wrześniowa wyliczanka cz.3

6 października 2011

Kolejna, trzecia i ostatnia część remanentu z września.

23. Bill Gardner pisze o Saulu Bassie, interesujące spojrzenie

Saul Bass

24. Piotr VaGla Waglowski i sfragistyczne fascynacje, warto poczytać

25. Złudzenia optyczne, czyli co jest a co nam się zdaje że jest. Co prawda staroć nieco wyszukany przy okazji, ale ciekawy.

kampania reklamowa La Diario

Kampania z roku 2007 przygotowana dla gazety La Diario pod hasłem: „Rzeczywistość jest skomplikowana. Aby zrozumieć, musisz mieć dystans. La Diario niezależny dziennik”. Autorem jest agencja JWT, Montevideo.

26. Human Rights – zwycięzca wybrany

zwycięskie logo Human Rights
chociaż  logo Mariusza Oźmińskiego miało szanse na sukces, było w top 10

27. Plemnikowa kampania w Poznaniu, dobry plemnik pożyje :)

28. Szymona Wanatowicza Subiektywne spojrzenie na Dobry Wzór 2011. Warto poczytać

29. Dolny Śląsk – mają co wybrali :) to nie jest znak ani dobry ani  łatwy do zapamiętania, bardziej zlepek clipartów niż logo  i będzie sprawiał kłopoty nie tylko odbiorcom, ale i aplikującym go.

A tak przy okazji mam jeszcze małe pytanie – co się stało z hasłem przewodnim tego konkursu „tajemniczy Dolny Śląsk”, bo w znaku tajemniczości za grosz, chyba że chodziło o szybko, łatwo i przyjemnie zgarnięcie na czas funduszy z UE. O konkursie pisałem w lipcu.

30. Nowe Asian Art Museum, postawili na głowie, ale z głową :) http://www.designtagebuch.de/asian-art-museum-mit-neuem-corporate-design/

nowe logo Asian Art Museum

31. Gmina Mszana kandydatem na logo-kicz roku. Pomijam oczywistą wtórność pomysłu na M, obstukanego od Algidy po Mazowsze, a nawet jeszcze szerzej.

nowe logo gminy Mszana

autor Artur Łajczak, grafik komputerowy i student architektury i urbanistyki z Bielska-Białej, mówi tak „Przedstawiłem około 10 propozycji loga. Władze gminy chciały, by znajdował się w nim dzwonek z herbu” – no i dzwonek jest jak drut, ostatni dzwonek do pomyślunku dla władz gminy co, po co i do czego.

32. Kolejny pomysł bez pomysłu – znak marki  Gospodarki Polskiej.

znak marki Polska Gospodarka

Tak sobie to oglądam i wychodzi mi że ktoś się pobawił w komórki do wynajęcia. Logo Gospodarki Polskiej przedstawia ludzi (ponoć),  których zdaniem Pawlaka „charakteryzuje spryt, zaradność, ale także czupurność” – czyli nic innego jak nie przemysł a tania siła robocza, tylko ten atut raczej mamy już za sobą i Chin nie przebijemy.  Logo może też skojarzyć się z kształtem pytajnika wypełnionego komórkami, przyznam że nijak mi zrozumieć komunikat czy symbolikę zapytania.  O co zapytania? A jak już te ludziki mają być niektóre bez nóżek, to rozumiem myślimy z troską o niepełnosprawnych? Trochę to przypomina też z kształtu klucz francuski co już jest komunikatem wyraźniejszym, czyżby twórca miał na myśli inżynierię zasobami ludzkimi na zasadzie dokręcania śruby?

Jeszcze jest to, pomysł na markę, na etapie koncepcji a już p. Kiszluk ogłosił na FB Twórców Marki, tak jak by markę tworzyło się z dnia na dzień, ot tak sobie napisawszy parę mądrych zdań.  Ale…  „Wizualizację przygotowały firmy Ageron Polska i Bloom Consulting na zlecenie Ministerstwa Gospodarki w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.” znaczy trzeba było szybko, byle wykorzystać kasę z UE, jak z Dolnym Śląskiem….

