę przyjrzeć się z bliska głowie pumy PUMY lub landszaftowi Appla!
Za: http://www.atissuejournal.com/

Ej, ej, chyba coś tu naginane. O ile można się zgodzić co do sentymentalizmu, nie pozwalającego czasem na niezbędne zmiany, to jednak wzięcie pierwszego znaku każdej z  firm i udawanie, że między nim a współczesnym nic się nie działo jest lekką manipulacją. Zresztą, to porównanie, pod hasłem przestrogi, jest nią także. Z bardzo prostej przyczyny –  porównanie, by miało sens, musi uwzględniać kontekst, tamten i dzisiejszy.   Same uwarunkowania kulturowe, po porównaniu, są diametralnie różne, a zatem odbiór wtedy i dzisiaj różny,  krańcowo. Ale jest i inna ciekawostka, na przykładzie Nokii, wtedy firmy z branży rybnej, teraz komórkowej, i co? Warto też mieć na względzie, że wiele tamtych znaków, tak jak wiele dzisiejszych, było tworzone amatorsko, jak choćby Coca-Cola. Odpowiadały tak poziomowi odbiorcy, jak i sprawności manualnej twórcy znaku. A nie od rzeczy także wspomnieć, że inny był  status znaków dawniej i dzisiaj, inną przykładano do nich wagę. W czasach dość powszechnego analfabetyzmu znak „opowiadał detalem”. dziś komunikuje skrótem myślowym, zadrażnia, ale o detalach nie opowiada. Choć to nie reguła, co pokazuje nie tak znowu stary znak Apple, ale to wypadek dość specyficzny, nawet na tle swojej epoki.

Rebranding musi mieć mocne podstawy. Tak, jak pokazują to zmiany różnych znaków, niekoniecznie taką podstawą jest samo uznanie znaku za de mode. Rebranding oparty o nową strategię ma taki mocny fundament w postaci nowego celu/strategii. Zmiana znaku i identyfikacji wymuszona bywa zmianą obszaru działania firmy, co  jest zrozumiałe i konieczne, ale już zmienianie znaku na nowszy, bo widzi się (komu?) zbyt mało nowoczesny bywa niezłym polem minowym.

Sentymentalizm, tu się z autorem komentarza zgadzam, kosztuje, tak jak i przyzwyczajenia, czasem drogo. Ale jest i strona druga, wcale nie tak optymistyczna wbrew pozorom. Mamy bowiem w tej całej masie rebrandingów takie które były wskazane i dobre, ale i takie które nie wypaliły, zostały wycofane jak rebranding GAP.  Mamy też rebrandingi bardzo udane, projektowo, ale gdzieś gubiące cel, czasem ideę, nie wspominając o odbiorcy.

Lepiej, ale czy lepiej?

Redesign znaku niesie za sobą parę niebezpieczeństw, mówię o  zmianie daleko idącej, nie liftingu. Przede wszystkim następuje uderzenie w przyzwyczajenia odbiorców, mających już znak zakodowany na tyle silnie by odczuć dyskomfort pojawieniem się nowego, na ile ten dyskomfort potrafi być silny pokazał casus GAP. Pojawia się bowiem coś co nie pasuje do zapamiętanego wzorca. Kolejne zagrożenie to „zgubienie” odbiorcy znaku. I tu właśnie, w tym zgubieniu odbiorcy a i zawartości muzeum, jak oceniam, mieści się rebranding Muzeum Lalkarstwa w Chrudimie.

Muzeum przeszło sporą ewolucję, jako całość, i otrzymało także nowe logo i identyfikację, z konkursu. Poniższe prezentacje zaczerpnąłem ze strony designcabinet.cz

now logo muzeum lalkarstwa w Chrudinienowa identyfikacja muzeum lalkarstwa w Chrudinie

Autor Michal Kukačka, na serwisie designcabinet.cz znajdziecie więcej prezentacji

Sam w sobie koncept ciekawy, dobrze zrobiony i jak najbardziej minimalistyczny. Nie da się teżukryć że koncept dający ogromne możliwości rozwijania tematu w identyfikacji, co samo w sobie jest cenne. Ale, czy sam znak nie jest zbyt minimalistyczny i wpisujący się w aktualnie panujący trend rebrandingowy, ograniczania się do litery? Samo wpisywanie się w trend nie jest naturalnie zarzutem. Jednak odbiorcą takiego znaku jest raczej dorosły wykształcony człowiek i tu jest moim zdaniem drobny problem, bo klientelą muzeum, w większości, są dzieci. Do dzieci też i ich poziomu percepcji i kodowania odwoływał się stary znak autorstwa  Jana Hlíny.

stary znak muzeum lalkarstwa w Chrudinie, autor Jan Hlinastary znak Jana Hliny

foto: idnes.cz

Znak ma bardzo dobre noty i trudno się dziwić, ale…  jednak się dziwię, temu nadeksponowaniu nowoczesności muzeum, jako budynku, chodzi o sam znak główny, a gubienie tradycji lalkarstwa, jego zawartości, jako sztuki jednak z czasu przeszłego, o swoistym klimacie.

Mamy więc bardzo dobre podejście projektowe, warsztatowo, przy jednoczesnym abstrahowaniu od odbiorcy, nie przejmowanie się jego poziomem percepcji, ale i tradycji.  Mamy zatem dobry projekt, ale, moim zdaniem, źle kierowany. To oczywiście moje odczucie i może się jednak mylę z tym odbiorcą, jego percepcją itd.

O tym dziwnym ostatnio trendzie znaków wyłącznie literniczych, w dobie spadku czytelnictwa i wszech rządów obrazkowości, chyba napiszę osobno, bo to ciekawe w sumie zjawisko.

Źródła:
www.designcabinet.cz, pardubice.idnes.cz, font.cz


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi