Na odwyrtkę
14 lutego 2010Restauracja jako laboratorium i teatr jedzenia, jednocześnie, zmysłowa gra sztuki, teatru, fotografii, oświetlenia i muzyki. Jak stworzyć identyfikację dla tej gry artystów rondla pobudzających wszystkie pozostałe zmysły pokazał duński LOOP. Dla tego swoistego przybytku konsumpcji – Madeleines w Kopenhadze – stworzył dynamiczniy projekt znaku oparty na lustrzanym jego odbiciu. Nie należy się więc denerwować, że coś mi się przestawiło, to tak ma być na odwyrtkę.

Projekt zdobył duńską nagrodę Design for 2008/09.
Czy wam to czegoś nie przypomina? Jasne, AOL Olinsa, tyle że osobiście wolę Madeleines w wykonaniu LOOP
PS dla ciekawych tej uczty a będących w Kopenhadze adres:
Madeleines Madteater
Drechselsgade 10
2300 København S
Phone: 33 14 05 55
Przecinek vel apostrof
13 lutego 2010Jak z różnych pozycji i przemyśleń dojść do przecinka? I co ma przecinek, w końcu nie najważniejszy znak interpunkcyjny, sądząc po epistolografii współczesnych Polaków, do logo? Że ma to już pokazał rebranding Empiku, gdzie ów pełni role sygnetu i doskonale czuje się w kontekście całej identyfikacji.

Jako że w tej empikowej wizualności uzasadnienie symboliczne ma duże, to i nie o empik idzie, a zupełnie inny przecinkowy znak, rodem ze szwajcarskiego kantonu Freiburg, o czym poinformował Design Tagebuch.

Znak zaprojektowała agencja MacMac
Za Design Tagebuch: „Die neu geschaffene Bildmarke besteht aus einem Komma, welches als verbindendes Element den Dialog zwischen gleichberechtigten Partnern symbolisieren soll; Staat und Bürger auf Augenhöhe.”, w wolnym tłumaczeniu – symbolizuje jednoczący element jako dialog między równymi partnerami, państwowych…etc. Ładnie brzmi. A może to jednak nie przecinek a apostrof, jak to określił Beat Vonlanthen – „Das Apostroph und das Komma symbolisieren den Austausch zwischen Staat und Bürger auf Augenhöhe: Wir sprechen mit dem Bürger, der Staat nähert sich ihm an” – prezentując logo dziennikarzom? Niby to samo bo jak informuje Słownik Języka Polskiego „apostrof – znak graficzny w kształcie przecinka z prawej strony litery u góry” czyli przecinek na innym etacie.
Jak zwał tak zwał inspirujący okazał się herb kantonu Freiburg, dla niepoznaki przecięty na pół, co podsumował Jean-François Rime w Blick.ch tak: „Wir sind ein halber Kanton geworden!”.

Co do tej inspiracji, to mam wrażenie, że jej drugą częścią była litera „F” z Freiburg, przypatrzcie się dobrze.
W sumie wyszła spójna wizualnie koncepcja identyfikacji, dobrze dizajnersko skrojona, ale pozostaje brak odpowiedzi na ile to siedzi w strategii, no i czy ludzie tą typpograficzność kantonu kupią, bo jednak trochę ona pachnie sztywną urzędowością.
Uff. Teraz alw.pl
12 lutego 2010No to chyba cale to zawirowanie z blogiem, pomaluśku zbliża się do szczęśliwego finału. Ne powiem żebym czuł się komfortowo miotając się najpierw z przenosinami bloga, z jednego serwera na drugi, a właściwie z jego efektami bardziej, bo ciągle coś było nie tak. A jak już po miesiącu udało się zapanować nad całą to rozwichrzoną sprawą, to wyszło że właśnie googiel postanowił przestać wspierać blogi postawione na własnym serwerze. Tyle, że najpierw odciął mi możliwość pisania postów a dopiero potem poinformował, że będzie zmiana. Eh…. Najważniejsze że przejście z Bloggera na WordPress okazało się nie aż tak skomplikowane (w pierwszej fazie), choć przyznaję skorzystałem w drugiej fazie z fachowej pomocy.
No i najważniejsze – blog ma teraz własną domenę, wystarczy wpisać alw.pl
Przy okazji – zaskoczyła mnie przyznam pierwsza miła informacja ze statystyk – dziś od godz. 12.00 było już 270 userów. Bardzo mnie to cieszy naturalnie i dopinguje.