Inna sprawa że w logotypie ani dudu o gospodarce, ino sama „Polska”, czyli kolejne zamieszanie ze znakami promującymi Polskę gotowe. Z latawcem nie wiadomo było o co biega i z kluczem francuskim też nie, a jak nie wiadomo o co idzie, to wiadomo o co szło.

33. Teraz info z niszy znakowej, która rzadko gości u mnie na blogu, czyli znaki zespołów muzycznych – Jo Mirowski zaprojektował nowe logo formacji Big Cyc

Big Cyc nowe logo, autor Jo Mirowski

Jako podsumowanie wrześniowych remanentów pozwolę sobie na cytatę:

„Nie chodzi o to, aby robić wszystkie rzeczy we właściwy sposób.
Chodzi przede wszystkim o to, aby robić właściwe rzeczy.”

Peter Drucker

Zajrzyj do części 1 i części 2


wrześniowa wyliczanka cz.2

5 października 2011

Oto druga część tematów z września, chyba ciekawsza.

12. wybrali logo Partnerstwa Wschodniego,

logo Partnerstwa Wschodniego

ale jakoś dziwnie to przypomina bliskowschodnie… bliżej do gwiazdy Dawida czy gwiazdki choinkowej? Paru estetów od wykreślania linii samych dla siebie to się podoba, mnie niestety mniej z racji i symboliki, skojarzeń jak i nie wzięcia pod uwagę uwarunkowań kulturowych. Jest i kilka innych zastrzeżeń, tak do tej identyfikacji,  jak i samego konkursu. Wrócę do tego tematu szerzej w osobnym wpisie.

13. kto nie ma Frutigera Człowiek i jego znaki oraz Bringhursta Elementarz stylu w typografii powinien się pospieszyć, wydawca d2d :)

14. Rafi zmienił layout swojego bloga i jakoś mi to nie pasuje, niestety… ale poczytajcie o ESK i kasie.

15. Jest logo duńskiej prezydencji w UE 2012, bez zadęcia i 50 symbolik, po prostu, proste i dobre.

logo duńskiej prezydencji w UE 2012

16. pszczółka – nowe logo austriackiego grupy bankowej Erste Group

logo Erste Group

17. Heineken się zmienia na lepsze
nowe logo Heineken

18. dwa konkursy, nagroda laptop i w efekcie to cuś, co nazywali logo…

logo biblioteki w Sulechowie

– W pierwszym konkursie prace były po prostu mało oryginalne – mówi Teresa Zawalna, dyrektor biblioteki w Sulechowie.

Nooo, ten projekt jest „dużo” oryginalny… autor Arkadiusz Smykowski

19. Nowa Marina Port Vell Barcelona, ciekawa

Nowa Marina Port Vell Barcelona

20. Interbrand szlifuje australijską Telstrę

Telstra

21. dostałem maila od Mauro Pastore – nie będzie Wolda 2011… szkoda
w kategorii Wolda Talent 2010 nagrodzonych zostało dwoje studentów z kierunku Grafika, z Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego: Barbara Kowalska i Józef Kieraś.
wolda.org/images/2010/300
wolda.org/images/2010/300
Gratulacje dla autorów.

22. Ucho od śledzia. Rosyjski operator Rostelcom zrobił rebrand…

rebranding Rostelekom
i zapachniało Grupo Boticário, zresztą dużo lepszym.

Grupo Boticario

Chociaż mnie przypomina się jeszcze jedno logo w tej stylistyce, rodzimego chowu…

Zajrzyj do części 1 i części 3


wrześniowa wyliczanka cz.1

4 października 2011

Jako że poodpoczywałem nieco, od komputera i telefonu, to i wrześniowe daty przestały mieć znaczenie a zajawki z fejsa potraktuję jako wyliczankę – entliczek-pentliczek, na kogo wypadnie, na tego bęc. Działo się trochę w tym wrześniu i do niektórych tematów pewnie wrócę jeszcze, szczególnie jednego. Dla ułatwienia i nie zanudzenia podzieliłem 33 prezentowane tematy na 3 części.

