żuraw na złom?

12 listopada 2010

Jak donosi tvn24, za TV CNBC, LOT wprowadza zmianę… w logo na swoich samolotach, nie żeby zaraz rewolucyjną, choć nie jestem tego taki pewien, ot wywalenie żurawia z logo.

Na ogonie samolotów LOT-u nie będzie już znanego od dziesięcioleci charakterystycznego żurawia. Na samolotach ma być dużo więcej granatu, a malunek będzie sprawiać wrażenie większej dynamiki. TVN CNBC dotarła do projektu nowych barw narodowego przewoźnika, nad którym pracuje zarząd spółki.

znak LOT na samolotach bez żurawia

Żuraw na złom? Niby drobiazg, w końcu to tylko jeden z elementów znaku, ale zastanawiam się czy nie najważniejszy, bo jednak unikatowy i historyczny. Jak na narodowego przewoźnika, to umieszczenie barw narodowych też raczej wygląda na metodę  „upchnijcie gdzieś jak się zmieści”. Może nie warto było ich upychać, w końcu i tak wszyscy wiedzą że nasze. Ciekawe czy zmianie ulegnie też cała identyfikacja. Na razie związkowcy już się buntują, przed taką zmianą.

Zatem nowy będzie wyglądał tak?

znak LOT bez żurawia

Przyznam nieco łyso mi to wygląda. Czy jednak zostanie po staremu tak:

znak LOT dotychczasowy

Przy okazji warto przypomnieć autora pierwszego znaku LOT, czyli znanego nam żurawia, zaprojektował go w roku 1929  Tadeusz Gronowski

znak LOT z 1929 r., autor:  Tadeusz Gronowski

i jest to jeden z, jak to ładnie się dziś mówi, kultowych polskich znaków, obok CPN.

Dla zainteresowanych trochę o historii LOT i znaku – Narodziny Polskich Linii Lotniczych LOT.

Współczesne logo LOT zaczerpnąłem ze strony aviationexplorer.com, ciekawej o tyle że prezentuje wiele znaków linii lotniczych świata.


Co by było gdyby…

10 listopada 2010

Komentarz Marty przy prezentacji znaków ukraińskich miast gospodarzy Euro 2012

o ile wiem, logo Lwowa to po prostu logo Lwowa a nie znak miasta – gospodarza Euro 2012.

zainspirował mnie do zastanowienia „co by było gdyby…”, gdyby nasze miasta gospodarze Euro 2012 nie kombinowały z nowymi logo. Może byłoby tak:

Po lewej wstawione przeze mnie dotychczasowe znaki promocyjne miast, Po prawej znaki oficjalnie wygłówkowane. Patrząc na to moje miksowanie dochodzę do wniosku że  byłoby nie tylko dużo lepiej, nie tylko czytelniej, ale i w zgodzie ze strategiami dotychczasowych znaków promocyjnych miast.

Jedyny problem ma Gdańsk, który jakoś nie dorobił się na razie znaku promocyjnego miasta i kombinuje na różne sposoby, co chwilę inaczej.


Lew czeski i jaja

4 listopada 2010

Dowolność stosowania symboli państwowych przez… instytucje państwem władające i do poszanowania symboli zobligowane, a wpływającą na brak jednorodności w wizerunku tychże, jako jednego państwa, opisywałem już w „Państwo jak korporacja” i paru innych tekstach. Bo mnie to męczy.

Aliści to, co u nas, okazuje się w sumie małym piwem, w porównaniu z Czechami. Oni są specjalistami od piwa, to i nawarzyli sobie. Oto font.cz przynosi próbkę różnych używanych przez ichnie władze przedstawień i modyfikacji herbu małego Czech, tak, tak, oni maja i herb mały i duży. Modyfikacje nie tylko samej tarczy, ale i godła na nich różniaste i z wzorem urzędowym na ogół zgodne „w pobliżu”.

czeski lew

Co artyście (może nawet bardziej decydentowi) w duszy grało na hasło „czeski lew”. Na marginesie – przyjrzyjcie się dokładnie trzem górnym lwom,  w szczególności przyrodzeniu lwa.

przyrodzenie

U pierwszego od lewej jest ok, członek zgodnie z heraldyką sterczy. Dwa pozostałe to kaleki, artyści wykastrowali członka i zostały… jaja, ale jaja.

Co z tej dowolności  wynika? ano to samo co u nas, co żadną pociechą nie jest niestety.

Oprócz prezentacji herbowego mętliku jest też przykład wizytówkowego „bordelu”, jak ładnie określili to na font.cz .  Może warto i nasze bilety wizytowe pokazać i tę radosną twórczość łamaczy… Warto poczytać co sądzą o problemie w komentarzach czescy graficy, ale kto by się przejmował co oni sądzą tam czy tu u nas.

Psy szczekają karawana jedzie dalej.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi