Muji, no name

16 marca 2010

Czy jesteśmy zdani na markowe produkty i marki tak bardzo zdominowały świat, że nie potrafimy wybierać bez tego oznakowania?

Japończycy udowadniają że można żyć bez tych wszystkich marek, a właściwie bez tego namolnego oznaczania marką wyrobów. Koncern Ryohin Keikaku od 30 lat, kiedy to stworzył markę/nie markę Muji, konsekwentnie wciela w życie, w swoich sklepach, zasadę no name .

muji

Chodzi o to, by kupować rzeczy nie dlatego, że są najlepsze, ale dlatego, że są wystarczające. Kupować nie dlatego, że zaprojektował to Starck czy Armani, ale dlatego, że dana rzecz jest mi niezbędna do życia.

Sklepy Muji oferują szeroką gamę różnych produktów, począwszy od artykułów piśmienniczych, papierniczych, poprzez odzież, aż po akcesoria domowe, sprzęt agd i meble.

Na sprzedawanych przez nich produktach nie znajdziemy żadnych oznaczeń markowych ani wskazania projektanta, czyste dane techniczne, jk wymiary czy materiały użyte do produkcji. Pierwszy sklep tej marki w Polsce pod koniec marca zostanie otwarty w Arkadii, centrum handlowym w Warszawie.

Ciekawe jak to zostanie przyjęte u nas? gdzie jeszcze nadal zachłystujemy się, po latach prl, ową markowością, nawet tą udawaną na chińskich podróbkach. A może i u nas przesyt marek da pole trendowi no name i zamiast epatowania się tą czy inną marką, podkręcanego wciskającymi się wszędzie reklamami zaczniemy racjonalnie kupować produkty wedle użyteczności i potrzeb?

Źródła: cytat za domosfera.pl, zrzut ekranu Muji Global


mini przegląd

14 marca 2010

Zaglądam czasem na Design Tagebuch, w poszukiwaniu informacji o nowościach, zaskoczyli mnie ostatnio zmianą własnego logo.

Design Tagebuch logo

Nie wiedzieć czemu skojarzyło mi się ze stareńkim znakiem Dziennika Telewizyjnego TVP, autorstwa Romana Duszka. Logo DTV znalazłem w dość ciekawym, a dalekim od studia tv, aranżu. Zresztą zobaczcie sami na stronie Pan tu nie stał. Gratuluję pomysłu na nostalgię za PRL.

Wracamy do  nowości z obszaru niemieckojęzycznego, na Design Tagebuch:
1. Nowy znak i identyfikacja dla Johannes Gutenberg Universität Mainz (JGU)

Johannes Gutenberg Universitat logo

Na plus.

2. Genewa zmieniła wygląd swojego znaku promocyjnego

Geneve logo

A dla mnie ani poprzedni, ani obecny…. Zerknijcie też na www.

Przeskakujemy na sąsiadów z południa, do Czech.

1. Czeski portal graficzny Font.cz  donosi o przymiarce do redesignu niedawno przecież opracowanego znaku Jihomoravský kraj. Obecne wygląda tak, jak niżej, i fakt faktem, rewelacja to to nie jest.

Jhomoravskykraj logo

Konkursik, jak u nas, na tempa, z nagrodą dla tych co lubią duże cyfry – 50 000 Kč (circa 7645 zł) , a po wygraniu dodatkowe 150 000 Kč, za identyfikację. Termin składania prac – 30 marca br, jakby kto chciał braci Czechów wspomóc.

2. Czescy ilustratorzy maja własną platformę netową. Zamiast logo napis – ILUSTRÁTOŘI nemají logo, tyż piknie.

3. Na stronie Font Fabric kilka fontów free – min. File, Quad, Cube 02, Val

Źródło obrazków: Design Tagebuch i Font


Egypt lazuli

13 marca 2010

Na początku lutego, przed sezonem turystycznym, Egipt pokazał nowe logo promocyjne.

Egypt logo

Fotkę znaku zaczerpnąłem z GL, niestety tamtejsza dyskusja o nim, i tak mikra, zeszła na panienki… no, ale co kto lubi.