1. Nowe logo SKO. Nie sądziłem że to jeszcze istnieje…

nowe logo SKO

2. No to ja już się pogubiłem – Warszewo ma flagę z godłem czy logo? na dodatek w podpisie mowa o Warszawie….

3. Rawa Mazowiecka miastem puzzli, jak wynika z nowego logo… hasło „W to mi graj”, ale skłaniam się ku wersji – co jest grane, bo w puzzle się raczej nie gra….

nowe logo Rawy Mazowieckiej

4. Andrychów – kolejny konkurs, kolejne głosowanie, kolejne duperele… zwane czasem logosami.

5. Zniknie ostatnie logo CPN? firma zniknęła już dawno… .

„Biurowiec przy ul. Pankiewicza to jedno z ostatnich miejsc, gdzie przetrwało logo CPN. Teraz zniknie – spadkobierca CPN, firma Orlen, wystawiła budynek na sprzedaż.”

Szkoda by było, może wstawić je na dziedziniec ASP?

6. z cyklu grypsów powielanie…

7. Co tu dużo pisać. Obejrzyjcie. Dobra ręczna robota :) Letterpress Coasters

8. Krajowa Rada Radiofonii etc. z nowym logo. Chyba gdzieś już widziałem ten pomysł… w warsztacie samochodowym…

nowe logo KRRiT

9. było kiepsko i jest – Europa, chociaż teraz jest i bez sensu.
logo Europa

10. kiepskie nowe logo Onet: brak jednolitości w budowaniu liter logotypu dał efekt przypadkowej sklejki, drażni czytanie niebieskiej treści. Jak na razie jedynie ładowanie ok.

11. Przyda się poczytać – „Jak to się dzieje, że logo znanego produktu budzi w nas tak silne emocje? „

Zajrzyj do części 2 i części 3


Quo vadis…

3 października 2011

Po wrześniowej przerwie, na podładowanie akumulatorów bez netu i komórki, czas na temat poważniejszy, a mało znany, to i wart przypomnienia. Wracamy więc do orła wojskowego, emblematu Ministerstwa Obrony Narodowej, i po raz kolejny na łamach mojego bloga Krzysztof J. Guzek, który w latach 1992-1994 brał udział w pracach tzw. II Zespołu Ekspertów MON ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”. A przy okazji pojawi się pewna ciekawostka.

Krzysztof J. Guzek
Quo vadis, Wojsko Polskie, quo vadis ?!

Trwa radosna i niczym nieskrępowana tfu-rczość w dziedzinie logomanii. Przez internetowe witryny niczym niegdyś meandrami Narew przewijają się prześmiewcze teksty o cudacznych znakach graficznych na wyrost zwanych „logo”, a z pojęciem tym nie mającymi nic wspólnego. Zagadnienia semantyki w tym zakresie w niezwykle syntetyczny sposób ujął p. Leszek Salomon; warto zatem tamże zajrzeć do linku trochę o ….

Tymczasem fajno jest – i basta ! Wśród owych logosów niewątpliwie królują ministerialne wypociny. By wspomnieć w tym miejscu kuriozalnego orzełka Ministerstwa Gospodarki alw orla tragedia w wersji „low visibility” alw molestowanie orła.

nowe logo Ministerstwa Gospodarki

Jednakże prześmiewcy, nota bene doskonali fachowcy w branży identyfikacji wizualnej, bezpodstawnie czepiają się jednego „logo” – które „logiem” wcale nie jest ! To emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej, nie mający nic wspólnego z anarchistyczną logomanią.

Orzeł (?) Ministerstwa Obrony Narodowej [źródło: Monitor Polski, Nr 14 z 1996 r. – egz. w zbiorach KJG]

Cofnijmy się zatem nieco do historii, gdyż emblemat MON-u to prawdziwy raróg wśród współczesnych, ministerialnych bohomazów.

Twórcy ustawy z 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej przewidzieli możliwość posługiwania się przez ministerstwa własną, specyficzną symboliką – zapewne w trosce o ochronę herbu Orła Białego, godła II Rzeczypospolitej; by nie był on signum byle jakiego urzędowego pisma, lecz by służył sygnowaniu wyłącznie oficjalnych, ministerialnych druków.

W tym trybie wprowadzono w życie specyficzną symbolikę zaledwie dla pięciu urzędów centralnej administracji państwowej (określając każdy z symboli terminem „znak”): dla Ministerstwa Rolnictwa i Dóbr Państwowych, Ministerstwa Przemysłu i Handlu, Ministerstwa Skarbu, Ministerstwa Poczt i Telegrafów oraz Ministerstwa Robót Publicznych.

Znaki ministerstw wprowadzone w 1922 r.: Przemysłu i Handlu (a), Poczt i Telegrafów (b) i Skarbu(c). [źródło: Dziennik Ustaw RP 1922, Nr 112 - kopia w Arch. KJG]

Znaki ministerstw wprowadzone w 1922 r.: Przemysłu i Handlu (a), Poczt i Telegrafów (b) i Skarbu(c). (źródło: Dziennik Ustaw RP 1922, Nr 112 – kopia w Arch. KJG)

W okresie II Rzeczypospolitej do grona wyżej wymienionych ministerstw dołączyło w nieco nieoficjalnej formie jeszcze Ministerstwo Spraw Wojskowych.

Winieta Dziennika Rozporządzeń Komisji Wojskowej Nr 1/1918 [kopia w Arch. KJG]

Oto już w 1918 r. w winiecie urzędowego Dziennika Rozporządzeń Komisji Wojskowej, a więc w czasie określania specyficznej dla odrodzonego Wojska Polskiego symboliki, pojawił się wizerunek oryginalnego, o interesującej koncepcji ideologicznej orła, którego rycinę zamieszczamy poniżej:

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Zwróćmy tu uwagę na niezwykle dynamiczny wizerunek tegoż orła: w koronie zamkniętej, ze wzniesionymi skrzydłami – jakby zrywał się on do wysokich lotów, wydatne łapy z pazurami – jakby wskazujące na jego bojowy charakter, a dodatkowo noszącego na piersi wstęgę z odznaką Orderu Wojennego Virtuti Militari. Czy może być w jakimkolwiek wizerunku polskiego orła tak mocno podkreślona jego siła i bojowość ?!

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Winieta Dziennika Rozkazów Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 5 / 1927 (Kopia w Arch. KJG)

Orzeł ten – nazwijmy go „orłem z VM” widniał następnie w winiecie wydawanego od 1918 r. Dziennika Rozkazów MSWojsk.– po czym na przełomie lat 1929/1930 został w tym miejscu zastąpiony orłem państwowym wg wzoru Prof. Zygmunta Kamińskiego.

Orzeł MON z OW Virtuti Militari - ryc. A. Heidrich 1994, rekonstrukcja barwna KJG. [oryginał w Arch. KJG]

Orzeł MON z OW Virtuti Militari – ryc. A. Heidrich 1994, rekonstrukcja barwna KJG. (oryginał w Arch. KJG)

W trakcie prac II Zespołu Ekspertów MON * ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych RP” niżej podpisany zgłosił wniosek, by Ministerstwo Obrony Narodowej wróciło do swej historycznej symboliki.

Emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej – wewnątrz otoku orzeł MON z OW VM. Projekt 1994 – invenit KJG, delineavit A.Heidrich (rycina w Arch. KJG)

Jednak już dużo wcześniej zaczęły się schody. Oto w październiku 1992 r. na posiedzeniu podkomisji sejmowej ds. rozpatrzenia projektu ustawy o znakach sił zbrojnych RP jeden za światłych p-osłów zadał bulwersujące pytanie: „A co to za bałagan w wojsku ? Na czapkach wojaków trzy różne orzełki, na płachcie sztandaru orzełek państwowy, a na końcu kija [czytaj: głowicy sztandaru] jeszcze inny orzeł ! Dosyć tego bałaganu !!!”

Pozostawmy tą wypowiedź światłego posła bez komentarza, bo zapewne trafił on do sejmu z … partyjnej łapanki, lecz zwróćmy uwagę, że i w blogach niezbyt zorientowani w dziejach Wojska Polskiego prześmiewcy czepiają się polskich orłów wojskowych bo jest ich aż trzy – a obecnie cztery bo doszedł tu orzeł wojsk specjalnych – czyli za dużo !