Znak nieco zaskakuje kolorem, tym odwołaniem się do lapis lazuli . Stereotypowo postrzegamy Egipt jako piaski, piramidy i palące słońce, zatem umyka nam ów błękit nieba i wody. A jednak jest w tym błękitnym znaku dużo zycia i obietnicy czegoś niespotykanego, co oczywiście dla znaku promocyjnego jest ogromnym plusem. Mamy i współczesny Egipt, nastawiony na turystykę/wypoczynek, jak też symboliczne odwołanie do tradycji i historii w ostatniej literze „t”, w kształcie Ankh, egipskiego symbolu wieczności . Cytując za Travel Trade Gazette:

W skrócie, logo oraz slogan mają przypominać, że Egipt jest nie tylko miejscem początku wielkiej cywilizacji, ale również celem turystycznych podróży. Egipt jest źródłem nowych doświadczeń, bogatych osobistych przeżyć oraz niepowtarzalnych historii do opowiedzenia

Podoba mi się ten pisany znak, świetnie zresztą wykorzystany w filmie promocyjnym umieszczonym na You Tube (niestety nie udało mi się umieścić filmiku tutaj). Warto też zajrzeć na stronę namasteegypt.com by zobaczyć jak znak gra na fotografiach reklamowych. Pierwsze zastosowanie po polsku już jest Egypt.

Więcej w temacie znajdziecie tu: blog.taragana.com, ttg.com.pl, namasteegypt.com

PS. 1. Dzięki wielkie dla Piotra Brudniaka, za wyłuskanie materiałów :)

PS. 2. Tak z ciekawości sprokurowałem wersję czarnobiałą.

egypt logo black-white

Trochę uciekają przewężenia, ale nie powinno być kłopotu. Co zresztą widać na zrzucie ekranowym prezentacji /fragment/ ze strony Egypt.

egypt logo


Tfu(r)czy brief

11 marca 2010

Na wielu forach odbywa się nieomal codzienne bicie  za  „kiepskie logo”. Po większej części słusznie, ale… pewne rzeczy warto rozgraniczyć. Część tak pieczołowicie obsobaczanych znaków została opracowana w stylu  „misie” – znaczy „mi się tak podoba”, jak najbardziej zasługując na baty. Są jednak i takie opracowane na podstawie briefu. I ten fakt, istnienia takowego briefu, jakoś oceniaczom umyka, a rzecz warta zastanowienia. Dlaczego? Oto mam świetny przykład (zaczerpnięty z GL), jako odpowiedź, prawdziwy, krwisty kawałek prozy życia, a może już poezji…, dla przypomnienia – stworzonej jako baza do projektu znaku:

Opis bazowy:
Waga oparta na słoniu (załącznik). Trąba słonia w kształcie węża farmaceutycznego (np. kształt na wzór w logo Wydziału Farmaceutycznego – w załączniku). Na jednej szalce wagi: symbol $ i napis WARTOŚĆ. Na drugiej szalce człowiek na tle EKG (Obrazek) + napis ZDROWIE. Napisy poniżej, powyżej na tle symboli??? – zostawiamy decyzję autorowi. Szalki wagi są w równowadze.

Napis (taki jak w logo Wydziału Farmaceutycznego) w trzech wersjach
1. WARSZAWSKI UNIWERSYTET MEDYCZNY + ZAKŁAD FARMAKOEKONOMIKI
2. UNIVERSITAS MEDICA VARSOVIENSIS + ???? (prześlę później)
3. MEDICAL UNIVERSITY OF WARSAW + DEPARTMENT OF PHARMACOECONOMICS

Wersje kolorystyczne
1. Tło czerwone (jak w godle WUM) + biały słoń i reszta wagi + trąba w kolorze szafranowym (jak w logo Wydziału Farmaceutycznego)
2. Tło czerwone (jak w godle WUM) + szafranowy słoń i reszta wagi + trąba w kolorze szarym (jak w logo Wydziału Farmaceutyczneg
3. Tło szafranowe (jak w logo Wydziału Farmaceutycznego), biały słoń i reszta wagi + trąba w kolorze czerwonym (jak w godle WUM)

Perełka tfurcza, ale może to się da farmakologicznie i bezinwazyjnie leczyć…

Że grafik nie musi podejmować się takich prac? Jasne. Ale niektórzy, poza miłością do sztuki projektowej, najzwyczajniej by coś zjedli i podejmują się kaskaderki. Może to nie jest mocny argument, ale w końcu, podobno, „Klient ma zawsze rację”. O ile ją naturalnie  ma.


    • Translate to:

  • Nowe

  • Tematy

  • Tagi