Polskie orły wojskowe: wojsk lądowych, lotnictwa wojskowego i marynarki wojennej (źródło: Dziennik Ustaw Nr 34 z 1993 r. – egz. w zbiorach KJG)

Polskie orły wojskowe: wojsk lądowych, lotnictwa wojskowego i marynarki wojennej (źródło: Dziennik Ustaw Nr 34 z 1993 r. – egz. w zbiorach KJG)

Lecz tu odpowiedzmy zdecydowanie prześmiewcom: bo taka jest 200-letnia historia Wojska Polskiego, które jest jedyna armią świata nosząca na czapkach jednolity znak – właśnie polskiego orła wojskowego (np. w armii brytyjskiej na czapkach i beretach noszone są metalowe emblematy – badge – poszczególnych pułków). A tradycja to rzecz święta ! Albo jest, albo jej nie ma; a wbrew niektórym prymitywnym żurnalistom i urzędasom – tradycji się nie tworzy !!!

Emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej w kolorystyce KJG – 2011 r. [oryginał ryciny w Arch. KJG]

Wniosek niżej podpisanego o wprowadzenie w życie specyficznej dla MON symboliki został przez Zespół ekspertów MON zaakceptowany, jednakże z powodu zadufania pewnego monowskiego urzędasa (nie podajemy jego nazwiska by nie przeszedł za darmo do historii !) – został on błędnie nazwany „orłem MON”. A wszak jest to emblemat z orłem MON-u !

Skąd jego korzenie ? Otóż on lat temu blisko 200 – w formie przepięknej litografii – na stronie tytułowej „ Rocznika Woyskowego Królestwa Polskiego Na rok 1826”.

Tak więc nie bez powodu Ministerstwo Spraw Wojskowych Drugiej Rzeczypospolitej – w poszukiwaniu własnej symboliki – sięgnęło w 1918 r. do orła ostatnich formacji niepodległego Wojska Polskiego.

Jego pełna, trójwymiarowa forma wieńczy także drzewce sztandarów jednostek WP w czasie Powstania Listopadowego – a pamiętajmy, że wówczas „… wojsko wyszło w pole pod orłami” – bo nie było czasu i pieniędzy na sporządzenie płatów do drzewców sztandarów zwieńczonych owym pięknym, dynamicznym orłem zrywającym się do boju …

Gwoli kronikarskiego obowiązku odnotujmy, iż litograficzny orzeł z tytułowej strony „Rocznika Woyskowego” z 1826 r. nie był przypadkiem – miał on bowiem swoich prekursorów. Na dowód – głowica sztandaru polskiego wojska z okresu Księstwa Warszawskiego

Głowica sztandaru Piątego Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego ( w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie)

Głowica sztandaru Piątego Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego (w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie)

Taki jest właśnie rodowód emblematu Ministerstwa Obrony Narodowej . Jest to więc jedyne wśród ministerialnych logosów, specyficzne signum ministerstwa oparte o historię i tradycje – w tym przypadku Wojska Polskiego. Dlatego w zalewie mega-logomanii o wątpliwej jakości nie powinien być on przedmiotem zabawy dla prześmiewców (!), jak również i przedmiotem krytyki przez fachowców www.officewarriors.pl.

Wspomnijmy w tym miejscu, iż podczas działającego w latach 2004/2005 przy Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej spec-zespołu ds. opracowania projektu nowej ustawy o symbolach Rzeczypospolitej (jest to zupełnie inna, niesłychanie skomplikowana problematyka) był nieformalnie zgłaszany przez niżej podpisanego postulat o powrót do ustawowej koncepcji z 1919 r. możliwości oficjalnego ustanawiania dla poszczególnych ministerstw ich własnej symboliki, z co za tym idzie – legalnego sformalizowania tego procederu. Niestety, prace tegoż zespołu zostały opanowane przez kilku „besserwisserów” – i problem ten ( i nie tylko ten) został w prosty sposób upupiony. I może o to chodziło ? Dziś bowiem widzimy, że w sytuacji braku legalnych procedur istnieje doskonała możliwość łapania w mętnej wodzie bardzo tłustych (!) rybek !!!

Lecz na tym nie koniec niniejszych dywagacji – gdyż tytuł powyższych spostrzeżeń zobowiązuje do ich podsumowania.

Oto jakby na złość świetnym znawcom zasad tworzenia znaków typu „logo” Ministerstwo Obrony Narodowej zafundowało sobie – za jedyne 22 tys. złociszów (dobrze, ze nie Euro !) – własnego logosa w pięknym stylu socrealu, jakby zapominając (?) o posiadaniu emblematu o 200-letniej historii i tradycji.

Logo WP, proj. Andrzej Pągowski

Ciekawe jest tłumaczenie faktu stworzenia owego logosa – bezlitośnie skrytykowanego nie tylko przez fachowców od brandu alw Tajne logo lecz także i przez blogerów, którzy na tym wyjątkowo nieudacznym znaku graficznym nie pozostawili suchej nitki salon24 Niezależne forum publicystów

Onego czasu wśród czarnego luda krążyła opowiastka: „Że kontrolę nad armia ma cywil ? O’key ! Że ministrem został psychiatra – można przeboleć ! Ale po cholerę zabrał on ze sobą do ministerstwa swoich pacjentów ?!!!”

W ta opowiastka wpisuje się wypowiedz monowskiego urzędasa o własnym znaku promocyjnym: „Potrzebujemy go jak każda dobra firma (podr…-KJG) XXI wieku”, zaś autor owego logobzdeta dodaje: „Chciałem stworzyć … logo, które nie kojarzyłoby się militarnymi zadaniami armii .”

I po cholerę ten logos ? Widać, że z nie mamy już Wojska Polskiego – tylko jakąś firmę, która będzie handlować, ale czym ? Bo wojskowy majątek Agencja Mienia Wojskowego już prawie całkowicie wyprzedała …

Jednakże – w świetle innych działań obecnego MON-u – nasuwają się kolejne, niestety pejoratywne wnioski.

Oto oryginalny emblemat Ministerstwa Obrony Narodowej jakiś urzędniczy wykształciuch przerobił na odznakę modo Związek Młodzieży Polskiej ze stalinowskich czasów

Metalowe znaczki: emblemat MON-u z biało-czerwoną szturmówką i znaczek Organizacji Harcerskiej ZMP z okresu głębokiego PRL-u

Metalowe znaczki: emblemat MON-u z biało-czerwoną szturmówką i znaczek Organizacji Harcerskiej ZMP z okresu głębokiego PRL-u

Oto – nie wiadomo na czyj wniosek – Kompania Reprezentacyjna WP występuje oficjalnie wobec przedstawicieli obcych państw nie ze swoim sztandarem  lecz z flagą RP z godłem przytwierdzoną do kija !!!

Kompania Reprezentacyjna WP podczas defilady w Moskwie w 2011 r.

Kompania Reprezentacyjna WP podczas defilady w Moskwie w 2011 r.

W ten sposób Wojsko Polskie, którego zewnętrznym przedstawicielem – co wynika choćby z nazwy – jest właśnie Kompania Reprezentacyjna WP (podr..-KJG) została pozbawiona swojego najważniejszego, tradycyjnego i zaszczytnego znaku, jakim jest sztandar jednostki wojskowej z historyczną dla Wojska Polskiego dewizą: „Bóg, Honor i Ojczyzna” !

Sztandar 1 Pułku Pancernego 1DPanc. PSZ na Zachodzie z dewizą „Bóg Honor, Ojczyzna

Sztandar 1 Pułku Pancernego 1DPanc. PSZ na Zachodzie z dewizą „Bóg Honor, Ojczyzna”

Zauważmy, że we wrześniu 1939 r. na ponad 230 sztandarów jednostek Wojska Polskiego ani jeden nie dostał się w łapy hitlerowskich Niemców (!) – bo jednostka WP, która traciła sztandar natychmiast podlegała niechlubnemu rozformowaniu !

W kontekście powyższych faktów pozostaje jakże przykre stwierdzenie: oto nowy logos MON-u symbolizuje nie Wojsko Polskie – lecz wojsko polskojęzyczne. Bo pozbawione własnej historii i tradycji i pozbawione własnego, zaszczytnego i najbardziej honorowego znaku jakim jest sztandar jednostki wojskowej.

Wojsko Polskie i … wojsko polskojęzyczne …

Wojsko Polskie i … wojsko polskojęzyczne …

Quo vadis, Wojsko Polskie, quo vadis ?!

____________

*) Autor jako członek Stowarzyszenia Miłośników Dawnej Broni i Barwy w latach 1992-1994 brał udział w pracach tzw. II Zespołu Ekspertów MON ds. opracowania przepisów wykonawczych do ustawy z 1993 r. „O znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”.


 

 

 


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi